Thursday, June 22, 2017

Trylobity Group – Burning Stones (2017)

Trylobity Group

Janusz Brych - tenor & baritone saxophones
Sławek Dudar - alto saxophone
Mateusz Maniak - drums

Burning Stones

LUNA 410



By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz trio Trylobity Group, which consists of saxophonists Janusz Brych and Sławek Dudar and drummer Mateusz Maniak. The album presents seven original compositions, five by Brych and two by Dudar. The album is under thirty minutes in duration and should be considered rather as an EP sample of things to come.

The concept of a trio consisting of two saxophones and drums is certainly quite unusual one, but this album proves that it certainly is a valid and quite fascinating approach. Obviously the focus of this music is in the saxophone duets, with the drums providing a rhythmic backbone to the proceedings. Since the saxophonists use different instruments (Brych plays baritone and tenor and Dudar alto) there is no clash between their parts and they compliment each other amicably. As a result the album presents a fully developed sound, which does not need any additional elements to make it sound complete.

The music is very melodic and pretty straightforward and the improvisations are kept well within the mainstream Jazz idiom, although they are often passionate and quite complex. The rapport between the two saxophonists is excellent and they exchange licks, move forward and back playing behind and in front of each other, skillfully produce unisono riffs and so on. There is not a dull moment on this album, and saxophone connoisseurs will find this album truly delightful.

Overall this is a surprising, quite unusual and novel Jazz album, which finds a way to produce something fresh within the mainstream idiom, without moving out into the avant garde ground. As such it is certainly praiseworthy. Hope to hear more of this music soon!

Tuesday, June 20, 2017

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Janusz Muniak Tribute Quartet - Gliwice, 22.06.2017


Wojciech Niedziela - fortepian
Jarosław Bothur - saksofon

Adam Kowalewski - kontrabas
Łukasz Żyta - perkusja


22.06.2017, Klub Muzyczny 4art, Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż / 25 zł w dniu koncertu


31 stycznia minął rok od pożegnania jednego z najwybitniejszych saksofonistów i osobowości polskiego jazzu – Janusza Muniaka. Mieliśmy to szczęście, że gościliśmy kilkukrotnie Mistrza w Śląskim Jazz Clubie w ramach projektu Czwartek Jazzowy z Gwiazdą. Stąd też chcemy oddać w ten sposób hołd temu wielkiemu twórcy.

Nie znajdziemy miłośnika jazzu, dla którego obca byłaby ta barwna postać. Dla wielu z nas był mistrzem i inspiracją. Dlatego też, czterech wybitnych polskich muzyków w składzie: Wojciech Niedziela (fortepian), Jarosław Bothur (saksofon), Adam Kowalewski (kontrabas) i Łukasz Żyta (perkusja) postanowili złożyć hołd jego twórczości tworząc projekt Janusz Muniak Tribute Quartet.

Wojciech Niedziela - czołowy pianista jazzowy, obecny na polskiej scenie jazzowej od początków lat 80-tych. Przez wiele lat pełnił rolę lidera zespołu New Presentation z solistami w osobach Lory Szafran i Piotra Wojtasika. Wziął udział w nagraniu 35 płyt, min z Janem Ptaszynem Wróblewskimi, Piotrem Baronem, Henrykiem Miśkiewiczem, Michałem Kulentym, Piotrem Wojtasikiem, Zbigniewem Namysłowskim, Krzysztofem Popkiem, Jackiem Niedzielą, Maciejem Sikałą i innymi. Cztery płyty firmował własnym nazwiskiem - "New Presentation - Trio", "Lonesome Dancer", "To Kiss The Ivories" i "Domingos Tunes". Wojciech Niedziela jest wieloletnim członkiem Kwartetu i Sextetu Jana Ptaszyna Wróblewskiego, z którym związany jest od połowy lat 90-tych do dnia dzisiejszego. Nominowany został do Nagrody Fryderyka za autorską płytę "To Kiss The Ivories" oraz album Ptaszyna Wróblewskiego "Real Jazz". Koncertował w wielu krajach Europy, a także na Kubie i w USA - w słynnym nowojorskim klubie Birdland. Towarzyszył wybitnym amerykańskim jazzmanom podczas ich koncertów w Polsce (Bobby Watson, Mike Mainieri, Jack Walrath,Dave Friedman,Dave Liebman, Bill Mollenhof, Eddie Henderson ). Akompaniował też wielu znanym wokalistkom jazzowym - Urszuli Dudziak, Grażynie Auguścik, Dorocie Miśkiewicz, Ewie Urydze i uznanym liderom takim jak Michał Urbaniak, Janusz Muniak czy Eryk Kulm.

Jarosław Bothur - jeden z najzdolniejszych polskich saksofonistów jazzowych młodego pokolenia. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w programie "Młoda Polska". Absolwent Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Laureat Honorowego Medalu "Primus Inter Pares" Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, dla najlepszego absolwenta roku 2011. Figuruje w pierwszej dziesiątce ankiety JAZZ TOP magazynu Jazz Forum w kategorii "Saksofon Tenorowy". Współpracował z wieloma czołowymi polskimi muzykami jazzowymi: Zbigniewem Wegehauptem, Januszem Muniakiem, Piotrem Baronem, Michałem Miśkiewiczem, Jerzym Małkiem, Arkiem Skolikiem, Marianem Pawlikiem. Jest muzykiem polskiej edycji orkiestry światowej sławy kompozytorki Marii Schneider.

Adam Kowalewski - absolwent Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, od 1999 także wykładowca tego wydziału, w klasie kontrabasu i gitary basowej. Współpracował i współpracuje od wielu lat z czołówką polskich muzyków jazzowych takich, jak: Janusz Muniak, Jan Ptaszyn Wróblewski, Tomasz Szukalski, Tomasz Stańko, Piotr Baron, Piotr Wojtasik, Leszek Możdżer, Adam Pierończyk, Jarosław Śmietana, Eryk Kulm, i wielu innych. W swoim dorobku artystycznym ma również współpracę u boku takich międzynarodowych gwiazd, jak m.in. Bennie Maupin, Eddie Henderson, Gary Bartz, John Abercrombie, Jeff Beck, John Purcell, Kevin Mahogany. Uczestnik wszystkich ważniejszych festiwali jazzowych w Polsce i wielu za granicą (m.in. w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwecji, we Włoszech, na Litwie, w Rosji, Meksyku, Izraelu, Australii, Japonii, Chinach, Korei Południowej, Libanie czy Turcji).

Łukasz Żyta - zadebiutował na jazzowej scenie w 1993 roku, biorąc udział w konkursie Jazz Juniors w Krakowie z zespołem Youth Formation. Z zespołem Joint Venture został laureatem I nagrody na tym festiwalu w 1995, na Festiwalu Standardów Jazzowych w Siedlcach (1996) oraz nagrody dla najbardziej obiecującej grupy na Europ’ Jazz Contest w Hoelaart (1996), jest laureatem I nagrody Konkursu Perkusistów Jazzowych w Grodzisku Mazowieckim (1998). Otrzymał również wyróżnienie indywidualne na Festiwalu Jazz nad Odra we Wrocławiu (1998). Muzycy, z którymi współpracował i nagrywał, to m.in. Janusz Muniak , Jan Ptaszyn Wróblewski, Tomasz Szukalski, Zbigniew Namysłowski, Andrzej Olejniczak, Adam Pierończyk, Kuba Stankiewicz, Piotr Wojtasik, Piotr Baron, Andrzej Cudzich, Grzegorz Nagórski, Jarosław Śmietana, Henryk Miśkiewicz, Darek „Oles” Oleszkiewicz, Michał Tokaj, Piotr Wyleżoł, Aga Zaryan, Grażyna Auguścik, Urszula Dudziak, Iza Zając, Ewa Bem, David Doruzka, Jaromir Honzak, Lee Konitz, Bennie Maupin, Greg Osby, Gary Thomas, Chris Cheek, Dino Saluzzi, Dan Tepfer, David Murray, David Friedman, Bobby Watson, Brad Terry, Tuna Otenel, William Galison, Steve Logan i in. Występował na wielu festiwalach jazzowych w kraju i zagranicą. Nagrał ponad 30 płyt.

Saturday, June 17, 2017

Łukasz Borowicki Trio – Songs With Rhymes (2017)

Łukasz Borowicki Trio

Łukasz Borowicki - acoustic & classical guitars
Mariusz Praśniewski - double bass
Kasper Tom Christiansen - drums

Songs With Rhymes



PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is the third album by Polish Jazz guitarists/composer Łukasz Borowicki and his second recording with a trio he recorded his debut with, which also includes bassist Mariusz Praśniewski and Danish drummer Kasper Tom Christiansen. The album presents nine original compositions, all by Borowicki and is beautifully recorded with wonderful aural atmosphere.

The music on this album is meant to present the acoustic side of Borowicki's guitar playing and as a result is indeed very delicate, intimate and low volume. The rhythm section offers a remarkable support to this acoustic effort, playing also very subtly, but clearly in sync with the leader and most inventively. Therefore as a trio effort, this album is absolutely fascinating and one of the best of its kind I have come across lately.

However, Borowicki evidently steps here towards much more Free Jazz and Improvised Music than on his earlier recordings. In my review of his debut album I mentioned that his playing reminds me of early John McLaughlin recordings; the music here is much closer to what Derek Bailey had to offer. Nothing wrong with that of course, except for the fact that Borowicki is stepping away from the majority of Jazz listeners and entering the Avant Garde niche, with everything that such a move implies. As a result there are almost no melodic themes here, at most some melodic fragments, which is a pity considering Borowicki's fine composing talent, which he displayed on his earlier recordings.

Overall this is a bold step for this young and talented musician, which is obviously a part of his search towards his musical self-discovery. People expecting traditional guitar playing will be definitely disappointed, but Improvised Music/Free Jazz lovers should find this album an exquisite example of trio cooperation and elegant European non-aggressive and yet completely individualistic music creation.

Thursday, June 15, 2017

Daniel Toledo Trio & Pianohooligan - Atrium (2017)

Daniel Toledo Trio & Pianohooligan

Piotr Orzechowski - piano
Daniel Toledo - bass
Paul Svanberg - drums

Atrium

FOR TUNE 0121



By Krzysztof Komorek

Ostatnio kilkakrotnie doszedłem do – niby oczywistej – konstatacji, że na świecie ukazuje się niesamowicie dużo dobrej i bardzo dobrej muzyki. Tymczasem miłośnik jakiegoś gatunku, dajmy na to jazzu, siedzący sobie na jednym końcu globu, załóżmy, że w Polsce, nawet nie ma pojęcia, jakie omijają go znakomite płyty jazzmanów z Australii, Islandii czy Ekwadoru. Na szczęście czasem dzieje się tak, że ekwadorski muzyk trafia nad Wisłę, spotyka tu miejscowego pianistę, a do tria zapraszają jeszcze grającego na perkusji Szweda. W ten sposób rodzi się coś takiego jak "Atrium". 

To już druga płyta tria Daniela Toledo (w nagraniu poprzedniej uczestniczył inny perkusista). Tak się jednak złożyło, że debiutanckie nagrania sprzed dwóch lat ominęły mnie szerokim łukiem. Po przesłuchaniu "Atrium" jestem pewien, że kolejne produkcje Toledo już mi nie umkną. Trzeba też jasno powiedzieć, że po premierze najnowszego wydawnictwa nie wypada powiedzieć: "Daniel Toledo? A, to nie znam". 

Cóż to za fantastyczna płyta. Niby tylko niepełna godzina, niby zwykłe mainstreamowe, fortepianowe trio. Jednak warto po nią sięgnąć. Powiem więcej, trzeba po nią sięgnąć i to wcale nie jak po egzotyczną ciekawostkę. Zapewne wiele osób – tak jak było i ze mną – zaciekawi dopisek "& Pianohooligan" w nazwie zespołu. Nie jest to jednak żaden zabieg marketingowy w rodzaju zaproszenia znamienitego gościa na krótki gościnny występ. Jakość "Atrium" to w znacznym stopniu właśnie zasługa obecności Piotra Orzechowskiego. Nie wiem, czy ktoś w ogóle miał jeszcze co do tego faktu wątpliwości, ale w osobie Orzechowskiego mamy naprawdę wybitnego pianistę, co "Atrium" zdecydowanie udowadnia. Nie oznacza to bynajmniej umniejszenia roli i poziomu dwóch pozostałych muzyków. Basista Daniel Toledo to przecież autor całego materiału i to dzięki niemu pianista miał podstawy do tak udanego hooliganienia. 

Ta płyta przytrzymała mnie przy sobie bardzo długo. Nadal trzyma. To wbrew pozorom nieczęsty przypadek w dzisiejszych czasach, pełnych coraz to nowych, ciekawych i wartych poznania muzycznych odkryć. Do Daniela Toledo, jego tria z Pianohooliganem, wracam jednak co jakiś czas, z radością zatapiając się w ich muzyce.

Wednesday, June 14, 2017

Toxic: Walerian/Shipp/Parker - This Is Beautiful Because We Are Beautiful People (2017)

Toxic: Walerian/Shipp/Parker

Mat Walerian - alto saxophone, bass clarinet, soprano clarinet, flute
Matthew Shipp - piano, organ
William Parker - double bass, shakuhachi

This Is Beautiful Because We Are Beautiful People


ESP 5011

By Adam Baruch

This is the third album by Polish (resident in NY) Jazz multi-instrumentalist/composer Mat Walerian, released by the reanimated legendary NY ESP label. As on both previous recordings, he is in the great company of pianist/composer Matthew Shipp and for the first time also the legendary avant-garde bassist William Parker. The trio chose the Toxic moniker for this album, which presents five original compositions, two by Walerian, two co-composed by all three trio members and one co-composed by Walerian and Parker.

Walerian seems to have found a niche on the NY avant-garde scene, where he is respected by fellow American musicians, who take part in his projects. His obvious talents and diverse musical facets, which Walerian presents while playing an array of instruments, allow him to create minimalistic introvert music, which is rich in its sound palette and emotional scale, like very few other contemporary avant-garde projects. Whether he plays flute, clarinets or saxophone, Walerian is always beautifully focused and intrinsically melodic, which enables him to develop a very tight interaction with his listeners, being completely nonaggressive and always profoundly focused.

From the first notes on this album, which starts with a flute/shakuhachi (played by Parker) duet, the meditative nature of the music is set forward, and although later on it does become more expressive and emotional, it stays within the same frame of mind. The album features a constantly changing lineup of solo, duo and trio parts, which follow each other naturally as the music develops. Although the music does not follow concrete melody lines as such, the improvisations are full of melody fragments, spontaneously created on the fly.

The level of interplay between the trio members is phenomenal and they often function like one body/one mind in spite of their individual personalities. All three musicians get plenty of opportunity to solo extensively, but it is the communal effort, which is truly the focus of this music. Walerian plays fluently, as always, with great technical skill on all the instruments, but more importantly he is able to create a constant musical plane, which is then stretched and supported by his cohorts.

This is Improvised Music at its best, which can be listened to time and time again, every time with new discoveries at hand. I have actually listened to this music three times in a row, each time concentrating my attention on one player, and only later listened to it as a whole; quite a journey of discovery it was. It is great to have a Polish expatriate at the heart of the NY avant-garde scene and I hope more Polish musicians will follow in that direction, not only to learn, but perhaps even more importantly to teach other musicians what avant-garde really means.

This is definitely another triumphant achievement by Walerian and his partners. Both Shipp and Parker have of course prolific careers of their own, but hopefully they will find time in the future to rejoin Walerian in another project. As usual, I am already waiting for more!

Tuesday, June 13, 2017

Kuba Wójcik Threak feat. Nils Bo Davidsen & Peter Bruun - trasa


Nowy projekt gitarzysty i kompozytora Kuby Wójcika, do którego zaprosił wybitnych muzyków mieszkających i tworzących w Kopenhadze: kontrabasistę Nilsa Bo Davidsena i perkusistę Petera Bruuna. Projekt ten jest rozwinięciem artystycznej koncepcji lidera, znanej m.in. z płyty Minim Experiment "Dark Matter", a zarazem nowy rozdział w jego muzycznym rozwoju. Odważne eksploracje harmoniczne i rytmiczne, przewrotna melodyka, a przede wszystkim poszukiwanie oryginalnych rozwiązań, to cechy charakteryzujące tę grupę. Świetni, skandynawscy muzycy tworzą niewymuszoną przestrzeń dla improwizacji. Wójcik cierpliwie kształtuje indywidualny język kompozytorski, dzięki czemu wymieniany jest wśród najciekawszych gitarzystów młodego pokolenia.

14.06 - Kopenhaga - Koncertkirken 
15.06 - Łódź - Ciągoty i Tęsknoty 
16.06 - Warszawa - 12on14 Jazz Club

Kuba Wójcik – gitarzysta, kompozytor. Twórca projektów jazzowych i awangardowych. Jego debiutancka płyta Minim Experiment "Dark Matter" została uznana za Debiut Roku 2016 przez Polish-Jazz Blogspot. Uczestnik międzynarodowego programu "You Me – Young Musicians Play Europe", w ramach którego występował na Warsaw Summer Jazz Days, oraz razem z muzykami z Włoch i Holandii w Hadze. Absolwent Akademii Muzycznej w Gdańsku na kierunku Jazz i muzyka estradowa. Stypendysta w Rhythmic Music Conservatory w Kopenhadze.

Nils Bo Davidsen – należy do najważniejszych duńskich kontrabasistów. Jest aktywnym muzykiem na międzynarodowej scenie jazzowej od ponad 20 lat. Współpracuje m.in. z takimi artystami jak: Dave Liebman, Tim Berne, Jakob Dinesen, Peter Brotzmann, Dr. Eugene Chadbourne, Ikue Mori, John Tchicaï, Marc Ducret, Django Bates, Ray Anderson, Luther Thomas, Joachim Kühn, Herb Robertson, Richie Beirach, Adam Nussbaum, Tom Rainey, Chris Speed, Iian Bellamy, Sam Yahel i Gary Thomas. Ma w swoim dorobku dziesiątki nagranych płyt.

Peter Bruun – jest jednym z najwybitniejszych duńskich perkusistów. Zaczął grać na perkusji w wieku 3 lat. W wieku 18 lat rozpoczął studia w Rhythmic Music Conservatory w Kopenhadze, a po 3 latach przerwał formalną edukację by podróżować m.in. po Indiach i Brazyli i kontynuować naukę samodzielnie. Nagrał dziesiątki płyt i koncertował z najwybitniejszymi artystami z całego świata. Współpracował m.in. z takimi muzykami jak Django Bates, Evan Parker, Tim Berne, Marc Ducret, Jacob Anderskov, Simon Toldam, Chris Speed, Herb Robertson, Andrea Parkins, Jesper Zeuthen, Lotte Anker.

Sunday, June 11, 2017

Tomasz Chyła Quintet – Eternal Entropy (2017)

Tomasz Chyła Quintet

Tomasz Chyła - violin
Piotr Chęcki - saxophone
Szymon Burnos - piano, electronics
Krzysztof Słomkowski - double bass
Sławomir Koryzno - drums

Eternal Entropy


POLSKIE RADIO 2033

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz violinist/composer Tomasz Chyła, recorded in a quintet setting with saxophonist Piotr Chęcki, keyboardist Szymon Burnos, bassist Krzysztof Słomkowski and drummer Sławomir Koryzno. These four players are also members of the quintet called Algorhythm. The album presents nine original compositions, three of which were composed by Chyła, three were co-composed by him and other members of the quintet, one was co-composed by him and his teacher at the Gdansk Music Academy Witosława Frankowska and two were composed by Słomkowski.

The music is mostly modern mainstream Jazz, but allows a lot of freedom to the quintet members to spread their wings. The melodic themes are very solid, mostly lyrical, with strong ties to Polish Folklore and typical Polish melancholy, felt even on the up-tempo numbers. The level of the compositions is surprisingly mature and coherent for such young musicians/composers, and again emphasizes the incredible strength of the young Polish Jazz scene.

All three soloists play some amazing solo parts on this album and the rhythm section manages to support them amicably all the way through. Słomkowski deserves special mention as his bass pulsations are a stronghold of stability on which this entire music rests. Koryzno also plays exceptionally well, proving that drumming can be creative and atypical and at the same time fulfill the role assigned to the instrument.

All five musicians are superb instrumentalists and they perform the music with passion and obvious mixture of talent and professionalism. Chyła has a surprisingly original tone and stylistic approach, quite different form other violinists active on the Polish violin scene. His playing is much closer to Polish Folklore than to classical music, which is usually the starting point for violinists and he is more open to less constrained improvisation, which at time borders with Free. He is definitely the most interesting new arrival on the crowded Polish Jazz violin scene, and a most welcome one due to his divergence. Overall this is an outstanding debut offer, one of the strongest on the Polish Jazz scene so far this year. The creativity and inventiveness of these young musicians simply never ceases to amaze. Hats off!


Friday, June 9, 2017

Artur Dutkiewicz Trio – Traveller (2017)

Artur Dutkiewicz Trio

Artur Dutkiewicz - piano
Michał Barański - bass
Łukasz Żyta - drums

Traveller

PIANOART 5907760035042




By Adam Baruch

This is seventh album by Polish Jazz pianist/composer Artur Dutkiewicz, recorded in a trio setting with his usual team consisting of bassist Michał Barański and drummer Łukasz Żyta. The album presents eleven original compositions, all by Dutkiewicz. It was recorded at the Studio Tokarnia and engineered by Jan Smoczyński, with the usual spectacular sonic quality.

Dutkiewicz is certainly one of the most melodic/lyrical Polish Jazz pianist and his output so far evidently reflected these qualities. The music on this album, although continuing the same path in many respects, adds more freedom and wandering (traveling?) then ever before, or at least that is my impression of it. The melodic themes are as beautiful as always, but the pianist often takes the liberty of distancing himself form the strict melodic expression and ventures into more abstract territory, with many pauses and obvious self- examination while performing. This attitude is rather novel in his stylistic palette and of course most welcome, as the music becomes multi-dimensional and more multifaceted then before.

Barański and Żyta are a dream come true rhythm section, being completely symbiotic with the pianist all the way through, even when he takes unexpected turns and twists in the heat of his improvisations. Their support and contributions, which are an integral part of the music, are simply telepathic and esthetically perfect. Such perfect harmony and mutual cooperation happens only between the best musicians out there and this album is a wonderful example of such an occurrence.

In perspective to his entire recorded output, this album is definitely a giant step forward for Dutkiewicz both as a composer and a pianist. The music is more complex and more open than before, full of creative searching and exploring, and his playing is more dynamic and less controlled than on any of his earlier recordings. It is great to see an experienced and highly respected musician still searching and developing, to the delight of his followers. This album makes me crave for the next album already, for which we won't hopefully need to wait for years again. Hats off!

Thursday, June 8, 2017

Kuba Stankiewicz – The Music Of Henryk Wars (2017)

Kuba Stankiewicz

Kuba Stankiewicz - piano
Darek Oleszkiewicz - bass
Peter Erskine - drums

The Music Of Henryk Wars

WARNER MUSIC POLAND 190295865016



By Adam Baruch

This is the third installment in a series of albums by Polish Jazz pianist/composer Kuba Stankiewicz dedicated to the music written by the composers of Polish/Jewish origins, who are known primarily as the great American composers of many Jazz standards, and their true origins are almost completely unheard of. Same as its predecessors, which were dedicated to the music of Victor Young ("The Music Of Victor Young") and Bronislaw Kaper ("The Music Of Bronisław Kaper"), this album was recorded by the piano trio with Polish (resident in US) bassist Darek Oleszkiewicz and veteran American drummer Peter Erskine and presents this time eleven compositions by Henryk Wars, including his most famous standards and a few much lesser known pieces.

Stankiewicz, as usual, took great pains to conduct a serious research about the composer's life and music before he selected the compositions included on this album. He is definitely quite a perfectionist in what he does, and this deserves our outmost admiration. The album includes a very educational write-up about Wars by Marek Żebrowski (in Polish and English) and the album's artwork continues the design originated on the previous albums. In short this is a very professional and highly aesthetic piece of music production in every aspect.

The music is of course divine, its beauty timeless and these particular performances treat it with the respect these classics deserve. Stankiewicz and his cohorts play sparingly and delicately, treating each and every note like it was a priceless jewel. The rhythm section accompanies the pianist amicably and harmoniously, filling in the space but never disturbing the piano melody line and the improvised sections.

In many respects this is a classic piano trio with a dream team playing perfect music – what else can we ask for. This is the Jazz traditions at its best, without being pretentious or condescending. It is an absolute must for all piano trio connoisseurs, and a great piece of Jazz history. As usual Stankiewicz, who happens to be a friend of mine, emerges victorious and highly accomplished, for which all lovers of great Jazz, myself included, thank him wholeheartedly. Not to be missed!

Wednesday, June 7, 2017

Elec-Tri-City – Depth Of Focus (2017)

Elec-Tri-City

Marcin Wądołowski - guitar
Dominik Bukowski - xylosynth
Janusz Mackiewicz - bass, minimoog
Grzegorz Sycz - drums, percussion

Depth Of Focus



SOLITON 707

By Adam Baruch

This is the second album by Polish Jazz-Rock Fusion ensemble Elec-Tri-City, which comprises of bassist/keyboardist/composer Janusz Mackiewicz, guitarist Marcin Wądołowski, vibraphonist Dominik Bukowski (who plays his electronic vibraphone called xylosynth) and drummer Grzegorz Sycz. The album presents ten original compositions, seven of which are by Mackiewicz and the remaining three are one each by the other ensemble members.

The album continues the path set by the debut and presents a superbly elegant Jazz-Rock Fusion, based on beautiful melodic compositions, which serve as vehicles for extended improvisations by the ensemble members. The music brings fond memories of what Fusion was at its early days, when it was all about the music and not about technical, but boring proficiency show-offs by mediocre musicians. Each and every one of the tunes on this album is a wonderful piece of stylish music, which stands very well on its own.

All four members of the ensemble are experienced musicians with impressive personal record and the music they play here is evidently a labor of love and joy of playing. There is plenty of superb guitar, synthesizer, bass and drum solos to keep every Fusion fan happy. Overall this is a very enjoyable and yet exceptionally musical and elegant album, which is a true joy to listen to from start to end; one of those pieces of music that can simply "make your day". Warmly recommended!

Monday, June 5, 2017

Wielki Inny

Koncert we wtorek o 18.00? Trudno wykonalne, zwłaszcza jeśli się pracuje do 17.00, ale nazwisko Piotr Orzechowski sprawiło, że podjąłem wyzwanie. O 17.01 ruszyłem z parkingu przed firmą i pędząc oddaną szczęśliwie do użytku 2 lata temu południową obwodnicą Warszawy dotarłem o 17.21 na warszawski Mokotów, gdzie mieszkam. Wchodzę do domu i z przerażeniem konstatuję, że żona i córka nie wróciły jeszcze z pracy. Nasz spaniel king charles cavalier patrzy na mnie błagalnym wzrokiem. Nie mogę zawieść, zatem łapię go pod ramię i biegniemy na trawnik przed domem. W duchu zaklinam psa, by zechciał jak najszybciej się wysikać, lecz mija dziesięć długich minut zanim łaskawie podnosi nogę. W podskokach wracamy do domu. O 17.38 ruszam biegiem w kierunku siedziby Polskiego Radia przy Alejach Niepodległości. O tej porze szybciej dostanę się tam piechotą niż samochodem, który utkwić może w fali wylewającej się z pobliskiego Mordoru. Dokładnie o 17.57 zdyszany, zziajany, spocony staję u wejścia do sali koncertowej im. Władysława Szpilmana.

Zamknięty koncert będący promocją nowej płyty Piotra "24 Preludes & Improvisations" organizuje Universal Music, właściciel wydawcy, legendarnej wytwórni Decca. Sadowię się obok przygodnie spotkanego Kajtka Prochyry, macham ręką zauważywszy znajomą postać Marka Duszy, ale dalsze rozglądanie się po sali przerywa wejście artysty. W mojej głowie myśli gonią jedna drugą: praca, żona, córka, rodzina, pies, wakacyjne plany, bolący bark, naprawa samochodu i tyle innych spraw. Szukam wśród nich muzyki, a raczej mojej uwagi, mojej wewnętrznej ciszy, bez której - za rzadko się o tym mówi - kontakt ze sztuką jest niemożliwy.

Stopniowo wewnętrzny zgiełk gaśnie. Zauważam, że każdy kolejny utwór jest dla mnie zaskoczeniem. Zmusza do skupienia. Odświeża doświadczenie muzyki i odsuwa na bok zmartwienia. Gdy forma obejmuje mnie już mocno swoim uściskiem, jakby nagle i z przemożną siłą docierają do mnie płynące ze sceny emocje. Łzy napływają do oczu, a smutkowi towarzyszy radość jak to czasami bywa w momentach szczęścia. Wszelki hałas wewnątrz i zewnątrz jest już wspomnieniem. Do tej pory podziwiałam u Orzechowskiego techniczną sprawność, niewątpliwy talent, logikę i konsekwencję, z jaką prowadzi swoją karierę. Ale tym razem dotarły do mnie w skoncentrowanej wiązce targające nim uczucia, a nawet coś więcej. To była pianistyka czerpiąca z Bacha tę unikalną duchowość, której nie zdołała zniszczyć patyna wielu stuleci. W poszukiwaniu analogii przeleciały mi przez głowę takie nazwiska jak Fred Hersch, Brad Mehldau, a nawet Keith Jarrett, czy sam wielki, nieśmiertelny… Glenn Gould.

Dawno nie czułem się tak nie tyle poruszony, co wręcz wstrząśnięty muzyką. Nazywanie jej, ocenianie, krytykowanie nie było mi już potrzebne. Dotarł bowiem do mnie cały patos, jaki w tej sztuce Orzechowski zawarł. Usłyszałem te preludia jako wiecznie przegrywany i ponawiany z płonną nadzieją pojedynek pokoleń pianistów z ograniczeniami ciała i instrumentu. A to, co jazz wniósł swoimi improwizacjami, okazuje się też tylko złudzeniem, które jeśli w jednym momencie jakimś cudem da się urzeczywistnić, w następnym staje się swoim zaprzeczeniem.

Nie sądzę, by w tym momencie Piotr Orzechowski miał takie jak ja zmartwienia. Patrzyłem na niego, czułem przez muzykę jego emocje, lecz widziałem… Wielkiego Innego. W lacanowskiej psychoanalizie ów słynny Grande Autre przychodzi, by pokazać nam, że jest jakieś "gdzieś indziej". To "gdzieś indziej" wiemy, że istnieje na pewno, ale jest dla nas całkowicie niedostępne. Pozostając takim koniecznie jest jednocześnie niezbędnym i niezmiennym. Jak numen pojawia się znikąd, bez żadnej reguły, sprawia, że ludzie rozumieją się bez słów, milknie mowa jako niepotrzebna, a w ciszy, która zapada w jej obecności, muzyka właśnie rozbrzmiewa najgłośniej. Stop. Nie spodziewam się, by więcej słów na coś tu się przydało. Piotrowi dziękuję za zaproszenie, wytwórni Decca za kieliszek prosecco, Kajtkowi za opowieść o kongresie w Dortmundzie, a naszemu kawalierkowi za to, że się wysikał.

Autor tekstu: Maciej Nowotny
Autor zdjęcia: Adam Golec

Sunday, June 4, 2017

Polish Jazz Quartet – Meets Studio M-2 (2017)

Polish Jazz Quartet

Jan Ptaszyn Wróblewski - saxophone
Wojciech Karolak - piano
Juliusz Sandecki - bass
Andrzej Dąbrowski - drums

Meets Studio M-2

GAD 054


By Adam Baruch

This is a sensational archival album presenting the recordings by one of the formative modern Polish Jazz ensembles, the Polish Jazz Quartet, which comprised of saxophonist/composer Jan Ptaszyn Wróblewski, pianist/composer Wojciech Karolak, bassist Juliusz Sandecki and drummer Andrzej Dąbrowski. The music included herein was recorded at the Polish Radio Studio M-2 with the studio orchestra conducted by Bogusław Klimczuk. Twelve wonderful pieces of early modern Polish Jazz are included on this album, seven of which are original compositions by Wroblewski, two are original compositions by Karolak and the remaining three are by other Polish composers, arranged by Wróblewski or Karolak. This album is the only source of recorded material by the Polish Jazz Quartet other than their debut album released in 1965 as the third volume of the legendary "Polish Jazz" series.

The fact that the album does not include any American standards is extremely significant and points the way towards the development of the newborn Polish Jazz scene, which from its early days tried to create music different from the Jazz tradition, breaking away from the limitations and exploring new avenues, combining Jazz with the European musical tradition, local folklore and other influences, which eventually were to produce the "Polish Jazz Sound", which became an integral part of the Polish Cultural heritage.

Stylistically the music moves between Swing, Bebop and Orchestral Jazz, still very much rooted in the American Jazz tradition, but already clearly trying to break away from it, which can be heard especially in Wróblewski's masterful arrangements, which are very different from the American Big Band convention. The melodies are also much more sophisticated and diverse that the standard Bebop tunes, which served as vehicles for improvisation, whereas in the tunes present here the melodic contents has a much larger presence and position.

The performances by all the musicians involved in these sessions are brilliant and one would never guess that this music was recorded beyond the Iron Curtain, where Jazz was in its early stages of development (at least on the National scale) and the musicians involved had very limited access to recorded material or performing experience. Listening to this album feels like taking a time machine trip five decades back in time, in order to visit the early childhood of modern Polish Jazz and the experience is truly magical. As usual the fact that this music is available for us to enjoy is by no means trivial and only thanks to the efforts of Michał Wilczyński, owner of the GAD Records label, it became a reality. Polish Jazz connoisseurs should be ever so grateful to this man for his unprecedented work.

Thursday, June 1, 2017

Szymon Łukowski Quintet feat. Hannes Riepler - Hourglass (2017)

Szymon Łukowski Quintet feat. Hannes Riepler

Szymon Łukowski - tenor, alto & soprano saxophones, bass clarinet
Hannes Riepler - guitar
Dominik Bukowski - vibraphone, marimba
Paweł Urowski - double bass
Sławomir Koryzno - drums


Hourglass

HEVHETIA 0136

By Krzysztof Komorek

Do słuchania nowej płyty kwintetu Szymona Łukowskiego przystąpiłem z dużą energią i zainteresowaniem, zanęcony niczym ryba smakowitą przynętą kilkoma elementami z przedpremierowych zapowiedzi. Po pierwsze zaciekawiło mnie obszerne instrumentarium użyte przy nagraniach przez lidera grupy: tenor, alt, sopran, a na deser coś, co zawsze budzi we mnie dreszczyk emocji: klarnet basowy. Po drugie "stempel" słowackiej Hevhetii, która jest czołowym wydawcą polskiego jazzu i w doborze repertuaru niemal się nie myli. Wreszcie skład zespołu z sekcją rytmiczną Paweł Urowski/Sławek Koryzno, zamieszkałym w Londynie, austriackim gitarzystą Hannesem Rieplerem, oraz grającym na wibrafonie i marimbie Dominikiem Bukowskim, którego cenię i lubię. 

Wszelkie znaki zapowiadały więc, że będzie dobrze. Tymczasem wyszło jeszcze lepiej. "Hourglass" to kolejna bardzo dobra rodzima płyta. Nagrania, które z sukcesem przywracają do łask lekko postponowany ostatnimi czasy jazz mainstreamowy. Autorem pięciu z ośmiu kompozycji jest Szymon Łukowski, pozostałe trzy to dzieła odpowiednio: Dominika Bukowskiego, Hannesa Rieplera i Pawła Urowskiego. Tytułowy "Hourglass", który rozpoczyna płytę, lekko odmienny od pozostałej siódemki utworów, potraktować można jako pewnego rodzaju wizytówkę, przedstawienie się pozostałych muzyków, w następujących po sobie partiach solowych. Wizytówkę spokojną, delikatną, niekiedy bardzo oszczędną. To mój ulubiony fragment tego albumu. 

Dużą sztuką jest utrzymanie "napięcia" po tak kapitalnym początku. Jednak już znakomite kontrabasowe przejście pomiędzy pierwszym a drugim w kolejności nagraniem, "Seventh Sense", gdzie do głosu znacznie już wyraźniej dochodzi gitara, pokazało, że kwintet Łukowskiego nie będzie miał z tym problemów. Fantastycznie brzmi początek "Face Of Many Colors" - trzeciego z kolei na płycie - z Dominikiem Bukowskim w roli głównej, a potem rozwinięcie tematu, kolejno przez saksofon i gitarę. Świetny jest "Tyrol, Tyrol" napisany przez Rieplera. I tak krok po kroku, utwór po utworze, można cały album odkrywać i komplementować.  

"Hourglass" to znakomite, melodyjne kompozycje, z których żadna nie jest ani o jotę słabsza od innych. Podoba się idealne wyważenie obecności poszczególnych instrumentów na płycie, ciekawe konfrontowanie ich ze sobą w poszczególnych utworach, a także to, że lider nie przytłoczył – muzycznie - swoją obecnością pozostałych kolegów. To niewątpliwe atuty całości. Albumu, którego słucha się z dużą przyjemnością.  

Tuesday, May 30, 2017

Adam Jarzmik Quintet – Euphoria (2017)

Adam Jarzmik Quintet

Adam Jarzmik - piano
Jakub Łępa - tenor saxophone
Paweł Palcowski - trumpet
Maciej Kitajewski - double bass
Piotr Budniak - drums

Euphoria




AUDIO CAVE 2017/004

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz pianist/composer Adam Jarzmik, recorded in a classic quintet setting with trumpeter Paweł Palcowski, saxophonist Jakub Łępa, bassist Maciej Kitajewski and drummer Piotr Budniak. The album presents seven original compositions by Jarzmik and one arrangement of a standard.

The music is all within the mainstream Jazz idiom, with solid compositions and sleek execution, not very innovative but definitely worth hearing, especially in view of the age of the musicians involved. It is amazing how young Polish Jazz musicians are able to achieve a level of professionalism at an amazingly young age, which often takes musicians elsewhere twice the time.

Jarzmik's compositions are his true forte and their quality and imaginative themes are the focus of this album. Although they are mostly rather atypical as far as the Polish Jazz scene is concerned, being more inclined towards the American Jazz tradition with the post Bebop dominance, they are still interesting enough to save the day. The lyrical ballads, like the title track, are more characteristic of Polish Jazz, and are the best pieces on the album by far.

Overall this is a very presentable debut album, which shows a lot of potential both as far as the leader/composer is concerned and as far as the musicians in the quintet, some of which already have a recording history, especially the drummer, are concerned. For many musicians some decades ago, albums like this one were the pinnacle of their career, and since this is after all a debut, it definitely shows the level of extraordinary musicianship these young people already posses at their early age. These musicians are definitely worth listening to and watching for their future achievements, which are sure to be even more accomplished.

Sunday, May 28, 2017

Do trzech razy sztuka

Wszystko płynie. I w zasadzie nasz wybór ogranicza się do tego czy siedzimy na brzegu obserwując bieg wydarzeń czy też mamy ochotę wskoczyć na fale i surfować z ich biegiem. Ostatnio dołączyłem jakby do tych drugich i postanowiłem skorzystać z okazji by zajrzeć w błękitne jak ocean niespokojny oczy pewnej uroczej blondynki ze Szczecina, dawnej redakcyjnej koleżanki z Radia Jazz.

Spotkaliśmy się w foyer mojego ukochanego Lutosławskiego na warszawskim Mokotowie, a okazją był koncert skrzypka Łukasza Górewicza, którego ostatni krążek “The String of Horizons” wydało wydawnictwo nomen omen Big Flow wspomnianej wyżej Zuzanny Borawskiej. Ponieważ jako prawdziwi koneserzy lubicie wiedzieć kto z kim, to może Was rozczaruję, ale powiem tylko o muzyku, że zanim rozpoczął karierę solową współtworzył m.in. z Rafałem Gorzyckim bardzo ceniony Ecstasy Project, jeden z najciekawszych składów związanych z bydgoskim Mózgiem.

W studiu koncertowym PR zebrała się garstka publiczności i wkrótce przestrzeń zaczęły wypełniać tak bliskie Łukaszowi nasycone jazzem ambientowe pasaże, w których od czasu do czasu pobrzmiewał miły memu uchu seifertowski blues. Tworzący resztę kwartetu Mikołaj Gruszecki na fortepianie, Martin Buhl na kontrabasie i Kuba Gudz na perkusji mieszkają podobnie jak lider w Berlinie i grali momentami naprawdę ciekawie, niemniej słychać było, że wiele jeszcze wspólnego ćwiczenia przed nimi. Wyszedłem z koncertu odświeżony jak po muzykoterapii za co jestem tak muzykom jak i Zuzannie bardzo wdzięczny.


Nie dane mi jednak znowu pogrążyć się w mojej słodkiej bezczynności, bo oto po koncertowym piątku w poniedziałek znalazłem w naszej polishjazzowej skrzynce najnowszy album kolejnego skrzypka Mateusza Smoczyńskiego. Mateusza znają Państwo niewątpliwie z Atom String Quartet o którym nie będę się rozpisywał jako o powszechnie znanej success story. Przechodząc do autorskiego składu Mateusza to bez względu na to czy jest to trio, kwartet czy kwintet towarzyszy mu na fortepianie brat Jan i w miarę stabilna grupa muzyków, do której należą współtworzący jego najnowszy krążek gitarzysta Konrad Zelmer, basista Wojtek Pulcyn, natomiast postacią nową jest udział w tym nagraniu Michała Miśkiewicza, gwiazdy trio Marcina Wasilewskiego i wytwórni ECM.

Muzyka poraża jakością wykonania, wszystko tu płynie, buja, unosi się w sposób cudownie harmonijny i człowiek nie słucha, lecz po prostu rozpływa się w niej, nawet jeśli nurt, któremu dajemy się porwać jest chwilami nieco chłodny jak na mój gust. Jeśli do tego dodać krystaliczną czystość dźwięków, która nie dziwi jeśli się wie, że w innym swym wcieleniu bracia Smoczyńscy są twórcami Tokarni, będącej jednym z najlepszych polskich studiów nagraniowych, otrzymujemy produkt skończony. Jak jednak zauważa dowcipnie autor linear notes do tego albumu Roch Siciński, z którym swego czasu prowadziliśmy razem audycję radiową, “nie w sensie potocznym”, ale jako produkt kompletny. Brawo dla Mateusza, muzyków jak i Rocha za uwieńczone sukcesem zmagania z formą!


I tu zasadniczo mógłbym skończyć, gdyby tytuł tego felietonu nie sugerował czego innego. A było tak, że wybrałem się w drogę do Wrocławia i aby umilić sobie jazdę wziąłem pierwszą lepszą płytę, wkładam do CD w moim wieśwagenie i ku mojemu zdziwieniu znów słyszę skrzypce! Patrzę na okładkę, widzę nazwę Tomasz Chyła Quintet i coś mi zaczyna świtać w głowie, bo przypominam sobie jakąś nagrodę na zeszłorocznym Jazz Juniors, a patrząc po takich dobrze znanych nazwiskach jak saksofonista Piotr Chęcki, pianista Szymon Burnos, perkusista Sławek Koryzno czy basista Krzysztof Słomkowski orientuję się, że jestem w środowisku trójmiejskim i mam do czynienia z naprawdę ciekawym debiutem.

Najbardziej seifertowska ze wszystkich, żywiołowa, entuzjastyczna, taneczna, momentami ekstatyczna, lecz nie chaotyczna porwała mnie swoją różnorodnością i stylistyczną odwagą, która sprawia, że słuchając jej etykietki takie jak mainstream czy awangarda nie mają sensu. Płyta nosi bardzo apropos tytuł “Eternal Entropy” i okazuje się być pod naszym patronatem - nie moja zasługa, lecz zapewne Tomka Łuczaka - nadto jest podobnie jak krążek Mateusza dostępna via spotify nie pozostaje mi więc nic innego jak zachęcić do słuchania, bo może jak mi i Wam sztuka się uda.


Autor: Maciej Nowotny
Chief Editor

Friday, May 26, 2017

Quantum Trio – Duality (Particles & Waves) (2017)

Quantum Trio (Particles & Waves)
 
Michał Jan Ciesielski - tenor & soprano ssaxophones
Kamil Zawiślak - piano, rhodes, keyboards
Luis Mora Matus - drums
Juliana Martina - vocals

Duality


NGM 0001

By Adam Baruch

This is the second album by Quantum Trio, which consists of Polish saxophonist Michał Jan Ciesielski, keyboardist Kamil Zawiślak and Chilean drummer Luis Mora Matus. The double CD album presents fifteen original compositions, nine composed or co-composed by Ciesielski, three by Zawiślak and nine by Matus.

Musically the album continues from where the debut left off, presenting a series of excellent melodic compositions, executed with vigor and obvious technical proficiency. The lack of bass does not hinder the trio's Swing and ability to use odd meters and switch tempi unpredictably, which of course is great fun to listen to. The music is more extrovert and expressive than on the debut, but the basic concept is still there, this time significantly developed and expanded. The use of overdubs on some tracks creates a much denser and complex overall aural effect, also expanding upon the basic concept of the trio.

Although the music is beautifully executed, it is the superb compositions that turn this album into a first class musical experience. Full of great harmonies and lyrical melody lines the music is captivating and flows with a remarkable coherence and elegance. The World Music motifs are much more significant on this album, and they again add a completely new dimension to the music, enabling the exploration of new sonic vistas.

Overall this is a great album, which can be enjoyed by a wide range of listeners, including even those who do not listen to Jazz on a regular basis, as it encompasses many universal musical devices, sub-consciously understandable to a wide range of music loving listeners. It takes several listening sessions to explore the full depth of this impressive and large volume of music that this album offers, but the effort is certainly highly rewarding. It is great to see that the trio is able to pass the "second album" trial with flying colors, and of course they join the list of ensembles on the "worth following" list with distinction. Well done indeed!

Wednesday, May 24, 2017

Dymny/Mazur/Trilla - Tidal Heating (2016)

Dymny/Mazur/Trilla

Michał Dymny – electric guitar
Rafał Mazur – acoustic bass guitar
Vasco Trilla - drums, percussion

Tidal Heating

MW 947-2



By Piotr Wojdat

W ramach późnowiosennych remanentów przypominamy zeszłoroczną płytę tria Dymny/Mazur/Trilla. Album został wydany przez wytwórnię Not Two Records, a jego zawartość stanowi koncert zarejestrowany w krakowskim klubie Alchemia. W skład grupy wchodzi dwóch polskich muzyków improwizujących - Michał Dymny i Rafał Mazur - oraz hiszpański perkusista Vasco Trilla. 

Warto zacząć od muzyka, który zdaje się odgrywać główną rolę na "Tidal Heating". A jest nim gitarzysta Michał Dymny, znany z działalności artystycznej pod szyldami Nucleon czy Cracow Improvisers Orchestra, oraz mający spore doświadczenie w komponowaniu muzyki teatralnej i filmowej. Ważnym ogniwem tria jest także Rafał Mazur - wirtuoz akustycznej gitary basowej, dla którego istotą sztuki jako takiej jest swobodna improwizacja. 

Zarówno Dymny, jak i Mazur są barwnymi postaciami muzycznej sceny ze stolicy Małopolski. Dodatkowo ten drugi cieszy się także uznaniem poza granicami naszego kraju, o czym świadczy jego współpraca z tuzami współczesnego jazzu i muzyki improwizowanej, m.in. z saksofonistą Keirem Neuringerem, pianistą Agustim Fernandezem czy perkusistą Raymondem Stridem. Obaj mają swój styl oraz potrafią płynnie przechodzić z jednej techniki gry na instrumencie w drugą, a tworzenie muzyki traktują poniekąd jako wyzwanie.

Na "Tidal Heating" składają się dwa utwory - prawie 50-minutowy "First Phaze" oraz ponad 30-minutowy "Second Phaze". Oba sprawiają takie wrażenie, jakby były efektem improwizacji od początku do końca. Dzięki temu narracja utworów jest wypadkową stanu umysłu muzyków z tamtych chwil oraz ich umiejętności. A te są niemałe. Zatem dla przykładu gitara Michała Dymnego może wybrzmieć bardziej jazzowo, czego przykładem są pierwsze minuty "Second Phaze". Innym razem słuchacz może poczuć się jak w środku potężnej trąby powietrznej, by potem podążać mało utartymi szlakami sonorystycznych poszukiwań. Jeśli do tego dodać, że preparacje instrumentów są tutaj na porządku dziennym, a współpraca między muzykami układa się niemal idealnie, to summa summarum wychodzi na to, że "Tidal Heating" to bardzo udane wydawnictwo z nurtu szeroko pojętej improwizacji bez ściśle określonych ram gatunkowych.

Tuesday, May 23, 2017

Krzysia Górniak – Moments (2016)

Krzysia Górniak

Krzysia Górniak - guitar
Zdzisław Kalinowski - keyboards
Łukasz Makowski - bass
Grzegorz Grzyb - drums
Gniewomir Tomczyk - drums

Moments




POLSKIE RADIO 1851

By Adam Baruch

This is the seventh album by Polish Jazz guitarist/composer Krzysia Górniak, recorded in a quartet format with keyboardist Zdzisław Kalinowski, bassist Łukasz Makowski and drummers Grzegorz Grzyb or Gniewomir Tomczyk. The album presents nine compositions, five of which are originals by Gorniak, one is co-composed by her, two are by the Greek bassist/composer Evangelos Tzimkas, who played on Górniak's debut album, and the final one is by Makowski.

The music is all melodic mainstream Jazz, on the easy side of the spectrum, with excellent compositions which present a wide spectrum of emotions and moods. The sound of the guitar dominates the proceedings, playing clear single notes and harmonic chord structures, which basically need only limited support from the rhythm section and the keyboards. Górniak clearly developed a mature sound and style over the years and this album is coherent and professional to the max. Some nice World Music influences are also incorporated into the music on some of the tunes.

All the musicians involved play excellently from start to finish and are given an opportunity to show their chops in solo parts, but Górniak is obviously the leader in charge and dictates the terms. Her guitar sound is sleek and demonstrates her absolute charge of the instrument. She is definitely different from all other guitar players on the Polish scene, and her unique approach to the instrument puts her in a class of her own.

It seems that this album is somewhat more Fusion oriented than I expected, which is not that much evident in the guitar playing but more so in the parts played by the band behind. Luckily there is still enough of the Jazz feel on this album, to make it work within the Jazz framework. Górniak's solos are kept carefully in check and don't enter the typical race with the notes, which makes many Fusion albums hard to bear.

Overall this is a wonderful guitar album, which should make guitar lovers wet their lips with delight, and which is also very accessible to a wide range of listeners, without making any compromises as far as the quality of compositions and performances are concerned. Combined with the superb sound quality the album offers, this is an album music lovers should not miss!

Monday, May 22, 2017

Piotr Budniak Essential Group - Into The Life - premiera 31.05.2017

Piotr Budniak Essential Group

Wojciech Lichtański - alto saxophone
Jakub Skowroński - tenor saxophone, bass clarinet
Kajetan Borowski - piano
Szymon Mika - guitar
Alan Wykpisz - double bass
Piotr Budniak - drums



Into The Life

SJ Records 2017

31 maja, nakładem wytwórni SJ Records zostanie wydany album "Into The Life" formacji Piotr Budniak Essential Group. Tego dnia także o godzinie 20.30 w 12on14 Jazz Club w Warszawie odbędzie się koncert premierowy, który będzie transmitowany na antenie Radia JAZZ.FM!

"Into The Life" to najnowszy album zespołu Piotr Budniak Essential Group będący podsumowaniem ostatnich dwóch lat działalności zarówno zespołu, jak i samego lidera. Po sukcesie "Simple Stories About Hope And Worries" (Soliton, 2015) zespół stawia kolejny, odważny krok w centrum zainteresowania stawiając bardziej otwarte i ofensywne granie, jednak przy zachowaniu charakterystycznego dla zespołu spójnego, pastelowego i miękkiego brzmienia.

Płyta zawiera 7 utworów autorstwa Budniaka łączących się w bardzo konkretną historię, która prawdopodobnie była, jest lub będzie udziałem każdego z nas. To historia o drodze, jaką niejednokrotnie musimy przejść, aby naprawdę zacząć żyć i odkryć po co tutaj jesteśmy.

Sunday, May 21, 2017

Jazzpospolita – Jazzpo! Live Made In China (2016)

Jazzpospolita

Michał Przerwa-Tetmajer - guitar
Michał Załęski - keyboards
Stefan Nowakowski - bass
Wojciech Oleksiak - drums

Jazzpo! Live Made In China

AUDIO ANATOMY 001



By Adam Baruch

This is the fifth (and first live) album by Polish Jazz-Rock Fusion group called Jazzpospolita, which comprises of guitarist Michał Przerwa-Tetmajer, keyboardist Michał Załęski, bassist Stefan Nowakowski and drummer Wojciech Oleksiak. As the title suggests, the album was recorded live during the group's tour in China and presents two CDs, each with seven original compositions, all composed and arranged collectively by the members of the group. The album includes live versions of all the nine compositions presented on the group's fourth album ("Jazzpo!") and five compositions from their earlier recordings. The music was mixed and mastered by Jan Smoczyński at the Tokarnia Studio with superb sonic result as usual.

Although these expanded live versions of the Jazzpospolita's material don't present any new facets of the group's superb live act, which I had the pleasure to experience at first hand several times, they do affirm their positions as one of the most successful young European groups that emerged in 2010s, with a strong appeal to the young generation of listeners, apparently across the globe. The highly melodic and hypnotic compositions, which create a trance-like and ever surreal atmosphere are very communicable and appealing.

All four members of the group manage to compliment their individual instrumental abilities and create a unique sound and even style, which is immediately recognizable. The sterile sound of the guitar, which is the leading instrument in most cases, brings memories of the instrumental Rock groups from the early 1960s, but modernized of course and supported by electric piano, create together a surprisingly convincing effect, when supported by the highly skillful rhythm section. Silence and breaks are an integral part of the Jazzpospolita magic, again quite unusual in comparison to what is happening in contemporary music.

This album is an ideal entry point into the Jazzpospolita world, especially for listeners unfamiliar with their earlier albums and therefore highly recommended as such. But overall it is a beautiful stretch of great instrumental music, which manages to create an atmosphere of mystery and anticipation, keeping the listeners in suspense from start to finish. Connoisseurs of atmospheric melodic improvised music should have a field day with this album, which I warmly recommend!

Saturday, May 20, 2017

Michał Kobojek – The Outside (2016)

Michał Kobojek

Michał Kobojek - saxophones
Witold Janiak - piano
Marek Kądziela - guitar
Wojciech Pulcyn - bass
Przemysław Kuczyński - drums

The Outside




MANXIMUM 5908254159596

By Adam Baruch

This is the second album as a leader by Polish saxophonist/composer Michał Kobojek, recorded in a quartet setting with pianist Witold Janiak, bassist Wojciech Pulcyn and drummer Przemysław Kuczyński. Guitarist Marek Kądziela appears as a guest artist. The album presents eight original compositions, all by Kobojek. Kobojek's career is mostly associated with the Polish Pop/Rock scene due to his cooperation with many top Polish artists/groups in that area. But obviously the Jazz streak has always been there as part of his musical personality.

The music is, as expected, definitely on the lighter side of the Jazz idiom, somewhere near the Smooth Jazz concept, which, as I have stated many times, does not mean that the music is necessary inferior in any way to other Jazz styles, as this album overwhelmingly proves. The album is full of absolutely beautiful melodies, all of which manage to avoid the schmaltzy stigma of the bad side of Smooth Jazz. The music is romantic and beautifully lyrical and presents Kobojek as a gifted composer, who mixes feeling with professionalism.

The performances are all highly professional, but relatively constrained without presenting any virtuosic solos or complex improvisations, which of course goes hand in hand with the album's intended character. Kobojek plays with a sweet timbre and stays close to the melody lines, but his skills are obvious as is his feel for the music. Janiak plays excellent accompanying chord structures, exactly what is required in this case, inserting several nicely structured solos. The rhythm section is doing a superb job in the background, with Pulcyn, as always, being the Master of bass accompaniment.

Overall this is a very good straightforward Smooth Jazz album, full of great melodic music, which does not make any compromises as far as the quality is concerned. Listeners, who are Romantics at heart, regardless of their age, should find this album exactly what they need to make their day (or night).

Thursday, May 18, 2017

Słowiński/Requesens International Project w trasie


23 maja w warszawskim 12on14 Jazz Club rozpoczyna się trasa koncertowa Słowiński/Requesens International Project, w którym utwory legendarnego jazzowego skrzypka, Zbigniewa Seiferta, skonfrontowane z utworami i wizją muzyki liderów zespołu pozwoliły zbudować zupełnie nową muzyczną przestrzeń i podjąć próbę redefinicji roli skrzypiec w muzyce improwizowanej. Na program składają się utwory Seiferta z uwielbianych przez miłośników jazzu albumów "Passion", "Man Of The Light", a także kompozycje solowe z wydawnictwa "Solo Violin" w nowych opracowaniach.

Podczas premierowej trasy projektu na scenie liderom pojektu towarzyszyć będą znakomici muzycy: Zbigniew Szwajdych – trąbka; Mateusz Sobiechowski – piano; Kuba Płużek – piano; Justyn Małodobry – kontrabas; Dawid Fortuna – perkusja, Adam Stępniowski – perkusja; Grzegorz Masłowski – perkusja; Tomasz Koper - perkusja.

Projekt obejmuje koncerty w trzech konfiguracjach: duet, trio, kwintet. Duet - najbardziej kameralna, ale jednocześnie najbardziej esencjonalna odsłona projektu; eksponuje możliwości skrzypiec jako instrumentu solowego, ale również akompaniującego, rytmicznego. Specjalnie przygotowane aranżacje dają przestrzeń do rozwinięcia głównej idei projektu - zestawienia duetu improwizujących skrzypków jako centralnego punktu jazzowego bandu. Trio - duet uzupełniony o kontrabas. Wariant eksperymentalny w formie i brzmieniu; format skoncentrowany na dialogu pomiędzy muzykami, łączący inspiracje muzyką Seiferta z wolnością free jazzu, czerpiący z barwowego i fakturalnego bogactwa współczesnej muzyki kameralnej. Kwintet - najbardziej rozbudowany wariant projektu; unikalne połączenie klasycznego jazzowego tria z duetem improwizujących skrzypiec.


Apel-les Carod Requesens - jeden z najwybitniejszych hiszpańskich skrzypków jazzowych, kompozytor. Urodził się w Cambrils w Katalonii w 1989 r. Grę na skrzypcach rozpoczął w wieku ośmiu lat. W wieku lat piętnastu zdecydował się przerwać zgłębianie muzyki klasycznej i rozpoczął swoją przygodę z gitarą elektryczną. W wieku 18 lat, powrócił na studia, by skoncentrować się na jazzie i muzyce współczesnej, które ukończył w 2010 r. w klasach skrzypiec jazzowych i gitary nowoczesnej w L’Aula de Musica Moderna í Jazz del Conservatori del Liceu (Barcelona). W tym samym roku został przyjęty do Escola Superior de Musica de Catalunya w Barcelonie. W lipcu 2014 r. zdobył II Nagrodę w I Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Skrzypcowym im. Zbigniewa Seiferta w Krakowie. Powtórzył sukces podczas kolejnej edycji konkursu - w 2016 r. zdobył II Nagrodę w II Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Skrzypcowym im. Zbigniewa Seiferta w Krakowie. Prowadzi własne zespoły jazzowe, w tym Apel-les Carod Quartet, Apel-les Carod Septet i Apel-les Carod Trio; współpracował także z Eclectic Colour Orchestra, A Strings Affair, Lecirke, Txarango. Obecnie mieszka w Nowym Jorku, gdzie pogłębia swoją znajomość muzyki w New School for Jazz and Contemporary Music.


Stanisław Słowiński - jeden z najbardziej aktywnych muzyków młodego pokolenia na polskiej scenie muzycznej. Jako lider autorskich projektów, sideman, muzyk sesyjny gra przeszło 100 koncertów rocznie odwiedzając sceny klubów i festiwali całego świata; m.in.: Polska, Hiszpania, Węgry, Serbia, Islandia, Niemcy, Chiny, Korea Południowa, Chile. Z autorskim materiałem zadebiutował albumem "Landscapes Too Easy To Explain", który ukazał się międzynarodowej dystrybucji nakładem prestiżowego wydawnictwa Hevhetia. "Słowiński podtrzymuje słynny "cud nad Wisłą" Możdżera, a mianowicie sprawia, że Polacy chcą słuchać jazzu.(...) Stanisław Słowiński Quintet ma brzmienie, którego nie da się pomylić z żadnym innym."

Podczas premierowej trasy koncertowej liczącej ponad 30 000 km zespół odwiedził wiele krajów europejskich; m.in. Hiszpanię, Serbię, Rumunię, Słowację, Czechy, Węgry; wziął też udział w największej w historii polskiej jazzowej trasie koncertowej w Chinach – Jazzpopolsku. "One can hardly find a more spiritually "Polish Jazz" album than this one." Adam Baruch o Landscapes Too Easy To Explain. Album spotkał się ze świetnym przyjęciem publiczności i krytyków muzycznych. Doceniły go polskie i zagraniczne media branżowe.

Laureat Grand Prix i Nagrody Specjalnej 39. Jazz Juniors oraz Nagrody Publiczności na I Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Skrzypcowym im. Zbigniewa Seiferta. Laureat Stypendium Twórczego Miasta Krakowa. Nominowany w kategoriach Skrzypce oraz Nowa nadzieja w ankietach Jazz Top magazynu Jazz Forum. Dzielił scenę z artystami takimi jak m.in.: Ben Frost, Daniel Bjarnason, Elliot Goldenthal, Diego Navarro, Ludwig Wicki, Joe Hisaishi, Krzesimir Dębski, Hadrien Feraud, Marcin Wasilewski, Mariusz Patyra, Robert Kabara, Joanna Słowińska, Paweł Kaczmarczyk, Grzech Piotrowski, Piotr Orzechowski.

Tuesday, May 16, 2017

Aga Derlak Trio – Healing (2017)

Aga Derlak Trio

Aga Derlak - piano
Tymon Trąbczyński - double bass
Szymon Madej - drums

Healing

HEVHETIA 0149



By Adam Baruch

This is the second album by Polish Jazz pianist/composer Aga Derlak, recorded again in a classic piano trio format, this time with bassist Tymon Trąbczyński, who also played on the debut, and drummer Szymon Madej. The album presents nine original compositions, all by Derlak.

Musically the album continues exactly from where the debut left off. The long, contemplative themes, introvert and full of silent breaths are still here, but they are much more condensed and compressed, which works all for the best. This music is very minimalistic, hinting more that it is actually saying, hiding more than it is actually disclosing. This clever game of hide and seek keeps the attentive listener on the edge at all times, trying to guess the next move. Derlak manages to define her very personal style on this album much more fluently and precisely that on her debut, which is quite understandable.

The performances are extremely hard to judge, as they are fragmented into short passages, which limit the possibility of displaying technical fluency. But perhaps the ability to play a myriad of fragments rather than a steady flow of notes is the true challenge here. If I might use a metaphor from another field of Art, Derlak's music is like impressionist pointillist painting, which in music is called divisionism. I have no idea if Derlak is at all aware of these terms, but that what her music is really all about. Of course in painting, as in music, the individual dots of paint/sound dots create a complete picture of uniquely structured beauty.

The rhythm section faces the same difficulties as the leader, with the music being introvert and constantly intervallic, which of course makes the traditional role of keeping time and pulse devilishly difficult. These young players stand up to the challenge bravely, supporting the pianist amicably, elegantly and with superb cohesiveness and harmony, which is nothing short of being brilliant.

Derlak and her fellow musicians mange to overcome the proverbial second album jinx with flying colors, producing a brilliant piano trio album, which is not only elegant and intelligent, but also completely innovative and unique. Even on the incredibly busy and productive Polish Jazz scene albums like this one are an exception. As a result Derlak becomes a talent worth watching, and considering her achievements in such early stages of her career, God only knows where she intends to take us in the future. Mon plus profond respect Milady!

Monday, May 15, 2017

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - MaBaSo Trio - Gliwice, 18.05.2017


Bernard Maseli - electric vibes (Mallet Kat)
Michał Barański - electric bass
Daniel Soltis - drums, percussion


18.05.2017, Klub Muzyczny 4art, Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż / 25 zł w dniu koncertu


Zbierając doświadczenia w zespole Walk Away, Music Painters, The Globetrotters czy wreszcie od trzech lat jako członek kwartetu amerykańskiego gitarzysty Deana Browna, Bernard Maseli postanowił stworzyć trio które będzie realizowało jego autorską wizję elektrycznego jazzu.

On sam mówi: "od zawsze uważałem, że fusion nie musi być realizowane według zamkniętego schematu "wolno-szybko, cicho-głośno", że może również wykorzystywać wszystkie zdobycze współczesnego akustycznego jazzu". Takie właśnie jest MaBaSo Triogdzie od strony konstrukcyjnej, aranżacyjnej i brzmieniowej muzycy wykorzystują charakterystyczne elementy elektrycznego fusion z mocnymi wpływami muzyki R&B, soul czy funky, lecz już w warstwie harmoniczno-melodycznej i w sposobie rozgrywania partii solowych mamy do czynienia z myśleniem wywodzącym się w linii prostej z akustycznego jazzu.

MaBaSo Trio tworzą również kontrabasista oraz basista elektryczny Michał Barański, współpracownik m.in. takich muzyków jak Bennie Maupin, Nigel Kennedy, Tomasz Stańko, Michał Urbaniak, Aga Zaryan, Urszula Dudziak, Kuba Badach, Ewa Bem, oraz najlepszy słowacki perkusista, obecnie mieszkający w Pradze Daniel Soltis (m.in. Steve Walsh, Rich Perry, Ingrid Jensen, Aga Zaryan, Peter Lipa).

Po niezwykłym sukcesie projektu "Maseli on the Road" Bernard zamierza zabrać publiczność w świat współczesnego, elektrycznego jazzu, zawierającego elementy otwartej muzyki improwizowanej opartej na podstawach rytmicznych muzyki funky.

Sunday, May 14, 2017

Rutkowski & Kossowska – Blues On The Bridge (2016)

Rutkowski & Kossowska

Miłosz Rutkowski - vibraphone
Krzysztof Puma Piasecki - guitar
Beata Kossowska - vocals, harmonica
Grzegorz Piasecki - bass
Wojciech Buliński - drums

Blues On The Bridge



LUNA 395

By Adam Baruch

This is an album by Polish Jazz vibraphonist/composer Miłosz Rutkowski and vocalist/harmonica player Beata Kossowska. They are supported by bassist Grzegorz Piasecki and drummer Wojciech Buliński. Guitarist Krzysztof Puma Piasecki appears as guest artist. Together they perform eleven compositions, all of which are originals by Rutkowski except for one Pop standard and one Polish Pop song.

The music is a nice amalgam of Jazz and Blues, pretty unusual these days as the two genres have grown apart despite their common roots. The original compositions by Rutkowski are all excellent, with strong melodic content and perfect harmonic structure, as well as internal Groove and Funky feeling. The basic sound of the album is very Jazzy and the Blues seasoning is emphasized mostly by the harmonica and guitar parts and the vocals.

The instrumental performances are all excellent from start to finish and the album is a great fun to listen to, beautifully balancing the sophistication of the Jazz ingredients and the emotional influx of the Blues. Personally I'm not really excited by the vocals and would have preferred this album in purely instrumental version, which would have made it truly exceptional, buy hey, that's just me. Kossowska does however contribute some breathtaking harmonica parts. The young rhythm section does a perfect job and Piasecki burns with his electrifying solos. Overall this is a very enjoyable album, which maintains a classy approach to the Blues along with the basic Jazz attitude, which should easily satisfy connoisseurs of both genres. Wholeheartedly recommended!

Saturday, May 13, 2017

Trzaska & Mazurkiewicz w Pardon, To Tu - 14.05.2017


Niedziela, 14.05.2017, godz. 20:00
Bilety: 35 PLN (w dniu koncertu) i 29 PLN (w przedsprzedaży)
Adres: ul. Madalińskiego 10/16; 02-513 Warszawa – Mokotów

Od maja do końca września Pardon, To Tu obejmie opiekę nad letnią klubokawiarnią i Świetlicą Nowego Teatru, gdzie będzie organizować koncerty i bezpłatne warsztaty plastyczne dla dzieci. Przez 5 miesięcy będzie okazja do uczestnictwa w koncertach z pogranicza free jazzu, awangardy, popu, elektroniki etc. Czas ogłosić nasz drugi koncert, który odbędzie się w niedzielę, 14 maja 2017 na warszawskim Mokotowie.

Mikołaj Trzaska, ikona jazzowej awangardy w Polsce, i Jacek Mazurkiewicz, kontrabasista oraz kompozytor, w sierpniu 2015 roku w ostępach kaszubskich lasów, nieopodal wioski Wdzydze Kiszewskie, nagrali wydaną w Multikulti Project płytę "Nightly Forester", która jest wyrazem nieposkromionej wyobraźni, aktem autonomicznej kreacji dwóch znakomitych artystów. Cieszymy się, że po raz pierwszy będziemy ich gościć wspólnie na naszej tymczasowej scenie przy Nowym Teatrze. Zapraszamy!



Mikołaj Trzaska – saksofonista, klarnecista basowy, kompozytor. Był członkiem założycielem legendarnej grupy Miłość, która jest uznawana za jeden z najważniejszych zespołów na ówczesnej scenie yassowej. Nagrał z Miłością pięć albumów, w tym dwa wspólnie z wielki trębaczem Lesterem Bowiem. W 1993 roku Trzaska założył własny zespół Łoskot, a w 1995 nagrał pierwszą płytę solową "Cześć, cześć, cześć". W 2000 roku założył wraz z żoną Aleksandrą wydawnictwo Kilogram Records. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku jego twórczość zwróciła się ku tradycyjnej muzyce żydowskiej, co zostało po części wywołane faktem, iż Trzaska ma żydowskie korzenie. Wyrazem tego są wydawnictwa założonych przez niego zespołów Ircha i Shofar. Z Trzaską współpracowało wiele wybitnych postaci sceny muzycznej i nie tylko, w tym m.in.: Jurij Andruchowycz, Tymon Tymański, Leszek Możdżer, Peter Brötzmann, Marcin i Bartłomiej Oleś, Tomasz Stańko, Lester Bowie, Ken Vandermark, Joe McPhee, Fisz i Emade. Często współpracuje z reżyserem Wojciechem Smarzowskim, nagrał muzykę do jego filmów "Pod Mocnym Aniołem", "Drogówka", "Róża", "Dom zły" oraz "Wołyń".

Jacek Mazurkiewicz - kontrabasista, kompozytor. Interesuje się szeroko pojętą muzyką improwizowaną. Swoje dźwięki składa w całość, bazując na wrażeniach emocjonalnych i pulsie. Łącząc akustykę z elektroniką, wciąż poszukuje nowego brzmienia. Współtworzy głównie projekty autorskie (3FoNIA, Modular String Trio, Gabinet Masażu Ucha Wewnętrznego). Zajmuje się udźwiękowieniem, komponowaniem i produkcją muzyki do filmów i spektakli teatralnych. Prowadzi autorskie warsztaty dźwiękowe i muzyczne. Współpracował z wieloma polskimi i zagranicznymi artystami: Daniel Levin, Rob Brown, Giridhar Udupa, Mikołaj Trzaska, Andrzej Przybielski, Patryk Zakrocki, Tomasz Dąbrowski, Andrew Drury, Michael Zerang, Pulsarus, Słoma, Stanisław Soyka, Jerzy Mazzoll, Limboski, Poszukiwacze Zaginionego Rulonu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...