Friday, December 9, 2016

Jerzy Małek – Forevelle (2016)

Jerzy Małek

Jerzy Małek - trumpet
Dominik Kisiel - keyboards
Krzysztof Łochowicz - guitars
Andrzej Święs - bass
Sławomir Koryzno - drums
Maciej Kądziela - alto saxophone (3)

Forevelle


KAYAX 103

By Adam Baruch

This is the seventh album as leader by Polish Jazz trumpeter/composer Jerzy Małek, recorded in a quintet setting with keyboardist Dominik Kisiel, guitarist Krzysztof Łochowicz, bassist Andrzej Święs and drummer Sławomir Koryzno. Saxophonist Maciej Kądziela guests on one track. Together they perform seven original compositions, all by Małek.

The music is typical melodic mainstream Jazz, full of distinctive Polish Jazz characteristics, like melancholic ballads, Slavic folkloristic harmonies and the overall atmosphere of poignancy, even on the up-tempo numbers. All the seven originals are solid compositions, elegant, well structured and aesthetically pleasing, especially so the ballads, which seem to be Małek's forte.

The execution is also top notch, with evident class and talent displayed by the musicians involved. Małek is an excellent trumpeter, with steady clear tone and brilliant phrasing, and his playing is a great example of the classic approach to Jazz trumpet, which is sadly not very appreciated these days. Kisiel plays beautiful piano lines both on the acoustic and electric instruments, contributing several nice solos and supporting the leader amicably. Łochowicz is a mystery as I could only hear him on one tune and there he was so back in the mix that he was totally lost. Święs, a veteran and brilliant bassist, is one of the top Polish players and every recording featuring his talents is already ahead just by his presence. Koryzno plays also very well, supporting the steady rhythmic patterns with confidence and skill, staying respectfully in the background.

Overall this is a classic mainstream album, which features superb tunes and excellent execution, which should make every Jazz connoisseur in the world happy. There is no innovation or groundbreaking here, but not every Jazz album has to be about these elements. Playing solid, excellent mainstream Jazz like the one here is still Art.

Thursday, December 8, 2016

Zbigniew Namysłowski Quintet - Polish Jazz-Yes! (2016)

Zbigniew Namysłowski Quintet

Zbigniew Namysłowski - alto, soprano & sopranino saxophones
Jacek Namysłowski - trombone
Sławek Jaskułke - piano
Paweł Puszczało - bass
Andrzej Święs - bass
Grzegorz Grzyb - drums


Polish Jazz-Yes!

PN 0190295930271

By Krzysztof Komorek

Wrzesień tego roku przyniósł niespodziankę w postaci nowego tytułu kultowej serii wydawniczej Polish Jazz. Jako numer 77 ukazała się płyta kwintetu Zbigniewa Namysłowskiego "Polish Jazz-Yes!", a jej premiera miała miejsce dokładnie w dniu 77 urodzin muzyka. Znakomitemu saksofoniście towarzyszą: Jacek Namysłowski na puzonie, Sławek Jaskułke na fortepianie, Grzegorz Grzyb na perkusji oraz basiści Paweł Puszczało i Andrzej Święs, którzy podzielili się udziałem w nagraniach mniej więcej po połowie. 

Dziewięć nowych utworów autorstwa lidera zespołu odwołuje się w znacznej większości do ludowych źródeł, przede wszystkim do folkloru góralskiego. To oczywiście nie pierwszy taki przypadek w twórczości Namysłowskiego. Już wcześniej mogliśmy przecież znaleźć w karierze tego wybitnego artysty niezwykle udane podobne odniesienia czy też kooperacje koncertowe i płytowe z twórcami ludowymi. 

Trzeba przyznać, że kompozycje zaskakują bogactwem pomysłów i rozwiązań. Każda dostarcza moc wrażeń, począwszy już od samych zagadkowych i wieloznacznych tytułów. Najciekawiej dla mnie wypadły "Chór z gór" z pulsującym basem i świetnym solem fortepianu oraz "Abra-besqua" z orientalnymi nawiązaniami. W pamięć zapada również "Nie O’krzesany", w którym następujące po sobie solówki poszczególnych instrumentów, a także cały utwór, puentowane są zabawnym zakończeniem. Wreszcie bardzo oryginalnie zabrzmiał kończący płytę "Jako tako", a uwagę przykuwa zwłaszcza góralski zaśpiew saksofonu i puzonu na początku utworu. 

Z muzyków – obok samego lidera – wypada wyróżnić Jacka Namysłowskiego oraz Sławka Jaskułke, którego już dawno nie słyszałem w tak wybornej formie. Tradycyjnie seria przyciąga edytorską starannością i bogatymi materiałami dodatkowymi. "Polish Jazz-Yes!" zawiera dwa obszerne teksty towarzyszące: wywiad ze Zbigniewem Namysłowskim przeprowadzony przez Jerzego Szczerbakowa oraz esej o płycie autorstwa Tomasza Szachowskiego. Mam nadzieję, że ta niezwykle udana reaktywacja legendarnej serii jest zapowiedzią i początkiem jej kontynuacji.

Wednesday, December 7, 2016

Ignacy Wiśniewski Trio – Jazz Shirim (2016)

Ignacy Wiśniewski Trio

Ignacy Wiśniewski - piano
Adam Żuchowski - bass
Paweł Osicki - drums

Jazz Shirim

WOOD AND MOOD 0001




By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by young Polish Jazz pianist/composer Ignacy Wiśniewski, recorded in a trio format with bassist Adam Żuchowski and drummer Paweł Osicki. The album presents seven original compositions, all by Wiśniewski, that were originally created for a theatre production about the Jewish Community in Gdansk before and during the WWII. The Hebrew word "shirim" means songs.

The music is an ambitious amalgam of melodic modern mainstream and free form improvisation. The pieces start with a clearly stated melody, followed by much less restrained improvisations, which are also very diverse rhythmically. The compositions are therefore just frameworks that are filled up by the improvised parts. This is definitely a very unusual and bold musical statement, which is also quite listenable in spite of its complexity and sincerity.

The trio performs as a very tight unit, responding attentively to each other and complementing each other's statements. Although there is a lot of space and freedom in this music, the trio members are closely coupled at all times, which produces a wonderful effect of group cohesiveness. Sometimes music created for theatre or cinema has no independent existence, but this music definitely holds the floor on its own, being completely relevant in its minimal form, which of course speaks greatly of its qualities. It does not make any artistic compromises or attempts to be more acceptable and it manages to fascinate and create a lot of tension for the attentive listener, which happens relatively rarely.

Overall this is a very impressive debut, and although the music was recorded a while ago, it's good to see it finally released, as it certainly deserves to be heard. Serious Jazz connoisseurs should enjoy this music in full. Wholeheartedly recommended!

Tuesday, December 6, 2016

Jazz Dobry Nad Dolinką - koncert formacji Jachna/Tarwid/Karch


By Piotr Wojdat

10.11.2016 Warszawa
Służewski Dom Kultury

Wojciech Jachna - trąbka
Grzegorz Tarwid - instrumenty klawiszowe
Albert Karch - perkusja

Zaledwie nieco ponad miesiąc po premierze "Sundial II", czyli drugiej płyty długogrającej w dorobku tria Jachna/Tarwid/Karch, miałem okazję skonfrontować wrażenia związane z odsłuchem albumu z tym, co grupa ma do zaprezentowania na żywo. Byłem ciekaw, czy muzyka zabrzmi podobnie jak na zarejestrowanych dotychczas wydawnictwach, czy też może będzie rozwinięciem tej i tak już bardzo ciekawej artystycznej idei swobodnej jazzowej kameralistyki. Jak to jednak często w życiu bywa, rzeczywistość okazała się nieco bardziej złożona, a zarazem niezwykle interesująca. Zanim jednak przystąpię do zrelacjonowania tych frapujących wydarzeń, w kilku słowach przedstawię okoliczności związane z samym koncertem.

Trębacz Wojciech Jachna, pianista Grzegorz Tarwid oraz perkusista Albert Karch zawitali ze swoim świeżym materiałem do Służewskiego Domu Kultury w Warszawie. Miejsce to z pewnością pomogło w pełni wybrzmieć muzyce zaprezentowanej przez trio tego listopadowego wieczora. Nowoczesne wnętrza oraz usytuowanie obiektu w pobliżu lubianego przez mieszkańców Mokotowa i Ursynowa Potoku Służewieckiego, umożliwiły pełniejszy odbiór przekazu autorów "Sundial II". Nie zabrakło też rozluźniającego elementu humorystycznego. Jeszcze chwilę przed koncertem okazało się, że pierwsze trzy rzędy są zarezerwowane dla... członków tamtejszej spółdzielni. Informowały o tym karteczki pozostawione na krzesłach. Zwykli słuchacze, jak np. niżej podpisany, musieli się zadowolić miejscami w dalszych rzędach. Bareizmy wiecznie żywe - podszedłem więc do całej sytuacji z przymróżeniem oka. 


Żarty żartami, najważniejsze jednak, że warunki do wysłuchania muzyki były bardzo dobre. Co prawda nie wiem, jak to wyglądało z perspektywy sceny, ale również i artyści zdawali się być w pełni skoncentrowani na tym, co ma się wydarzyć za chwilę. A działo się naprawdę dużo. Dowodem tego stanu rzeczy jest fakt, że trio zaprezentowało zarówno nagrania z debiutanckiej płyty, jak i premierowy materiał. Muzycy podeszli jednak do tematów z otwartymi głowami i zamiast kurczowo trzymać się obranej stylistyki i konceptu, pozwalali sobie na więcej. Szczególnie brylowali tutaj Albert Karch i Grzegorz Tarwid, którzy pomimo młodego wieku, nie tylko pokazali ogromne umiejętności, ale też zaprezentowali się jako w pełni ukształtowani artyści. O ile w grze pianisty i perkusisty była pewna doza szaleństwa i ekwilibrystyki, o tyle Wojciech Jachna zdawał się być tą postacią, która wyznacza kierunek działania całego zespołu. Spełniał funkcję spoiwa, był bardziej powściągliwy od kolegów, ale w partiach solowych również wychodził poza wypracowane motywy.

Koncert tria Jachna/Tarwid/Karch z pewnością mógł się podobać. Muzyka była bardziej dynamiczna od tego, co znamy z płyt, choć też znowu nie tak bardzo odległa od studyjnego konceptu. Był to zatem jazz swobodny, ale też i melodyjny. Coś dla fanów swobodnej kameralistyki, która z każdą niemal minutą nabierała nowego kolorytu i takiego też znaczenia. Sądząc po reakcjach widowni, pomysł artystyczny formacji przypadł do gustu także i postronnym słuchaczom. A tych, jak się okazało w trakcie konferansjerki poprzedzającej koncert, była większość. Skoro zatem okoliczni mieszkańcy docenili występ autorów "Sundial II", tym większe słowa uznania należą się bohaterom tego listopadowego wieczoru.

Sunday, December 4, 2016

Marek Napiórkowski Sextet – Trójka Live (2016)

Marek Napiórkowski Sextet

Marek Napiórkowski - guitars
Henryk Miśkiewicz - alto saxophone, bass clarinet
Adam Pierończyk - tenor & soprano saxophones
Krzysztof Herdzin - piano, flute
Robert Kubiszyn - bass, double bass
Paweł Dobrowolski - drums


Trójka Live

POLSKIE RADIO 1914

By Adam Baruch

This is a live album recorded at the Polish Radio Studio Three by Polish Jazz guitarist/composer Marek Napiórkowski. The recording captures Napiórkowski in a sextet setting with some of the absolute top Polish Jazz payers: saxophonists Adam Pierończyk and Henryk Miśkiewicz (who also plays on bass clarinet), pianist Krzysztof Herdzin (who also plays flute), bassist Robert Kubiszyn and drummer Paweł Dobrowolski. They perform six original compositions, all by Napiórkowski.

The music is a superb example of modern mainstream Jazz, which combines excellent compositions with perfect execution. Based on beautiful and masterly woven melodic themes, full of romanticism, melancholy and typical Polish mystery, the tunes presented here have been masterly arranged for the sextet by Herdzin, who is celebrated for his ability to create wonderful sonic structures, which are elaborate and highly sophisticated but sound remarkably pleasing.

The lineup selected by Napiórkowski ensured a truly marvelous performance, with all the musicians involved having plenty of opportunity to play extended and expressive solos. The leader delivers his usual, slightly Fusion oriented strings of pearls on his electric guitar, which are, as always, dazzling. He also uses the acoustic guitar no less effectively. The saxophonists have plenty of opportunities to play heartwarming solos, the bass clarinet and flute provide nice atmospheric layers, the piano keeps the harmony together and leads the way and the excellent rhythm section takes care of the pulse, always perfectly on time.

However, the individual performances are only pieces of the puzzle, which, when combined together, creates a much stronger and more satisfying whole. This is one of the best mainstream Jazz ensemble albums I came across lately, which proves that mainstream Jazz can be fulfilling and sophisticated, if talented and dedicated musicians are involved. The arrangements and the team work present here are a classic example of contemporary mainstream Jazz perfection.

As if all this wasn't enough, the album is also beautifully recorded and considering the fact that this is a live recording, the quality is even more remarkable. Overall this is a superb modern mainstream album, which offers beautiful compositions and perfect execution, and which should satisfy even the sternest connoisseurs and bring joy to all true Jazz lovers. Hats off!

Saturday, December 3, 2016

Maciej Kądziela feat. Grzech Piotrowski – The Taste Of The World (2016)

Maciej Kądziela feat. Grzech Piotrowski

Maciej Kądziela - alto & soprano saxophones
Grzech Piotrowski - tenor saxophone
Artur Tuźnik - piano
Johannes Vaht - double bass
Olle Dernevik - drums



The Taste Of The World

MULTIKULTI MPJ 014

By Adam Baruch

This is the second album by young Polish Jazz saxophonist Maciej Kądziela, recorded in a quartet setting with pianist Artur Tuźnik and Swedish rhythm section: bassist Johannes Vaht and drummer Olle Dernevik. Polish saxophonist Grzegorz Piotrowski guests on two tracks. The quartet was formed in Copenhagen, where these musicians studied together at the local Music Academy and summarizes Kądziela's experiences during his stay in Denmark. The album presents ten original compositions, all by the leader.

The album immediately strikes the listener as a mature and serious offering, which presents Kądziela playing with remarkable fluidity and confidence, completely uncommon among Jazz musicians of his age group. The rest of the quartet members stand shoulder to shoulder with the leader, supporting him amicably and intelligently all the way through. Beautifully lyrical piano by Tuźnik, solid and virtuosic bass layer keeping the music on solid ground at all times by Vaht and explosive but always at the right measure percussive ornamentation by Dernevik are an excellent examples of what team work is all about.

The music is typical modern European Jazz, dancing elegantly on the verge of mainstream melodic lines and free vistas, creating a wonderful tension and keeping the listener on edge throughout the entire duration of the album. The melodic layer tends to be filled with typical Polish melancholy, but the energetic performances by the musicians save it from being overtly lethargic. Some Scandinavian elements are also clearly audible, which of course makes perfect sense considering the quartet's lineup and common history. Some references to the compositions of Krzysztof Komeda and the playing of John Coltrane are inevitable, but those are subtle and Kądziela will soon find his very own original voice as a composer and saxophonist.

Overall this is a most impressive album, full of wonderful playing, searching and experimenting, as appropriate for Jazz. Definitely one of the best Polish Jazz releases so far in 2016, and beyond. Hopefully more of such splendid music will follow suit in not too distant future. I can't wait already!

Friday, December 2, 2016

The Beat Freaks - Leon (2016)

The Beat Freaks

Michał Starkiewicz - guitar
Tomasz Licak - saxophone, bass clarinet
Paweł Grzesiuk - bass
Radek Wośko - drums

Leon

GATEWAY MUSIC 2016


By Krzysztof Komorek

Lubię odkrywać nowe rzeczy, dostawać coś niespodziewanego, nieoczekiwanego. Takie miłe zaskoczenia od samego początku serwowała mi płyta The Beat Freaks. Nowy zespół? W zasadzie tak. Kiedy jednak spojrzymy na współtworzących go muzyków, będziemy mieli pierwszą niespodziankę. Tomasza Licaka oraz Radka Wośkę znają i poważają fani jazzu, nie tylko w Polsce. Michała Starkiewicza i Pawła Grzesiuka także nietrudno skojarzyć - chociażby z koncertowych występów z artystami z najwyższej półki, choć nie zawsze z tej jazzowej. The Beat Freaks nie są więc składem anonimowym. Skąd natomiast wziął się "Leon"? Album miał być w założeniu hołdem oraz próbą ocalenia twórczości mitycznego barda czasów gwałtownej industrializacji Leona Kokakiewicza. Zafascynowanego maszynami innowatora i wizjonera. Postaci, o której nie poczytamy sobie w przepastnych zasobach internetu, choćby z tego powodu, że nikt taki nigdy nie istniał. 

Dziewięć chwytliwych kompozycji zepołu wyróżnia pierwszoplanowa rola saksofonu i klarnetu Tomasza Licaka, wspomaganego w solowych partiach gitarowymi popisami Michała Starkiewicza - inicjatora powstania projektu. Bas i perkusja nie pchają się na pierwszą linię, ale potrafią zaznaczyć swoją obecność. Chociażby w utworze „Solaris” kapitalnie poprowadzonym przez Radka Wośkę z solówką i fantastyczną zmianą rytmu w okolicach połowy utworu. Czy też w tanecznym "Pod nóżkę" z chwytliwym, rozkołysanym basem urozmaiconym dyskusją gitary i saksofonu. Uwagę przykuwają jeszcze spokojne, balladowe "Bright Eye" i "Ludowo", który po "ludowe" inspiracje sięga niekoniecznie w stronę naszych rodzimych okolic. 

Płyta niespodziewanie raczej lekka – niespodziewanie, bowiem duńskie doświadczenia połowy składu sugerowałyby raczej mocno improwizowany repertuar. Za to wymyślona i zagrana z dużą klasą. Zdecydowanie zachęcająca do sięgania po jazz. Mam nadzieję, że The Beat Freaks znajdą jeszcze kiedyś kolejne ślady działań Leona Kokakiewicza i podzielą się nimi ze światem. 

Wednesday, November 30, 2016

PSM – Lis (2016)

PSM

Łukasz Poprawski - alto saxophone, bassoon
Jan Smoczyński - Arp Odyssey, Roland Jx-3p,
Michał Miśkiewicz - drums, Roland Spd-sx

Lis



TOKARNIA 005

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz trio PSM, which comprises of saxophonist Łukasz Poprawski, keyboardist Jan Smoczyński and drummer Michał Miśkiewicz. It presents eleven original compositions, five of which were co-composed by Poprawski and Smoczyński and six were co-composed/improvised by all three members of the trio. The album was recorded at the Studio Tokarnia, which is owned by Smoczyński, who also engineered the recording.

The music is very difficult to classify, as it elegantly avoids any specific genre, perhaps due to the unique sound of the synthesizers, which dominates it. Smoczyński plays the classic analog synthesizer ARP Odyssey (or perhaps the new Korg reissue) and the vintage Roland JX-3P synthesizer, which were popular in the 1970s and 1980s (respectively), but are rarely used today. Listeners used to Smoczyński playing the piano will find his playing here completely different of course. Large parts of the music seem to be improvised, with the saxophone exploring the usual melodic plane while the synthesizer adds weird mechanical/industrial pulsing background.

Overall the music is completely unique on today's Improvised Music scene, incorporating elements of New Wave, Krautrock and other synthesizer oriented Rock movements from the 1980s transported thirty plus years forward in time towards today and overdubbed with almost Free Jazz saxophone improvisations. Of course my feeble attempt to describe this music verbally should be simply replaced by listening to the music.

The overall result is intriguing and certainly unusual, but is definitely not easy to listen to, except for very open-minded and patient listeners. The synthesizers sound definitely weird and uninviting and their combination with the solo saxophone work on top is challenging. The rhythmic pulse provided by the drums keeps the music on track, and enables the listener not to loose track, but does not ease the effort needed to follow the music. Of course all the individual performances are absolutely top notch.

Personally I admire Jan's and his colleagues' vision to make such a bizarre and challenging album, but I am afraid it will by way overhead of the average listener, even on the advanced and well educated Polish scene. Hopefully at least some people will find this album deserving their attention, as it is definitely worthy. As usual Jan proves he is one of the most interesting musicians/personalities on the Polish scene, who deserves to be followed closely.

Tuesday, November 29, 2016

Light Coorporation – 64:38 Radio Full Liv(f)e (2016)

Light Coorporation

Mariusz Sobański - guitar
Paweł Rogoża - tenor saxophone
Mariusz Gregorowicz - vibraphone
Krzysztof Waśkiewicz - bass
Miłosz Krauz - drums

64:38 Radio Full Liv(f)e


RER LC05

By Adam Baruch

This is the fifth album by the excellent Polish ensemble Light Coorporation, led by guitarist Mariusz Sobański. This lineup of the ensemble features also saxophonist Paweł Rogoża, vibraphonist Mariusz Gregorowicz, bassist Krzysztof Waśkiewicz and drummer Miłosz Krauz. The album was recorded live in the Polish Radio studio in Poznan, which is named Krzysztof Komeda Studio after the Godfather of Polish Jazz, who made his early recordings there. The ensemble performs seven original compositions, all composed by the leader.

The music presents reworked versions of compositions that previously appeared on the ensemble's first and third albums and completely improvised pieces credited to all five members of the ensemble. This album definitely marks a shift towards improvised music, taking the ensemble further away from their initial Progressive Rock and Fusion image. This constant chameleonic ability to change the musical approach has been one of the greatest assets of Light Coorporation since their inception.

Although instrumentally limited only to five instruments, the ensemble creates wide and diverse sound structures. The addition of the vibraphone (Gregorowicz is the only new member of the ensemble who did not appear on any of the previous albums) changed the overall sound significantly, bringing it even closer to traditional Jazz sound. I have no idea if Sobański was influenced by the presence of the vibraphonist Jerzy Milian as a member of the early Komeda combos, when he decided to add vibraphone to this new lineup, but whatever the reason was, it had a major influence on the overall result.

As already stated above this album emphasizes Free improvisation, which constitutes a major part of the music. However, the music is still very coherent and based on composed parts, which enables the listener to follow up the developments without getting lost within the havoc that is often projected by Improvised Music projects. Some basic riffs and electric guitar parts go back to the Fusion idiom, but everything here is more hinted than explicitly stated, which of course makes life interesting for the listener.

Overall this is another superb release by Light Coorporation, which is surely one of the most interesting, unconventional and sadly underrated ensembles active in Europe today. The album was released again on the prestigious British ReR label, which consistently supports the band. I wholeheartedly recommend to open-minded listeners to investigate this album, as well as the previous releases by Light Coorporation, as they all are still completely valid and lost nothing of their original charm. Well done again!

Monday, November 28, 2016

Piotr Domagała/Kwartet Śląski – Chowańce (2016)

Piotr Domagała/Kwartet Śląski

Piotr Domagała - guitars
Szymon Krzeszowiec - violin
Arkadiusz Kubica - violin
Łukasz Syrnicki - viola
Piotr Janosik - cello
Sławek Berny - percussion

Chowańce



GAP 5905669506014

By Adam Baruch

This is the fourth album by Polish Jazz guitarist/composer Piotr Domagała, recorded in an unusual setting with the Kwartet Śląski String Quartet (violinists Szymon Krzeszowiec and Arkadiusz Kubica, violist Łukasz Syrnicki and cellist Piotr Janosik) and percussionist Sławomir Berny. Together they perform eleven original compositions, all by Domagała.

The music is an interesting amalgam of Jazz, Fusion, Classical Music and World Music, a true cross-genre voyage, based on beautiful melodic themes and featuring interesting and unique arrangements. The compositions are full of typical Polish/Slavic melancholy and mysticism, expressed both by the melodic/harmonic setting and the complex arrangements, fabulously executed by the string quartet, which often sounds like layers of synthesizers rather than violins, viola and cello. In that respect this is one of the most unique projects I came across in 2016 not only on the Polish scene, but worldwide.

Domagała is a very accomplished guitarist and plays many breathtaking passages on this album. Most of the guitar work is acoustic and uses a plethora of different guitar techniques. A few electric parts are also present, but those are overall less significant as the album presents mostly a serene, intimate atmosphere, which is best served by the acoustic approach, which of course also corresponds well to the string quartet.

The string quartet, as already mentioned, is absolutely superb, playing completely originally and free of any Classical Music conventions, which often limit classical musicians and cause their cooperation with Jazz musicians to fail miserably. In this case the cooperation works out perfectly and the string quartet contributions are equally important to those of the leader. Berny is an ideal choice for this album, where his great sensitivity and rhythmic proficiency suit the music perfectly. Berny's experience with World Music and Jazz oriented projects is very extensive and his contributions here emphasize the rhythmic qualities of the music gracefully.

Overall this is a striking album, which presents ambitious and innovative music, superbly executed by the participating musicians. It is a wonderful example of intelligent music, which can also be very emotional and aesthetically pleasing. The album, which was recorded in the excellent RecPublica Studios, offers a stunning sound quality, which should satisfy even the sternest Hi-Fi connoisseurs. Wholeheartedly recommended!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...