Monday, October 16, 2017

Wojciech Pulcyn - Tribute To Charlie Haden (2017)

Wojciech Pulcyn

Tomasz Dąbrowski - trumpet
Mateusz Śliwa - tenor saxophone
Kuba Stankiewicz - piano
Grażyna Auguścik - vocal
Piotr Pulcyn - cello
Wojciech Pulcyn - double bass
Sebastian Frankiewicz - drums



Tribute To Charlie Haden

FOR TUNE 0125

By Jędrzej Janicki

Płyty typu "Tribute To..." z reguły napawają mnie daleko posuniętą podejrzliwością, czy twórcy takiego projektu nie chcą, żerując na czyjejś legendzie, osiągnąć komercyjny sukces. Z podobnym nastawieniem podszedłem do albumu "Tribute To Charlie Haden" kontrabasisty Wojciecha Pulcyna. Z dużą radością po raz kolejny przyjąłem fakt, iż w świecie muzycznym budowanie jakichkolwiek "niezawodnych reguł" mija się z celem. Wydawnictwo Pulcyna przywraca mi bowiem nadzieję w tego typu muzyczne przedsięwzięcia. 

Sam Wojciech Pulcyn to postać uznana w jazzowym świecie, od ponad 20 lat regularnie uczestniczy w sesjach nagraniowych wielu gwiazd polskiego jazzu (współpracował chociażby z Ewą Bem, Janem "Ptaszynem" Wróblewskim czy Michałem Urbaniakiem). Tym bardziej może dziwić fakt, że "Tribute To Charlie Haden" to jego debiutancka płyta. Nagrana została na żywo podczas zeszłorocznego festiwalu Jazz Jamboree, a otwiera ją solowy popis Pulcyna grającego legendarną kompozycję "Lonely Woman", będący swego rodzaju hołdem złożonym mistrzowi. Jak podkreśla muzyk, aspektem, który odróżnia sposób budowania solówek przez Haden od innych wielkich tego instrumentu, jest pewnego rodzaju oszczędność w doborze dźwięków i podporządkowanie każdej nuty melodii. We wspaniałym stylu udaje się Pulcynowi osiągnąć właśnie taki efekt. 

Do Pulcyna dołącząją różni muzycy, formując raz po raz coraz to inne składy. Na scenie pojawiają się takie tuzy jak Kuba Stankiewicz, Grażyna Auguścik, a nawet ośmioletni Piotrek Pulcyn grający na wiolonczeli. Wspaniale wypadają młodsi: Tomasz Dąbrowski (trąbka) i Mateusz Śliwa (saksofon). Ich wzajemne przeplatanie nostalgicznych linii z free jazzowym szaleństwem (czego dobitnym przykładem "Broken Shadows") przyprawia o ciarki. W kompozycji "For Turiya" słychać, że Wojciech Pulcyn to miłośnik nie tylko Charlie'ego Hadena, ale też innego mistrza kontrabasu - Charlesa Mingusa. Dla mnie najciekawszym jednak fragmentem płyty pozostaje "Sandino", którego początkowy nastrój w stylu piosenek Mieczysława Fogga czy Tadeusza Faliszewskiego pięknie przeistacza się w brzmienie rozimprowizowanego big bandu. 

"Tribute To Charlie Haden" to o wiele więcej niż laurka wystawiona temu wybitnemu muzykowi. Jego kompozycje posłużyły tutaj tylko jako kanwa do zaprezentowania wrażliwości i umiejętności Wojciecha Pulcyna. To rozwinięcie myśli Hadena, które w żadnym wypadku nie narusza DNA jego muzyki. Jedno jest pewne - Charlie Haden z takiej płyty byłby niewątpliwie dumny.

Saturday, October 14, 2017

15. Jazzowa Jesień w Bielsku-Białej !!!


Piętnaście lat Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej to półtorej dekady podróży, w towarzystwie najznakomitszych muzycznych przewodników: Brazylia z Egberto Gismontim, Argentyna z Dino Saluzzim, Francja z Louisem Sclavisem, Algieria z Anuarem Brahemem, ale także Grecja z Charlesem Lloydem i Marią Farantouri czy Indie z Johnem McLaughlinem i Shakti. To historia wyjątkowych spotkań z ikonami muzycznej improwizacji, których, niczym świętych, wystarczy wspominać tylko z imienia: Cecil, Pharoah, Ornette, Wadada, Roscoe czy Chick. To wreszcie 15 lat wyjątkowych, premierowych projektów dyrektora artystycznego festiwalu: Tomasza Stańko. Muzyka na granicy: gatunków, kultur, języków, kompozycji i improwizacji, jawy i snu. Muzyka przesiąknięta duchem kultowego wydawnictwa ECM na trwałe zagościła w Bielsku-Białej, a Jazzowa Jesień jest dziś stałym elementem muzycznego pejzażu tej części Europy.

Już na otwarcie 15-tej Jazzowej Jesieni muzyczny most połączy norweskie Mysen, skąd pochodzi jeden z najbardziej rozpoznawalnych mistrzów saksofonu Jan Garbarek – z indyjskim Mumbajem wirtuoza instrumentów perkusyjnych: Triloka Gurtu. Ich drogi przecięły się przeszło trzy dekady temu, na nagranej dla ECM płycie "Song For Everyone". Od tego czasu muzycy orbitują wokół siebie, wielokrotnie dzieląc razem scenę najbardziej prestiżowych sal koncertowych świata.


Drugi dzień festiwalu to dwa tria. Najpierw skład skandynawski, pod wodzą pochodzącego z Finlandii pianisty Alexiego Tuomarili – z Matsem Eilertsenem na kontrabasie i Olavim Louhivuorim za zestawem perkusyjnym. W maju tego roku muzycy wydali świetnie przyjęty przez krytykę album "Kingdom". 

Drugie trio tego wieczora poprowadzi prawdziwy mistrz jazzowej gitary Kurt Rosenwinkel. Artysta przez lata przyzwyczaił nas do najwyższego poziomu jazzowych kompozycji i interpretacji. Jednak w "tym roku premierę miał jego nowy, autorski projekt "Caipi", w którym gitarzysta wykonuje zdecydowany muzyczny zwrot a także… zaczyna śpiewać! Czy zdobędzie się na to w Bielsku-Białej?

Szczególną uwagę w tegorocznym programie warto zwrócić na dwóch młodych pianistów: urodzonego w ormiańskim Giumri Tigrana Hamasyana i pochodzącego z Kuby, dobrze już znanego w Polsce za sprawą gry w nowojorskim kwartecie Tomasza Stańki, Davida Virellesa. Obaj pierwsze muzyczne szlify zdobywali z dala od głównych nurtów muzyki jazzowej. Dziś tych dwóch 30-latków może cieszyć się pozycją, o której większość muzyków nie śmie nawet marzyć.

Hamasyan – zwycięzca konkursu im. Theloniousa Monka, a niedawno także niemieckiej nagrody ECHO - nagrywa płyty dla najbardziej prestiżowych wytwórni na świece: ECM i Nonesuch. Virelles to jeden z najbardziej rozchwytywanych pianistów w nowojorskim świecie muzyki kreatywnej: usłyszeć go można na ostatniej płycie zdobywcy Pulitzera Henry’ego Threadgilla czy na koncertach, u boku artystów takich jak Tom Harrell, Chris Potter czy Ravi Coltrane. Hamasyana i Virellesa łączy przede wszystkim osobiste, twórcze podejście do muzyki własnych korzeni. W połączeniu z ich ogromną erudycją, wykraczającą poza ramy muzycznych gatunków, daje to dwie wyjątkowe artystyczne indywidualności.


Muzykę pianistów dopełnią jazzowe gwiazdy: w czwartek po Hamasyanie scenę Bielskiego Centrum Kultury przejmie jeden z najważniejszych kontrabasistów w historii jazzu – Dave Holland. Jego grę słychać na ikonicznych płytach Milesa Davisa "In A Silent Way" i "Bitches Brew". Jako leader zadebiutował wydaną dla ECM płytą "Conference Of Birds" (1973). W tym roku, za całokształt twórczości uhonorowany został tytułem Jazz Master Fellow, przyznawanym przez amerykański National Endowment for the Arts. Do Bielska-Białej przyjedzie ze swoim trio z gitarzystą Kevinem Eubanksem i perkusistą Obedem Calvaire.

W piątek, koncert zespołu Davida Virellesa poprzedzi występ tria znakomitego saksofonisty i klarnecisty, ulubieńca takich artystów jak Pat Metheny, Dave Douglas czy… Dave Holland: Chrisa Pottera. Artysta wydał w tym roku kolejną płytę dla ECM "The Dreamer Is The Dream". Na festiwalu usłyszymy go w gwiazdorskim trio z Reubenem Rogersem (kontrabas) i Erikiem Harlandem (perkusja).

W sobotę czeka nas muzyczna uczta w trzech częściach. Na początek Tarkovsky Quartet (czyli czwórka wirtuozów, zafascynowana twórczością reżysera "Andrieja Rublowa", "Solaris" czy "Zwierciadła". François Couturier - fortepian, Anja Lechner - wiolonczela, Jean-Marc Larché - saksofon sopranowy i Jean-Louis Matinier – akordeon, to doświadczeni i rozchwytywani soliści, wykonujący najczęściej repertuar klasyczny. W ich wspólnym kwartecie zacierają granice między kompozycją i improwizacją. Wydana w tym roku trzecia płyta Tarkovsky Quartet - "Nuit Blanche" (biała noc) to muzyczne studium na temat snu: nawiązujące do słów jakie o Tarkowskim wypowiedział Ingmar Bergman: "On z taką naturalnością porusza się w pokoju snów".


Po przerwie zobaczymy na scenie Tomasza Stańko w dwóch odsłonach: we wspomnianym już duecie z Davidem Virellesem, a także w projekcie Tomasz Stańko Band feat. Adam Pierończyk. Zespół dopełniają Krzysztof Gradziuk (perkusja), Maciej Garbowski (kontrabas) i Łukasz Ojdana (fortepian), znani także jako trio RGG

Tegoroczną edycję festiwalu zwieńczy koncert jazzu tradycyjnego: The Buck Clayton Legacy Band – czyli muzyczny hołd złożony mistrzowi swingowej trąbki lat 30-tych: Buckowi Claytonowi. Ducha jego muzyki postarają się przywołać Menno Daams i Ian Smith oraz towarzyszący im zespół.

Thursday, October 12, 2017

Tomasz Wendt Trio & Atom String Quartet – Behind The Strings (2016)

Tomasz Wendt Trio & Atom String Quartet

Tomasz Wendt - saxophone
Grzegorz Piasecki - bass
Wojciech Buliński - drums
Łukasz Damrych - piano
Magdalena Zawartko - vocal
Atom String Quartet

Behind The Strings


SJ 018

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by Polish Jazz saxophonist/composer Tomasz Wendt presented in a trio setting with bassist Grzegorz Piasecki and drummer Wojciech Buliński. The trio is accompanied on several tracks by the excellent Atom String Quartet (violinists Dawid Lubowicz and Mateusz Smoczyński, violinist Michał Zaborski and cellist Krzysztof Lenczowski). Vocalist Magdalena Zawartko guests on two tracks and pianist Łukasz Damrych guests on three tracks. The album presents eight original compositions, all composed and beautifully arranged by Wendt.

What might appear on the surface as another "Sax & Strings" Smooth Jazz project turns out to be a brilliant musical enterprise, which offers superb Mainstream Jazz music, which has depth and meaning. The compositions are all wonderfully solid and coherent, full of typical Polish melancholy and lyricism, and all skillfully arranged for this unusual setting. The music is diverse and rich in harmonic layers and rhythmic patterns, providing a fascinating journey to the listener, which is moving from one climax to another.

Wendt plays expressively and his improvisations perfectly suit the musical boundaries, being interesting and complex but not crossing the line into becoming too intricate for a mainstream Jazz enthusiast. The rhythm section supports the leader amicably, with Piasecki filling the bottom pulsations which make this music swing and Buliński setting the pace with his skillful and highly original drum parts. The Atom String Quartet does exactly what it is famous for, i.e. plays some superb string ornamentations and in the process produces breathtaking violin solos.

The album is a wonderful example of good taste and elegance. The proportions between the saxophone, rhythm section and the string quartet are beautifully balanced, magnificently recorded at the RecPublica Studios and engineered by Łukasz Olejarczyk. Overall this is a gem of an album for fans of sophisticated mainstream Jazz, which offers an unusual instrumental setting and great compositions, superb arrangements and perfect execution; in short some of the best Polish Jazz has to offer. Wholeheartedly recommended!

Wednesday, October 11, 2017

Krzysztof Puma Piasecki – Backward / Forward (2016)

Krzysztof Puma Piasecki

Krzysztof Puma Piasecki - guitar
Andrzej Rusek - bass
Charli Green - trumpet
Katarzyna Puma Piasecka - vocals
Tadeusz Leśniak - keyboards
Arek Kondorowski - drums

Backward/Forward


HRPP 043

By Adam Baruch

This is the sixth album by Polish Jazz-Rock Fusion guitarist/composer Krzysztof Puma Piasecki. He is accompanied by a team of musicians, which includes bassist Andrzej Rusek, trumpeter Charli Green, vocalist Katarzyna Puma Piasecka, keyboardist Tadeusz Leśniak and drummer Arek Kondrowski. The album presents twelve original compositions, all by Piasecki.

The music is a great collection of melodic Fusion tunes, beautifully crafted and most importantly honest and down to earth. Piasecki is of course "old school" and for him a good tune is the basis for a great performance. These tunes are almost danceable, and certainly a great fun to listen to, which basically scream pure unadulterated musical fun.

Of course the guitar is the focus of this album, and Piasecki is a Master of the trade. He plays many different guitars, with different sound effects and in many different moods, doing so always right on the money and straight to the heart. People like me, who still remember the good old days when guitar was the King of the musical Universe, are probably more prone to the heartwrenching guitar sounds that this album is full of. The other players all contribute amicable and highly professional parts on this album, staying however mostly in the background and leaving the spotlight for Piasecki and his stunning guitar parts.

Sometimes music should simply serve as an island of sanity in this crazy world of ours, and this album is a great example of such music. Flowing smoothly from one tune to another this music has no dull moments and keeps the listener in a state of bliss. Forget the cerebral doodling and pretentious over sophistication – this is 100% pure delight. Of course this album is an absolute must for all guitar fanatics all over the world and the hordes of Fusion fans, who still populate this earth. This is no bullshit real deal - please remember you heard it from me first!

Monday, October 9, 2017

Oleś Brothers & Antoni Gralak i Gauthier Toux Trio na festiwalu "jazz & literatura" !!!


Oleś Brothers & Antoni Gralak - Suszec, GOK Suszec - 12.10.2017, godz. 19.00
Gauthier Toux Trio - Chorzów, MDK Batory - 15.10.2017, godz. 19.00

Oleś Brothers & Antoni Gralak "Primitivo" - najnowszy materiał trzech wybitnych osobowości polskiego jazzu, Antoniego "Ziuta" Gralaka, który swoją trąbką nadał szlif najważniejszej ścieżce polskiego off jazzu oraz braci Marcina Olesia i Bartłomieja Olesia, "rytmicznego dream teamu", jak napisał o nich niemiecki magazyn Jazz Zeitung, uznanych przez kolegium JazzPress i Radio JAZZ.FM za najlepszych artystów w kategorii "Polski Jazzowy Wykonawca Roku 2016". Artyści we wspólnym projekcie szukają odpowiedzi na pytanie, jak brzmiałaby muzyka u swego zarania. Eksplorując terytorium dźwięków pierwotnych z całego świata, nie ograniczają się jednak do odgrywania skrupulatnie odnalezionej muzyki, ale przenoszą ją do czasów współczesnych, odnajdując w niej zagubione ogniwo kanonu improwizacji. "Primitivo" prezentowane na festiwalach w Polsce i za granicą każdorazowo zachwyca publiczność swym bezpretensjonalnym, prostym pięknem.


Gauthier Toux Trio ucieleśnia muzyczną i kulturową różnorodność współczesnego jazzu. 24-letni pianista, kompozytor i lider zespołu Gauthier Toux, jest uważany za wschodzącą gwiazdę francuskiej pianistyki jazzowej. Założone przez niego w 2013 roku międzynarodowe trio występowało już na tak renomowanych festiwalach jak: Jazz à Vienne, Paris Jazz Festival, La Défense Jazz Festival, Jazz à Orléans, jako support dla Wayne Shorter Quartet na Cully Jazz 2016, Jazz Onze Plus czy Copenhagen Jazz Festival, a także zdobyło 1-szą nagrodę w prestiżowym konkursie La Défense Jazz Festival Competition 2016 w Paryżu oraz Jazz à Vienne Competition 2017. Koncertujący regularnie po Europie zespół po raz pierwszy będzie gościł w Polsce.

Sunday, October 8, 2017

Gniewomir Tomczyk – Event Horizon (2017)

Gniewomir Tomczyk

Andrzej Mikulski - keyboards, bass
Gniewomir Tomczyk - drums, samples
Piotr Schmidt - trumpet
Kuba Więcek - alto saxophone
Maciej Kociński - soprano saxophone
Marek Kądziela - guitar
Krzysia Górniak - guitar
Aga Derlak - flute
Zdzisław Kalinowski - keyboards
Mateusz Smoczyński - strings
and others

Event Horizon

SJ 017

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish duo Event Horizon, which comprises of drummer Gniewomir Tomczyk and keyboardist/bassist Andrzej Mikulski. A plethora of guest musicians, some form the echelons of the young Polish Jazz circles and others from different areas, add their contributions, including Piotr Schmidt, Aga Derlak, Krzysia Górniak, Mateusz Smoczyński, Kuba Więcek, Marek Kądziela and many others. The album presents ten original compositions (one repeated twice), recorded over a period of several years, five of which were co-composed and arranged by Tomczyk and Mikulski, others composed either individually by one of the duo members or co-composed with others, improvised or being arrangements of Classical themes, in short a very diverse collection of ideas. Three of the pieces feature texts/lyrics in English.

The music is strongly melody based and rooted in Jazz, but emphasizes production and sound at least as much as improvisation, creating wonderful contemporary vistas, which feel completely cross-genre and can be liked by a very wide spectrum of listeners, predominantly belonging to the younger generation. The music is intelligent and wonderfully coherent, offering a superb selection of melodies and harmonies, which often are absent in the so called "serious Jazz" recordings. Although this music can be categorized as Smooth Jazz for lack of a better definition, based on the "cool" and seemingly "smooth" approach, it is full of excellent musicianship and masterly music production.

Overall this is a classic example of "don't judge a book by its cover" (here both metaphorically and directly, as the album's cover art is rather bleak, completely uncharacteristic of its contents). What might be considered as a youthful experiment turns out to be a solid piece of excellent music, which stands its own ground, regardless what the Jazz purists might say. In many respects this album represents what the new generation of Jazz players feels about Jazz, respecting the tradition but reaching out to electronics, new sounds and original approach, which attempts to discover new ground, which after all is the most important aspect of music making. This is definitely one of the most interesting releases so far in 2017, as far as I am concerned. Well done Wonder Kids!

Saturday, October 7, 2017

Adam Jarzmik Quintet – Live At Radio Katowice (2017)

Adam Jarzmik Quintet

Adam Jarzmik - piano
Jakub Łępa - tenor saxophone
Paweł Palcowski - trumpet
Jakub Mizeracki - guitar
Maciej Kitajewski - double bass
Piotr Budniak - drums

Live At Radio Katowice



PRK 0135

By Adam Baruch

This is the second album by young Polish Jazz pianist/composer Adam Jarzmik, recorded with the same quintet as his debut album released just a few months earlier, this time recorded "live in the studio". The quintet includes trumpeter Paweł Palcowski, saxophonist Jakub Łępa, bassist Maciej Kitajewski and drummer Piotr Budniak. Guitarist Jakub Mizeracki guests on one track. The album presents five original compositions, all by Jarzmik, all different from the compositions featured on the debut album, which proves that Jarzmik is a very prolific composer. Considering the rather short playing time of the album (about thirty five minutes) this is rather an EP than a full album.

The music is kept within the contemporary mainstream Jazz, but the compositions on this album are more ambitious and focused than those on the debut, which means that the music flows flawlessly from one track to another, serving as a vehicle for the individual improvised parts. The ensemble sound is very well defined and kept in check, with the saxophone and trumpet stating the melodic themes unisono, before the music is "released" to the soloists to state their parts.

The individual performances are all perfectly executed, considering the fact that this is a live recording and the young age of the musicians involved, and are a faithful testimony of the overall high level of the young Polish Jazz musicians. The track which features the guitar takes off in a slightly different direction, emphasizing the Fusion approach, which might be interesting for future ventures by Jarzmik. Overall a solid effort, with great music and excellent playing, which should keep most mainstream Jazz fans happy. The album offers nothing groundbreaking or extraordinary, but is definitely worth checking out.

Thursday, October 5, 2017

Silberman New Trio i Adam Oleś Hurdu Hurdu na festiwalu "jazz & literatura" !!!


Silberman New Trio feat. Jan Peszek - Chorzów, MDK Batory - 09.10.2017, godz. 19.00
Adam Oleś Hurdu Hurdu - Chorzów, SDK - 11.10.2017, godz. 19.00

Silberman to nazwa, która przylgnęła do kompozytora i perkusisty Łukasza Stworzewicza i jego kolejnych projektów. Silberman New Trio feat. Jan Peszek to przedsięwzięcie szczególne, wymykające się prostym klasyfikacjom. Jazzowe trio fortepianowe dokonuje doskonale współbrzmiącej fuzji międzygatunkowej, czerpiąc z elementów klasycznych, eksperymentalnych i rockowych. Muzyce towarzyszy awangardowa poezja Krystyny Miłobędzkiej, którą na żywo interpretuje prawdziwy mistrz słowa – Jan Peszek. Poetka, której naczelnym pragnieniem twórczości jest chęć zawarcia największego w najmniejszym, jest w tym projekcie, cytując słowa jej wiersza, "współżywa, współczynna, współwinna". Odnosi się wrażenie, że muzyka i poezja są wręcz organicznie zespolone, przenikają się, zamieniają rolami.


Adam Oleś, wiolonczelista kojarzony z jazzem, sięgnął do korzeni śląskiego folku, wykorzystując niektóre motywy dla stworzenia intrygującego, nieoczywistego projektu inspirowanego śląskością o nazwie "Hurdu_hurdu, czyli godka śląska w jazzie". Artysta wykreował kolaż gwary śląskiej, prostych melodii ziemi pszczyńskiej oraz współczesnej aranżacji, która próbuje poszukiwać frapujących współbrzmień "tego stamtąd" z "tym tutaj". Wszystko po to, aby całość nie tylko zadziwiała, ale i na nowo odkrywała to, co wydaje nam się dobrze znane. Album wydany w 2012 roku nakładem Wydawnictwa Falami, zdobył III nagrodę w konkursie na Folkowy Fonogram Roku w ramach konkursu Nowa Tradycja 2013.

Tuesday, October 3, 2017

Atom String Quartet – Seifert (2017)

Atom String Quartet

Dawid Lubowicz - violin
Mateusz Smoczyński - violin
Michał Zaborski - viola
Krzysztof Lenczowski - cello

Seifert

KRZYSZTOF SEIFERT FOUNDATION 1


By Adam Baruch

This is the fourth album by the prominent Polish string quartet called Atom String Quartet, which comprises of violinists Dawid Lubowicz and Mateusz Smoczyński, violist Michał Zaborski and cellist Krzysztof Lenczowski. As the title suggests, this is a tribute to the iconic Polish Jazz violinist/composer Zbigniew Seifert, presenting ten of Seifert's original compositions and one composition by Lubowicz, inspired by a Seifert composition. Of the eleven pieces on the album, eight are performed by the entire string quartet, one is a duo performance by Zaborski and Lenczowski and two are solo violin performances, one each by Smoczynski and Lubowicz.

The Polish Jazz violin school is experiencing a tremendous renaissance in the last decade or so, with renewed interest in the violin as a Jazz instrument and numerous young players popping out like mushrooms after the rain, all in a frenzy of recording and concert activity. The biennial International Zbigniew Seifert Jazz Violin Competition also adds to the overall effect. The life and career of Seifert, tragically cut short by illness, is an important founding stone of modern Polish/European Jazz, and the admiration of his music is fully justified not only by its legendary status, but most importantly by its superb musical depth.

For someone familiar with Seifert's music, like me, the string quartet arrangements of his music sound somewhat eccentric, at least at the first encounter. Hearing this music without its rhythmic layer, which was always very important in Seifert's case, takes time to get used to and requires patience and open mindedness. The intricate aspects of the music and its aesthetic idiosyncrasies are far from being trivial and in their transformed appearance are even more elusive and multifaceted. In short the quartet's interpretation of Seifert's music is definitely challenging and less immediately striking than the original, which obviously enhances the entire experience of listening to this album.

As expected, the music is executed with the outmost care and sheer virtuosity, which easily explains the revered status of the quartet. Both individually and as an ensemble, Atom String Quartet are simply magnificent from start to finish. This album, in view of its challenges and rigorous outline, proves to be the quartet's best recording to date as far as I am concerned. The limitations created by the repertoire turned out to be an asset and the quartet emerges victorious from the obvious challenge. Overall this is a magnificent album, which deserves repeated listening and can definitely be considered as a commendable tribute to Seifert's music and his legendary legacy, full of love and respect beautifully combined. Hats off gentlemen!

Monday, October 2, 2017

Morte Plays - Anomalia (2016)

Morte Plays 

Marcin Łukasiewicz – guitar
Robert Chyła – tenor saxophone
Eryk Nowak - piano
Marek Styk - bass
Kuba Lechki – drums

Anomalia

SOLITON 527-2


By Krzysztof Komorek

Wielokrotnie uczestniczyłem w dyskusjach roztrząsających problem, czy artyści zawsze powinni proponować coś nowego, nieznanego, nieoczekiwanego, odkrywczego. Moje stanowisko w tej kwestii pozostaje niezmienne: sztuka nie musi koniecznie burzyć zastanego porządku. Najprostszy przykład "z życia wzięty": czasem zdarza się tak, że życiowa droga iść zaczyna pod górę. W najdrobniejszych nawet przejawach codzienności. Szuka się wtedy odskoczni, odreagowania. Jedni skaczą na bungee, inni sięgają po wszelakiego rodzaju używki, jeszcze inni ratują się obcowaniem z muzyką. Można wtedy "złomotać się" ostrą frytą albo sięgnąć po nagrania lekkie, łatwe i przyjemne. 

Niektórzy traktują ten drugi rodzaj płyt lekceważąco. Dla mnie stworzenie dobrego, rozrywkowego albumu to wielka sztuka. Udanym przykładem jest właśnie wydawnictwo, którego tekst ten dotyczy: "Anomalia" kwintetu Morte Plays. Siedem autorskich kompozycji gitarzysty Marcina Łukasiewicza plus davisowskie "Four" słucha się z ogromną przyjemnością. Melodyjne, lekkie nagrania sięgają po stylistykę filmowej ścieżki dźwiękowej ("Baron Samedi", "Medusa"), tanecznego swingu ("Pchełka") czy jazzowej mini-suity (najdłuższa na płycie, tytułowa "Anomalia"). 

Płyta krótka, bo tylko czterdziestominutowa, dostarcza radości obcowania z zgrabnie wpadającymi w ucho, przebojowymi tematami. Kompozytorska łatwość tworzenia chwytliwych melodii to jedna z zalet tego albumu. Słuchając go pierwszy raz, "w ciemno", byłem przekonany, że przynajmniej połowa nagrań to interpretacje kompozycji, które już gdzieś słyszałem. W warstwie instrumentalnej ciekawie przeplatają się solówki gitary, saksofonu i fortepianu. Marcin Łukasiewicz – formalny lider zespołu – sprawiedliwie dzieli się miejscem na solowe prezentacje z Robertem Chyłą i Erykiem Nowakiem. "Anomalia" to naprawdę dobra płyta, przede wszystkim dlatego, że daje mi to, co bardzo lubię: nieznośną lekkość słuchania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...