Thursday, November 26, 2020

Paulina Porszke Ensemble - Addaptacja - premiera nowej płyty


Paulina Porszke - instrumenty klawiszowe, wokal
Weronika Kulpa - wiolonczela
Jan Jarecki - instrumenty klawiszowe
Aleksander Kamiński - saksofon sopranowy
Michał Jan Ciesielski - saksofon tenorowy
Filip Arasimowicz - kontrabas
Maksymilian Kreft - perkusja

Formacja Paulina Porszke Ensemble to autorski projekt Pauliny Porszke, który współtworzy grupa utalentowanych trójmiejskich muzyków aktywnie udzielających się w jazzowym i pozajazzowym środowisku muzycznym. Większość z nich stanowią absolwenci gdańskiej Akademii Muzycznej. Zespół powstał na początku roku 2019 i w tym samym czasie rozpoczął przygotowania do wydania debiutanckiego albumu.  Ma już na swoim koncie kilka udanych koncertów, między innymi w ramach Wtorkowego Klubu Jazzowego organizowanego przez katowicki NOSPR

Muzyka, którą prezentuje zespół kompozytorki, ma zarazem charakter emocjonalny i konceptualny, na granicy improwizacji jazzowej i muzyki klasycznej. Głos jest w niej traktowany instrumentalnie i w żaden sposób nie góruje nad resztą zespołu. Jak podkreśla liderka, istotne jest dla niej wykorzystanie indywidualności i wyobraźni każdego z członków grupy poprzez pozostawienie im dużej dozy twórczej swobody w ramach otwartej improwizacji. Inspirowana współczesnymi technikami kompozytorskimi, muzyka zespołu odbiega od rozwiązań stereotypowo kojarzonych z jazzem i bliska jest awangardzie. Jednocześnie pomimo współczesnego i poniekąd surowego brzmienia, jest to muzyka melodyjna, posiadająca elementy impresjonistyczne. Debiutancka płyta będzie miała swoją premierę 27 listopada 2020 roku.

Paulina Porszke - kompozytorka, aranżerka, pianistka, wokalistka. Absolwentka gdańskiej Akademii Muzycznej w klasie kompozycji i aranżacji prof. zw. dr hab. Leszka Kułakowskiego. Jest laureatką konkursów pianistycznych i wokalnych. W 2017 roku zdobyła III miejsce oraz Nagrodę Publiczności na X Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim im. Krzysztofa Komedy w Słupsku. Jej kompozycje wpisują się przede wszystkim w estetykę jazzową, autorka nie boi się jednak eksperymentować i swój język muzyczny rozwija dodając np. elementy folku czy muzyki klasycznej. Sam proces tworzenia jest dla niej bardzo ważny i stanowi siłę napędową dla jej muzyki. Poza zamiłowaniem do szeroko pojętej muzyki jazzowej i klasycznej, autorka pisze i komponuje także piosenki soulowe i R'n'B oraz współpracuje z wokalistami, tworząc czy aranżując dla nich utwory.

Monday, November 23, 2020

Yumi Ito - Stardust Crystals (2020)

Yumi Ito

Yumi Ito - vocals
Izabella Effenberg - vibraphone
Jakub Dworak - bass
and others

Stardust Crystals

UNIT 4946


By Adam Baruch

This is an album by Polish (Mother) - Japanese (Father) (resident in Switzerland) vocalist / composer / lyricist Yumi Ito, recorded with an international eleven piece band, which also includes Polish (resident in Germany) vibraphonist Izabella Effenberg and bassist Jakub Dworak. The album presents eight original pieces, all composed and arranged by Ito, six of which feature her lyrics (in English) and two are instrumentals.

The music is multi-layered and utilizes complex instrumental arrangements, which from the very onset of the album clearly state that this is a serious and extremely elaborate piece of music. The overall sound is strongly influenced by contemporary Chamber Music, featuring a unique lineup of vocals, string and woodwind trios, harp, vibraphone and a bass/drums rhythm section, which only very rarely can be found within the Jazz idiom. Ito brilliantly utilizes the many hidden possibilities of such a large ensemble to beautifully ornament and enhance her vocal parts, keeping the instrumental parts somewhat in the background behind her vocals and yet fully audible for the listener to enjoy their wonderful support.

Ito presents an entire spectrum of vocal abilities, which includes recitation, singing lyrics, improvising using vocalese, etc. all tastefully and masterly executed with great respect to the entire framework of her compositions and the vocal tradition, which is truly cross-genre, but always perfectly aesthetically rounded. The instrumental work by the ensemble members is all superb, and although there is relatively little soloing per se, there are multiple mini-solo parts of delicate nature. But more importantly the ensemble work, which is by all means demanding, is perfectly executed, full of mutual respect and fragile interplays, including the rhythm section wonderfully chronometric, but highly imaginative support.

Overall this is a superbly composed and executed piece of Artistic music, which is a true joy to listen to, a uniquely genuine and mysterious kaleidoscope of sounds and ideas that is mind-boggling and utterly relaxing at the same time. This is definitely one of the most interesting albums that arrived on my desk in 2020. You certainly made good young Lady! Hats off!

Saturday, November 21, 2020

Sławek Janicki - Favorite Duets (2019)

Sławek Janicki

Sławek Janicki - double bass
David Moss - vocal, percussion (1)
Nicola Hein - guitar (2)
Mark Feldman - violin (3)
Peter Brötzmann - tenor saxophone, tarogato (4)
Kazuhisa Uchihashi - guitar (5)
Jerzy Mazzoll - bass clarinet (6)
Sainkho Namtchylak - vocal (7)


Favorite Duets

MÓZG FOUNDATION 2019

By Andrzej Nowak

Sławek Janicki, kontrabasista, z pewnością jeden z dwóch najbardziej charakterystycznych dla "Muzyki z Mózgu" artystów, na krążku o wszystko mówiącym tytule "Favorite Duets", prezentuje siedem improwizacji (jedna studyjna, sześć koncertowych), poczynionych w latach 2017-2019 z muzykami, których szczególnie ceni i lubi. Po kolei będą to: David Moss, Nicola Hein, Mark Feldman, Peter Brötzmann, Kazuhisa Uchihashi, Jerzy Mazzoll i Sainkho Namtchylak. Odsłuch całości zajmie nam 44 minuty i 9 sekund.

Zaczynamy od duetu z Davidem Mossem, który używa głosu i perkusjonaliów. Masywne pizzicato kontrabasisty i równie wyraziste wyczyny wokalisty, który początkowo wydaje dźwięki scatem lub techniką, która zdaje się być do niego bardzo zbliżona. Na granicy melorecytacji, z całym bagażem historii improwizowanych dźwięków wprost ze strun głosowych Phila Mintona. W dalszej części utworu dostajemy także garść preparacji na strunach kontrabasu i ekspresyjnych instrumentach perkusyjnych. Drugi duet z gitarą elektryczną - od startu smyczka, który kaleczy struny, do tego post-elektroniczny pomruk gitary, szukającej sprzężeń i przepięć energetycznych. Posmak zbuntowanego industrialu, wszystko czynione na dużej dynamice. Kontrabas brzmi, jakby łyknął dużą porcję prądu.

Czas na spotkania z legendami! Trzecia historia, najdłuższa, to duet Janickiego z amerykańskim skrzypkiem Markiem Feldmanem. Ten drugi od początku rusza w frywolny, jakże swobodny taniec po gryfie. Melodyjne podrygi, w których zwoje wplata się także lekkie, kontrabasowe pizzicato. Wszystko wszakże znów dzieje się w tempie godnym najlepszych sprinterów. Przed upływem trzeciej minuty do gry wchodzi dobrze naoliwiony smyczek i zaczyna się jazda zasadnicza. Muzycy nie unikają imitacji, skrzypek często sięga po semickie frazy. Kontrabas łapie moc, skrzypce nie gubią taneczności, a całość improwizacji nabiera post-barokowego przepychu. 

Dwie sekundy przerwy, a na scenie pojawia się sam Peter Brötzmann. Ma w ustach saksofon, który po ułamku sekundy brzmi jednak jak… tarogato! Kontrabas podaje adekwatną dynamikę, a dęciak zaczyna słać śpiewne, krzykliwe podmuchy gorącego powietrza, rzeklibyśmy Peter like Peter. Muzycy zdają się być jednak dalecy od rozwiązań, jakich moglibyśmy się spodziewać - bystro tłumią emocje, szukają chwilowego uspokojenia. Smyczek definitywnie łagodzi obyczaje, a nam nie pozostaje nic innego, jak uznać ten fragment improwizacji za jeden z bardziej spokojnych i wyważonych w wykonaniu Niemca, nawet w ujęciu dalece historycznym.

Powracamy do duetu z gitarą pełną prądu, wzmacniaczy i przetworników dźwięku. Masywne pizzicato, które szybko znajduje wsparcie w ołowianym smyczku i gitara, która zdolna jest uczynić tu wszystko. Pulsuje, drży i szeleści. Śle delikatne flażolety i pokrzykuje niczym dęciak. Uchihashi po paru minutach brzmi już jak mała orkiestra i wydaje jednocześnie kilka pasm fonii bardzo różnej proweniencji. Posmak post-industrialu, ambientu, zwinnej psychodelii, a wszystko na tle kontrabasu traktowanego smyczkiem, który sieje artystyczne spustoszenie. 

Tuż potem, u boku Janickiego staje kolejny bohater epoki "Muzyki z Mózgu", Jerzy Mazzoll. Wieczni przyjaciele plotą ciekawą meta balladę, wzbogacaną od czasu do czasu bystrymi okrzykami bardzo swobodnej, acz kontrolowanej improwizacji. Wreszcie finał płyty z głosem kobiecym, jedynym w swoim rodzaju. Piękna klamra spinająca świetnie skonstruowany dramaturgicznie zestaw duetów. Sainkho zdaje się być lekka jak puch, acz groźna jak tygrysica. Sławek i jego smyczek - zdystansowani, pewni siebie, melodyczni i punktualni. Zmysłowa rozmowa kobiecego głosu z męskim tembrem kontrabasu - o życiu i innych istotnych zjawiskach wszechświata.

Tekst pierwotnie opublikowany na blogu Trybuna Muzyki Spontanicznej.

Friday, November 20, 2020

Janczarski & Siddik 4tet - Contemplation (2020)

Janczarski & Siddik 4tet

Borys Janczarski - tenor saxophone
Rasul Siddik - trumpet, flute
Michał Jaros - double bass
Kazimierz Jonkisz - drums

Contemplation

FOR TUNE 0147

By Adam Baruch

This is a live recording at the Warsaw 12 on 14 Jazz Club by the quartet co-led by Polish Jazz saxophonist Borys Janczarski and veteran American trumpeter Rasul Siddik, with Polish bassist Michał Jaros and veteran drummer Kazimierz Jonkisz. Together they perform seven pieces, six of which are Jazz standards and one is an original composition by Siddik.

The album offers a warm and authentic club atmosphere but the music is all strictly within American mainstream boundaries and is completely predictable. This is a third recorded collaboration between Janczarski and Siddik released on the For Tune label, all of which follow the same well established pattern of Bebop oriented music making, which has hardly changed in the last 70 years or so.

As for the performances, despite the fact that Siddik has a well earned reputation of playing with some very important American Jazz names in the past, his playing here (and on the two other a.m. albums) is very shaky and unimpressive, Janczarski is much more vigorous but not really notable and only the excellent rhythm section is up for the job, especially Jaros whose bass parts are the absolute highlights of this album.

Overall this music might have been nice to listen to at the club while enjoying a drink, but has no lasting value beyond that. At least the music is well recorded by Tomasz Pierchała, the club owner and persistent Warsaw Jazz scene activist.

Thursday, November 19, 2020

Polski Piach - Południe - premiera nowej płyty

Patryk Zakrocki - small acoustic guitar, stomp box, percussion (4)
Piotr Mełech - bass clarinet
Kuba Falkowski - bean pods, mouth harp, voice, percussion
Hubert Zemler - balafon (7)

Polski Piach to zespół uruchomiony przez Patryka Zakrockiego, czerpiący z tradycji pierwszego bluesa, pustynnego transu i rozwijający własny język, którego temperatura wynika z rodzimego krajobrazu, natury polskich rzek, zachmurzonego nieba. Muzycy wywodzą się z warszawskiego środowiska improwizatorów, kręgu LADO ABC. Kuba Falkowski jest artystą skupionym na idei performance'u. Obecnie do składu dołączył na basetli Piotr Domagalski znany ze składów Marcina Maseckiego. Projekt Polski Piach bada pokrewieństwo i zasadność upodobnień między piachem delty Missisipi, Sahary i wiślanych łach. Pierwsza płyta zespołu - "Południe" - ukaże się 21 listopada 2020 r.

Patryk Zakrocki (ur. 1974 r. w Warszawie) - muzyk, improwizator, kompozytor, artysta dźwiękowy. Obecnie gra w duecie SzaZa i z gitarzystą Marcinem Olakiem, na skrzypcach lub altówce, oscylatorze i elektrycznej mbirze, zmienia melodyjki w starych pozytywkach i współtworzy dwa wyjątkowe projekty własnego pomysłu: Gabinet Masażu Ucha Wewnętrznego i Kino Dźwięku.

Zakrocki zajmuje się muzyką kameralną, elektroakustyczną i szeroko pojętym słuchowiskiem. Dyryguje zespołami improwizatorów oraz sam improwizuje i komponuje. Opublikował 12 albumów płytowych, w tym dwa solowe. Jest autorem muzyki do spektakli teatralnych i filmów fabularnych, animowanych, dokumentalnych, krótkometrażowych i niemych. Wśród tych ostatnich znalazły się etiudy studenckie Romana Polańskiego, filmy eksperymentalnie Themersonów i animacje lalkowe Władysława Starewicza. Autorska ścieżka dźwiękowa napisana do obrazów, poza licznymi pokazami w Europie, była do tej pory prezentowana w Stanach Zjednoczonych, Islandii, Urugwaju, Chinach i Japonii.

Patryk Zakrocki organizował cykl koncertów Galimadjaz, współtworzył "Inwazję dźwięku" w Zachęcie, prowadził znany ze słuchowisk Zakład Produkcji Dźwięku. Jako improwizator występował z Pawłem Szamburskim, Fredem Frithem, Kazuhisa Uchihashi, Tetuzi Akiyama, Norbertem Kubaczem, Raphaelem Rogińskim, Michałem Górczyńskim, Noelem Ackchote, Paulem Brodym, Alanem Bernem, Maciem Morettim, Hubertem Zemlerem, Michaelem Zerangiem i wieloma innymi wybitnymi muzykami.

Tuesday, November 17, 2020

Quartet Next - Dutiful Dissent (2019)

Quartet Next

Dan Phillips - guitar
Dave Rempis - saxophones
Krzysztof Pabian - bass
Hamid Drake - drums

Dutiful Dissent

LIZARD BREATH 755491150245



By Adam Baruch

This is an album by the American ensemble called Quartet Next, led by guitarist/composer Dan Phillips and including saxophonist Dave Rempis, legendary drummer Hamid Drake and Polish (resident in the US) bassist Krzysztof Pabian. The album presents eight original pieces, seven composed by Phillips and one co-credited to all four members of the quartet.

Philips records prolifically in the last few years with his trio, quartet and the Chicago Edge Ensemble, all of which include also Pabian on bass. Drake is also a member of Chicago Edge Ensemble, which already recorded a couple of albums. His music is mostly within the Free Jazz/Improvised Music idiom, although strong Fusion elements are also present. The music on this album is also a mixture of Free Jazz and Fusion riffs, which serve as breaks between the lengthy improvised passages. Despite the seemingly total freedom, the improvisations fall exactly within the tonal structures defined by the compositions.

Rempis, a well respected member of the Chicago Jazz/Improvising Music scene, is a significant addition of fresh energy and variety and his playing expands the music into uncharted territory, taking the focus away from the guitar, which balances the overall sound of the quartet. His playing is a wonderful example of coherence and inner calmness, which keep the music well organized, but still open and far reaching.

Phillips plays superbly, as usual, with traces of early Fusion but very open to exploring new ideas, sounds and techniques. On this album his playing is less dominant, mostly due to the space he allows for Rempis, and their dialogues are absolutely fascinating. Pabian and Drake provide the quartet with an excellent basis, always precisely on time and highly imaginative. Their work during the many relaxed/quiet moments on this album is truly superb.

Overall this is a beautiful piece of music, relaxed and contemplative, which although firmly belonging to the Improvising Music idiom, is one of the most gentle, introspect and delicate manifestations of that genre. In many respects this is, for me, the most perfect album Phillips created so far and listening to this music is nothing short of pleasure incarnate. Kudos indeed to you, sir!

Sunday, November 15, 2020

Dominik Wania - Lonely Shadows (2020)

Dominik Wania

Dominik Wania - piano

Lonely Shadows

ECM 2686





By Adam Baruch

As astonishing as this might sound and in complete contrast to his extensive recording legacy and the hurricane-like ascent to the position of top Polish Jazz piano chair during a record time of just over a decade, this is only the second album as a leader by pianist/composer Dominik Wania and of course his debut album as a leader for the prestigious ECM label.

Some twelve years ago (2008) my friend, the great Polish Jazz bassist Bronisław Suchanek, sent me a duo album he recorded with a young and anonymous Polish pianist, who was over the pond in Boston getting his Master of Music degree there. The name of the young pianist was Dominik Wania and the album was "Sketch In Blue", and the rest is history as far as I am concerned. I was immediate smitten with Wania's playing and followed his development ever since, listening carefully to every recording he made over time and of course tried to hear him perform live whenever I could.

The modern Polish Jazz has known many remarkable pianists over the last six decades, who contributed to the development of the local scene. Some of them became famous and made many important recordings, others exploded with youthful brilliance only to disappear soon after without a trace. Each and every one of them had his idiosyncratic language and style of course, some being closer to the American Jazz tradition, other searching for new ways of expression. But in retrospect the arrival of Wania changed the rules of the game entirely, in view of his total originality.

Wania studied Classical Music and Jazz Music of course, but he managed to create a completely innovative amalgam of all musical traditions, which is uniquely his own. His fellow musicians attest to the fact that playing alongside Dominik is like being transferred into another state of mind and parallel universe, which is exactly my observation from hearing him perform live. He is every bit there playing with the rest of the band and yet at the same time he floats in the stratosphere high above everything else that is happening on the stage. But of course solo piano performances are something altogether different...

About a year before Wania recorded the music for this album he recorded another solo piano album called "Twilight" with his interpretations of music composed by the great Polish composer Zbigniew Preisner, which strangely was almost completely overlooked upon its release. Although diametrically different from the music on this album, since it was completely pre-composed, Wania's interpretations soar high and above the basic melody lines and create a completely new entity (see my review of that album), and as such in some respects is spiritually quite related to the music presented herein.

This album presents eleven improvised pieces by Wania, characterized by a remarkable humility, fragility and minimalism. Every stroke on the keyboard counts and every pause matters. Wania manages to create a complete universe of sound and silence, which is mesmerizing and magical. The music escapes standard genre classification and could be considered as much Classical as Jazz, being both and none at the same time. Using spontaneously improvised music for this project, Wania managed to create something that might sound completely "composed" to the listener, as a result of its wonderfully coherent structure, tonality and intrinsic continuity. This sublime ability is just one of Wania's trade secrets, which turn him into a wizard he truly is.

Of course this music reflects only some of the many facets of the phenomenon called Wania, since his recorded legacy portrays him in many diverse settings, but nevertheless it fully depicts his originality. No other piano player on this planet plays music the way he does, which of course can be said about just a handful of musicians.

As corny as it might sound this is a truly wonderful album, probably one of the most penetrating and enlightening creations of the last decade, which once again proudly shines in the aging ECM catalogue. People love to crown artists as "the next thing", in most cases completely out of proportions, but Wania undoubtedly is an Artist of the future, even though he already offers a glorious legacy as of today. He undoubtedly embodies the European aesthetics more accurately and broadly that most of his peers and the prospect of hearing more of his music in the future is one of those things that make life worth living.

Saturday, November 14, 2020

Yumi Ito - Stardust Crystals - premiera nowej płyty w Unit Records


Yumi Ito - wokal, kompozycje
Marina Tantanozi - flet 
Sam Barnett - saksofon altowy 
Enrique Oliver - saksofon tenorowy, klarnet basowy
Victor Darmon - skrzypce
Hugo Van Rechem - altówka 
Jo Flüeler - wiolonczela
Esther Sévérac - harfa 
Izabella Effenberg - wibrafon, array mbira, krotale 
Kuba Dworak - kontrabas 
Phelan Burgoyne - perkusja

"Stardust Crystals" - tak zatytułowany jest nowy album mieszkającej w Szwajcarii, mającej polskie i japońskie korzenie, wokalistki i kompozytorki Yumi Ito. Płyta ukaże się 20 listopada 2020 r. nakładem wytwórni Unit Records.

Album nagrany został we współpracy z Swiss Radio SRF Kultur, z udziałem 11-osobowego zespołu muzyków z ośmiu krajów. Osiem własnych kompozycji Yumi Ito oferuje niepowtarzalny koloryt, zachwyca subtelnością i oryginalnością. Wydawnictwo łączy w sobie regionalną różnorodność pochodzenia zaangażowanych w jego stworzenie artystów, pozwalając im odnaleźć wspólny muzyczny język, w którym doszukać się można wpływów neoklasycznego art-popu, nawiązań do progresywnej muzyki elektronicznej i oczywiście klasycznie jazzowego brzmienia. Nagrane na płycie utwory powstawały w okresie dwóch lat po wygraniu przez Yumi Ito Montreux Jazz Vocal Competition. Inspirowane osobistymi doświadczeniami stanowią rodzaj muzycznego dzienniki z życia artystki.

Friday, November 13, 2020

Przemysław Chmiel Quartet - Witchcraft (2020)

Przemysław Chmiel Quartet

Przemysław Chmiel - tenor & soprano saxophones
Mateusz Gramburg - piano
Piotr Narajowski - double bass
Michał Szeligowski - drums

Witchcraft

FSR 2020/16


By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz saxophonist/composer Przemysław Chmiel, recorded in a quartet format with pianist Mateusz Gramburg, bassist Piotr Narajowski and drummer Michał Szeligowski. The album presents eight original compositions, all by Chmiel.

The music is modern Jazz, very open and yet firmly based on melodic themes, which are clearly stated and returned to throughout each of the tracks. The music is well behaved despite being highly spirited, often pretty minimalist and charmingly hesitant, creating a feeling of anticipation and searching. Each of the tunes offers a process of dynamic development, changing in intensity and volume, sometimes more than once within one tune, which makes things certainly interesting and blissfully different. The most interesting facet of the music is the fact that it certainly does not sound like typical Polish Jazz, successfully avoiding the melancholic/sentimental traps, but also not succumbing to the dreaded American Jazz derivatives, which in itself is a major success.

The album is dominated by the performances by the leader, which is hardly surprising under the circumstances, but all the members of the quartet get ample opportunity to show their chops. Chmiel's youthful energy and courage is immediately obvious and his improvisational skills shine throughout the album's duration. Perhaps not yet fully achieving a personal/identifiable voice, he is definitely a highly interesting and already unique player, with considerable potential.

Gramburg manages also to show some highly unusual approach and his contributions add a massive spicing to the proceedings, which would have probably been much less successful without him. His wonderful sensitivity and ability to play around with the dynamics and intensity of his touches on the keyboards make me immediately want to hear more of his playing, hopefully soon. Narajowski, who is an excellent bassist and a pillar of stability and precision, is in charge of the quartet's "swinging" stability. Szeligowski plays over zealously at some points, which might have been corrected by lowering the drums in the mix, but overall does a splendid job and shows that drums can be as fascinating as any other instrument.

Considering that these are young and relatively little experienced players, the fact that they manage to create such a sophisticated and complex music together is awe inspiring. Kudos to the FSR label, which usually releases live recordings by much more prominent names, for issuing this debut album, which of course is well deserved. The recording quality of the music could have been better, but all things considered this is surely one of the most interesting Polish Jazz debut albums released in 2020 and a nice whiff of fresh air. Well done!

Wednesday, November 11, 2020

Nikola Kołodziejczyk feat. Tomasz Dąbrowski/Samuel Blaser/AUKSO - Suite For Trumpet, Trombone And String Orchestra (2018)

Kołodziejczyk feat. Dąbrowski/Blaser/AUKSO

Nikola Kołodziejczyk - conductor
Tomasz Dąbrowski - trumpet
Samuel Blaser - trombone
AUKSO Chamber Orchestra

Suite For Trumpet, Trombone And String Orchestra



NOWA BRAMA PRO MUSICA 2018

By Alek Jastrzębski

W morzu gatunków i stylów muzycznych od czasu do czasu udaje się napotkać płytę, zwinnie wymykającą się wszelkim konwencjom i próbom generalnej systematyzacji. I nawet kiedy po kilku pierwszych utworach rodzi się w naszej głowie pomysł na przypisanie wydawnictwa do jakiegoś konkretnego gatunku, to kolejne kompozycje bez ostrzeżenia porywają nas na zupełnie inne wody. Nie są to jednak wody ani wrogie, ani niebezpieczne. Za to pełne są harmoniczych skarbów i miłych niespodzianek.

Do takich płyt należy "Suite For Trumpet, Trombone And String Orchestra" Nikoli Kołodziejczyka, będąca godną następczynią "Chord Nation" i "Baroku Progresywnego". I tak jak dwie poprzednie płyty kompozytora, tak i opisywane wydawnictwo stanowi zupełnie odrębny muzyczny ekosystem. Nie ma tu miejsca na powtórki czy trzymanie się sprawdzonych, schematycznych rozwiązań. Kołodziejczyk jest niestrudzonym poszukiwaczem nowych muzycznych smaków. Łączy je odważnie, czasem wręcz brawurowo, zawsze jednak z wdziękiem i finezją. Daje tym samym muzyce wolność, ukazując jej nieskończony potencjał i możliwości, nierzadko pozostawiane za kurtyną gatunków i stylów.

Największe wrażenie wywarło na mnie jednak to, w jaki sposób kompozytor i pianista przekłada dynamikę i moc kwintetu jazzowego na orkiestrę smyczkową i dwóch solistów. Sprawia to, że w żadnym momencie nie możemy być pewni tego, co za chwilę usłyszymy. Ta niepewność jednak ani przez chwilę nie irytuje, a wręcz pociąga. Bez wątpienia ogromna w tym zasługa "chemii" i wzajemnego zaufania, jakie zrodziło się między orkiestrą AUKSO, solistami Tomaszem Dąbrowskim (trąbka) i Samuelem Blaserem (puzon) oraz dyrygentem i kompozytorem Nikolą Kołodziejczykiem. Wątpię, że bez tego możliwe byłyby dwie niezależne, improwizowane linie jazzowego walkingu, grane przez dwa kontrabasy jednocześnie, które możemy usłyszeć w utworze "Free Radicals", czy powierzenie orkiestrze roli, odgrywanej zwykle przez sekcję rytmiczną zespołu jazzowego - chociażby w "Reunion". To samo tyczy się przekazania odpowiedzialności za ruch harmoniczny w "Elegii o 20 VII" w ręce fantastycznej kontrabasistki Barbary Oruby, której muzyczne wybory determinują brzmienie całości.

W tym miejscu warto wspomnieć, że album jest zapisem koncertu z łódzkiego Klubu Wytwórnia, co sprawia, że do ciekawych pomysłów kompozytora i wzajemnego zrozumienia między wykonawcami dołącza magia sali koncertowej, pobudzająca wyobraźnię improwizatorów i ogólny feeling pozostałych muzyków. Może wynika to z tego, że jestem fanem płyt koncertowych i samych koncertów, ale odnoszę wrażenie, że utwór taki, jak choćby "Gestural Improvisation", będący kompozycją z gatunku "guided improvisation", tworzoną na żywo przez zespół na podstawie zdefiniowanych wcześniej gestów dyrygenta, nie wybrzmiałaby z taką samą mocą i uczuciem w hermetycznych warunkach studyjnych. 

"Suite For Trumpet, Trombone And String Orchestra" jest jak nieoczekiwana podróż, wyrywająca nas z marazmu codzienności - otrzeźwia, wyostrza zmysły, rozbudza wyobraźnię i niemożliwą do zaspokojenia chęć poznawania. Stanowi też subtelne przypomnienie o tym, że muzyka istnieje również (a może przede wszystkim?) poza granicami gatunków i że warto się poza te granice wybierać. Dlaczego? Wystarczy odtworzyć płytę - czeka tam na nas godzina i 13 minut kreatywnych odpowiedzi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...