Monday, July 16, 2018

Letnie koncerty tria Sundial !!!


Wojciech Jachna - trąbka
Grzegorz Tarwid - fortepian
Albert Karch - perkusja

17.07 - Hevhetia Festival/Showcase 2018, Kasarne/Kulturpark, Koszyce
19.07 - Czwartek Jazzowy z Gwiazdą, Śląski Jazz Club/4Art, Gliwice
20.07 - Klubokawiarnia Aquarium, Bielsko-Biała
23.08 - Letnia Akademia Jazzu, Klub Wytwórnia, Łódź
28.08 - Singer Jazz Festival (feat. Theo Jörgensmann), Klub Harenda, Warszawa

Trio Sundial zaprezentuje materiał z dwóch ostatnich albumów na pięciu koncertach w Polsce i za granicą. Sundial-Jachna/Tarwid/Karch to jeden z najciekawszych projektów ostatnich lat na polskiej scenie jazzowej/improwizowanej. Po obsypanej rewelacyjnymi recenzjami płycie "Sundial" trio zdecydowało się na wydanie drugiego albumu w prestiżowej słowackiej wytwórni Hevhetia

O płycie "Sundial", nagrodzonej tytułem TOP NOTE miesięcznika JazzPress, Piotr Wickowski napisał: Album jest dziełem wyjątkowym na polskim rynku, trudnym do prostego zaszufladkowania, pełnym ciekawych znaczeń i wewnętrznych napięć. Choć zauważalnie klasycystyczny w swojej wymowie, album tria nie jest zaadresowany wprost do miłośników jazzowych adaptacji klasyki. Muzycy nie szukali też uzasadnienia dla swojej oryginalnej formuły poprzez zamieszczanie na płycie przeróbek utworów muzyki poważnej. Postawili na własny koncept, dostosowując do tego własny styl.

W skład zespołu wchodzą Wojciech Jachna, jeden z najważniejszych obecnie trębaczy polskich, znany z zespołów Contemporary Noise Quintet/Sextet, Sing Sing Penelope, współtworzący znakomite składy: Jachna/Buhl, Jachna/Wójciński, Jachna/Mazurkiewicz/Buhl czy Innercity Ensemble, oraz dwóch młodszych metrykalnie, ale muzycznie świadomych i dojrzałych absolwentów prestiżowego Rytmisk Musikkonservatorium w Kopenhadze - pianista Grzegorz Tarwid i perkusista Albert Karch. Słuchając koncertów tria ma się wrażenie przysłuchiwania muzycznej dyskusji przyjaciół, a nie solisty i tzw. "sekcji", bo wart podkreślenia jest równomierny podział ról w zespole.


Wojciech Jachna (ur. 1976) - trębacz i sideman. W jego dorobku znajduje się przeszło 20 albumów z różnymi wykonawcami, w tym z Contemporary Noise Quintet/Sextet, Sing Sing Penelope, trójmiejskimi Mordami czy reggae’owym Dubska. Współpracował z wieloma artystami, między innymi legendą polskiej sceny improwizowanej Andrzejem Przybielskim, a także Irkiem Wojtczakiem, Tomkiem Glazikiem, Rafałem Gorzyckim, Rafałem Kołackim, Tomkiem Gadeckim, Marcinem Dymiterem, Michałem Jacaszkiem, Anną Zielińską, Ksawerym Wójcińskim, Jackiem Mazurkiewiczem, Arturem Maćkowiakiem, Kubą Ziołkiem, Rafałem Iwańskim. Obecnie tworzy wiele ciekawych składów: Jachna/Wójciński, Jachna/Buhl, Jachna/Mazurkiewicz/Buhl, Sundial, Jaząbu, Jachna / Cichocki / Urowski / Krawczyk, Jachna/Chojnacki czy Innercity Ensemble.


Grzegorz Tarwid (ur. 1994) - pianista i kompozytor. Zebrał doświadczenie od wielu mistrzów polskiej pianistyki: najpierw od weterana jazzu tradycyjnego Wojciecha Kamińskiego, następnie Andrzeja Jagodzińskiego i Michała Tokaja, by przenieść się na studia do Kopenhagi i inspirować się duńską szkołą free: Jacobem Anderskovem czy Carstenem Dahlem. Ma na swoim koncie koncerty m.in. ze Zbigniewem Namysłowskim, Kazimierzem Jonkiszem, ale też Maciejem Obarą czy Tomaszem Dąbrowskim. Współtworzy autorski kwartet (z Maciejem Kądzielą, Andrzejem Święsem i Krzysztofem Szmańdą), trio Sundial, kwartet Shelton / Tarwid / Jacobson / Berre, Sextet Franciszka Pospieszalskiego i duet Diomede.


Albert Karch (ur. 1993) – perkusista, kompozytor i producent muzyczny. Występował m.in. z Tomaszem Dąbrowskim, Aliną Mleczko, Albertem Begerem, Kamilem Piotrowiczem, Kubą Wójcikiem czy kwartetem Marka Malinowskiego, a także zespołem muzyki współczesnej Sort Hul Ensemble. Współtworzy formacje Sundial, Franciszek Pospieszalski Sextet i Minim Experiment. Współlider Albert Karch/Yuta Omino Quartet, producent dream-popowego, elektronicznego duetu NENNE oraz muzyk sesyjny, mający na koncie liczne nagrania i uznanie krytyki. Interesuje się każdym z etapów tworzenia muzyki, wzbogacaniem środków i metod wykonawczych, a jego największą inspiracją jest dźwięk sam w sobie. Ceni sobie delikatność i subtelność przekazu. Pasjonuje się językiem japońskim i podróżami, przez co koncertował w m.in. w Japonii, Danii, Niemczech, Rosji, czy Anglii.

Saturday, July 14, 2018

Ritual Art Orchestra – Atmosphere (2018)

Ritual Art Orchestra

Steve Kindler - violin
Bogusław Raatz - guitar
Daniel Mackiewicz - percussion

Atmosphere

RG 103




By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish ensemble Ritual Art Orchestra (a.k.a. R-A-O), which already released an album under an earlier moniker (Ritual Duo). The current lineup of the ensemble consists of American violinist/composer Steve Kindler and Polish multi-instrumentalist/composer Bogusław Raatz and percussionist Daniel Mackiewicz. The album presents nine original compositions, five by Kindler and four by Raatz.

The music is an interesting amalgam of Ethnic/World Music elements, Electronic/Ambient influences and Jazzy improvisations. Although performed by just three musicians, it is heavily overdubbed and often reaches orchestral proportions. The Ethnic influences originate from many different Cultures, like Middle Eastern and Far Eastern, Balinese, African and others, which makes the music diverse and avoids the repetition and sameness that many projects of this kind suffer from.

All three members of the ensemble display their individual talents, which although are quite dissimilar, work very well together. Kindler uses a 9 string violin, which has a very unique sound. Raatz plays guitars and a plethora of ethnic instruments like oud and sitar, each contributing a unique layer to the overall sound tapestry. Mackiewicz adds the rhythmic layer, again using several different instruments, which also enriches the overall sound. The music is very well recorded and the album offers excellent sound quality.

Overall this is a musical journey around the world, which Jazz-World Fusion enthusiasts should find quite interesting and entertaining. It offers many improvised passages and subtle melodies, with a certain New Age flavor, which characterized recordings of this kind in the 1990s. It is definitely worth listening to by people who like this kind of music already, but also an opportunity for others to discover this idiom.

Friday, July 13, 2018

Ludo Kotlár Trio – Hangin' (2017)

Ludo Kotlár Trio

Ľudovít Kotlár - piano
Tymon Trąbczyński - bass
Marian Ševčík- drums
Lukáš Oravec - trumpet
Wayne Escoffery - saxophone

Hangin'




HUDOBNY FOND 8588006417197

By Adam Baruch

This is the debut album by young Slovak pianist/composer Ludo Kotlár, recorded with his trio: Polish bassist Tymon Trąbczyński and already established Slovak drummer Marian Ševčík. Slovak trumpeter Lukas Oravec and American (Born in London) saxophonist Wayne Escoffery guest on four tracks, transforming the classic trio into a classic quintet. The album presents eight compositions, five of which are original compositions by Kotlár, two are by Oravec and one is a standard.

The music is all melodic mainstream Jazz, with solid compositions but very little challenge as far innovation and contribution to the idiom is concerned. The way the music is performed is also very conventional and although highly professional, it lacks inspiration or flair. The album is very similar to thousands of American mainstream Jazz albums, which were all made as if from one mold. The music lacks any European aesthetic or Folkloristic influences, and is therefore just a copy of the American tradition, which stopped developing since the days of Bebop.

The individual statements by the musicians are all flawless of course and Kotlár plays very well technically, but lacks originality. Of course this is just my opinion and many mainstream Jazz lovers could probably enjoy this album immensely. For me it is all just déjà vu.

Wednesday, July 11, 2018

Zakrocki & Olak with Fernandez – Spontaneous Chamber Music Vol. 2 (2018)

Zakrocki & Olak with Fernandez

Patryk Zakrocki - viola, trumpetviolin, tuning forks
Marcin Olak - guitars
Augusti Fernandez - piano

Spontaneous Chamber Music Vol. 2

FSR 2918/03


By Adam Baruch

This is the second album by the Polish Improvised Music duo comprising of violinist Patryk Zakrocki and guitarist Marcin Olak, expanded to a trio with the participation of the Spanish pianist Augusti Fernandez. The album presents sixteen, mostly quite short, completely improvised pieces, which are not specifically credited on the album's cover art and therefore are assumed to be collective compositions.

The music is a continuation of the ideas first explored on the previous album, which are an attempt to create what the title precisely describes – Chamber Improvised Music – chamber meaning minimalistic, limited by the scope of instruments and intimate.

As such, this music is not very similar to the typical avant-garde/Improvised Music outings, which are usually extremely intense and extrovert, with the participants mostly interested in saying as much as possible within the time limitations. This music is much more relaxed, reflexive and modest, based on the intense togetherness and listening to each other by the participating musicians.

Fernandez displays a remarkable self control on this album, playing delicately and sparingly, in complete contrast to other recordings he takes part in, where he is usually quite dominant and outright aggressive. His contributions on this album are all tasteful and wonderfully cooperative. Zakrocki and Olak seem to have a symbiotic relationship, which is reflected in their telepathic conversations as a duo. Their non-conformist approach to improvisation is fresh and inspiring.

Overall this is a very interesting and rich album, full of exciting moments and relaxed interludes, keeping the listener on his toes for the entire duration. This music is unique and shows a completely different avant-garde concept, which allows for calmness and contemplation to replace anger and aggression, which often turns avant-garde music into and unlistenable cacophony. This album is highly recommended for Improvised Music connoisseurs, who are a tiny, but highly loyal crowd.


Monday, July 9, 2018

Jaskułke Sextet z premierą płyty "Komeda Recomposed"


Sławek Jaskułke - fortepian, pianino
Emil Miszk - trąbka, flugehorn
Piotr Chęcki - saksofon tenorowy
Michał Jan Ciesielski - saksofon altowy
Piotr Kułakowski - kontrabas
Roman Ślefarski - perkusja

Projekt "Komeda Recomposed" powstał w 2016 roku z inicjatywy festiwalu Letnia Akademia Jazzu w Łodzi. W 50-tą rocznicę wydania płyty "Astigmatic" Krzysztofa Komedy, Sławek Jaskułke został poproszony o skomponowanie muzyki, dla której punktem wyjścia była twórczość Komedy.

Sławek Jaskułke: Projekt Komeda Recomposed i muzyka napisana przeze mnie na sextet jazzowy, jest interpretacją i odniesieniem do twórczości Krzysztofa Komedy. Zaglądanie wstecz w muzyce jest bardzo cenne, bo dzięki temu poznajemy język starych mistrzów. To niezwykle pomocne w kształtowaniu swojego stylu. Dlatego z radością przyjąłem propozycję napisania interpretacji muzyki Komedy i przyznam, że praca nad jego melodyką, formą, harmonią, całościowym spojrzeniem była inspirująca.

Komponując swój sextet Sławek Jaskułke myślał nie tylko o zawartości merytorycznej i estetyce płyty Astigmatic, ale także o okolicznościach, w jakich ona powstała.

Sławek JaskułkeKrzysztof Komeda do nagrania tego, przełomowego dla polskiego jazzu, albumu zaprosił m.in. młodziutkich Zbyszka Namysłowskiego i Tomka Stańkę, którzy dziś obrośli własną legendą. Idąc tym tropem postawiłem na nową, młodą falę polskiego jazzu: Piotra Chęckiego i Michała Ciesielskiego na saksofonach oraz Emila Miszka na trąbce przy wsparciu bardziej doświadczonych Romana Ślefarskiego na bębnach i Piotra Kułakowskiego na kontrabasie.

Od pierwszej prezentacji projektu w Łodzi do dziś trójmiejscy muzycy prezentowali "Komeda Recomposed" wielokrotnie, m.in. na festiwalach Jazz Jantar, Królewskie Arkady Sztuki czy w sali kameralnej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, za każdym razem spotykając się z zachwytem i aplauzem publiczności. Nagrania zrealizowano w najlepszym koncertowym studiu nagraniowym w tej części Europy - studiu im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie. Dla zachowania spójności ze sposobem realizacji nagrań dokonywanych przez Krzysztofa Komedę płyta została zarejestrowana w systemie na tzw. setkę. To znaczy rejestrując wszystkie instrumenty razem, bez oddzielnego dogrywania poszczególnych partii. W ten sposób wypracowano koncertowe brzmienie, a dźwięk uzyskał więcej powietrza i przestrzeni. Album ukaże się równolegle w Polsce i Japonii, gdzie od 2015 roku Sławek Jaskułke sukcesywnie zdobywa rynek kolejnymi koncertami i publikacjami.


Sławek Jaskułke od wielu lat pracuje nad uzyskaniem unikalnego, jedynego w swoim rodzaju brzmienia – zarówno w zakresie komponowania muzyki, jak i sposobów rejestracji dźwięku oraz doboru instrumentów. Przełomem w tej pracy była wydana w 2014 roku płyta "SEA", nagrana w pracowni, na pianinie z moderatorem. Brzmienie zachwyciło zarówno samego Sławka, jak i jego fanów, a ostatecznym potwierdzeniem była przyznana przez audiofilski magazyn "High Fidelity" w 2015 roku nagroda właśnie za brzmienie albumu.

Od tej pory Sławek nagrywał i koncertował przede wszystkim na pianinach. Ich wybór podyktowany był dotychczasowym brakiem możliwości instalowania moderatora na fortepianie, a to właśnie moderator nadaje owo charakterystyczne brzmienie. Kolejna płyta, "Senne", została zarejestrowana na szwedzkim pianinie marki Billberg – instrumencie wyszukanym oraz specjalnie zakupionym do celów nagrania.

Wiosną 2018 roku inżynier Tadeusz Gilert opracował dla Sławka Jaskułke specjalny system montowania moderatora do fortepianu. Możliwość instalowania go na dowolnym instrumencie (fortepianie) otworzył zupełnie nowe możliwości. Efektów ich wykorzystania mogą już słuchać Japończycy na płycie "Senne Part II", której premiera miała miejsce 12 czerwca tego roku w Tokio. Płyta ta została zarejestrowana na instrumencie marki Malmsjo z 1935 roku, już z użyciem systemu moderatorów inż. Gilerta.

Friday, July 6, 2018

RGG/Verneri Pohjola/Samuel Blaser – City Of Gardens (2018)

RGG/Verneri Pohjola/Samuel Blaser

Łukasz Ojdana - piano
Maciej Garbowski - bass
Krzysztof Gradziuk - drums
Verneri Pohjola - trumpet
Samuel Blaser - trombone

City Of Gardens



FSR 2018/08

By Adam Baruch

This is a live recording by Polish Jazz trio RGG (pianist Lukasz Ojdana, bassist Maciej Garbowski and drummer Krzysztof Gradziuk), expanded to a European quintet with the addition of the Finnish trumpeter Verneri Pohjola and Swiss trombonist Samuel Blaser. The music was recorded during the quintet's concert at the XII Silesian Jazz Festival in Katowice, with yours truly present in the audience and therefore also, at least spiritually, a part of this recording. The album presents five original compositions, all by Garbowski.

Although the Polish Jazz scene always had an abundance of excellent Jazz piano trios, RGG certainly deserve a special mention in every respect. Their quest for musical perfection and constant searching, their openness and uncompromising aesthetics, their ability to survive the change of the pianist and continue safe and sound in a natural progression and above all their personal charm are all truly unique. I have of course followed the trio's development from day one, collectively and individually, and consider them to be a quintessential paradigm of the young post-Millennium Polish Jazz scene.

The trio's previous live recording, which placed them alongside the veteran British avant-gardist Evan Parker and their recordings with Polish vocalist Anna Gadt opened another chapter in their approach to music, namely their hunger to develop collaborations with musicians from outside the trio's closed habitat. This led also to work first with Pohjola and then also Blaser, which we are able to hear on this album.

Although credited to Gradziuk, the music is of course mostly improvised and the lengthy, between ten and fifteen minutes long tracks, are an orgy of controlled spontaneity and free fall, which is completely captivating. The quintet goes through all the possible iterations, with musicians playing solo or in duo, trio, quartet and quintet settings, all impulsively forming on the stage. But with all that openness and freedom, which can be heard throughout, there is also a magic coherency and discipline, which sets boundaries and defines the scope and form of the music at any given point. This miraculous ability to play free and at the same time show a clear direction is the most important ingredient, which makes this music what it is.

The individual statements are all phenomenal, which is hardly a surprise. Pohjola is definitely stealing a lot of the attention, as his trumpet pyrotechnics are breathtaking, but at the same time his playing is incredibly melodic, lyrical and often purely romantic. Blaser, already a young veteran of the trombone scene, has an incredible technique and no lesser feel, and the sound he is able to produce with his instrument is a ceaseless box of wanders. RGG – oh well they are the locomotive which carries this music along, a stylish carriage full of chic and aesthetic beauty and a red Lamborghini which adds zest and gusto.

This is definitely some of the best Jazz music one can listen to these days, and I wish it gets to as many people as possible, as it is unconditionally superb. I am happy to be friends with these guys and proud of their achievements – they are the kind of people that do not let you down – and that is so rare. Thanks for the music!

Tuesday, July 3, 2018

Riverloam Trio - Live At The Alchemia (2018)

Riverloam Trio

Mikołaj Trzaska - alto saxophone, bass clarinet
Olie Brice - double bass
Mark Sanders - drums

Live At The Alchemia

KILOGRAM 034



By Andrzej Nowak

Jeśli pamięć recenzenta nie szwankuje, "Live At The Alchemia" to trzecia edycja fonograficzna polsko-angielskiego tria Riverloam. Dwa poprzednie spotkania miały miejsce na początku tej dekady (2011, 2012), dodatkowo na terytorium Zjednoczonego Królestwa. To najnowsze, zgodnie z tytułem, odbyło się w krakowskiej Alchemii latem ubiegłego roku. Przynosi sześć improwizowanych opowieści z tytułami, a trwa blisko 66 minut.

Od samego startu dociera do nas typowy dla Mikołaja Trzaski altowy zaśpiew, pełny wewnętrznej taneczności i dobrze rozumianej, dramaturgicznej frywolności. Para Brice & Sanders, także bez niespodzianki – czujna, dokładna, adekwatna gra bez zbędnych dźwięków, zwłaszcza ze strony perkusisty. Kontrabas Brice’a ma tembr skalnego niedźwiedzia. Narracja szyta jest zwartym, gęstym ściegiem. Dla wytrawnego słuchacza free jazzu – bez jakichkolwiek zaskoczeń, prawdziwy ocean szczęścia. Między 7 a 10 minutą za prawdziwy wytrysk endorfin u recenzenta odpowiedzialny jest Brice. Dzielnie towarzyszy mu Sanders. Na galopujący finał pięknie powraca Trzaska. 

Drugą opowieść muzycy toczą niezwykle delikatnie, zmysłowo i w niedalekiej odległości od szumiącej ciszy, która sączy się z samego dna tuby saksofonu. Narracja Trzaski jest lekka jak pawie pióro, asysta Brytyjczyków filigranowa. Piękny smyk na gryfie, mały drumming, czyniony w taki sposób, by nie spłoszyć ducha kreacji. Rzewnie, melodycznie, medytacyjnie. W okolicach 7 minuty znów kontrabasista zdaje się kraść show partnerom. Czyni cuda pół barokowym tembrem. To trio i w ogniu, i w ciszy radzi sobie doskonale. Trzaska nuci semicką pieśń pod nosem, całuje ustnik, oddycha bezgłośnie (klarnet!). Wybrzmiewanie całej trójki znów gotuje długopis w ręce recenzenta. 

Po sekundzie ciszy na dysku jakby ciąg dalszy poprzedniej opowieści. Jeszcze bliżej ciszy, kamienne tablice pełne tajemniczych napisów oddychają swą semickością. Pieśń niemal mikrotonalna. Brice i Sanders znów stąpają na palcach, delikatnie krok za krokiem, stawiając kolejne stemple doskonałości. Trzaska wraca w okolicach 6 minuty, ma w ustach saksofon altowy i zaprasza wszystkich do tańca. Bierze narrację pod pachę i rusza w tango. Partnerzy jakby tylko na to czekali. Finałowa eskalacja kąsa urodą i poziomem determinacji każdego z muzyków. 

Czwartą historię otwiera intro Trzaski. Chropowate, ale pełne wewnętrznej melodyjności. Klasyk gatunku, ze śpiewem na obrzeżach ustnika. Głos kontrabasu i perkusji, tym razem bardziej dosadny, ale znów perfekcyjnie adekwatny do zastanej sytuacji scenicznej. Narracja kroczy dostojnym krokiem, zdobi ją skromne solo Brice’a i talerzowa ekspozycja Sandersa. Mocny drive w oczekiwaniu na powrót altu. Nowy wątek w tej opowieści pełny jest zadumy, nostalgii, tanecznej zwiewności. 

Przedostatni fragment koncertu otwierają wszyscy muzycy. Skaczący alt, gorący smyk, dosadnie na werblach i tomach. Brice i Sanders biegną na wysoką górę i doznają eksplozji. Trzaska świetnie komentuje, czai się z boku i ma tysiące uśmiechów na ustach. Po 4 minucie jakby przejmował stery tej narracji. Znów śpiewa, z radością goni ptaki po bezkresnym polu. Ekspozycja smakuje dobrą sonorystyką. Kanty, urywane frazy, zmiana goni zmianę. Tuż potem Sanders ma kilka chwil tylko dla siebie. Ogień! Powrót partnerów wyznacza szlak finałowego galopu. Tę wyśmienitą płytę kończy 6 minutowa koda, która sumuje wszystkie atuty koncertu. Kolorowe szumy w tubie altu, precyzja i dosadność kontrabasu i zrośniętej z nim pępowiną perkusji. Moc kreacji i siła ekspresji nie opuszczają muzyków także na ostatniej prostej. 

Sunday, July 1, 2018

Wojciech Jachna & Ksawery Wójciński – Conversation With Space (2018)

Wojciech Jachna & Ksawery Wójciński

Wojciech Jachna - trumpet, flugelhorn
Ksawery Wójciński - double bass
Tomasz Glazik - tenor saxophone

Conversation With Space

FSR 2018/04


By Adam Baruch

This is the second duo album by Polish Jazz duo: trumpeter/composer Wojciech Jachna and bassist/composer Ksawery Wójciński. Saxophonist Tomasz Glazik guests on one track. The album was recorded in two Warsaw locations (Ladom/Mózg) associated with Free Jazz/Improvised Music and presents eleven original compositions co-credited to the duo members and one traditional tune arranged by the duo members.

Some people following the Polish avant-garde music scene might be quite surprised by the music presented on this album, since it is overall remarkably melodic and tame, and as such accessible to a wide scope of Jazz listeners. The short pieces, averaging about three minutes each, are based on a clear melodic line and the improvisations are kept within the scope of the basic melody, both harmonically and rhythmically. The traditional/religious hymn is perhaps the most surprising piece of the entire album and a brilliantly executed amalgam of improvisation and medieval music.

Both musicians display tremendous skills and imagination, which is evident every step of the way. Jachna continuously develops his trumpet chops and watching his progress over the last two decades was an uplifting experience. Wójciński is able to create a cascade of sounds from his bass and his plucking technique is ferocious. But even more important than their individual abilities is their cooperation, which fully belongs in the "Art of the Duo" idiom. Despite the limitations imposed by just two instruments in action, this music is complete and full and needs nothing to make it better. The trio on the single track where the saxophone is added is also excellent, but definitely not superior to the rest of the tracks.

Overall this is a beautiful example of highly spirited Improvised Music at its best, which should make all connoisseurs of the genre perfectly happy. Hopefully listeners from other spheres of interest will also take a while and listen, as this music is definitely too good to be ignored. The Polish FSR label continues to document the Polish/European Improvising Music scene with dedication and passion, for which it and the people running it deserve our gratitude and praise. Wholeheartedly recommended!

Friday, June 29, 2018

Wojciech Majewski Quintet - Zamyślenie (2018)

Wojciech Majewski Quintet 

Wojciech Majewski - piano
Robert Majewski - trumpet
Tomasz Szukalski - tenor saxophone
Palle Danielsson - bass
Michał Miśkiewicz - drums
Grzegorz Turnau - vocals (9)

Zamyślenie


SONY MUSIC 2018

By Krzysztof Komorek

Kwintet Wojciecha Majewskiego zadebiutował w roku 2001 zaskakującą i gorąco przyjętą płytą "Grechuta". Dwa lata później, w zmienionym składzie, zespół nagrał album "Zamyślenie", który w roku bieżącym pojawił się w wersji odświeżonej i wzbogaconej o nagrane dekadę później wersje dwóch solowych utworów pianisty. 

"Zamyślenie" ceni się, pamięta o nim. Mam jednak wrażenie, że pomimo to do płyty tej wraca się zdecydowanie zbyt rzadko. A przecież atutów ma to wydawnictwo bez liku. Chociażby sam zespół złożony z wytrawnych muzyków. Robert Majewski na trąbce, Tomasz Szukalski na saksofonie, sekcja rytmiczna z legendarnym Palle Danielssonem i Michałem Miśkiewiczem. Wreszcie gościnny występ Grzegorza Turnaua, śpiewającego finałową piosenkę do tekstu Bolesława Leśmiana. Nie popadając w przesadę można skład ów nazwać gwiazdorskim. 

Nie bez znaczenia pozostaje świetna muzyka. W większości autorstwa lidera kwintetu (znakomite, trzyczęściowe "Pożegnanie", kapitalnie zagrane solo w "Pożegnaniu Strawińskiego"). Okraszona utworami klasyków: Komedy, Niemena i Grechuty. Wybranymi rozważnie, poza niemenowską kompozycją raczej mało znanymi i ogranymi (bo przecież renesans "Niekochanej", tu połączonej z tytułowym "Zamyśleniem" Majewskiego w jedną całość, nadejdzie dopiero wiele lat później przy okazji wiadomego albumu zupełnie innego muzyka). 

Wreszcie rewelacyjne wykonanie. Fantastyczny Szukalski, kapitalnie współpracujący i uzupełniający się z Robertem Majewskim. Wspaniały w utworze "Bema pamięci rapsod żałobny", porywająco rozegranym w duecie fortepian/saksofon. Wspomniany Robert Majewski, świetny – co już nadmieniałem – w kooperacji z saksofonem. Bezbłędnie prezentujący się kolejny duet Danielsson/Miśkiewicz. No i oczywiście sam lider Wojciech Majewski. Perfekcyjny w prezentacji solowej, w duetach i w przewodzeniu całemu zespołowi. 

Znakomita płyta, którą przede wszystkim nie odbiera się jako archiwalną ciekawostkę. To także dzisiaj świeża, oryginalna i wyróżniająca się propozycja. Bez problemu mogłaby się ukazać jako nowość i szybowałaby wysoko w rocznych podsumowaniach. Warto skorzystać więc z pretekstu wznowienia i odświeżyć znajomość z "Zamyśleniem".

Wednesday, June 27, 2018

Coherence Quartet – Sagaye (2018)

Coherence Quartet

Łukasz Kluczniak - alto saxophone
Robert Jarmużek - piano
Marcin Lamch - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Sagaye

CHALLENGE 608917345728


By Adam Baruch

This is the second album by the Polish Jazz Coherence Quartet, which comprises of saxophonist Łukasz Kluczniak, pianist Robert Jarmużek, bassist Marcin Lamch and drummer Grzegorz Masłowski. The album presents six original compositions, two each by Jarmużek and Kluczniak, one by Lamch and one co-composed by Kluczniak and Lamch.

According to the album's liner notes, the music was recorded in the bassist's living room, using just a very basic miking setup, which worked out splendidly with the sonic result being just spectacular. The album was released on the Dutch Challenge Records label, which seems to have discovered the young Polish Jazz scene as of late.

The music is all within the European Jazz mainstream, strictly melodic and "well behaved", mostly relaxed, contemplative and melancholic, but certainly very aesthetic and interesting. Each of the compositions is splendidly developed by the quartet and offers excellent soloing by all participants and great ensemble playing as well. To quote the liner notes again, the quartet failed to come up with a satisfactory result in their attempts to record the second album for quite a while, and the homey atmosphere and intimate interplay that these home sessions offer turned out to be the catalyst, which added the missing ingredient.

Overall this album offers superb contemporary European Jazz mainstream, beautifully composed and perfectly executed, which offers the listener a pleasant, but far from trivial listening experience, which keeps him on his toes. Since I am not familiar with the debut recording, it is impossible for me to compare this album to its predecessor, but from what I have read about it, the quartet certainly managed to fulfill the high hopes the debut album delivered. For the many young Polish Jazz followers, this album is exactly what they expect to hear – great music, first class playing and that specific "Polish" resonance, which is instantly recognizable. Wholeheartedly recommended!

Monday, June 25, 2018

Chicago Edge Ensemble – Decaying Orbit (2017)

Chicago Edge Ensemble

Dan Phillips - guitar
Mars Williams - saxophones
Jeb Bishop - trombone
Krzysztof Pabian - double bass
Hamid Drake - drums

Decaying Orbit




PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is the debut album by American (from Chicago) quintet called Chicago Edge Ensemble, which comprises of saxophonist Mars Williams, trombonist Jeb Bishop, guitarist Dan Phillips, Polish (resident in US) bassist Krzysztof Pabian and drummer Hamid Drake. The album presents seven original compositions, all by Phillips, who is the leader of the ensemble.

In contrast to the music Phillips creates with his trio, which is original and interesting, the music presented here is mostly typical American Free Jazz, which did not change much in the last fifty years since its inception. Each of the tracks is based on a sketchy melodic riff, which is than expanded into lengthy improvisations performed by the three front players and supported by the rhythm section, which swings at times and plays free time at others. The ensemble sounds at its best when the music becomes more Fusion oriented, with a strong Rocky pulse and Phillips' scorching guitar in the lead, but these moments are relatively rare. The music moves between organized passages, with clearly defined roles as far as the players are concerned, and completely Free parts, which are less impressive.

All these musicians are excellent instrumentalist and play formidable solo parts, especially Phillips, whose guitar manages to be searching and expressive. Pabian plays beautifully and his pulsations keep the music together, especially in view of the challenging, but of course excellent drumming by Drake. The trombone and saxophone parts are technically impressive, but offer nothing that was not heard in Free Jazz time and again before. Overall this is a very solid offer by an excellent ensemble, especially for Free Jazz connoisseurs, but is also accessible to a broader audience since the Free elements are relatively tame and the album also offers quite a few Fusion oriented vistas. Definitely worth investigation!


Saturday, June 23, 2018

Dawid Lubowicz – Inside (2018)

Dawid Lubowicz

Dawid Lubowicz - violin
Krzysztof Herdzin - piano, accordion, flute
Robert Kubiszyn - bass
Łukasz Żyta - drums

Inside




FUNDACJA ZBIGNIEWA SEIFERTA 5

By Adam Baruch

This is the eagerly awaited and highly anticipated debut album as a leader by Polish Jazz violinist Dawid Lubowicz, primarily known as a member of the Atom String Quartet. The music was recorded in a quartet setting with pianist Krzysztof Herdzin (who also plays flute and accordion), bassist Robert Kubiszyn and drummer Łukasz Żyta. Vocalist Jacek Kotlarski and keyboardist Tomasz Kałwak guest each on one tune. The album presents nine compositions, eight of which are originals by Lubowicz and one is by Polish Classical composer Karol Szymanowski.

Musically the album is quite surprising, especially in view of extensive recorded legacy Lubowicz created with Atom String Quartet and other projects. The compositions are all exquisitely melodic, melancholic and delicate, seemingly "simple" in their scope, leaving the complexity to be expressed via the performance layer rather than making the music less communicative. Such honesty and straightforwardness is an extremely rare quality among Jazz composers these days, which mostly adhere to the notion that music has to impress by its "cleverness" and "intricacy", neglecting the "simple is beautiful" ideal, which Lubowicz is able to bring to perfection herein.

Another significant aspect of this music is its strong connection, almost umbilical, to Polish Folklore, and especially to the music of the Polish Highlanders, which is of course native land of Lubowicz. The ties to folkloristic themes are quite subtle at times and need a trained ear to be recognized, but they are preset almost continually as part of the aesthetic climate this album offers. The inclusion of the Szymanowski composition also refers to the composer's fascination with the music of the Highlanders.

The decision to use Herdzin as part of the team might seem surprising at first, as Herdzin is rarely used as a sideman these days and his role is usually much more dominant. But in retrospect Lubowicz made the ideal decision, as Herdzin has very few equals when playing "pretty" is in order. He is a master of sweetness and romanticism and his work on this album is simply perfect in every respect.

Kubiszyn is a Master and every album he is on is blessed by his presence. His acoustic bass pulsations and fretless solos are all breathtaking. Żyta is the metronome man, always ideally on time and with the right intensity, even if he is playing just in a duet setting with Lubowicz. Kalwak transforms the single tune he is on into a gleaming magic pearl, full of sensitivity and intrinsic beauty, using his unique "touch".

And Lubowicz? Oh well Lubowicz is a Monster, a quiet, gentle Monster, mind you, but a true virtuoso, who plays music rather than showing his chops, always elegant, stylish and graceful, creating an irresistible urge to embrace everything that his vibrating strings are able to create. Overall this is a most impressive debut album and the only regret about it is that we had to wait for it for so long. But now, that it is finally out there, don't hesitate and grab it ASAP and I guarantee you won't regret it. The album is exquisitely packaged and offers a superb sonic quality, which should make the decision to get a copy even easier. The album was released by the Zbigniew Seifert Foundation, run by the unwearied Aneta Norek, who deserves our gratitude for keeping the Polish Jazz violin tradition flourishing.

Thursday, June 21, 2018

Joachim Mencel Quintet – Artisena (2018)

Joachim Mencel Quintet

Joachim Mencel - piano, hurdy-gurdy
Weronika Plutecka - violin
Szymon Mika - guitar
Paweł Wszołek - double bass
Szymon Madej - drums

Artisena



FOR TUNE 0134

By Adam Baruch

This is an album by Polish Jazz pianist/composer Joachim Mencel, recorded in a quintet setting with violinist Weronika Plutecka, guitarist Szymon Mika, bassist Paweł Wszołek and drummer Szymon Madej. It presents a cycle of eight original compositions, all by Mencel, based on Polish Folklore dances. Originally Mencel composed and arranged these compositions for a Jazz nonet, but over time as a result of his process of mastering the hurdy-gurdy, he changed the concept and recorded these compositions in a Jazz-World Fusion approach with the above quintet.

Polish Folklore seems to be and endless source of inspiration to Polish Jazz musicians and the numerous Jazz-World Fusion projects that appear on the Polish Jazz scene like mushrooms after the rain are ample proof of this phenomenon. One can reflect on the early days of Polish Jazz, during the Socialist regime, when Jazz was often presented as Folk music of the oppressed Afro-American community in order to get clearance from the Cultural censorship to organize Jazz events, and later on Jazz musicians had to include Polish Folklore in their compositions in order to be allowed to record an album (same methods applied also to Polish contemporary Classical Music and Rock). In retrospect perhaps these despicable political manipulations achieved an after effect, which is now coming to a most successful fruition out of good will this time.

The music on this album is very melodic and basically mainstream oriented, with the Folklore influences being rather subtle and present most vividly in the rhythmic layer of the compositions. Listeners familiar with Polish Folk dances like Polonaise, Oberek, Mazurka or Kujawiak will probably recognize the patterns, but to those less well-versed in the matter they will become simply a part of the music as a whole. Nevertheless the overall effect is very impressive and aesthetically pleasing. The Jazz facet of the music comes forward during the guitar and piano solo parts and the excellent work by the rhythm section, behind the front players.

The individual performances of the quintet members are all top notch, although Mika simply steals the show with his guitar magic. Mencel is an accomplished pianist but his soloing is rather reserved, which emphasizes the guitar parts even more. The violin and hurdy-gurdy stay mostly in the background and are merely an ambient coloring to the rest of the music.

Overall this is a very pleasant, highly melodic album, which flows gently from one tune to the next, with the Folklore impact being mostly secondary. Great guitar solos spice the proceedings and keep the music on a Jazzy path, to the delight of the many guitar enthusiasts. Definitely on the lighter side of the spectrum, this music is accessible to almost all music connoisseurs, who like cross-genre explorations without too many cerebral obstacles.

Tuesday, June 19, 2018

Szymon Klima Quintet – Folwark (2018)

Szymon Klima Quintet

Szymon Klima - clarinet
Dariusz Rubinowski - tenor saxophone
Jakub Mizeracki - guitar
Adam Kowalewski - double bass
Jakub Miarczyński - drums

Folwark



HEVHETIA 0166

By Adam Baruch

This is the debut album by a Polish Jazz quintet led by clarinetist/composer Szymon Klima, which also includes saxophonist Dariusz Rubinowski, guitarist Jakub Mizeracki, bassist Adam Kowalewski and drummer Jakub Miarczyński. The album presents six pieces, which are all interpretations of Polish Folklore in the widest meaning of the idiom, including even Polish Hassidic music, and also include some improvised and inspired motifs created by the quintet members.

In 2017 Klima, as a member of the Improvision Quartet, released one of the best Polish Jazz albums of that year, the fantastic "Free-Folk-Jazz", and this album is in many respects a continuation of the same approach, although the sound is somewhat different. Instead of the wonderful piano parts, which placed the music closer to the Free Jazz milieu, on this album the guitar takes the music more into Free Rock direction. But the basic characteristics of the previous album, which are above all about the intimate conversations between the musicians and the mutual development of ideas, are still here.

The individual contributions by all the quintet members are all superb, and the virtuosic statements chase each other as the music moves forward. Solos, duos, trios and full quintet parts move in and out in a magical flow, which is unstoppable. There is accord and contrast, harmony and discord, all making perfect sense. The "sweet" mellow clarinet sound and the harsh distorted guitar din are able to coexist in perfect coherence and musical logic. The rhythm section is brought up to the level of the other instruments and becomes an integral part of the music, especially in the heat of the group improvisation parts.

It seems that Polish Jazz manages time after time to create innovative and challenging statements when re-examining and re-approaching the Polish Folklore musical tradition, which is broad and rich, probably more successfully that similar attempts on other Jazz scenes around the world. This album is another example of the inspiration that Polish Folklore is able to arouse, stimulate and inspire, taking the amalgamated result into unpredicted and previously uncharted territory.

Overall this is yet another highly successful and rewarding musical experiment by Klima and his cohorts, which delivers excellent music and challenging, but highly rewarding listening experience. For Polish/European Jazz connoisseurs this is a golden nugget and a must have in every serious/advanced Jazz-World Fusion collection. Hats off!

Sunday, June 17, 2018

Piotr Wyleżoł - Human Things (2018)

Piotr Wyleżoł

Piotr Wyleżoł - piano
Dayna Stephens - tenor & soprano saxophones
Robert Majewski - flugelhorn
Grzegorz Nagórski - euphonium
Michał Barański - double bass
Michał Miśkiewicz - drums
Aga Zaryan - vocals (1)
Grzegorz Dowgiałło - vocals (1)


Human Things

PN 0190295700379

By Jędrzej Janicki

"Human Things" pianisty Piotra Wyleżoła to trzecia w kolejności płyta, która ukazuje się w reaktywowanej serii Polish Jazz. Zbigniew Namysłowski i Kuba Więcek wysoko ustawili poprzeczkę, godnie wpisując się w artystyczne dziedzictwo tego wydawnictwa. Przed Piotrem Wyleżołem stało więc niełatwe zadanie utrzymania tak korzystnej passy. Wydaje się, że sprostał mu naprawdę całkiem nieźle. 

Obok pianisty z Knurowa trzon zespołu stanowi dobrze znana i ceniona sekcja rytmiczna - Michał Barański (kontrabas) i Michał Miśkiewicz (perkusja). Na zdecydowanej większości utworów usłyszeć możemy jednak również dźwięki stworzone przez cenionego amerykańskiego saksofonistę Daynę Stephensa. Otwierająca album tytułowa kompozycja prezentuje charakterystyczną muzyczną wrażliwość wszystkich muzyków, z partiami wokalnymi Agi Zaryan i Grzegorza Dowgiałło dodającymi temu subtelnemu utworowi jeszcze więcej smaku i szyku. Niezwykle ciekawie wypada w tym kontekście improwizowane solo Wyleżoła, w swej strukturze bardzo nieszablonowe i niestandardowe.

Równie atrakcyjne jest "Fatalismus Optymismus", którego początkowe dźwięki perkusji przywodzą na myśl brzmienie legendarnego Arta Blakey’a. Później jednak wątki hardbopowe schodzą na drugi plan, a po świetnych solówkach Wyleżoła (trochę w stylu Oscara Petersona) i Stephensa, następuje bardziej przestrzenna część kompozycji. Blisko dziesięć minut muzyki, które są chyba najciekawszym fragmentem całej płyty. Ciekawie prezentuje się również tęskne "Home", którego niewątpliwą ozdobą jest śliczna partia flugelhornu Roberta Majewskiego. Album kończy "Once Forever", najmocniejszy rytmicznie, jazzowy archetyp, w którym partia solowa Wyleżoła przekonać musi każdego niedowiarka co do jego nieprzeciętnego talentu i umiejętności. 

"Human Things" to płyta bardzo dojrzała i elegancka. Każdy, nawet najdrobniejszy jej szczegół, jest przemyślany i dopracowany. Co więcej, stanowi ona pewną całość, stylistycznie wypieszczoną i domkniętą, która w kreatywny sposób realizuje wizję muzyczną lidera. Zapewne nie jest to pozycja, która wejdzie na trwałe do kanonu klasyków polskiego jazzu, na pewno jednak przyniesie dużą dawkę zadowolenia, zwłaszcza odbiorcom o nieco bardziej wysublimowanym guście. Jak świat światem, jedno jest pewne – seria Polish Jazz to gwarancja wysokiej jakości, czego kolejnym dowodem najnowsze wydawnictwo Piotra Wyleżoła.

Friday, June 15, 2018

Mikołaj Trzaska & Seymour Wright - 12.9.16 (2018)

Mikołaj Trzaska & Seymour Wright 

Mikołaj Trzaska - saxophone
Seymour Wright - saxophone

12.9.16

OTOROKU DS105




By Andrzej Nowak

Nasz krajowy VIP sceny muzyki improwizowanej, Mikołaj Trzaska, dość dawno wyrył już swe dumne personalia w skale historii gatunku. Szczęśliwie nic nikomu udowadniać nie musi, w rankingi się nie bawi, zatem ma wystarczająco dużo czasu, by nagrywać nowe, dobre płyty. Tegoroczna nowość fonograficzna z naszym bohaterem w roli głównej ‎to koncertowa rejestracja z londyńskiego klubu Cafe Oto. Co warto zaznaczyć, dostępna jest jedynie w plikach.

Zgodnie z tradycyjnym tytułem dla tej serii wydawniczej, wiemy doskonale, iż jest grudzień 2016 roku. Na wąskiej scenie klubu, obok naszego saksofonisty, angielski kolega po fachu, Seymour Wright. Muzyk, którego znamy z kilku rejestracji, wychodzący na tę scenę zdecydowanie bez jazzowych doświadczeń, od lat skąpany w sonorystyce instrumentu dętego drewnianego. Mistrz subtelnych, głębokich improwizacji, czasami wprost z szeroko rozumianej muzyki współczesnej.

Spotkanie na artystycznej krawędzi noża trwa niewiele ponad 36 minut i mimo że jest jednym utworem, składa się z kilku dość niedługich, ale krwistych dialogów na dwa saksofony (chyba wyłącznie altowe, opis wydawnictwa jest wyjątkowo skąpy). Batalia toczy się na ogół na warunkach Trzaski. Tam, gdzie free jazz spotyka się z free improv i ma większe muskuły.

W tych silnych dialogach wiele zjawisk dźwiękowych przypomina estetyką i stylistyką Petera Brötzmanna. Z jednej strony smakuje ogniem, z drugiej rodzi pytania o intencje i arsenał artystycznych środków wyrazu, pozostających w gestii muzyka. Przyparty do muru recenzent powie, że kupuje tę muzykę. Ambiwalencja natomiast sprowadza się do pytania, czy bezkompromisowość w sztuce swobodnej improwizacji nie bywa czasami przejawem słabości.

Tekst pierwotnie opublikowany na blogu Trybuna Muzyki Spontanicznej.

Thursday, June 14, 2018

Karolina Beimcik – Zorya (2018)

Karolina Beimcik

Karolina Beimcik - voice, violin
Rafał Sarnecki - guitar
Jan Smoczyński - piano
Michał Jaros - double bass
Michał Miśkiewicz - drums

Zorya

MULTIKULTI MTJ 017


By Adam Baruch

This is an ambitious debut album by Polish vocalist/violinist/composer Karolina Beimcik with her new project called "Zorya", which is her interpretation of Polish/Ukrainian Folklore of the ethnic minorities like Boykos, Lemkos and Kurpie people, who maintain their linguistic dialects and traditions. Beimcik is accompanied by four excellent Polish Jazz musicians: guitarist Rafał Sarnecki, pianist Jan Smoczyński, bassist Michał Jaros and drummer Michał Miśkiewicz. The album presents eight tracks (actually the album's artwork lists eight tracks but credits refer to nine tracks, go figure), six of which are traditional tunes and two were composed by Beimcik. The music was recorded by Smoczynski at his excellent Studio Tokarnia, with excellent sonic quality as usual.

In spite of the presence of the Jazz musicians, the music itself has very little to do with the essence of Jazz and is dominated by the Folkloristic themes. The Jazz influences stay mostly in the background and are more ornamentation than the actual quintessence. The basic melodies have, as expected, a strong East European disposition, being all rather melancholic and gloomy, quite similar to each other. The two original compositions, and especially the title track, are much more Jazz oriented and Beimcik performs on them nice wordless vocalese parts in addition to instrumental solos.

The instrumental work by the team is all quite excellent, as appropriate from highly talented musicians of this class. Smoczyński takes most of the accompaniment on his shoulders, staying relatively in the background, Sarnecki adds tasteful guitar embellishments and the rhythm section provides a solid basis for the music, with a few exceptional bass solos by Jaros.

Overall this is another example of the amalgamation between Folklore and Jazz, which seems to be more popular and successful in Poland than anywhere else in recent years. Preservation of ethnic traditions is of course an obligation of any Cultural people, and projects like this one are all important, but some or more successful musically than others. Personally I'd prefer an entire album of music as represented by the two original compositions.

Wednesday, June 13, 2018

Piotr Schmidt w World Orchestra Studio !!!


15 czerwca o godzinie 19.00 odbędzie się wyjątkowy koncert w wyjątkowym miejscu. World Orchestra Studio i Grzech Piotrowski zapraszają na koncert solowy trębacza Piotra Schmidta. Dostępne jest tylko 15 miejsc. Bilety w cenie 100 zł wymagają wcześniejszej rezerwacji.

Wszyscy uczestnicy koncertu na miejscu dostaną specjalne słuchawki, poprzez które będą świadkami improwizowanej twórczości artysty. Niezwykły klimat koncert ten zawdzięczać będzie krystalicznemu brzmieniu wydobywającemu się ze słuchawek w World Orchestra Studio Grzecha Piotrowskiego, przerabianemu dzięki elektronice wykorzystywanej przez artystę na różne sposoby w trakcie aktu tworzenia.

Piotr Schmidt - urodzony w 1985 roku trębacz jazzowy, producent muzyczny, wydawca, lider zespołów, wykładowca w AM w Katowicach oraz w Instytucie Jazzu w PWSZ w Nysie. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach, w której w czerwcu 2016 roku uzyskał tytuł doktora w dziedzinie sztuk muzycznych. Został wyróżniony Nagrodą Prezydenta Miasta Gliwice w dziedzinie Twórczości Artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury (2012) oraz nagrodą Okolicznościową Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013). Piotr Schmidt jest stypendystą University of Louisville, Kentucky, USA 2006, ponadto w okresie debiutanckim w latach 2006 – 2010 zdobył wiele indywidualnych nagród. 

Piotr Schmidt ma na swoim koncie dziewięć wydanych, autorskich płyt, w tym trzy z zespołem Piotr Schmidt Electric Group (Schmidt Electric). Od sześciu lat notowany jest w pierwszej czwórce jako "najlepszy trębacz jazzowy roku" w ankiecie Jazz Top magazynu Jazz Forum. W 2015 roku był trzeci w tej kategorii. Współpracował m.in. z takimi muzykami jak: Walter Smith III, Alex Hutchings, Ernesto Simpson, Grzegorz Nagórski, Dante Luciani, Maciej Sikała, Piotr Baron, Wiesław Pieregorólka, Grzech Piotrowski, Wojciech Karolak, Wojciech Myrczek, Apostolis Anthimos, Marek Napiórkowski, Dominik Wania, Paweł Kaczmarczyk, Paweł Tomaszewski, Kazimierz Jonkisz, czy Michał Barański. Także z artystami popularnej estrady: Krystyna Prońko, Ewa Bem, Kuba Badach, Ten Typ Mes (Piotr Szmidt) i Miuosh. Schmidt jest również właścicielem wydawnictwa SJ Records, które w ciągu sześciu lat istnienia wydało 29 płyt.

Monday, June 11, 2018

Grzegorz Nagórski Euphonium Electric Quartet – The Optimist (2017)

Grzegorz Nagórski Euphonium Electric Quartet

Grzegorz Nagórski - euphonium
Paweł Tomaszewski - keyboards
Michał Barański - bass
Paweł Dobrowolski - drums

The Optimist




SOLITON 738

By Adam Baruch

This is the third album as a leader by Polish Jazz trombonist/composer Grzegorz Nagórski, this time recorded in a quartet setting which features keyboardist Paweł Tomaszewski, bassist Michał Barański and drummer Paweł Dobrowolski. Nagórski plays this time on the euphonium, rather than on his customary trombone, which makes this album quite unique, as euphonium is rarely used as the leading instrument. The album presents six original compositions, all by Nagórski.

The music is actually quite surprising, very melodic and mainstream oriented, but definitely not trivial. Most of the time it sounds very Funky and offers a lot of Grove and Soul hints and to me is reminiscent to the music composed by the great George Duke and Herbie Hancock in their electric periods. Overall it could be described as Jazz-Funk, Jazz-Soul or Jazz Rock Fusion. Nagórski's compositions are all first rate.

The euphonium proves to be, as expected, a very difficult instrument as a leading voice of a quartet, and in spite of the fact that Nagórski handles it very skillfully, it is essentially up to the other musicians to provide most of the harmonic and rhythmic contents, which of course they do perfectly, as expected from the highly professional and talented musicians they are. Tomaszewski's keyboards are an absolute delight and he is definitely as excellent in the electric department as he is in front of the acoustic piano and for some time one of my favorite Polish keyboard players.

Overall this is a very pleasant and musically satisfying album, which at the same time offers an attempt to use an unusual instrument in a Jazz environment. The music should be acceptable to a wide circle of Jazz/Fusion listeners and guaranties a well spent time while listening to this music.

Friday, June 8, 2018

Oleś Brothers & Christopher Dell – Górecki Ahead (2018)

Oleś Brothers & Christopher Dell

Christopher Dell - vibraphone
Marcin Oleś - bass
Bartłomiej Oleś - drums

Górecki Ahead

AUDIO CAVE 2018/005



By Adam Baruch

This is an album by twin brothers: bassist Marcin Oleś and drummer Bartłomiej Oleś, collectively known as Oleś Brothers, who are synonymous with the Polish Jazz since the break of the 21st Century, recorded with German vibraphone virtuoso Christopher Dell, with whom they cooperate since many years. As the title suggests, this album is dedicated to the trio's interpretations of music by the great Polish contemporary Classical Music composer Henryk Górecki. The album presents eleven of Górecki's pieces, performed by the trio, and is appropriately entitled "Górecki Ahead", following the trio's previous album "Komeda Ahead" dedicated to the music of Krzysztof Komeda.

The first public performance of some of the pieces present on this album happened just a day before this music was recorded, during the trio's concert in the Nozyk Synagogue in Warsaw, which was the opening concert of the 4th Singer Jazz Festival, of which I am the Artistic Director. Towards the end of that concert, which presented the material recorded on "Komeda Ahead", I was suddenly notified that I need to go and open another concert in another venue, which would make it impossible for me to properly close the trio's concert. In an instantaneous decision I asked the trio to just go on and play until my return, which they graciously, albeit with some surprise, agreed to, and of course since the Górecki project was to be recorded the next day, they indeed continued the concert playing the music one can now hear on this album. I was then taken by the Chief of Security of the Festival rushing across Warsaw ignoring red lights and travelling against the traffic direction, opened the other concert and safely returned to hear some closing moments of a Górecki piece and then had the pleasure to formally close the concert with the entire audience participating in a standing ovation, which lasted for many minutes.

Of course this album is anything but another typical Jazz-Classical Fusion project. Oleś Brothers and Dell are way beyond the usual triviality and shallowness that often characterizes such projects and their attitude towards the music of other composers, both in the case of Komeda and now Górecki, is to completely absorb and naturally transform their music into a new dimension, which becomes as much theirs as it originally was the composer's. Even in a case when the listener is familiar with the original music, the trio's interpretations take him into a completely new universe, where the original music is completely altered harmonically and rhythmically.

This album is another masterpiece, which expands the Oleś Brothers and Christopher Dell's long list of achievements, which covers the entire rich tapestry of contemporary Jazz, completely ignoring genre borders. The music is demanding and requires attentive listening, but at the same time it is immensely rewarding and aesthetically fulfilling, something that Culture should always strive to do. I feel happy to be able to call these musicians my friends and following their careers has been always an absolutely delightful and educational experience. This album is an absolute must to every sophisticated Jazz, but not only, connoisseur, who looks for deeply emotional and intellectual experience every time music is in the air! Superb stuff!

Thursday, June 7, 2018

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Trio Sefardix - Gliwice, 07.06.2018


Marcin Oleś - kontrabas
Bartłomiej Oleś - perkusja
Jorgos Skolias - wokal

07 czerwca, godz. 20:00, Klub Muzyczny 4Art Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż / 25 zł w dniu koncertu

Po świetnie przyjętym pierwszym albumie Oleś Brothers & Jorgos Skolias kontynuują swoją muzyczną podróż. Nowa płyta "Maggid" ukazała się w roku 2016. Ze względu na już dopięty program ubiegłorocznej edycji projekt zagości w Gliwicach w tym roku. Bo naprawdę warto.

Pierwszy album zespołu powstał z połączenia jazzu z tradycyjnymi pieśniami i motywami muzyki żydów sefardyjskich, zamieszkujących teren Półwyspu Iberyjskiego i wygnanych z Hiszpanii i Portugalii pod koniec XV wieku. Ten materiał była prezentowany również w cyklu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą, jeszcze w starej siedzibie SJC. Podczas pracy nad kolejnym albumem członkowie tria Sefardix rozszerzyli swoje muzyczne poszukiwania na inne tereny basenu Morza Śródziemnego.

Tytuł "Maggid" ma dwa znaczenia.W judaizmie wschodnioeuropejskim to wędrowny kaznodzieja. Jego rola polegała na przybliżaniu nauk rabinicznych przeciętnemu słuchaczowi, a barwne i przystępne kazania trafiały na podatny grunt. Maggid nie był zobligowany do wierności tekstom źródłowym, mógł zatem ubarwiać je własnym doświadczeniem, dowcipem i charakterem. Swoboda w snuciu opowieści pozwalała na poszukiwanie najlepszych możliwych środków interpretacji w dotarciu do słuchaczy. 

Odwołując się do tej terminologii trio Sefardix snuje muzyczną opowieść opartą na wątkach sefardyjskich, nie ogranicza się jednak jedynie do nich, zahaczając o tereny przyległe, opowiada muzyką styku kultur o opuszczeniu, namiętności, tęsknocie, ludzkich dramatach i chwilach radości. To muzyczna podróż przez stulecia, opowiadana przez współcześnie żyjących muzycznych maggidów. Podróż po Europie, północnej Afryce, Bliskim Wschodzie i Bałkanach. Muzyczna fikcja oparta na faktach. Te fakty, to muzyczne wątki judeo-hiszpańskie, berberyjskie, bałkańskie, marokańskie, arabsko-andaluzyjskie, czy wreszcie greckie. To tylko pozornie hermetyczna muzyka. Tak naprawdę jest uniwersalnym językiem instynktownie przyswajalnym przez słuchaczy. W połączeniu z muzyczną wirtuozerią i wielką wyobraźnią artystów daje w efekcie piękne dzieło.

Tuesday, June 5, 2018

FUSK – The Jig Is Up (2018)

FUSK

Tomasz Dąbrowski - trumpet
Rudi Mahall - bass clarinet
Andreas Lang - bass
Kasper Tom Christiansen - drums

The Jig Is Up

WHYPLAYJAZZ 043



By Adam Baruch

This is the fourth album by the European Jazz quartet FUSK, led by Danish drummer/composer Kasper Tom Christiansen, which also includes for the first time Polish trumpeter Tomasz Dąbrowski, and founding members: German bass clarinetist Rudi Mahall and Danish bassist Andreas Lang. The album presents ten original compositions, all by the leader.

Christiansen and Dąbrowski cooperated and recorded together many times in the past and therefore the fact that Dąbrowski joined the quartet is only natural, replacing German saxophonist Philipp Gropper, who was a member since the inception of the quartet. Although the music of FUSK is first and foremost a reflection of Christianson's compositions, the presence of Dąbrowski changed the internal balance and the overall sound of the quartet, taking it slightly back towards the American Jazz tradition and the early Free Jazz explorations of the late 1950s and early 1960s. Of course it is only one of the many aspects of this music as a whole and FUSK retains all its European Jazz qualities, but at the same time pays tribute to the Free Movement innovators.

As usual, the music is based on highly complex and yet wonderfully melodic themes, which Christianson so ably creates, which in turn provide ideal platform for the quartet members to develop their individual and collective statements. The beautiful bass clarinet/trumpet double parts are one of the highlights of this album, as both Dąbrowski and Mahall are able to keep an almost "romantic" form of dialogue between them, which is intriguing without being aggressive. Lang and Christiansen are a highly sensitive and technically fabulous rhythm section, which is standing shoulder to shoulder with the two soloists, participating equally in the process of group improvisation and mutual creation.

The scope of the compositions, and as a result the scope of the music presented on the album is very diverse, which creates an element of tension with the listener not sure as of what to expect next. The music movies in and out between the improvised and precisely composed parts, often several times within the same track, with the rhythmic parts changing from no time to almost swinging time in an blink of an eye. However a blissful and relaxed feeling of order and coherence is present at all times and the music never falls apart in spite of its intricacy.

For an experienced Jazz connoisseur this album is a lecture of Jazz, and especially Free Jazz history, delightfully illustrated by the music. Not surprisingly it is a wonderful piece of music, which should be enjoyed by as many listeners as possible and another milestone in Christiansen's path, which is one of the most consistently excellent on the burgeoning European Jazz scene. Hats off, again, Maestro!

Monday, June 4, 2018

Jazztival Ustroń 2018 !!!


Zapraszamy na drugą edycję JAZZTIVALU, który odbędzie się dniach 22-23 czerwca w Ustroniu i 24 czerwca w Goleszowie.

22 czerwca 2018, godz. 19:00
Ustroń, Angel's Steak & Pub
MATUSIK & GHOSTMAN 

Grzegorz Lulek i Piotr Matusik to artyści, którzy wspólną pracę rozpoczęli w 2013. Grzegorz jest absolwentem Uniwersytetu Śląskiego na Wydziale Artystycznym. Swoją podróż muzyczną rozpoczynał od gry na saksofonie, aby po 20 latach odkryć swój niepowtarzalny talent wokalny. Śpiewając, posługuje się językiem brzmiącym jak mieszanka dialektów z różnych stron świata, choć w rzeczywistości nie zna żadnego z nich. Traktuje to jako dar, możliwość wyrażania przeróżnych emocji. Brak ograniczeń słowem czy wyuczonym tekstem pozwala mu na ogromną wolność ekspresji. W swojej muzyce łączy elementy jazzu oraz afrykańskiej, indyjskiej i arabskiej muzyki ludowej. Ghostman podczas każdego występu eksperymentuje, odkrywając wciąż nowe środki ekspresji.

Piotr Matusik to utalentowany pianista i kompozytor, absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu w klasie prof. Wojciecha Niedzieli. W 2014 roku wydał debiutancki album "Tribute To Chick Corea", który otrzymał wiele znakomitych recenzji. Projekt współtworzyli Dariusz Ziółek (bas), Adam Buczek (perkusja) i Jakub Chojnacki (saksofon). W 2016 roku Piotr zwyciężył w konkursie kompozytorskim organizowanym w Belgii w ramach B-Jazz 2016 International Contest. Spośród 73 zgłoszeń to właśnie kompozycja zatytułowana "Eternal July" spotkała się z największym uznaniem jury konkursu.

Koncerty duetu Ghostmana i Matusika przepełnione są emocjami, można podczas nich usłyszeć inspiracje muzyką artystów takich jak Richard Bona, Chick Corea, Sting, Bobby McFerrin czy Leszek Możdżer oraz wielu innych, jednak program koncertów to wyłącznie autorskie kompozycje duetu.


23 czerwca 2018, godz. 19:00
Amfiteatr Ustroń 
Mysteries Lab oraz GRZECH PIOTROWSKI "One World" feat. Mustapha El Boudani

Mysteries Lab - ich muzyka to niezwykła mieszanka tego, co w jazzie i fusion najlepsze, a sami jako swoje inspiracje przedstawiają tak wielkie nazwiska jak Hiromi Uehara, Vijay Iyer, Now vs Now, czy Nerve. Zespół łączy style muzyczne takie jak glitch, jazz, ambient, djent. Każdy utwór to inna opowieść, próba pobudzenia wyobraźni słuchacza w kierunkach dotąd nieznanych, nieodwiedzanych. Grupa wystąpi w składzie: Aleksander Zabłocki - piano / Jan Wierzbicki - bass / Tomasz Mądzielewski - drums.

Grzech Piotrowski – kompozytor, saksofonista, producent muzyczny, aranżer. Artysta balansujący na krawędzi muzyki filmowej, klasycznej, jazzu, etno, roots, otwartej improwizacji. Ukończył prestiżowy Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie saxofonu. Twórca World Orchestra Grzech Piotrowski. Projekt One World jest kameralną odsłoną World Orchestra. Prezentuje muzyczne inspiracje artysty, których doświadcza podczas swoich podróży. Wyszukuje wybitne osobowości muzyczne i zaprasza do wspólnej improwizacji. Wkrótce na rynku pojawi się drugie wydanie płyty "One World II".

Gościem specjalnym Grzecha Piotrowskiego tym razem będzie Mustapha El Boudani, który urodził się w tradycyjnej, wielodzietnej rodzinie Nomadów i pochodzi z południowej części Maroka, z wioski M'Hamid El Ghizalne, która znajduje się u wrót piasków Sahary i wysokich wydm zwanych Erg Chigaga (erg oznacza wydmę). Jest wokalistą, gitarzystą i bębniarzem. Gra na kastanietach – karkabat oraz tańczy. Podczas koncertu muzyk prezentuje tradycyjny, autentyczny folklor oraz muzykę saharyjską graną w obecnych czasach (tu - gitara elektryczna). 


24 czerwca 2018, godz. 19:00 
Goleszów Etno-Chata Topolej 
Skład Niearchaiczny

Muzycy Składu Niearchaicznego pochodzą z Beskidów, z Lalik, Żywca, Jeleśni i muzyką tego regionu przesiąkali i głównie nią się inspirują. Znają się od dawna. Grali przy rozmaitych okazjach, spotykali się w różnych zespołach (Besquidians, Kapela Wałasi, Karpatia), wiosną 2016 r. na potrzeby pierwszych potańcówek dudziarskich potrzebowali tylu zespołów z dudami, żeby starczyło przynajmniej do północy, więc skrzyknęli się i zrobili parę starych numerów żywieckich - trochę po nowemu, a trochę tradycyjnie. 

Muzyka ich regionu wykonywana była niegdyś przez dudziarza i skrzypka, dziś nazywanych składem archaicznym. Niearchaiczność składu grupy to nie tylko szersze instrumentarium, ale przede wszystkim dowód na to, że muzyka beskidzkich Mistrzów to ciągle żywy twór, który można świadomie rozwijać i wzbogacać. Ich Mistrzowie to przede wszystkim Kapela Byrtków i ich muzyka dudziarska okolic Pewli Wielkiej.

Skład Niearchaiczny zauważono na Mikołajkach Folkowych 2016, a nagrodzono "Złotymi Gęślami" na Nowej Tradycji 2017. W lipcu 2017 roku wystąpili też na festiwalu world music "Czech Music Crossroads", który poprzedza legendarny "Colors of Ostrava".W skład zespołu wchodzą: Marta Matuszna – Wejchenig – skrzypce, śpiew, Stanisław Bafia – altówka, śpiew, Przemysław Ficek – dudy, piszczałki, Rafał Bałaś – kontrabas, śpiew.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...