Saturday, May 19, 2018

Carrier/Lambert/Mazur - The Joy Of Being (2016)

Carrier/Lambert/Mazur

François Carrier - alto saxophone, chinese oboe
Rafał Mazur - bass guitar
Michel Lambert - drums

The Joy Of Being

NBCD 97



By Andrzej Nowak

Jeśli pamiętacie album "Oneness" tego samego tria, wydaną w roku ubiegłym przez FMR Records, to wiedzieć winniście, że płyta, która w tej właśnie chwili krąży w naszym odtwarzaczu, została nagrana w tej samej krakowskiej Alchemii dokładnie … 24 godziny wcześniej! Koncert zaczyna się w obecności delikatnego tembru saksofonu altowego, niezwykle precyzyjnej marszruty akustycznej gitary basowej i zmienno-okrężnego bębnienia. Płyta "Radość Istnienia" to jakby kolejna pocztówka z wiecznej podróży Carriera i Lamberta po świecie muzyki improwizowanej. Dwóch dzielnych kanadyjskich muzyków, którzy zgodnie z zapisami swojego czarownego, zapewne czerwonego kajeciku, w każdej destynacji mają swojego człowieka do wspólnego grania. W Polsce tym kimś jest Rafał Mazur.

Muzyka tria to swobodna, luźna, ale wyważona i jakże konsekwentna improwizacja. Płynny flow basu akustycznego Mazura dobrze robi kanadyjskiemu duetowi – spaja, podpowiada, gwarantuje ciągłość narracji na wypadek zawieszenia opowieści bez podania jasnej przyczyny, co temu akurat saksofoniście zdarza się raz po raz. Tu dzieje się tak choćby w trakcie 6 minuty pieśni otwarcia. Z drugiej strony wszelkie próby eskalacji napięcia dramaturgicznego, generowania dodatkowych porcji emocji na scenie świetnie budują jakość całego nagrania. Carrier większość czasu operuje na alcie, ale gdy okazjonalnie sięga po obój w dynamicznych pasażach (z ciekawym, matowym brzmieniem), dodaje błysku swej muzyce. A Mazur, niczym precyzyjna maszyna, która napędza drummera, stymulując kolejne galopady całego tria.

Drugi odcinek zaczyna się stosunkowo spokojnie, z odrobiną cytatów z hymnicznego Aylera. Kunszt i wyobraźnia są bez wątpienia zaletami saksofonisty, ale bodaj największym jego atutem jest poziom dobrze rozumianego rzemiosła artystycznego. Lambert goni za jego pomysłami, a Mazur jakby tkał pajęczynę powiązań między Kanadyjczykami – gęstą, soczystą, wielobarwną sieć. Z drugiej strony każdy podmuch w tubie saksofonu dodatkowo napędza poszczególne fazy improwizacji, choć ona sama nie zawsze jest jakoś szczególnie ognista. Dużo w niej przestrzeni, swoistego, artystycznego stoicyzmu, ogłady i wyrafinowania. Free improv z dużą dawką rozwagi. Na finał szczypta dynamizmu na werblach i tomach. 

Trzeci epizod tryska dynamizmem, ekspresją, ogniem wysoko zawieszonego altu. Choć amplituda emocji na scenie zdaje się być nieco przewidywalna. Po każdym ataku niezwłocznie przechodzi czas na tłumienie emocji i gojenie ran. Tu świetnie odnajdujemy – po raz kolejny – robotę Mazura. Jakby ustawiał partnerów po kątach. Regularne zawieszanie opowieści przez Carriera stwarza polskiemu muzykowi dodatkową przestrzeń na śmiałe popisy instrumentalne i dodajmy – ani jeden centymetr sześcienny tejże nie jest tu trwoniony. 

Czwarty, na zasadzie kontrastu, znów płynie na starcie spokojnym altem. Spirala narracji nakręca się dość ślamazarnie, jakkolwiek wszystko dzieje się w aurze świetnej komunikacji pomiędzy muzykami. Sama muzyka płynie bowiem na tyle wartkim strumieniem, że recenzent nie potrafiłby wskazać fragmentów koncertu, które na etapie produkcji można byłoby pominąć bez szwanku dla obrazu całości. Ten akurat odcinek nagrania ewidentnie ciągnie do przodu para Mazur-Lambert, która wytycza cel i nie spuszcza z tonu ani na moment. Alt biegnie za nimi w podskokach.

Muzycy wciąż opowiadają nam jakby tę samą historię (właśnie wystartował odcinek piąty). Poszczególne epizody różnią się detalami, poziomem intensywności czy też rozkładem akcentów solowych, proporcjami natężenia altowego zaśpiewu i chwilami zmysłowej gry sekcji rytmicznej. Niedopowiedzenia Carriera, często w estetyce późnego Joe McPhee, z jednej strony czasami burzą ład improwizacji, z drugiej zaś prowokują sekcję do ciekawych wycieczek. Suma plusów dodatnich i ujemnych czyni jednak całość w pełni akceptowalną dla recenzenta. Tu, w okolicach 8 minuty dzieją się wyłącznie dobre rzeczy. Choćby doskonała ekspozycja oboju, czyniona na bazie solowych popisów Mazura. 

Wreszcie sam finał koncertu. Powraca blask Aylera, także trochę zbyt mocno tłumionych emocji w tubie altu. Szczęśliwie sekcja nie jest w nastroju do marudzenia. Drobne zaczyny transu na gryfie basu, celny drumming, wreszcie wykwintne pasaże saksofonu sprawiają, iż to właśnie finał koncertu uznać należy za jego najlepszy fragment. Na ostatniej prostej balladowe, kołyszące niemal wybrzmiewanie.

Friday, May 18, 2018

Piotr Schmidt/Wojciech Niedziela – Dark Morning (2017)

Piotr Schmidt/Wojciech Niedziela

Piotr Schmidt - trumpet
Wojciech Niedziela - piano

Dark Morning

SJ 024




By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish Jazz duo comprising of trumpeter/composer Piotr Schmidt and pianist/composer Wojciech Niedziela. The album presents twelve original compositions, nine by Niedziela, two by Schmidt and one co-composed by them both.

Separated by a generation gap (Schmidt born 1985 and Niedziela born 1961), they share not only their Silesian roots, but first and foremost their deep love of Jazz music. This quite unexpected duo brings Schmidt back to his Jazz roots, which he partially abandoned lately in favor of more electric endeavors, but proves that he is definitely able to play almost completely traditionally.

The music is deeply rooted in the Polish Jazz idiom, with melancholic and lyrical themes, delicately and subtly performed in perfect harmony and concord by these two superb musicians. They manage to create a full musical experience, which perfectly holds water, emphasizing the beauty and sincerity of the musical contents.

The age and stylistic differences out the window, they simply perform as one symbiotic entity, complementing each other wonderfully. Schmidt's acoustic trumpet sound is refreshing and he wisely does not avoid committing small "imperfections", which add a charm to the proceedings and testify as to its spontaneity and authenticity. Niedziela, in charge of the harmonic background and musical flow, is beautifully minimalistic and avoids being overbearing. The music is perfectly balanced between the two instruments and is a pure pleasure to listen to from start to finish.

Overall this is a quiet, contemplative album, which in spite of its apparent minimalism is full of wonderful music, which is performed with elegance and deeply aesthetic devotion. For lovers of melodic mainstream Jazz, which is able to make the listener think out of the box, this album is an absolute must. Lush, velvety and sensuous, this is a small gem of an album, which happens only once in a blue moon. Wholeheartedly recommended!

Thursday, May 17, 2018

Dan Phillips Quartet – Converging Tributaries (2017)

Dan Phillips Quartet

Dan Phillips - guitar
Jeb Bishop - trombone
Krzysztof Pabian - double bass
Tim Daisy - drums

Converging Tributaries

LIZARD BREATH 075549198976



By Adam Baruch

This is the debut album by a jazz quartet led by American guitarist/composer Dan Phillips, with trombonist Jeb Bishop, Polish (resident in US) bassist Krzysztof Pabian and drummer Timothy Daisy. The album presents four original compositions, two by the leader and two improvised pieces co-credited to all four members of the quartet. Philips, Pabian and Daisy recorded several albums together as a trio but this is their fist recording in the quartet setting.

The music is very diverse and moves between melody based contemporary Jazz/Fusion and Improvised Music. The presence of the trombone shifts the music more towards Jazz, in comparison to the a.m. trio recordings, that have a tendency towards Fusion. The two lengthy improvised pieces are typical group improvisations, which allow for solo statements and duo, trio and quartet conversations, which develop spontaneously, at times entering a hypnotic groove stage.

The album enables all four players to display their individual statements, which are impressive, as well as showcase excellent team work, and altogether is a good example of contemporary Jazz, which refuses to stay within the boundaries set by the Jazz tradition and offers cross-genre fertilization. The rhythm section is given an equal status within the quartet and contributes equally, both on the compositional and instrumental levels. Overall this is an interesting album, which is worth investigating by the open-minded Jazz enthusiasts, who are ready to make an intellectual effort while listening to music, in order to embrace it. Well done!

Monday, May 14, 2018

RGG/Verneri Pohjola/Samuel Blaser - City Of Gardens (2018)

RGG/Verneri Pohjola/Samuel Blaser

Łukasz Ojdana - piano
Maciej Garbowski - bass
Krzysztof Gradziuk - drums
Verneri Pohjola - trumpet
Samuel Blaser - trombone

City Of Gardens



FSR 08/2018

By Krzysztof Komorek

Trio RGG to formacja niezwykle aktywna, zarówno na niwie koncertowej, jak i wydawniczej. I chociaż dość długo czekamy już na studyjną płytę zespołu, to grupa regularnie rekompensuje swoim fanom to oczekiwanie interesującymi kolaboracjami scenicznymi. Na tyle oryginalnymi i ciekawymi, że często rodzą się z nich płyty, które później nierzadko podbijają jazzowe podsumowania kolejnych lat. Taki właśnie album uświetnił swoją premierą tegoroczny Międzynarodowy Dzień Jazzu. Kilka miesięcy temu na scenie katowickiego Miasta Ogrodów, podczas 12 edycji Silesian Jazz Festival, Łukasz Ojdana, Maciej Garbowski i Krzysztof Gradziuk spotkali się z Vernerim Pohjolą i Samuelem Blaserem. Dwóch znakomitych, wszechstronnych instrumentalistów dołączyło do polskiego tria w ramach inicjatywy "Contemporary Sonus" – artystycznej idei, pomysłu kreującego autorską wizję muzyki współczesnej, odwołującą się między innymi do twórczości Oliviera Messiaena. 

Pohjola to jeden z najciekawszych obecnie fińskich muzyków. Syn kultowego w Finlandii rockowego basisty Pekki Pohjoli (któremu nota bene poświęcił swój poprzedni album), często współpracuje z polskimi jazzmanami. Grywał już także z RGG, inaugurując między innymi wspominany cykl koncertów pod hasłem "Contemporary Sonus". Pochodzący ze Szwajcarii Samuel Blaser należy z kolei do najbardziej cenionych puzonistów jazzowych na świecie. Ma w swojej dyskografii nagrania z legendami jazzu i również regularnie odwiedza Polskę. 

Trwająca nieco ponad godzinę płyta "City Of Gardens" zawiera pięć nowych kompozycji podpisanych przez basistę Macieja Garbowskiego. Choć założenie projektu, a także improwizatorska renoma całego kwintetu pozwala raczej mówić o kompozytorskich ideach, będących zalążkiem późniejszych koncertowych działań. Ot, choćby finałowy "Rarum" to premiera więcej niż stuprocentowa - utwór po raz pierwszy, bez wcześniejszych prób, wykonany został właśnie podczas koncertu po to, by jak najdobitniej uwypuklić przenikanie się elementów i ducha kompozycji oraz improwizacji. 

Czy więc "City Of Gardens" znowu wedrze się do zestawień najlepszych płyt roku? Myślę, że ma ku temu wielkie szanse. Już choćby z racji ekscytującego składu muzyków. Bo chociaż nazwiska same nie grają, a zestawienia "all stars" kończą się czasem niewypałem, to trio RGG dobrało gości do tego występu w sposób przemyślany i niezwykle celny. Dając im do ręki oręż w postaci znakomitych kompozycji, napisanych z myślą o tych właśnie, konkretnych muzykach i – co zaznacza zespół w nocie wprowadzającej – mających podkreślić zarówno indywidualizm każdego z bohaterów wieczoru, jak i ich umiejętności zespołowego współdziałania. 

Moje serce na ogół chętniej zwraca się ku projektom bliższym mainstreamowemu idiomowi. Jednak album RGG jest fantastycznym przykładem dzieła, które potrafi przekonać do muzyki improwizowanej. Zaintrygować, zachęcić do podążania za muzykami w ich eksploracjach. Fascynuje zróżnicowanie tego, co dzieje się w poszczególnych utworach. Trudno i z lekka niesprawiedliwie jest wyróżniać przy tak dobrej i równej płycie któregokolwiek z muzyków. Muszę jednak wspomnieć, że już po raz kolejny niezmiernie przypadło mi do gustu, czasem wręcz zachwyciło to, co zaprezentował Łukasz Ojdana. 

RGG lubi "opakowywać" swoje produkcje w intelektualną otoczkę (stwierdzam to bez cienia ironii). Przywoływać cytaty, podpierać się traktatami filozoficznymi. Przyznaję, że z początku podchodziłem to tych zabiegów z dużym sceptycyzmem. Daje się jednak dostrzec, że nie są to li tylko zabiegi marketingowe. Że mamy do czynienia z konsekwentnym stosowaniem w praktyce wszystkich tych odniesień. Że cytując "Music And The Creative Spirit" Lloyda Petersona, muzycy nie składają gołosłownych deklaracji. Że w tym wszystkim chodzi o dbałość dotyczącą najdrobniejszych nawet szczegółów – jak choćby tytuły utworów, nieprzypadkowe, pozwalające na lepsze odczytanie ich treści. Wreszcie, że te – z pozoru drobiazgi – pozwalają mi być nie tylko biernym odbiorcą dźwięków, ale skłaniają do zastanowienia, przemyślenia sensu tego, czego doświadczyłem.


Sunday, May 13, 2018

Confusion Project – Primal (2018)

Confusion Project

Michał Ciesielski - piano
Piotr Gierszewski - bass
Adam Golicki - drums

Primal

SOLITON 800




By Adam Baruch

This is the third album by Polish Jazz trio called Confusion Project, led by pianist/composer Michał Ciesielski, with electric bassist Piotr Gierszewski and drummer Adam Golicki. The album presents an eleven part suite, which is based on a concept story of Naturalist motif, composed and arranged by the leader. The album, which was recorded at the Monochrom Studio and engineered by Ignacy Gruszecki, offers a superb sound quality, which should delight the Hi-Fi enthusiasts.

The music is deeply melodic and only marginally belongs to the mainstream of the Jazz idiom, although it does include a substantial element of improvisation. It could be also considered as Progressive Rock, Fusion or contemporary Classical Music and better yet an amalgam of all these genres. Since the music is performed by a piano trio the obvious focus is on the leader, who dictates the dynamics and the flow of the suite and is also the principal improviser.

The rhythm section stands shoulder to shoulder with the leader, providing the harmonic and chronometric basis of the music, but also soloing quite effectively, although sparingly. The smooth electric bass lines are ideally suited to the music, at times providing a very effective Groovy, almost Funky feel. The trio is perfectly matched up and synchronized up to the tiniest detail and sounds like one perfect musical unit.

Overall this is a most enjoyable piece of music, which can be appreciated by a wide range of listeners. It is full of wonderful melodic themes and offers a coherent development of the themes, which constitute the entire suite. Although on the lighter side of the music spectrum, it is honest and elegant and above all highly professional and definitely inspired.

It seems that Confusion Project found a niche they wish to operate within, which offers beautifully crafted and highly melodic music, which offers to please rather than challenge the listener, without compromising an iota of their musical integrity. This is definitely a legitimate and highly rewarding modus operandi. Enjoy!

Friday, May 11, 2018

Emil Miszk And The Sonic Syndicate – Don't Hesitate! (2018)

Emil Miszk And The Sonic Syndicate

Emil Miszk - trumpet
Piotr Chęcki - tenor saxophone
Kuba Więcek - alto saxophone
Paweł Niewiadomski - trombone
Szymon Burnos - piano
Michał Zienkowski - guitar
Konrad Żołnierek - bass
Sławomir Koryzno - drums


Don't Hesitate!

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by young and upcoming Polish Jazz trumpeter/composer Emil Miszk, who has made a significant mark on the local scene lately. On this album he leads an impressive octet, called Sonic Syndicate, which also includes saxophonists Piotr Chęcki and Kuba Więcek, trombonist Paweł Niewiadomski, guitarist Michał Zienkowski, pianist Szymon Burnos, bassist Konrad Żołnierek and drummer Sławomir Koryzno. The album presents seven original compositions, all by the leader.

The stunning music consists of some of the most original Jazz compositions I have heard in many years. Miszk uses brilliantly the power of the octet, which has almost the strength and possibilities of a Big Band/Orchestral scale, to express his complex, suite like compositions, which are all multilayered, with twisted melody lines and constant tempi changes, but which in spite of their devilishly clever intricacy sound completely coherent and complete. The music moves between melodic statements of the composed themes and almost Free Form mini-improvised passages, presenting a fresh and invigorating approach to Jazz composition, which is simply phenomenal. At times the music ventures into the Brass Rock approach, fondly remembered from the work of ensembles like Chicago and Chase (and many more), but of course is completely brought up to date and modernized.

All the members of the octet are of course radiant instrumentalists, who are able to execute the convoluted and challenging twists and turns of the music spotlessly. The music calls mostly for an ensemble/orchestral sound and presentation, which means that individual soloing, is not the focus of this music, but rather creating sound vistas that require discipline and collaboration by all the participants; which of course does not exclude some blood-curdling solo work by the leader and others and surprising Rocky guitar statements by Zienkowski.

This music is also the epitome of European Jazz, being completely open to all musical styles and influences, managing to amalgamate them in a perfect way. There is a lot of tradition here, some conscious and some subconscious, but absolutely no stagnation or repetition. This is exactly what European Jazz aesthetics is all about – experiment and elegance, good taste and talent. This kind of music can probably only be made in Poland.

Any attempt to describe this beautiful piece of music is of course completely futile and does not replace the experience of listening to it, which of course I absolutely recommend. It is very rare that a debut album of this magnitude appears and usually it happens only once or twice in a given year, and for 2018 this is definitely it. Absolutely not to be missed!

Thursday, May 10, 2018

Asger Thomsen - Den Polyvalente Hjelm (2016)

Asger Thomsen

Tomasz Dąbrowski - trumpet
Henrik Pultz Melbye - tenor saxophone
Jeppe Zeeberg - piano
Asger Thomsen - double bass
Rune Lohse - drums

Den Polyvalente Hjelm 



POLYJUXTA 2016

By Eyal Hareuveni

Danish double bass player Asger Thomsen began his recording career only three years ago but his debut solo album, "Den Polyvalente Hjelm" (since releasing this album Thomsen released this year also the «Solo» cassette on Insula Jazz/Polyjuxta Records), already marks him as a promising leader. Thomsen enjoys the company of some of Copenhagen best, young musicians – trumpeter Tomasz Dąbrowski, tenor sax player Henrik Pultz Melbye, pianist Jeppe Zeeberg and drummer Rune Lohse. "Den Polyvalente Hjelm" is released as limited-edition of 50 vinyls plus download option.

Thomsen’s concise compositions revolves around a simple idea, leaving enough room for personal contributions. The quintet sound as an organic, democratic unit that feels natural in such an open, mostly improvised interplay. Each of the ten pieces suggests different dynamics. Dąbrowski, Zeeberg and Thomsen highlight the lyrical tone of "Bardamu", "Europa", "Und Einzig" and "Laodikea" while "Solaris" flows in a like-minded manner, only this time Lohse improvises freely. "Caligula", "Silko" and "Dieter Roth" are Mingus-ian hard-driving free jazz pieces, stressing the powerful solos of Thomsen and Pultz Melbye.

The last piece, "Cyklus", is the most impressive one. This abstract piece offers an intriguing, lyrical melody. The solemn, reserved interpretation by all the five musicians stresses even more its fragile, mysterious beauty, its depth and rich colors and nuances. A very promising debut.

Tuesday, May 8, 2018

Noël/Pleszynski/Mazzoll - Green (2017)

Noël/Pleszynski/Mazzoll 

Ann Noël - voice
Grzegorz Pleszynski - plastic tube trumpets, voice
Jerzy Mazzoll - bass clarinet

Green 

ANTIDEPRESSANT RECORDS 2017


By Jędrzej Janicki

Muzyczne spotkanie awangardowej malarki, performera, a zarazem poszukującego eksploratora nieznanych dźwięków, oraz wytrawnego mistrza polskiej sceny improwizowanej. Krótko mówiąc, płyta "Green" projektu tworzonego przez Ann Noël, Grzegorza Pleszyńskiego i Jerzego Mazzolla. 

Ten album wymyka się prostemu zaklasyfikowaniu do jakiegokolwiek gatunku. Jest raczej formalnym eksperymentem, narracyjną opowieścią niż tradycyjnie rozumianą muzyką. Za tworzenie podkładu odpowiedzialni są panowie Mazzoll i Pleszyński. Pierwszy z nich gra, a jakże, na klarnecie basowym, chyba swoim ulubionym instrumencie. Z drugim sprawa nie jest już tak oczywista. Grzegorz Pleszyński znany jest z wykorzystywania do swoich dźwiękowych kompozycji instrumentów własnego projektu i własnej produkcji. Nie inaczej jest na "Green", gdzie używa charakterystycznych "trąbek z węży plastikowych".

Abstrahując od samego instrumentarium, sfera muzyczna tej płyty jest szczególnie interesująca. W "Leave Jersey", właśnie muzycznie chyba najciekawszej propozycji w zestawie, dominuje ascetyczny, bardzo rytmiczny, wręcz transowy podkład, na tle którego Ann Noël recytuje fragment swojej niekonwencjonalnej poezji. Na "Green" to chyba właśnie Noël, a dokładnie jej teksty i ich recytacja są dominującym elementem. Takie podejście do rozumienia sztuki może chociażby przypominać założenia grupy Fluxus - ruchu artystycznego popularnego w latach sześćdziesiątych. Fluxus postulował zatarcie, a w konsekwencji zniesienie, granic między światem sztuki a rzeczywistością. Wydaje się, że pierwszym krokiem ku temu jest zlikwidowanie owych granic w obrębie samej sztuki. Ten trop znajduje swój kontekst na "Green". Nie jest to jednak typowe rozwiązanie, gdzie muzyce towarzyszy, lepszy lub gorszy, rozpoetyzowany tekst. Tutaj proporcje są odwrócone, co czyni płytę jeszcze ciekawszą. To poezja, której "efekt rażenia" wzmocniony jest intrygującą warstwą dźwiękową.

Album "Green" to propozycja z rodzaju tych poszerzających zakres wypowiedzi artystycznej, trafiając tym samym w gusta raczej bardziej wymagających odbiorców. Jest dziełem, które porusza nie tylko emocje, lecz również pobudza do refleksji nad sensem sztuki czy jej jednoznacznego kategoryzowania. Takie projekty zazwyczaj charakteryzują się dużą bezkompromisowością. Z jednej strony mogą okazać się tandetną, nadętą i przeintelektualizowaną próbą. Z drugiej stanowić mogą artystyczne wyzwanie, wykraczające poza typowe rozumienie muzyki i pociągające swoim przekazem. Nie mam wątpliwości, że płyta "Green" należy do tej drugiej kategorii.


Sunday, May 6, 2018

Piotr Wojtasik – Tribute To Akwarium (2017)

Piotr Wojtasik

Piotr Wojtasik - trumpet, flugelhorn
Sebastian Sołdrzyński - trumpet, flugelhorn
Dominik Wania - piano
Leszek Możdżer - keys, fender rhodes
Viktor Toth - alto saxophone, ocarina
Marcin Kaletka - tenor saxophone


Marek Kądziela - guitar
Igor Pietraszewski - shakuhachi, pungs
Darek Oleszkiewicz - double bass
Eric Allen - drums
Jakub Miarczyński - percussion

Tribute To Akwarium

INDYGO 001

By Adam Baruch

This is a sensational album by veteran Polish Jazz trumpeter/composer Piotr Wojtasik recorded with a large ensemble which comprises of some of Poland's top Jazz musicians and a few guests from outside of Poland. In addition to the leader who plays trumpet and flugelhorn the other musicians are: trumpeter Sebastian Sołdrzyński, shakuhachi and other wind instruments player Igor Pietraszewski, saxophonists Viktor Toth (Hungary) and Marcin Kaletka, keyboardists Leszek Możdżer and Dominik Wania, guitarist Marek Kądziela, bassist Darek Oleszkiewicz, drummer Eric Allen (USA resident in Poland) and percussionist Jakub Miarczyński. Two female vocalists are featured on one of the tunes.

The album presents a five part suite composed and arranged by Wojtasik and dedicated to the memory of the legendary Warsaw Jazz club Akwarium (active between 1977 and 2000), which used to be the Mecca of Polish Jazz in the past. A sixth bonus track is also included, which offers an alternate version of one of the suite's parts. The music was recorded at the RecPublica Studios and engineered by Łukasz Olejarczyk, who as usual stood up to the challenge.

I recently had the opportunity to hear this music performed live at its premiere concert at the Silesian Jazz Festival in Katowice, with a slightly different lineup, and the impact of the music was truly astounding. This studio version is of course much tamer and orderly, so in some respects it sounds quite differently, but of course it is no less remarkable. Wojtasik managed to combine several sub-genres of the Jazz idiom into one coherent piece of music, which presents a kaleidoscope of modern Jazz, pointing to its many sources from Bebop through Jazz-Rock Fusion to electronics. Based on strong melodic themes but allowing a lot of freedom to the individual musicians to explore and probe, this is a wonderful example of modern Mainstream Jazz, which manages to be fascinating, unexpected and searching.

The individual performances are all great, as expected from this level of musicians. Kądziela's guitar parts are the nicest surprise as he manages to transform the last part of the suite into a modern day "Bitches Brew" ambiance, which should make Miles Davis happily turn in his grave. Możdżer's synthesizer parts are somewhat tedious, especially in comparison to what Paweł Tomaszewski managed to come up with during the concert. Of course Dominik Wania plays some stunning piano parts and it is interesting to hear him in a large ensemble setting. But overall everybody plays their heart out and the result is simply superb.

It is great to see (and hear) that Wojtasik is still in great shape as a player/composer/bandleader and as a friend I wish him many years of good health and creativity. He can certainly be proud of his achievement here and I look forward to hear more of his work soon. His blessed work as an educator at the Katowice Music Academy is of course no less important, but seeing him play is a true Jazz experience. Te old lion is still capable of a mighty roar, which the younger lions are happy to return. Wholeheartedly recommended!

Saturday, May 5, 2018

Wojciech Majewski – Nie Było Lata (2017)

Wojciech Majewski

Wojciech Majewski - piano
Henryk Miśkiewicz - alto saxophone
Robert Murakowski - trumpet, flugelhorn
Sławomir Kurkiewicz - double bass
Paweł Pańta - double bass
Michał Miśkiewicz - drums


Krzysztof Szmańda - percussion
and others

Nie Było Lata

MTJ 11769

By Adam Baruch

This is an album by Polish Jazz pianist/composer Wojciech Majewski, dedicated to poetry written by the relatively esoteric Polish poet/playwright Stanisław Grochowiak. This ambitious and complex project involves an ensemble of Polish Jazz instrumentalists, a string quartet, a brass/woodwind section, six vocalists and two persons reciting poems. Some of the well known musicians appearing on this album are: saxophonist Henryk Miśkiewicz, bassists Sławomir Kurkiewicz and Paweł Pańta, drummer Michał Miśkiewicz, percussionist Krzysztof Szmańda and vocalists Janusz Szrom and Stanisław Soyka. The entire list is simply way too long to be listed. The album presents twenty one relatively short pieces, all linked together into a Jazz & Poetry suite.

The music is a collection of Jazz songs which use the poems as lyrics and background/incidental music played under the recitation of the poems or between the songs. Mostly deeply melancholic and often outright gloomy, the music does ideally suit the texts, which of course is the essence of this project. As such it is a brilliant collaboration of music and words, which expresses the spirit of Grochowiak's complex poetry. The songs are superbly performed by the vocalists invited by the composer and are all a continuation of the Polish lyrical Jazz & Poetry tradition.

There is no doubt that Polish Jazz musicians create more Jazz & Poetry projects than any other country on earth, which reflects their sensitivity to Art Forms other than music. Music and words are of course both expressions of the innermost human feelings and the combination of the two is probably the most powerful means of human creativity. The love of the Polish language and Polish literary tradition is a strong characteristic of this and other similar projects.

Although the language barrier seemingly limits the potential audience to Polish Language speaking listeners, the overall wealth and powerful musical content this album offers should be also of interest to people who do not know the language but can enjoy the music and absorb the Artistic atmosphere. Overall this is a wonderful piece of music artistry, clever, intelligent, sensitive and dazzling in its complexity. It will take a while for the listener to comprehend the multi-layered intricacy of this music and its many hidden treasures, but every effort invested in the listening process will pay back with hefty interest. Definitely most wholeheartedly recommended!

Thursday, May 3, 2018

Zebry A Mit - Laumės (2017)

Zebry A Mit

Kamil Szuszkiewicz – trumpet
Olgierd Dokalski – trumpet
Wojtek Traczyk – bass guitar
Hubert Zemler – drums, metallophone

Laumės

Fundacja Kaisera Söze 2017


By Piotr Wojdat

Muzyka minimalistyczna niejedno ma imię. Taki wniosek można wysnuć po przesłuchaniu "Laumės" grupy Zebry A Mit. I choć minimalizm wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych, a szczyt jego popularności przypadł na lata 60. i 70. ubiegłego wieku, to do dzisiaj pozostaje cennym źródłem inspiracji dla artystów reprezentujących różne gatunki muzyczne. Wzorowanie się na dokonaniach La Monte Younga, Steve’a Reicha czy Terry’ego Rileya, by wymienić tych najznamienitszych twórców, nie powinno dziwić. Zaciekawienie może jednak wywołać fakt, że zespół Zebry A Mit brzmi jakby przyświecały mu założenia minimal music, a tak naprawdę źródeł i inspiracji należy doszukiwać się w… tradycyjnych, litewskich pieśniach sutartines. 

Trębacz Kamil Szuszkiewicz, który jest pomysłodawcą i niepisanym liderem formacji, nie chciał w ten sposób stworzyć instrumentalnego odpowiednika wielogłosowych, śpiewanych przez kobiety z Litwy sutartines. Był to punkt wyjścia do zaprezentowania autorskiego projektu, którego wydźwięk byłby jak najbardziej współczesny. Udaje mu się to osiągnąć, co jest również zasługą trębacza Olgierda Dokalskiego, kontrabasisty Wojtka Traczyka oraz perkusisty Huberta Zemlera. Wszyscy wymienieni artyści mają pokaźny bagaż doświadczeń w tworzeniu muzyki zaliczanej do różnych gatunków. W tym konkretnym przypadku przekłada się to nie tylko na ciekawą formę, ale też i na intrygującą treść.

O tym, że "Laumės" to album, którego charakter odbiega znacząco od regularnie wydawanych płyt z muzyką jazzową i improwizowaną, można się już przekonać po pierwszym przesłuchaniu tego półgodzinnego wydawnictwa. Frazy wygrywane przez Szuszkiewicza i Dokalskiego albo się nawarstwiają, albo wybrzmiewają po sobie z lekkim przesunięciem czasowym. Nie ma tu miejsca na solówki czy popisy razem z pozostałymi muzykami. Zamiast tego trębacze nawiązują do wielogłosowości obecnej w tradycyjnych pieśniach litewskich, o których wspomniałem we wstępie. Tworzą polifonie, które robią duże wrażenie, a melodie, czasem nieoczywiste i niekiedy balansujące na granicy przyswajalności, głębiej zapadają w pamięć. Są zresztą oparte na sekcji rytmicznej, która pozornie spełnia jedynie rolę drugoplanową, a często za pomocą prostych środków wyrazu buduje napięcie na pierwszym planie.

Szuszkiewicz, Dokalski, Traczyk i Zemler równie dobrze odnaleźliby się w repertuarze typowo jazzowym z odpowiednią dozą kreatywności. Mają odpowienie umiejętności, zmysł twórczy oraz świadomość, że nie zawsze więcej znaczy lepiej. W przypadku "Laumės" postawili na minimalizm formalny i wykonawczy. Tak naprawdę jedyny w swoim rodzaju, co już samo w sobie powoduje, że wydawnictwo to warto polecić uwadze szanownych czytelników.

Wednesday, May 2, 2018

Various Artists – Polish Radio Jazz Archives Vol. 31 (2018)

Various Artists

Tomasz Stańko - trumpet
Jan Ptaszyn Wróblewski - saxophone
Jacek Bednarek - bass
Grzegorz Gierłowski - drums
and others

Polish Radio Jazz Archives Vol. 31


POLSKIE RADIO 2076

By Adam Baruch

This is the thirty-first installment in the series of releases initiated by the Polish Radio, which presents archive Jazz recordings from the radio vaults. Radio recordings are always a fabulous source of remarkable material, and as far as Polish Jazz history is concerned, the Polish Radio, which was a state monopoly for 45 years, recorded over time a plethora of invaluable material, which apart from the albums released by the Polskie Nagrania record company (also a state monopoly), is the only available additional source of Polish Jazz recordings. For many years Polish Radio recorded concerts presented during Poland's most important Jazz venues, including the annual Jazz Jamboree Festival and many other festivals as well. The tracks presented here were recorded live in October 1966 during the ninth Jazz Jamboree Festival in Warsaw and are the third volume of a collection of tracks from that event.

The first four tracks present the American violinist/vocalist Stuff Smith, accompanied by an ad hoc trio which included Czech (at that time) pianist Jan Hammer, Swedish bassist Kurt Lindgren and Italian drummer Franco Manzecchi. The quartet performs four standards and the entire set is rather unimpressive to say the least. Smith died shortly after this appearance and these ware among his last recordings.

The next track presents a quartet led by Swedish trombonist Eje Thelin with French saxophonist Barney Wilen (mistakenly listed as Wilen Barney), Swedish bassist Palle Danielsson (misspelled as Danielsen) and American drummer Billie Brooks. The quartet performs one lengthy (almost half an hour long) just about entirely improvised piece of Free Jazz, which at the time was considered quite avant-garde, but portrays the rapid development of European Jazz at the time, catching up with the Free Jazz developments in the US.

The next track presents a quartet co-led by two USSR Jazz musicians: guitarist Nicolai Gromin and saxophonist Georgy Garanian, with bassists Adolf Satanowski and drummer Aleksander Goretkin (all the Russian names are misspelled). The quartet performs one original composition by Gromin, kept in the mainstream Jazz idiom.

The next and last and most interesting track presents a Polish/Czech quintet comprising of trumpeter Tomasz Stańko, saxophonist Jan Ptaszyn Wróblewski, pianist Jan Hammer, bassist Jacek Bednarek and drummer Grzegorz Gierłowski. The quintet performs one original composition by Stańko, brilliant and typical of the era, which is an absolute cherry on top of the entire album and reflects the strength of the Polish Jazz scene at the time.

The beautifully restored sound quality is excellent and the warm ambience of the analog recording is a true joy. As usual with this series, which is very reasonably priced, I miss the presence of "in depth" liner notes/booklet, which should convey the circumstances at which this music was recorded and its importance to the development of Jazz in Poland. Nevertheless this is an absolutely essential piece of Jazz history which every Jazz fan will surely consider an absolute must.

Tuesday, May 1, 2018

Jazzpocalypse feat. Caterina Palazzi - Sisyphonic (2017)

Jazzpocalypse feat. Caterina Palazzi - Sisyphonic

Jakub Skowroński - saxophone
Sebastian Zawadzki - piano, keys
Wojciech Świeca - guitar
Caterina Palazzi - double bass
Janosch Pangritz - drums

Sisyphonic



SAINT LOUIS JAZZ COLLECTION 017.1

By Adam Baruch

This is the second album by the quartet Jazzpocalypse, which comprises of Polish saxophonist Jakub Skowroński, keyboardist Sebastian Zawadzki, guitarist Wojciech Świeca and German drummer Janosch Pangritz, expanded to a quintet with the addition of Italian bassist Caterina Palazzi. The album presents ten original compositions, two by Skowronski, three by Zawadzki, two by Swieca and three by Pangritz.

The music is typical contemporary European mainstream Jazz, with solid compositions and excellent improvisations by the ensemble members. The tunes are melody based and present diverse approaches used by the four young composers, each creating a slightly different sonic world, but with all the compositions adding up to a coherent musical kaleidoscope. Some of the tunes are pretty straightforward, some are close to Jazz-Rock Fusion, mostly due to the strong presence of the electric guitar and yet others are relatively open and feature less restrained improvisations.

The performances are all top notch, with the soloing evenly distributed between the front line players and a steady solid background provided by the rhythm section. All Jazz and Fusion connoisseurs should be able to find a lot to their liking here, and overall the album is a great fun to listen to, but also full of European Jazz aesthetics, superb compositions and depth rarely found across the pond. The album definitely fulfills the expectations that the group's semi-official debut released some years ago managed to create. Hopefully we won't have to wait so long for their next release!

Sunday, April 29, 2018

RGG/Verneri Pohjola/Samuel Blaser - City Of Gardens - premiera 30.04.2018


Łukasz Ojdana - fortepian
Maciej Garbowski - kontrabas
Krzysztof Gradziuk - perkusja
Verneri Pohjola - trąbka
Samuel Blaser - puzon

Zbliża się Międzynarodowy Dzień Jazzu. W wielu miejscach będziemy ten dzień świętować na różne sposoby. Najczęsciej będą to wydarzenia koncertowe. Nieco inaczej podejdzie do tego Fundacja Słuchaj. Tego dnia na rynku ukaże się najnowszy album "City Of Gardens".

Płyta mieści nagranie koncertowe doskonale znanego tria RGG dokonane podczas ubiegłorocznej, dwunastej edycji katowickiego festiwalu Silesian Jazz. Na deskach sceny Sali Koncertowej Miasta Ogrodów stanął wówczas kwintet złożony z Łukasza Ojdany - fortepian, Macieja Garbowskiego – kontrabas i Krzysztofa Gradziuka – perkusjam oraz zaproszeni goście: pochodzący z Finlandii znakomity trębacz Verneri Pohjola, a także wirtuoz puzonu, Szwajcar Samuel Blaser. Obydwaj artyści to muzycy doskonale znani polskiej publiczności. Mieliśmy okazję słuchać ich wielokrotnie na naszych koncertowych scenach, zarówno festiwalowych, jak i klubowych, ale w takim zestawieniu wystąpili po raz pierwszy.

I tak to czasami się zdarza, że w efekcie takich spontanicznych spotkań powstaje muzyka mająca ten unikatowy powab niespotykanej świeżości, zostawiając na słuchaczu wrażenie, że muzycy grają z jednej strony jak natchnieni, otwierając przed publicznością nieznane przestrzenie, z drugiej tak jakby znali się od dekad i w toku wspólnej artystycznej podróży wypracowali własne brzmienie i homogeniczny dźwiękowy kosmos. Wiele z takich muzycznych spotkań koncertowych pozostanie tylko w pamięci uczestników koncertu. Tym razem rejestratory dźwięku były na czas włączone i zadziałały bez zastrzeżeń. W dniu, w którym świętujemy jazz, możemy świętować także płytowe narodziny projektu Contemporary Sonus.

Saturday, April 28, 2018

Jerzy Milian – Circulations (2018)

Jerzy Milian

Jerzy Milian - composer
BRT JAZZ BAND

Circulations

GAD 071





By Adam Baruch

This is the seventh installment of the archival series released by GAD Records, which presents the work of Polish Jazz vibraphonist / composer / bandleader Jerzy Milian. This chapter is dedicated to Milian's recordings from mid to late 1960s, done in Belgium with the Belgian (Radio & TV) BRT Jazz Orchestra, directed by Etienne Verschueren. The album presents six original compositions, three of which are three part suites, all composed by Milian. Milian would of course return to work with the BTR Jazz Orchestra in the 1980s, which is documented on the third installment of this series.

The music is a wonderful orchestral Jazz, which at the time was considered as part of the searching Third Stream, which was supposed to merge Jazz and contemporary Classical Music, as initiated by the American composer Gunther Schuller in the late 1950s and had many sympathizers among leading American Jazz musicians in the 1950s and 1960s, but never became part of the mainstream of Jazz per se. Milian did not follow the Third Stream conventions by the letter, but his complex compositions and Jazzy improvisations by the orchestra on top of the scores can be without doubt associated with the idiom.

In some respects Third Stream was an attempt to Europeanize American Jazz and failed mostly due to the basic cultural incompatibility between mainstream American Jazz and sophisticated European contemporary Classical music, which Americans rejected but some Europeans (Milian included, but also the great Polish composer Krzysztof Penderecki and many others) embraced warmly.

Milian's compositions are absolutely brilliant and remain completely valid half a Century later, as if composed today. Sophisticated, elegant, clever and beautifully melodic, in some cases incorporating Polish Folklore sources, this music is alive and kicking as it was at the time it was created. The BTR Jazz Orchestra included many excellent instrumentalists, who performed the difficult music without a hitch. Overall this is an incredible piece of Polish/European Jazz history, which absolutely deserves to be heard and studied. With Milian's recent passing it is even more important to document his work and bring it to the public. For orchestral Jazz enthusiasts this album is an absolute must!

Thursday, April 26, 2018

Kostov/Pańta/Konrad Trio - Konwersacje (2017)

Kostov/Pańta/Konrad Trio

Konstantin Kostov - piano
Paweł Pańta - double bass
Cezary Konrad - drums

Konwersacje

SRMT 2017




By Krzysztof Komorek

"Konwersacje" to pierwsza wydana w Polsce płyta, dzięki której słuchacze mają możność poznania Konstantina Kostova. Bułgarski pianista, wykładowca monachijskiej Hochschule für Musik und Theater, nagrywał już w Niemczech ze swoimi rodakami. Miał też możliwość współpracy z polskimi muzykami, a na "Konwersacjach" skład klasycznego tria uzupełnia doświadczona, zgrana sekcja rytmiczna Paweł Pańta – Cezary Konrad. Album firmuje swoimi nazwiskami cała trójka i rzeczywiście łatwo stwierdzić można, że choć oryginalne kompozycje niemal bez wyjątku są autorstwa pianisty (poza perkusyjnym monologiem), to płyta jest rozmową trzech równoprawnych muzyków, a nie dyskusją zdominowaną głosem fortepianu.

Przyznam, że na samym początku, jeszcze przed rozpoczęciem odsłuchu, koncepcja wydawnictwa trochę drażniła. Lista utworów sugerowała nieco bezładny miszmasz: Chopin, Gershwin, Albinioni, Monk, solowe interludia i zespołowe improwizacje. Tylko godzina grania i aż piętnaście utworów, z czego jedna trzecia, sądząc z czasów trwania, ma charakter muzycznych przerywników. Jednak z tego niezbyt zachęcającego początku objawił się nadspodziewanie ciekawy i dobry album.

Najmocniejszymi punktami płyty są cztery tytułowe "Conversations" charakterem odchodzące nieco od pozostałych, bardziej melodyjnych nagrań. Najbliższa ich klimatom jest interpretacja monkowskiego "Evidence". Dwa wykonane solo przez Kostova "Piano Monologs", choć są tutaj wyraźnie wyodrębnione – nie tylko tytułem – potraktować można jako wstępy do pojawiających się po nich "Consolation" i wspomnianego już utworu Monka. Jako miłośnik rozbudowanych form nieco żałuję, że nie są po prostu długimi, solowymi intrami do tych nagrań, płynnie przechodzącymi w zespołowe interpretacje właściwych tematów. 

Nieco kontrowersyjnie, acz bardzo oryginalnie, wypada "I Got Rhythm" Gerswina. Za to znakomitym zakończeniem jest "Recado Bossa Nova" brazylijskiego klasyka, pianisty i kompozytora Djalmy Ferreiry. Dobre wykonania bronią koncepcji płyty, choć według mnie mogłaby być ona jeszcze lepsza, gdyby chociażby zrezygnować z interpretacji klasycznych i aż za dobrze znanych kompozycji Albinioniego i Chopina, a w zamian za to rozbudować "konwersacyjną" zawartość płyty.

Wednesday, April 25, 2018

Sophia Grand Club – 4 a.m. (2018)

Sophia Grand Club

Eskaubei - rap, spoken word
Kuba Płużek - piano, wurlitzer, flute
Bartłomiej Prucnal - alto & soprano saxophones
Vitold Rek - double bass
Maksymilian Olszewski - drums

4 a.m.


AFRO VIBE 001

By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish ensemble Sophia Grand Club, comprising of rapper Eskaubei (a.k.a. Bartłomiej Skubisz), saxophonist Bartłomiej Prucnal, keyboardist Kuba Płużek, veteran bassist Vitold Rek and drummer Maksymilian Olszewski. The album presents eight original compositions, four by Płużek, three by Rek, one co-composed by Płużek and Rek and one improvised piece credited to all members of the ensemble. Seven of the numbers feature lyrics by Eskaubei and one is an instrumental.

Musically the album continues the formula set up by Eskaubei with his two albums recorded with Tomek Nowak Quartet for the For Tune Label, i.e. Jazz tunes featuring Rap and spoken word amalgamating the genres into a new musical entity. Płużek, who proves to be one of the most versatile players / composers on the young Polish Jazz scene, delivers again some fiery Jazz / Funk tunes and Rek adds his more melancholic contributions, together creating a wonderful collection of highly effective musical vistas.

Eskaubei yet again delivers a set of meaningful texts, touching upon deeply troublesome problems of contemporary life, social relationships, loneliness, injustice and many others. It is a pity the lyrics were not included in the album's artwork, as they are definitely worth reading on their own. These lyrics could be seen as contemporary revelation of what we once called "protest songs" fifty of so years ago, just to show that the world is nothing like a TV commercial, then or today.

The instrumental work is also first rate, with Prucnal delivering some soulful solos and elegant accompaniment, Pluzek is master of the ceremony with his keyboards providing most of the melodic and harmonic framework, Rek plays wonderful bass parts, which are both very Jazzy and superbly Funky at the same time, and finally Olszewski adds his polyrhythmic Groove to keep things moving ahead.

Overall this is another superb album by Eskaubei and his instrumental cohorts, which proves that Rap can be a meaningful idiom, both musically and textually. Highly recommended to open-minded listeners, who like to be told the truth straight in their faces, which even the Funk doesn't make much easier to digest. Well done again!

Tuesday, April 24, 2018

Phillips/Pabian/Mulvenna – Fading Light (2017)

Phillips/Pabian/Mulvenna

Dan Phillips - guitar
Krzysztof Pabian - double bass
Tim Mulvenna - drums

Fading Light

LIZARD BREATH 2017




By Adam Baruch

This is the fourth album by American guitarist/composer Dan Phillips and his trio with Polish (resident in US) bassist Krzysztof Pabian and American drummer Tim Mulvenna. The album presents eight original compositions, all by the leader.

The music is a highly sophisticated Jazz-Rock Fusion, with a lot of space for improvisation and excellent guitar riffs, which make it highly accessible in spite of its complex contents. The basic melodic themes stated at the beginning of each track are than expanded by the trio into lengthy improvisations, which remain coherent and highly organized for the entire duration.

The individual performances are brilliant all the way through. Phillips manages to create a unique guitar sound, which includes a lot of reverb and echo, quite different from most straightforward Jazz / Fusion guitar sounds used by other players. Although he plays quite densely there is enough space left to be able to hear the brilliant bass and drums parts, which are nothing short of virtuosity. Pabian builds a solid ground upon which the entire sound of the trio is based, playing often shoulder to shoulder with the guitar at the same level of complexity. His plucking sound is round and beautifully melodic and his arco work (which he sadly uses way too seldom) is superb. Mulvenna is a very busy drummer and yet he manages to stay at the same level of intensity with the trio members, ornamenting the tunes with his polyrhythmic, but perfectly timed drum parts.

Overall this is a brilliant Fusion album, which offers a unique musical concept and sound, something very rarely found these days. Guitar freaks, Fusion lovers and music connoisseurs in general should really enjoy this album in full, especially in view of the fact that it reaches a limited audience in today's highly competitive and narrow minded music market and deserves to do much better. Highly recommended!


Monday, April 23, 2018

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Piotr Wyleżoł Human Things feat. Andy Middleton - Gliwice, 26.04.2018


Piotr Wyleżoł - rhodes piano
Andy Middleton (USA) - saksofon

Max Mucha - kontrabas
Łukasz Żyta - perkusja
26 kwietnia, godz. 20:00, Klub Muzyczny 4Art Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż / 25 zł w dniu koncertu

Najnowszy projekt Piotra Wyleżoła, czyli Human Things w Śląskim Jazz Clubie w ramach cyklu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą. Na otwarcie sezonu. Jak nowy to projekt? Dość powiedzieć, że album ukazał się 9 marca 2018 w najbardziej prestiżowej i legendarnej serii w historii polskiego jazzu "Polish Jazz". Oficjalna, koncertowa premiera miała miejsce dzień później, 10 marca 2018 w Teatrze Muzycznym ROMA w Warszawie, z udziałem całej plejady gwiazd. Koncert poprowadził red. Mariusz Owczarek z Radiowej Trójki. Na Śląsku projekt pojawi się w maju w sali NOSPR w Katowicach oraz w Teatrze Ziemi Rybnickiej, ale zanim do tego dojdzie, 26 kwietnia Śląska premiera w Śląskim Jazz Clubie w ramach cyklu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą.


Piotr Wyleżoł karierę na scenie jazzowej rozpoczął jeszcze w okresie studiów, w zespołach m.in. Janusza Muniaka, Jarka Śmietany i Marka Bałaty. Jako student był laureatem licznych konkursów i festiwali jazzowych: Jazz Juniors w Krakowie (I nagroda), Festiwal Standardów Jazzowych w Siedlcach (I nagroda), „Klucz do Kariery” – Pomorska Jesień Jazzowa, Jazz nad Odrą we Wrocławiu (nagroda indywidualna dla najlepszego instrumentalisty), Międzynarodowy Konkurs Improwizacji Jazzowej (Katowice). Od początku swojej działalności artystycznej lider własnego trio. W 2001 roku ukazała się pierwsza autorska płyta pianisty „Yearning“ nagrana wspólnie z Adamem Kowalewskim na kontrabasie i Łukaszem Żytą na perkusji. Już wtedy prasa nie szczędziła ciepłych słów: „To jeden z najciekawszych debiutanckich albumów. Trio złożone z młodych polskich muzyków zbudowało nastrój godny największych osiągnięć w swym gatunku.” (Jazz Forum 11.2001).

W październiku 2009 roku nakładem renomowanej wytwórni Fresh Sound Records ukazała się trzecia płyta tria pianisty, zatytułowana „Children’s Episodes”. Płyta wydana została w serii New Talent, w której można znaleźć takie nazwiska, jak Brad Mehldau, Kurt Rosenwinkel czy Chris Cheek. Warto nadmienić, że Piotr Wyleżoł jest pierwszym Polakiem, który dostał się do tego zaszczytnego grona. Płyta ta została również nominowana do nagrody Fryderyk 2010 w kategorii Jazzowy Album Roku. W dyskografii Piotra Wyleżoła jako lidera, poza studyjnymi płytami tria, znajdują się również dwa albumy koncertowe. Pierwszy to „Quintet Live“, która ukazał się w 2010 roku z gościnnym udziałem Adama Pierończyka (sax) oraz Davida Doruzki (git.), oraz zarejestrowany podczas festiwalu „Jazz w Gdyni“ recital na dwa fortepiany ze Sławkiem Jaskułke i wydany pod nazwą DuoDram.

Podczas dotychczasowej obecności na profesjonalnej scenie jazzowej miał okazję współpracować z wieloma jej osobistościami, takimi jak: Billy Hart, Edd Schuller, Janusz Muniak, Tomasz Szukalski, Jarosław Śmietana, Tomasz Stańko, Jan Ptaszyn Wróblewski, Grzegorz Nagórski, Kazimierz Jonkisz, Andrzej Cudzich, Adam Pierończyk, Gary Bartz, John Purcell, Urszula Dudziak, Mika Urbaniak, Marek Bałata, Ewa Bem, Piotr Baron, Antymos Apostolis, Nigel Kennedy, Steve Logan, Monty Watters, Bennie Maupin, Janis Siegel i inni. W latach 2005 - 2012 regularnie współpracował z Nigelem Kennedy’m, biorąc udział w jego autorskich projektach, a także koncertach muzyki klasycznej, m.in. jako klawesynista w repertuarze J.S.Bacha czy A.Vivaldiego. Od 2007 prowadzi klasę fortepianu w Katedrze Jazzu i Muzyki Współczesnej Akademii Muzycznej w Krakowie.

Saturday, April 21, 2018

Mateusz Puławski Lunar Quartet - (Extra) Ordinary Songs (2018)

Mateusz Puławski Lunar Quartet

Mateusz Puławski - guitar
Nicolo Ricci - tenor saxophone
Wojciech Lichtański - alto saxophone
Thomas Winther Andersen - double bass
Henning Luther - drums



(Extra) Ordinary Songs

PRIVATE EDITION 2018

By Alek Jastrzębski

Czy piosenki mogą przeżyć rozłąkę ze słowami? Z pewnością nie wszystkie i nie zawsze. Na szczęście tym, które usłyszymy na trzeciej płycie formacji Mateusz Puławski Lunar Quartet, słowa, zdawałoby się, nigdy nie były potrzebne. Może dlatego, że, jak zdradza tytuł, to po prostu (Extra) Ordinary Songs?

Mateusz Puławski po raz kolejny zabiera nas w niesamowitą podróż, i tym razem niemal dosłownie, bo oprowadza po... swoich podróżach. A w zasadzie częstuje nas muzycznymi owocami, zrodzonymi z nasion, zasianych w wyobraźni gitarzysty przez te wyprawy. Wykiełkowało z nich osiem całkowicie instrumentalnych utworów. Całkowicie, gdyż w odróżnieniu od dwóch poprzednich płyt, tym razem próżno szukać między dźwiękami głosu belgijskiej wokalistki Esther Van Hees. Co ciekawe, nie ujmuje to płycie liryzmu. Niewątpliwa w tym zasługa muzyków i zmysłu kompozycyjnego Puławskiego, który już poprzednimi albumami udowodnił, że nie brakuje mu pomysłów i dodatkowo wie, jak uchronić słuchacza przed monotonią.

Gitarzysta ponownie serwuje nam kalejdoskop uczuć, emocji i wrażeń, opakowanych w piękne melodie, zabawy rytmem i nieprzewidywalne zwroty formy. Czuć w tej muzyce dużo wolności, ale przemyślanej, niepozbawionej refleksji i sensu. Można w niej dostrzec ciekawe efekty stylistyczne, jak np. w "Tomatoes Growing Red Lips Growing Green", w którym dzieje się dużo, a jednocześnie da się w nim wyczuć powiew słodkiego lenistwa. Nie zabrakło też miejsca na eksperymenty brzmieniowe w postaci różnych efektów nakładanych kolejno na gitarę, jak podczas solówki w "Filettino To Charles Bridge". Choć moim faworytem jest pełne uroku i przewrotności "O Kotku", którego początek jest pomysłowo oparty na pewnej znanej melodii o pewnym nie mniej znanym kotku. Mam też wrażenie, że utwór trafnie oddaje to, co może dziać się w kociej świadomości. 

Tradycyjnie najwięcej smaczków i frajdy znajdą na krążku miłośnicy jazzowej gitary, co nie umniejsza oczywiście biegłości pozostałych muzyków. Miło przysłuchiwać się rozwojowi młodego artysty, który wyraźnie kontynuuje muzyczne eksploracje gryfu, co słychać zarówno w umiejętnym i pomysłowym łączeniu gry akordowej z solówkami, jak i w świetnych improwizacjach. I zdaję sobie sprawę, że podobne rzeczy pisałem w przypadku poprzednich płyt Puławskiego, ale jestem przekonany, że właśnie te elementy, świadczące o nieprzeciętnym zrozumieniu i opanowaniu instrumentu, są szczególnie godne uwypuklenia. 

"(Extra) Ordinary Songs" stanowi dobry przykład bogactwa drzemiącego w muzyce instrumentalnej. Jej nieoczywistość od zawsze sprawia mi ogromną przyjemność. Bo choć tytuły utworów mogą nieco nakierowywać myśli słuchaczy w stronę konkretnej interpretacji dźwięków, to jednak niemal zawsze wyłapiemy wśród nich także echa naszych własnych historii. Dzięki temu, słuchając tej samej płyty, każdy z nas może słuchać tak naprawdę innej opowieści. Ja z pewnością słyszę tu kolejną pozycję obowiązkową dla entuzjastów jazzowego szarpania strun.

Friday, April 20, 2018

Zimpel/Ziołek – Zimpel/Ziołek (2017)

Zimpel/Ziołek

Wacław Zimpel - clarinets, hammond organs, piano, synthesizer, bass drum, buddha machine
Jakub Ziołek - guitars, vocals, bouzouki, synthesizer, drum programming, buddha machine

Zimpel/Ziołek


INSTANT CLASSIC 063

By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish duo comprising of Wacław Zimpel and Jakub Ziołek, two prominent names on the Polish/European Avant-garde scene since years. Zimpel produced a plethora of recordings in various musical environments like Jazz and World Music and Ziołek is predominantly known as a member of the Innercity Ensemble and other Rock oriented projects. On this album both musicians play a multitude of instruments each: Zimpel various clarinets and keyboards and Ziołek guitars, synthesizers as well as performs the vocals. The album presents just four compositions, three of which feature English lyrics (i.e. are songs of sort), one composed by Ziołek and three co-composed by Zimpel and Ziołek.

The music is much more tamed, melodic and "conventional" than one might expect from these two musicians. Heavily soaked in World Music, with Far East and Mediterranean sonic vistas dominating the proceedings, the complex multilayered musical fabric is gentle and as usual with Zimpel based on cyclic repetitions a la serial music and minimalism. The resulting kaleidoscope of sounds is breathtakingly beautiful and absorbing, meditative and enthralling.

Zimpel plays several exquisite clarinet solos, which sound superbly evocative backed by layers of synthesized reverberations. His power of expression is stunningly articulated throughout and is one of the key foci of this music, but certainly not the only one. This music works so well since it is a sum of many different ingredients, some acoustic and other electronic, which magically complement each other, creating a result that is greater than the sum of these parts.

Ziołek sings the vocal parts like some of the Progressive Rock heroes of the 1970s, with a reverberating (almost) falsetto. These vocal parts and the synthesizer work in the background, as well as the overall feel of this music would have earned it a prominent place on the Prog scene, if this album was recorded fifty years earlier. Perhaps this is the true New Prog, not the dreadful Neo Prog that some people are trying to create?

This album is a very powerful musical experience, in every respect. It has taken me by surprise, which happens very rarely, and I am sure many other people will share this opinion as well. It is definitely one of the strongest musical statements of 2017, way beyond any genre classification or attempt to describe it. It is in fact so powerful and meaningful, that my puny attempt to convey the meaning of this music is somewhat pathetic.

Wednesday, April 18, 2018

Štěpánka Balcarová - Life And Happiness Of Julian Tuwim (2017)

Štěpánka Balcarová

Małgorzata Hutek - vocals
Štěpánka Balcarová - trumpet
Marcel Bárta - tenor & soprano saxophones, clarinets
Robert Fischmann - flute, alto flute, piccolo
Nikola Kołodziejczyk - piano
Jaromir Honzák  - bass
Grzegorz Masłowski - drums


Life And Happiness Of Julian Tuwim

ANIMAL MUSIC 065

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by Czech trumpeter / composer Štěpánka Balcarová, recorded with a septet comprising of Czech and Polish Jazz musicians: vocalist Małgorzata Hutek, saxophonist Marcel Bárta, flautist Robert Fischmann, pianist Nikola Kołodziejczyk, bassist Jaromir Honzák  and drummer Grzegorz Masłowski. As the title suggests, the album presents nine poems by Polish/Jewish poet Julian Tuwim, which were made into songs with original music composed by Balcarová.

The album is a typical Jazz & Poetry project, which apparently is a specialty of the Eastern European region (Poland especially), and which keeps the wondrous and much neglected elsewhere idiom alive and kicking. Of course tackling Tuwim's poems, who after all was the most important 20th Century Polish poet, is an extremely risky undertaking, especially in view of the fact that his poems were already made into songs countless times before by some of the best composers out there. Balcarová decided to compose music to Tuwim's early poetry, published (with one exception) between 1918 and 1923, which are more rarely used as sources of songs, and therefore she brings forward to the public eye a lesser known facet of his poetry.

I am happy to say that Balcarová managed to create a consistent song cycle, with her music being very appropriate to the poetic contents. The music is full of melancholy, perhaps even a bit too somber at times, since these poems are considered as optimistic and vital in comparison to Tuwim's later work, which was full of cynicism and resentment. Nevertheless the music, as already mentioned, is more than appropriate in this context and its melodic qualities, which incorporate strong Eastern European folkloristic motifs, is definitely impressive. The polyrhythmic compositions are the most successful and interesting musically, but they are a minority.

The instrumental work is also very solid from start to finish, with excellent solo parts by the players and supportive rhythm section. Kołodziejczyk is definitely the key player, who keeps the harmonic structures in place and accompanies the vocals amicably, adding some splendid solo parts on the fly. The vocals suffer from some problems: they are way too theatrical and loud; there is way too much vibrato and almost no reference between the actual lyrics (poems) and the way they are expressed. Hutek sings forcefully even in the most intimate moments, which at its extreme manifestations is pretty annoying. I'd rather have these texts whispered rather than sung the way they are. But to be fair these texts are extremely difficult and combined with the music, which also is often challenging, Hutek does the best she can to make it work and overall, with a bit of acquired taste, does fine.

But this album is all about the music, first and foremost, and as such it is a splendid piece of work, that deserves to be heard and enjoyed. Beautifully packaged and with a booklet that includes the original poems in Polish and Czech and English translations, this is a piece of Culture that true connoisseurs of the Jazz & Poetry idiom would absolutely love to have in their collections. Wholeheartedly recommended!

Monday, April 16, 2018

Leszek Kułakowski Quintet feat. Andy Middleton – Copy & Insert (2017)

Leszek Kułakowski Quintet feat. Andy Middleton

Leszek Kułakowski - piano
Andy Middleton - tenor & soprano saxophones
Jerzy Małek - trumpet, flugelhorn
Piotr Kułakowski - double bass
Tomasz Sowiński - drums

Copy & Insert


SOLITON 733

By Adam Baruch

This is a live album by veteran Polish Jazz pianist / composer / bandleader / educator Leszek Kułakowski recorded in a classic quintet setting with American (resident in Vienna) saxophonist Andy Middleton, trumpeter Jerzy Małek, bassist Piotr Kułakowski (Leszek's son) and drummer Tomasz Sowiński. Together they perform six original compositions, all by Leszek Kułakowski. The sound quality of the live recording is excellent.

The music is all within the boundaries of contemporary modern mainstream Jazz, with melody based compositions which serve as basis for the quintet to carry the tunes in orderly manner and present individual solos. Kułakowski is a superb composer and his elegant tunes sound as if they originate from a collection of standards, but in fact are his originals.

The performances are all spotless of course, as expected from these highly experienced and talented musicians. Middleton, who is also an educator, same as Kułakowski, has a wonderful tone and elegant flow, and his solos are a true delight. Małek is also a superb player and his phrasing is full of emotion and skill. Kułakowski is a very original pianist, who plays remarkably not only when soloing but also while accompanying his colleagues. Piotr Kułakowski is one of the best bassists on the crowded Polish Jazz scene and his pulsations are always right on the money. Sowiński is exactly the right drummer for this quintet, pushing the other players during the up-tempo numbers and gently paving the way during the ballads. In short a mainstream A-Team, which delivers nothing but the best.

This album slaughters a few "holy cows", namely: "European musicians can't swing", "Those who can't play teach" and other popular misconceptions. Any true Jazz lover listening to this album should be completely satisfied in every respect.

Side Note: Since a few years, every December, Leszek Kułakowski, Andy Middleton and me meet in Katowice to serve as jury members of the International Jazz Composition Competition, held at the local Jazz Academy (together with Jerzy Jarosik, the head of the Jazz Department of the Academy and our host, and fantastic trumpeter / educator Piotr Wojtasik). Over the years we not only forged a wonderful friendship between ourselves, discussed music and life for endless hours and of course managed to consume many a gallon of beer, vodka and eventually anything that is humanly drinkable. Who says Jazz is not a platform of friendship.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...