Sunday, June 17, 2018

Piotr Wyleżoł - Human Things (2018)

Piotr Wyleżoł

Piotr Wyleżoł - piano
Dayna Stephens - tenor & soprano saxophones
Robert Majewski - flugelhorn
Grzegorz Nagórski - euphonium
Michał Barański - double bass
Michał Miśkiewicz - drums
Aga Zaryan - vocals (1)
Grzegorz Dowgiałło - vocals (1)


Human Things

PN 0190295700379

By Jędrzej Janicki

"Human Things" pianisty Piotra Wyleżoła to trzecia w kolejności płyta, która ukazuje się w reaktywowanej serii Polish Jazz. Zbigniew Namysłowski i Kuba Więcek wysoko ustawili poprzeczkę, godnie wpisując się w artystyczne dziedzictwo tego wydawnictwa. Przed Piotrem Wyleżołem stało więc niełatwe zadanie utrzymania tak korzystnej passy. Wydaje się, że sprostał mu naprawdę całkiem nieźle. 

Obok pianisty z Knurowa trzon zespołu stanowi dobrze znana i ceniona sekcja rytmiczna - Michał Barański (kontrabas) i Michał Miśkiewicz (perkusja). Na zdecydowanej większości utworów usłyszeć możemy jednak również dźwięki stworzone przez cenionego amerykańskiego saksofonistę Daynę Stephensa. Otwierająca album tytułowa kompozycja prezentuje charakterystyczną muzyczną wrażliwość wszystkich muzyków, z partiami wokalnymi Agi Zaryan i Grzegorza Dowgiałło dodającymi temu subtelnemu utworowi jeszcze więcej smaku i szyku. Niezwykle ciekawie wypada w tym kontekście improwizowane solo Wyleżoła, w swej strukturze bardzo nieszablonowe i niestandardowe.

Równie atrakcyjne jest "Fatalismus Optymismus", którego początkowe dźwięki perkusji przywodzą na myśl brzmienie legendarnego Arta Blakey’a. Później jednak wątki hardbopowe schodzą na drugi plan, a po świetnych solówkach Wyleżoła (trochę w stylu Oscara Petersona) i Stephensa, następuje bardziej przestrzenna część kompozycji. Blisko dziesięć minut muzyki, które są chyba najciekawszym fragmentem całej płyty. Ciekawie prezentuje się również tęskne "Home", którego niewątpliwą ozdobą jest śliczna partia flugelhornu Roberta Majewskiego. Album kończy "Once Forever", najmocniejszy rytmicznie, jazzowy archetyp, w którym partia solowa Wyleżoła przekonać musi każdego niedowiarka co do jego nieprzeciętnego talentu i umiejętności. 

"Human Things" to płyta bardzo dojrzała i elegancka. Każdy, nawet najdrobniejszy jej szczegół, jest przemyślany i dopracowany. Co więcej, stanowi ona pewną całość, stylistycznie dopracowaną i domkniętą, która w kreatywny sposób realizuje wizję muzyczną lidera. Zapewne nie jest to pozycja, która wejdzie na trwałe do kanonu klasyków polskiego jazzu, na pewno jednak przyniesie dużą dawkę zadowolenia, zwłaszcza odbiorcom o nieco bardziej wysublimowanym guście. Jak świat światem, jedno jest pewne – seria Polish Jazz to gwarancja wysokiej jakości, czego kolejnym dowodem najnowsze wydawnictwo Piotra Wyleżoła.

Friday, June 15, 2018

Mikołaj Trzaska & Seymour Wright - 12.9.16 (2018)

Mikołaj Trzaska & Seymour Wright 

Mikołaj Trzaska - saxophone
Seymour Wright - saxophone

12.9.16

OTOROKU DS105




By Andrzej Nowak

Nasz krajowy VIP sceny muzyki improwizowanej, Mikołaj Trzaska, dość dawno wyrył już swe dumne personalia w skale historii gatunku. Szczęśliwie nic nikomu udowadniać nie musi, w rankingi się nie bawi, zatem ma wystarczająco dużo czasu, by nagrywać nowe, dobre płyty. Tegoroczna nowość fonograficzna z naszym bohaterem w roli głównej ‎to koncertowa rejestracja z londyńskiego klubu Cafe Oto. Co warto zaznaczyć, dostępna jest jedynie w plikach.

Zgodnie z tradycyjnym tytułem dla tej serii wydawniczej, wiemy doskonale, iż jest grudzień 2016 roku. Na wąskiej scenie klubu, obok naszego saksofonisty, angielski kolega po fachu, Seymour Wright. Muzyk, którego znamy z kilku rejestracji, wychodzący na tę scenę zdecydowanie bez jazzowych doświadczeń, od lat skąpany w sonorystyce instrumentu dętego drewnianego. Mistrz subtelnych, głębokich improwizacji, czasami wprost z szeroko rozumianej muzyki współczesnej.

Spotkanie na artystycznej krawędzi noża trwa niewiele ponad 36 minut i mimo że jest jednym utworem, składa się z kilku dość niedługich, ale krwistych dialogów na dwa saksofony (chyba wyłącznie altowe, opis wydawnictwa jest wyjątkowo skąpy). Batalia toczy się na ogół na warunkach Trzaski. Tam, gdzie free jazz spotyka się z free improv i ma większe muskuły.

W tych silnych dialogach wiele zjawisk dźwiękowych przypomina estetyką i stylistyką Petera Brötzmanna. Z jednej strony smakuje ogniem, z drugiej rodzi pytania o intencje i arsenał artystycznych środków wyrazu, pozostających w gestii muzyka. Przyparty do muru recenzent powie, że kupuje tę muzykę. Ambiwalencja natomiast sprowadza się do pytania, czy bezkompromisowość w sztuce swobodnej improwizacji nie bywa czasami przejawem słabości.

Tekst pierwotnie opublikowany na blogu Trybuna Muzyki Spontanicznej.

Thursday, June 14, 2018

Karolina Beimcik – Zorya (2018)

Karolina Beimcik

Karolina Beimcik - voice, violin
Rafał Sarnecki - guitar
Jan Smoczyński - piano
Michał Jaros - double bass
Michał Miśkiewicz - drums

Zorya

MULTIKULTI MTJ 017


By Adam Baruch

This is an ambitious debut album by Polish vocalist/violinist/composer Karolina Beimcik with her new project called "Zorya", which is her interpretation of Polish/Ukrainian Folklore of the ethnic minorities like Boykos, Lemkos and Kurpie people, who maintain their linguistic dialects and traditions. Beimcik is accompanied by four excellent Polish Jazz musicians: guitarist Rafał Sarnecki, pianist Jan Smoczyński, bassist Michał Jaros and drummer Michał Miśkiewicz. The album presents eight tracks (actually the album's artwork lists eight tracks but credits refer to nine tracks, go figure), six of which are traditional tunes and two were composed by Beimcik. The music was recorded by Smoczynski at his excellent Studio Tokarnia, with excellent sonic quality as usual.

In spite of the presence of the Jazz musicians, the music itself has very little to do with the essence of Jazz and is dominated by the Folkloristic themes. The Jazz influences stay mostly in the background and are more ornamentation than the actual quintessence. The basic melodies have, as expected, a strong East European disposition, being all rather melancholic and gloomy, quite similar to each other. The two original compositions, and especially the title track, are much more Jazz oriented and Beimcik performs on them nice wordless vocalese parts in addition to instrumental solos.

The instrumental work by the team is all quite excellent, as appropriate from highly talented musicians of this class. Smoczyński takes most of the accompaniment on his shoulders, staying relatively in the background, Sarnecki adds tasteful guitar embellishments and the rhythm section provides a solid basis for the music, with a few exceptional bass solos by Jaros.

Overall this is another example of the amalgamation between Folklore and Jazz, which seems to be more popular and successful in Poland than anywhere else in recent years. Preservation of ethnic traditions is of course an obligation of any Cultural people, and projects like this one are all important, but some or more successful musically than others. Personally I'd prefer an entire album of music as represented by the two original compositions.

Wednesday, June 13, 2018

Piotr Schmidt w World Orchestra Studio !!!


15 czerwca o godzinie 19.00 odbędzie się wyjątkowy koncert w wyjątkowym miejscu. World Orchestra Studio i Grzech Piotrowski zapraszają na koncert solowy trębacza Piotra Schmidta. Dostępne jest tylko 15 miejsc. Bilety w cenie 100 zł wymagają wcześniejszej rezerwacji.

Wszyscy uczestnicy koncertu na miejscu dostaną specjalne słuchawki, poprzez które będą świadkami improwizowanej twórczości artysty. Niezwykły klimat koncert ten zawdzięczać będzie krystalicznemu brzmieniu wydobywającemu się ze słuchawek w World Orchestra Studio Grzecha Piotrowskiego, przerabianemu dzięki elektronice wykorzystywanej przez artystę na różne sposoby w trakcie aktu tworzenia.

Piotr Schmidt - urodzony w 1985 roku trębacz jazzowy, producent muzyczny, wydawca, lider zespołów, wykładowca w AM w Katowicach oraz w Instytucie Jazzu w PWSZ w Nysie. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach, w której w czerwcu 2016 roku uzyskał tytuł doktora w dziedzinie sztuk muzycznych. Został wyróżniony Nagrodą Prezydenta Miasta Gliwice w dziedzinie Twórczości Artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury (2012) oraz nagrodą Okolicznościową Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013). Piotr Schmidt jest stypendystą University of Louisville, Kentucky, USA 2006, ponadto w okresie debiutanckim w latach 2006 – 2010 zdobył wiele indywidualnych nagród. 

Piotr Schmidt ma na swoim koncie dziewięć wydanych, autorskich płyt, w tym trzy z zespołem Piotr Schmidt Electric Group (Schmidt Electric). Od sześciu lat notowany jest w pierwszej czwórce jako "najlepszy trębacz jazzowy roku" w ankiecie Jazz Top magazynu Jazz Forum. W 2015 roku był trzeci w tej kategorii. Współpracował m.in. z takimi muzykami jak: Walter Smith III, Alex Hutchings, Ernesto Simpson, Grzegorz Nagórski, Dante Luciani, Maciej Sikała, Piotr Baron, Wiesław Pieregorólka, Grzech Piotrowski, Wojciech Karolak, Wojciech Myrczek, Apostolis Anthimos, Marek Napiórkowski, Dominik Wania, Paweł Kaczmarczyk, Paweł Tomaszewski, Kazimierz Jonkisz, czy Michał Barański. Także z artystami popularnej estrady: Krystyna Prońko, Ewa Bem, Kuba Badach, Ten Typ Mes (Piotr Szmidt) i Miuosh. Schmidt jest również właścicielem wydawnictwa SJ Records, które w ciągu sześciu lat istnienia wydało 29 płyt.

Monday, June 11, 2018

Grzegorz Nagórski Euphonium Electric Quartet – The Optimist (2017)

Grzegorz Nagórski Euphonium Electric Quartet

Grzegorz Nagórski - euphonium
Paweł Tomaszewski - keyboards
Michał Barański - bass
Paweł Dobrowolski - drums

The Optimist




SOLITON 738

By Adam Baruch

This is the third album as a leader by Polish Jazz trombonist/composer Grzegorz Nagórski, this time recorded in a quartet setting which features keyboardist Paweł Tomaszewski, bassist Michał Barański and drummer Paweł Dobrowolski. Nagórski plays this time on the euphonium, rather than on his customary trombone, which makes this album quite unique, as euphonium is rarely used as the leading instrument. The album presents six original compositions, all by Nagórski.

The music is actually quite surprising, very melodic and mainstream oriented, but definitely not trivial. Most of the time it sounds very Funky and offers a lot of Grove and Soul hints and to me is reminiscent to the music composed by the great George Duke and Herbie Hancock in their electric periods. Overall it could be described as Jazz-Funk, Jazz-Soul or Jazz Rock Fusion. Nagórski's compositions are all first rate.

The euphonium proves to be, as expected, a very difficult instrument as a leading voice of a quartet, and in spite of the fact that Nagórski handles it very skillfully, it is essentially up to the other musicians to provide most of the harmonic and rhythmic contents, which of course they do perfectly, as expected from the highly professional and talented musicians they are. Tomaszewski's keyboards are an absolute delight and he is definitely as excellent in the electric department as he is in front of the acoustic piano and for some time one of my favorite Polish keyboard players.

Overall this is a very pleasant and musically satisfying album, which at the same time offers an attempt to use an unusual instrument in a Jazz environment. The music should be acceptable to a wide circle of Jazz/Fusion listeners and guaranties a well spent time while listening to this music.

Friday, June 8, 2018

Oleś Brothers & Christopher Dell – Górecki Ahead (2018)

Oleś Brothers & Christopher Dell

Christopher Dell - vibraphone
Marcin Oleś - bass
Bartłomiej Oleś - drums

Górecki Ahead

AUDIO CAVE 2018/005



By Adam Baruch

This is an album by twin brothers: bassist Marcin Oleś and drummer Bartłomiej Oleś, collectively known as Oleś Brothers, who are synonymous with the Polish Jazz since the break of the 21st Century, recorded with German vibraphone virtuoso Christopher Dell, with whom they cooperate since many years. As the title suggests, this album is dedicated to the trio's interpretations of music by the great Polish contemporary Classical Music composer Henryk Górecki. The album presents eleven of Górecki's pieces, performed by the trio, and is appropriately entitled "Górecki Ahead", following the trio's previous album "Komeda Ahead" dedicated to the music of Krzysztof Komeda.

The first public performance of some of the pieces present on this album happened just a day before this music was recorded, during the trio's concert in the Nozyk Synagogue in Warsaw, which was the opening concert of the 4th Singer Jazz Festival, of which I am the Artistic Director. Towards the end of that concert, which presented the material recorded on "Komeda Ahead", I was suddenly notified that I need to go and open another concert in another venue, which would make it impossible for me to properly close the trio's concert. In an instantaneous decision I asked the trio to just go on and play until my return, which they graciously, albeit with some surprise, agreed to, and of course since the Górecki project was to be recorded the next day, they indeed continued the concert playing the music one can now hear on this album. I was then taken by the Chief of Security of the Festival rushing across Warsaw ignoring red lights and travelling against the traffic direction, opened the other concert and safely returned to hear some closing moments of a Górecki piece and then had the pleasure to formally close the concert with the entire audience participating in a standing ovation, which lasted for many minutes.

Of course this album is anything but another typical Jazz-Classical Fusion project. Oleś Brothers and Dell are way beyond the usual triviality and shallowness that often characterizes such projects and their attitude towards the music of other composers, both in the case of Komeda and now Górecki, is to completely absorb and naturally transform their music into a new dimension, which becomes as much theirs as it originally was the composer's. Even in a case when the listener is familiar with the original music, the trio's interpretations take him into a completely new universe, where the original music is completely altered harmonically and rhythmically.

This album is another masterpiece, which expands the Oleś Brothers and Christopher Dell's long list of achievements, which covers the entire rich tapestry of contemporary Jazz, completely ignoring genre borders. The music is demanding and requires attentive listening, but at the same time it is immensely rewarding and aesthetically fulfilling, something that Culture should always strive to do. I feel happy to be able to call these musicians my friends and following their careers has been always an absolutely delightful and educational experience. This album is an absolute must to every sophisticated Jazz, but not only, connoisseur, who looks for deeply emotional and intellectual experience every time music is in the air! Superb stuff!

Thursday, June 7, 2018

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Trio Sefardix - Gliwice, 07.06.2018


Marcin Oleś - kontrabas
Bartłomiej Oleś - perkusja
Jorgos Skolias - wokal

07 czerwca, godz. 20:00, Klub Muzyczny 4Art Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż / 25 zł w dniu koncertu

Po świetnie przyjętym pierwszym albumie Oleś Brothers & Jorgos Skolias kontynuują swoją muzyczną podróż. Nowa płyta "Maggid" ukazała się w roku 2016. Ze względu na już dopięty program ubiegłorocznej edycji projekt zagości w Gliwicach w tym roku. Bo naprawdę warto.

Pierwszy album zespołu powstał z połączenia jazzu z tradycyjnymi pieśniami i motywami muzyki żydów sefardyjskich, zamieszkujących teren Półwyspu Iberyjskiego i wygnanych z Hiszpanii i Portugalii pod koniec XV wieku. Ten materiał była prezentowany również w cyklu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą, jeszcze w starej siedzibie SJC. Podczas pracy nad kolejnym albumem członkowie tria Sefardix rozszerzyli swoje muzyczne poszukiwania na inne tereny basenu Morza Śródziemnego.

Tytuł "Maggid" ma dwa znaczenia.W judaizmie wschodnioeuropejskim to wędrowny kaznodzieja. Jego rola polegała na przybliżaniu nauk rabinicznych przeciętnemu słuchaczowi, a barwne i przystępne kazania trafiały na podatny grunt. Maggid nie był zobligowany do wierności tekstom źródłowym, mógł zatem ubarwiać je własnym doświadczeniem, dowcipem i charakterem. Swoboda w snuciu opowieści pozwalała na poszukiwanie najlepszych możliwych środków interpretacji w dotarciu do słuchaczy. 

Odwołując się do tej terminologii trio Sefardix snuje muzyczną opowieść opartą na wątkach sefardyjskich, nie ogranicza się jednak jedynie do nich, zahaczając o tereny przyległe, opowiada muzyką styku kultur o opuszczeniu, namiętności, tęsknocie, ludzkich dramatach i chwilach radości. To muzyczna podróż przez stulecia, opowiadana przez współcześnie żyjących muzycznych maggidów. Podróż po Europie, północnej Afryce, Bliskim Wschodzie i Bałkanach. Muzyczna fikcja oparta na faktach. Te fakty, to muzyczne wątki judeo-hiszpańskie, berberyjskie, bałkańskie, marokańskie, arabsko-andaluzyjskie, czy wreszcie greckie. To tylko pozornie hermetyczna muzyka. Tak naprawdę jest uniwersalnym językiem instynktownie przyswajalnym przez słuchaczy. W połączeniu z muzyczną wirtuozerią i wielką wyobraźnią artystów daje w efekcie piękne dzieło.

Tuesday, June 5, 2018

FUSK – The Jig Is Up (2018)

FUSK

Tomasz Dąbrowski - trumpet
Rudi Mahall - bass clarinet
Andreas Lang - bass
Kasper Tom Christiansen - drums

The Jig Is Up

WHYPLAYJAZZ 043



By Adam Baruch

This is the fourth album by the European Jazz quartet FUSK, led by Danish drummer/composer Kasper Tom Christiansen, which also includes for the first time Polish trumpeter Tomasz Dąbrowski, and founding members: German bass clarinetist Rudi Mahall and Danish bassist Andreas Lang. The album presents ten original compositions, all by the leader.

Christiansen and Dąbrowski cooperated and recorded together many times in the past and therefore the fact that Dąbrowski joined the quartet is only natural, replacing German saxophonist Philipp Gropper, who was a member since the inception of the quartet. Although the music of FUSK is first and foremost a reflection of Christianson's compositions, the presence of Dąbrowski changed the internal balance and the overall sound of the quartet, taking it slightly back towards the American Jazz tradition and the early Free Jazz explorations of the late 1950s and early 1960s. Of course it is only one of the many aspects of this music as a whole and FUSK retains all its European Jazz qualities, but at the same time pays tribute to the Free Movement innovators.

As usual, the music is based on highly complex and yet wonderfully melodic themes, which Christianson so ably creates, which in turn provide ideal platform for the quartet members to develop their individual and collective statements. The beautiful bass clarinet/trumpet double parts are one of the highlights of this album, as both Dąbrowski and Mahall are able to keep an almost "romantic" form of dialogue between them, which is intriguing without being aggressive. Lang and Christiansen are a highly sensitive and technically fabulous rhythm section, which is standing shoulder to shoulder with the two soloists, participating equally in the process of group improvisation and mutual creation.

The scope of the compositions, and as a result the scope of the music presented on the album is very diverse, which creates an element of tension with the listener not sure as of what to expect next. The music movies in and out between the improvised and precisely composed parts, often several times within the same track, with the rhythmic parts changing from no time to almost swinging time in an blink of an eye. However a blissful and relaxed feeling of order and coherence is present at all times and the music never falls apart in spite of its intricacy.

For an experienced Jazz connoisseur this album is a lecture of Jazz, and especially Free Jazz history, delightfully illustrated by the music. Not surprisingly it is a wonderful piece of music, which should be enjoyed by as many listeners as possible and another milestone in Christiansen's path, which is one of the most consistently excellent on the burgeoning European Jazz scene. Hats off, again, Maestro!

Monday, June 4, 2018

Jazztival Ustroń 2018 !!!


Zapraszamy na drugą edycję JAZZTIVALU, który odbędzie się dniach 22-23 czerwca w Ustroniu i 24 czerwca w Goleszowie.

22 czerwca 2018, godz. 19:00
Ustroń, Angel's Steak & Pub
MATUSIK & GHOSTMAN 

Grzegorz Lulek i Piotr Matusik to artyści, którzy wspólną pracę rozpoczęli w 2013. Grzegorz jest absolwentem Uniwersytetu Śląskiego na Wydziale Artystycznym. Swoją podróż muzyczną rozpoczynał od gry na saksofonie, aby po 20 latach odkryć swój niepowtarzalny talent wokalny. Śpiewając, posługuje się językiem brzmiącym jak mieszanka dialektów z różnych stron świata, choć w rzeczywistości nie zna żadnego z nich. Traktuje to jako dar, możliwość wyrażania przeróżnych emocji. Brak ograniczeń słowem czy wyuczonym tekstem pozwala mu na ogromną wolność ekspresji. W swojej muzyce łączy elementy jazzu oraz afrykańskiej, indyjskiej i arabskiej muzyki ludowej. Ghostman podczas każdego występu eksperymentuje, odkrywając wciąż nowe środki ekspresji.

Piotr Matusik to utalentowany pianista i kompozytor, absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu w klasie prof. Wojciecha Niedzieli. W 2014 roku wydał debiutancki album "Tribute To Chick Corea", który otrzymał wiele znakomitych recenzji. Projekt współtworzyli Dariusz Ziółek (bas), Adam Buczek (perkusja) i Jakub Chojnacki (saksofon). W 2016 roku Piotr zwyciężył w konkursie kompozytorskim organizowanym w Belgii w ramach B-Jazz 2016 International Contest. Spośród 73 zgłoszeń to właśnie kompozycja zatytułowana "Eternal July" spotkała się z największym uznaniem jury konkursu.

Koncerty duetu Ghostmana i Matusika przepełnione są emocjami, można podczas nich usłyszeć inspiracje muzyką artystów takich jak Richard Bona, Chick Corea, Sting, Bobby McFerrin czy Leszek Możdżer oraz wielu innych, jednak program koncertów to wyłącznie autorskie kompozycje duetu.


23 czerwca 2018, godz. 19:00
Amfiteatr Ustroń 
Mysteries Lab oraz GRZECH PIOTROWSKI "One World" feat. Mustapha El Boudani

Mysteries Lab - ich muzyka to niezwykła mieszanka tego, co w jazzie i fusion najlepsze, a sami jako swoje inspiracje przedstawiają tak wielkie nazwiska jak Hiromi Uehara, Vijay Iyer, Now vs Now, czy Nerve. Zespół łączy style muzyczne takie jak glitch, jazz, ambient, djent. Każdy utwór to inna opowieść, próba pobudzenia wyobraźni słuchacza w kierunkach dotąd nieznanych, nieodwiedzanych. Grupa wystąpi w składzie: Aleksander Zabłocki - piano / Jan Wierzbicki - bass / Tomasz Mądzielewski - drums.

Grzech Piotrowski – kompozytor, saksofonista, producent muzyczny, aranżer. Artysta balansujący na krawędzi muzyki filmowej, klasycznej, jazzu, etno, roots, otwartej improwizacji. Ukończył prestiżowy Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie saxofonu. Twórca World Orchestra Grzech Piotrowski. Projekt One World jest kameralną odsłoną World Orchestra. Prezentuje muzyczne inspiracje artysty, których doświadcza podczas swoich podróży. Wyszukuje wybitne osobowości muzyczne i zaprasza do wspólnej improwizacji. Wkrótce na rynku pojawi się drugie wydanie płyty "One World II".

Gościem specjalnym Grzecha Piotrowskiego tym razem będzie Mustapha El Boudani, który urodził się w tradycyjnej, wielodzietnej rodzinie Nomadów i pochodzi z południowej części Maroka, z wioski M'Hamid El Ghizalne, która znajduje się u wrót piasków Sahary i wysokich wydm zwanych Erg Chigaga (erg oznacza wydmę). Jest wokalistą, gitarzystą i bębniarzem. Gra na kastanietach – karkabat oraz tańczy. Podczas koncertu muzyk prezentuje tradycyjny, autentyczny folklor oraz muzykę saharyjską graną w obecnych czasach (tu - gitara elektryczna). 


24 czerwca 2018, godz. 19:00 
Goleszów Etno-Chata Topolej 
Skład Niearchaiczny

Muzycy Składu Niearchaicznego pochodzą z Beskidów, z Lalik, Żywca, Jeleśni i muzyką tego regionu przesiąkali i głównie nią się inspirują. Znają się od dawna. Grali przy rozmaitych okazjach, spotykali się w różnych zespołach (Besquidians, Kapela Wałasi, Karpatia), wiosną 2016 r. na potrzeby pierwszych potańcówek dudziarskich potrzebowali tylu zespołów z dudami, żeby starczyło przynajmniej do północy, więc skrzyknęli się i zrobili parę starych numerów żywieckich - trochę po nowemu, a trochę tradycyjnie. 

Muzyka ich regionu wykonywana była niegdyś przez dudziarza i skrzypka, dziś nazywanych składem archaicznym. Niearchaiczność składu grupy to nie tylko szersze instrumentarium, ale przede wszystkim dowód na to, że muzyka beskidzkich Mistrzów to ciągle żywy twór, który można świadomie rozwijać i wzbogacać. Ich Mistrzowie to przede wszystkim Kapela Byrtków i ich muzyka dudziarska okolic Pewli Wielkiej.

Skład Niearchaiczny zauważono na Mikołajkach Folkowych 2016, a nagrodzono "Złotymi Gęślami" na Nowej Tradycji 2017. W lipcu 2017 roku wystąpili też na festiwalu world music "Czech Music Crossroads", który poprzedza legendarny "Colors of Ostrava".W skład zespołu wchodzą: Marta Matuszna – Wejchenig – skrzypce, śpiew, Stanisław Bafia – altówka, śpiew, Przemysław Ficek – dudy, piszczałki, Rafał Bałaś – kontrabas, śpiew.

Saturday, June 2, 2018

kIRk - Ich Dzikie Serca (2018)

kIRk

Antonina Nowacka - vocal
Olgierd Dokalski - trumpet, flute
Paweł Bartnik - electronics
Filip Kalinowski - turntables, effects

Ich Dzikie Serca

FUNDACJA KAISERA SÖZE 2018

By Piotr Wojdat

Po dłuższej, trzyletniej przerwie, z nową płytą wraca zespół kIRk. Poprzedni album wydany nakładem Asfalt Records i zatytułowany "III" zrobił na mnie duże wrażenie i chyba wciąż pozostanie tym ulubionym w dotychczasowej dyskografii grupy. "Ich Dzikie Serca" jest jednak kolejnym szczeblem ewolucji, który artyści z dosyć dużą łatwością pokonują. 

Za punkt wyjścia do stworzenia tego dzieła być może kIRk obrał sobie ostatni utwór na na poprzednim albumie, gdzie za znaczącą rolę w budowaniu narracji i klimatu była odpowiedzialna Antonina Nowacka. Jej głos, podobnie jak brzmienie trąbki i fletu Olgierda Dokalskiego, czasami silnie kontrastują z gęsto utkanymi elektronicznymi dźwiękami, które generują Paweł Bartnik i Filip Kalinowski. Częściej jednak współgrają z mrocznymi wizjami zawartymi w brzmieniu o charakterze syntetycznym. Właśnie najnowsza płyta bardziej dobitnie to pokazuje niż poprzednia.

kIRk to zespół, który na przestrzeni lat, chyba od "Mszy Świętej w Brąswałdzie", ma to coś, czego wiele zespołów może im pozazdrościć. Chodzi tu o własny styl oraz pomysł na muzykę, które nie są zdeterminowane podziałem na gatunki i nurty. Muzycy z pewnością tworzą historie, które można odnosić do dzieł literackich w rodzaju "Jądra ciemności" Josepha Conrada - o czym zresztą przeczytamy w zapowiedzi jednego z ich koncertów i pod czym sam mogę się podpisać. Zapewne inspirują się też muzyką elektroniczną czy industrialną. Ale dokładają też do tego tygla element improwizacji, przy okazji zderzając futurystyczne wizje z ludzką wrażliwością. W przeciwieństwie do "III", które było oparte na wyraźnych i niekiedy bardzo rytmicznych beatach, "Ich Dzikie Serca” jest albumem o mniej namacalnej narracji. Jest ona jednak silną stroną i tego wydawnictwa, ale żeby do niej dotrzeć i się w niej głębiej zanurzyć, trzeba więcej czasu.

Przyznam, iż pierwsze odsłuchy nowej płyty kIRka nie były dla mnie jasnym sygnałem, że oto mamy do czynienia z dziełem przepełnionym emocjami, nad którymi unosi się psychodeliczno-fantastyczna aura. Warto jednak wsłuchać się bardziej wnikliwie w to, co tym razem mają do zaproponowania członkowie grupy, by udać się w muzyczną podróż pełną wrażeń i licznych zwrotów akcji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...