Saturday, May 18, 2019

Wschód - Wschód (2019)

Wschód

Rodrigo Pinheiro - piano
Zbigniew Kozera - double bass
Kuba Suchar - drums

Wschód

CF 512CD




By Andrzej Nowak

Szara okładka, czarna grafika, w prawym dolnym rogu samotny napis "Wschód", centralnie umieszczone zaś trzy dłonie, ułożone w sposób, który sugeruje współpracę. Jedna z tegorocznych nowości wydawniczych portugalskiego Clean Feed Records. Nie pierwsza i zapewne nie ostatnia improwizowana kooperacja portugalsko-polska. Płyta, która winna przykuć Was do odtwarzaczy zdecydowanie na dłużej. Zaglądamy do środka!

Głębokie dźwięki z samego dna fortepianu, sprytne, małe preparacje na wybranych elementach zestawu perkusyjnego, wreszcie delikatnie głaskanie strun kontrabasu – oto uroczy wstęp do historii, którą śmiało nazwać możemy niemal modelową dla gatunku zwanego swobodną improwizacją, tu istotnie osadzonego korzeniami w idiomie free jazzu. 

Narracja toczy się w skupieniu, bogata w najprzeróżniejsze, filigranowe dźwięki. Z czasem narasta i piętrzy się, wciąż wszakże tonąc w zmysłowych preparacjach na każdym z instrumentów. Gdy muzycy postanawiają opuścić tę fazę improwizacji i przejść na bardziej typowe, jazzowe frazowanie, czynią to z gracją baletnicy. Piano płynie wprost z klawiatury, struny kontrabasu szarpane są zwinnym rytmem, zaś odpowiednią dynamikę nadaje całości skupiony drumming. W szóstej minucie odnotowujemy pierwszą, free jazzową kipiel. Po szybkim wytłumieniu, muzycy z mozołem budować będą kolejną ekspozycję, znów posiłkując się jazzową stylistyką. Co okaże się charakterystyczne dla całego nagrania, proces dochodzenia do szczytu zajmować im będzie sporo czasu, sama zaś eksplozja emocji, zwinne spiętrzenie, ledwie kilkanaście sekund, nie więcej niż pół minuty. Każda opowieść skrzy się tu pomysłami, każdy z muzyków dokłada do efektu końcowego wiele elementów składowych. 

Drugą opowieść rozpoczyna dynamiczne intro Kuby Suchara. Perkusja rodzi się w ogniu, a po podłączeniu się pozostałych instrumentów, nabiera stylu i zamaszyście brnie w otchłań kolektywnej improwizacji. Free jazz z akcentami zadumy - silne pizzicato kontrabasu, piano z nutą post-klasycyzmu, znów progresywny drumming. Udana ekspozycja pianisty na tle dramaturgicznie zawieszonego smyczka. Po siódmej minucie całość opowieści zdaje się płynąć bardzo szerokim strumieniem, brzmieć niczym para-jazzowy ambient. Trzecia opowieść, na zasadzie kontrastu, budowana jest od samego startu pikantnymi preparacjami, także szczyptą sonorystyki, co jakże udanie nawiązuje do początku nagrania. Intrygujący niepokój dramaturgiczny - zadziorny smyczek, szkliste preparacje pianisty, drobiny perkusjonalii, jakże piękny moment. Zaraz potem płynne, skupione wytłumienie, zawieszone na łkającym kontrabasie. Tylko krok, a muzycy znów budują nowy wątek swojej "wschodniej" opowieści – bardziej dynamiczny, z brzmieniem fortepianu lekkim jak puch i perkusją, która zdaje się napędzać narrację. Kontrabas wchodzi na trzeciego, dodaje do ognia i finalizuje opowieść. 

Czwarta historia zdaje się być pełna fonicznych abstrakcji. Początkowo przypomina ciszę przed burzą, rodzaj spokoju pełnego intensywnego… niepokoju. Gdy muzycy wchodzą w zasadniczą część tej opowieści, zdecydowanie frazują już na jazzowo, świetnie ze sobą kooperują, a dramaturgia spektaklu nie stawia jakichkolwiek znaków zapytania. Piano zdaje się stawać na wysokiej górze, dołem płynie gęsty smyczek, po środku zaś werbel trzeszczy rytmicznie. Po wytłumieniu, w nowym wątku piano buduje bardzo melodyjny passus, aż chcę się zatańczyć ze swingiem na ustach. Kolejna kulminacja eksploduje fajerwerkami.

Początek finałowej pieśni "Wschodu" ma klimat końcowej rozbiegówki i szkli się niewyraźnym konturem napisów końcowych. Rezonujące talerze, drżące struny, dudniące werble i tomy, pulsujący kontrabas - piękna, jakże filigranowa ekspozycja. Po niedługim czasie, muzycy budzą się ze snu na repetującym smyku, przestrzeń wokół zdaje się żyć własnym życiem, a sama narracja bardzo swobodnie i z niewątpliwym wdziękiem gęstnieje. Ostatnia prosta nie jest bynajmniej balladą po dobrze spełnionym obowiązku – silny tembr kontrabasu, stanowcze piano i perkusja, która niczym klasyk drum’n’bass, gna w poszukiwaniu ostatniego dźwięku. Z płytą żegnamy się na strunach cichnącego kontrabasu. 

Wednesday, May 15, 2019

Algorhythm - Termomix (2019)

Algorhythm

Emil Miszk - trumpet, piano, percussion
Piotr Chęcki - tenor saxophone
Szymon Burnos - rhodes, moog, programming
Sławomir Koryzno - drums, percussion

Termomix


ALPAKA 010

By Maciej Krawiec

Kwartet Algorhythm to aktualnie jeden z najważniejszych młodych zespołów wywodzących się z Trójmiasta, obok tych prowadzonych przez Tomasza Chyłę i Kamila Piotrowicza – i pewnie należy on do najciekawszych składów pokolenia dwudziestolatków w Polsce w ogóle. Na dwóch pierwszych albumach grupa dała się poznać jako sprawny, jazzowy kolektyw. Na debiutanckim "Segments" realizowali raczej typowy akustyczny mainstream; wykonany wprawdzie z werwą, ale bez zaskoczeń. Potem muzycy wydali płytę "Mandala", gdzie rozwinęli formułę swej gry: poszerzyli instrumentarium o perkusjonalia, porozrzucali pośród bardzo dobrych kompozycji nieco abstrakcji, w większym stopniu niż na "Segments" zabawili się formą i przestrzenią. Do tego stopnia te odświeżające zabiegi się powiodły, że płyta znalazła się w 2018 roku w gronie nominowanych do Fryderyka w kategorii Album Roku. 

Trzeci, wydany niedawno, krążek pt. "Termomix" przynosi jeszcze więcej nowości. Przede wszystkim zmienił się skład grupy – odszedł z niego kontrabasista Krzysztof Słomkowski. W rezultacie muzycy Algorhythmu stanęli przed wyborem: albo szukać nowego członka zespołu, albo własnymi siłami zastąpić brakujący niski rejestr. Wybrali to ostatnie rozwiązanie i w efekcie akustyczny dotychczas skład stał się elektryczną machiną z prawdziwego zdarzenia: pianista Szymon Burnos gra m.in. na Moogu i Rhodesie, trębacz Emil Miszk i saksofonista Piotr Chęcki wykorzystują elektronikę, natomiast praca perkusisty Sławka Koryzno urozmaicona jest przez rytmizujące sample i przeszkadzajki.

W parze ze wzbogaconym instrumentarium i całkowicie zmienionym soundem grupy idzie nowa koncepcja budowania utworów. Album powstał bowiem nie tyle podczas sesji w gdańskim studiu Maska, co w trakcie późniejszego montowania zarejestrowanego materiału z głosowymi samplami, zapętlania go w loopy i dodawania nowych elementów. Już dzięki tym działaniom zrodziła się płyta, której słucha się z dużym zainteresowaniem – opracowany kolaż jest wydarzeniem pod względem technicznym i produkcyjnym.

Satysfakcja z "Termomixu" nie ogranicza się jednak do zaciekawienia formą. Algorhythm wciąż pisze świetne kompozycje – do niewątpliwych przebojów albumu należą "Baba Ganoush" (!), "Hakula Chakula", "Mario" i "Transgroove" – ale teraz zespół czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnymi, zanurzając w sosie rewelacyjnych pomysłów brzmieniowych. Tym samym udaje im się połączyć jazzowe wyrafinowanie aranżacji oraz to, co wynika z ich solidnego muzycznego wykształcenia, z ultranowoczesną i bardzo efektowną zabawą w elektronikę, ambient, world music czy drum'n'bass. Artyści nie wyrzekają się też improwizacji, które przybierają nieraz formę soczystych solówek, a czasem błądzących, fragmentarycznych wypowiedzi, które znakomicie kontrapunktują chwytliwe i rytmiczne całości.

Jest wreszcie "Termomix" interesujący jako swego rodzaju album konceptualny. Tytuł był zainspirowany nazwą wielofunkcyjnego urządzenia kuchennego i sposób, w jaki Algorhythm "gotuje" muzykę, koresponduje z ową wielofunkcyjnością. Wielość brzmieniowych składników zgrabnie łączy się z kulinarnymi nazwami utworów: po ich przetłumaczeniu otrzymujemy na przykład "Suitę przystawkową", "Skórkę cytrynową" albo "Pieprzową zupę". Kulinarną tematykę dopełnia treść sampli, wziętych z internetowych filmów zawierających instrukcję obsługi termomiksu bądź kuchenne przepisy. Nieraz wywoła to na twarzy uśmiech, ale na pierwszym miejscu stoi tu bez wątpienia muzyka, a nie zgrywa.

Monday, May 13, 2019

Eryk Kulm Quintessence – Private Things (2019)

Eryk Kulm Quintessence

Rasul Siddik - trumpet
Marcin Kaletka - tenor & soprano saxophones
Michał Szkil - piano
Michał Jaros - bass
Eryk Kulm - drums

Private Things



POLSKIE RADIO 2232

By Adam Baruch

This is an album by veteran Polish Jazz drummer/composer Eryk Kulm recorded with his Quintessence quintet, which includes American trumpeter Rasul Siddik and young Polish Jazz saxophonist Marcin Kaletka, pianist Michał Szkil and bassist Michał Jaros. The album presents six pieces, four (one repeated twice with an alternate take) of which are original compositions by Kulm and one is by American pianist/composer Dolph Castellano.

The music is surprisingly different from most of the output created on the Polish Jazz scene, completely dominated by American Jazz influences, not only due to the presence of Siddik, a relatively well known AACM member now resident in Europe, who displays his emblematic Post Bop/Avant-Garde mixture which he has been playing for the last fifty years, but also due to Kulm's rough compositions, which are basically just a base for the improvisations by the quintet members. The music is open enough to allow the musicians to contribute individually significantly more so than in a more structured environment.

The true surprise of the album are the three young Polish Jazz musicians, who not only are able to fit into the environment set by the two veterans, but actually to make the most effective contributions musically. Kaletka, Szkil and Jaros sound like true pros and in comparison to their other recorded projects (all three took part in several recordings already), they are able to open up and move into the specific "Chicago school" with ease, elegance and considerable vigor.

Of course it is great to see Kulm return to recording after several years of absence and see him in his full creative power. Hopefully this album will be followed shortly by more new projects. For lovers of the more ambitious American Jazz variety this album should be quite interesting, not only because it offers some excellent performances, but mainly because it is composed and performed mostly by Polish Jazz musicians, who once again prove that they can match if not beat their colleagues from across the pond.

Friday, May 10, 2019

Mark Lotz Trio – The Wroclaw Sessions (2019)

Mark Lotz Trio

Mark Alban Lotz - flutes
Grzegorz Piasecki - double bass
Wojciech Buliński - drums

The Wroclaw Sessions

AUDIO CAVE 2019/006




By Adam Baruch

This is the debut album by a trio led by veteran German (resident in Netherlands) flautist/composer Mark Alban Lotz with Polish bassist Grzegorz Piasecki and drummer Wojciech Buliński. The music was recorded during an impromptu recording session, organized while Lotz gave master classes in Wroclaw. The album presents nine tracks, six of which were recorded by the trio and three by a duo of Lotz and Piasecki due to Buliński's illness. Two of the tracks are composed/co-composed by Lotz, two others are co-composed by Lotz and Piasecki and five are Jazz/Pop standards.

Although by and large based on composed themes, the music is mostly improvised and offers an informal, free spirited atmosphere, which is quite enjoyable in view of the tendency to take Jazz way too seriously and in a cerebral fashion, forgetting about the intrinsic spontaneity it is supposed to be based on. Despite the obvious age and experience differences between Lotz and the two Polish Jazz youngsters, the trio manages to achieve a coherent and quite inventive cooperation and the result is surprisingly pleasing.

The flute is a sadly neglected instrument in Jazz and therefore hearing great flute performances is always a joyful experience for yours truly, especially since it happens to be one of my favorite instruments. The album's liner notes mention the legendary Dutch flautist Chris Hinze, one of the great European Jazz pioneers since the late 1960s and a superb player/composer, which of course bring on fond memories. Lotz has an impressive recorded legacy, which sadly I am not all too well familiar with, but his biography and interest in World Music is certainly reflected in the music present on this album.

Overall this is a document of a moment captured in the studio, which is definitely worth investigating, even if it does not offer any grandiose revelations. It is honest, well played and interesting Jazz music, spirited and enjoyable, which obviously deserves to be captured for posterity. An absolute must for Jazz flute connoisseurs, obviously!

Tuesday, May 7, 2019

Petera Sextet - Flashover (2019)

Petera Sextet

Dariusz Petera - piano
Maciej "Kocin" Kociński - tenor saxophone
Emil Miszk - trumpet
Krzysztof Lenczowski - cello
Andrzej Święs - double bass
Krzysztof Szmańda - drums

Flashover


REQUIEM 2019

By Krzysztof Komorek

Ładnych parę lat temu przemknęła – z sukcesem – przez krajowy jazzowy rynek płyta kwartetu Fusion Generation Project. Jeden z współtwórców tego zespołu, Dariusz Petera, powraca obecnie z własnym, autorskim albumem. Chociaż zmieniło się stylistyczne ukierunkowanie prezentowanej muzyki, to jednak oba wydawnictwa wiele łączy. 

Przede wszystkim obok liderującego sekstetowi pianisty, pojawia się na płycie Krzysztof Lenczowski, który brał udział również w nagraniach FGP. Instrumentalny skład sekstetu bardzo zbliżony jest do ówczesnego zestawienia, choć – poza wspomnianym Lenczowskim – zmieniły się personalia zaangażowanych w projekt artystów. Tak jak i sześć lat temu pośród muzyków znajdziemy – wówczas tylko gościnnie, teraz jako pełnoprawnych członków zespołu – trębacza (Emil Miszk) oraz saksofonistę (Maciej „Kocin” Kociński). Za zestawem perkusyjnym zasiadł Krzysztof Szmańda, a na kontrabasie zagrał Andrzej Święs. Obaj znani z wielu koncertowych i studyjnych aktywności, często wspólnych, co dodało ich obecności dodatkowego atrybutu jakościowego. Jedyna zmiana paradoksalnie dotyczy właśnie Krzysztofa Lenczowskiego, który na "Flashover" nie sięga już jak poprzednio po gitarę, pozostając jedynie przy swoim koronnym instrumencie – wiolonczeli. 

Utworów na albumie wymienionych jest wprawdzie dziesięć, jednak trzy z nich są krótkimi wstępami bądź zakończeniami innych nagrań. Rekompensują to jednak inne mocno rozbudowane kompozycje trwające po sześć do ośmiu minut. Wszystkie utwory podpisane są przez Dariusza Peterę, a cała płyta trwa prawie pięćdziesiąt minut. Tytułowy "Flashover" zdobył jedną z nagród 5. Międzynarodowego Konkursu na Kompozycję Jazzową w roku 2018 i muszę przyznać, że laur ten wcale mnie nie dziwi. Trudno bowiem oprzeć się atrakcyjności nagrań, a także ciekawym i pomysłowym aranżacjom. Petera miał do dyspozycji naprawdę klasowych muzyków, a fakt ten może spowodować czasem komplikacje z odpowiednim pomieszczeniem i wyeksponowaniem całego dostępnego bogactwa. Tej pułapki udało się jednak uniknąć, między innymi dzięki temu, że dłuższe fragmenty poszczególnych utworów zagrane zostały w mniejszych konfiguracjach, bez udziału części instrumentów. 

Wspomniany zabieg spowodował, że nietrudno jest zapamiętać udział każdego z muzyków w projekcie, znaleźć wyjątkowe chwile ich obecności na "Flashover". W album wprowadza nas "Intro" zagrane przez fortepian i wiolonczelę, a już w kolejnym nagraniu zwraca uwagę znakomity, ponad minutowy dialog kontrabasu i wiolonczeli. Z kolei wspomniany już utwór tytułowy, poprzedzony solowym intro Dariusza Petery, zawiera fantastyczne dwie minuty, gdzie słychać jedynie trio Miszk/Święs/Szmańda oraz porywające, niemal dwuminutowe solo perkusji wykonane początkowo z towarzyszeniem jedynie kontrabasu, a w drugiej części także obu instrumentów dętych. "Nordic" niemal w całości zagrany jest przez Krzysztofa Szmańdę na blachach i różnego rodzaju przeszkadzajkach. Z kolei w "Kodoku" oraz krótkim, acz kapitalnym "Lazy Morning" nie doszukamy się instrumentów dętych – pierwszy zachwyca balladowym nastrojem i partią wiolonczeli, drugi natomiast następującymi po sobie i płynnie przechodzącymi jedna w drugą solówkami fortepianu, basu i wiolonczeli. Kończące całość "Be Water" oraz "Be Water (Outro)" to najpierw popis tria fortepian/bas/perkusja, a potem na wpół mroczno-tajemniczy, na wpół elegijny finał zagrany przez Lenczowskiego, Miszka i Kocińskiego. 

Można by jeszcze dłuższy czas wymieniać ekscytujące momenty "Flashover". Zmiany tempa, kolejne solówki poszczególnych instrumentalistów. Ale muzyki lepiej jednak słuchać niż li tylko o niej czytać. A "Flashover" , który ma spore zadatki na to, by namieszać w tym roku w jazzowym światku, posłuchać zdecydowanie trzeba. Mam też nadzieję, że na kolejne projekty Dariusza Petery nie będziemy czekać długo.

Sunday, May 5, 2019

Ad Shave – Ad Complementum (2018)

Ad Shave

Maciej Sikała - tenor & soprano saxophones
Marcin Gawdzis - trumpet (7)
Michał Ciesielski - piano, keyboards
Cezary Paciorek - piano, synth, accordion
Krzysztof Paul - guitar (9,10)
Piotr Lemańczyk - double bass
Paul Rutschka - bass (9,10)

Piotr Gierszewski - bass
Adam Golicki - drums

Ad Complementum

SOLITON 880

By Adam Baruch

This is an album by Polish Jazz drummer/composer Adam Golicki, which compliments (as the title suggests) his debut album entitled "Ad Shave", released this time under the Ad Shave moniker rather than under his own name. It was recorded with an excellent team of Polish Jazz musicians which include saxophonist Maciej Sikała, trumpeter Marcin Gawdzis, pianist/accordionist Cezary Paciorek, bassist Piotr Lemańczyk and several other musicians appearing on selected tracks. The album presents ten tracks, seven of which are composed or co-composed by Golicki, one each is composed by Paciorek and Lemańczyk and one is a Classical piece.

The music is a wonderful collection of beautiful melodies, arranged mostly in a smooth Jazz-Rock Fusion mode and superbly performed by all the musicians involved. Although not innovative as such, the music is simply perfect in what it stands for and a schoolbook example of contemporary Fusion, which concentrates on excellent compositions and skillful arrangements rather than exploring endless instrumental doodling.

The album is a most enjoyable ride, full of excellently weaved melodies, exciting soloing and a coherent "good time" approach, which is a breath of fresh air as far as most contemporary Fusion is concerned. Personally I had a great time listening to this music, which although seemingly pretty straightforward, does not make any compromises as far as aesthetic values are concerned and is an example of good taste and first class craftsmanship both on the compositional and performing platforms. Warmly recommended to Jazz-Rock Fusion fans, which prefer depth to flashy showmanship!

Friday, May 3, 2019

Marcin Gawdzis Quartet – Mind Recovery (2018)

Marcin Gawdzis Quartet

Marcin Gawdzis - trumpet, flugelhorn
Cezary Paciorek - piano
Piotr Lemańczyk - double bass
Tomasz Sowiński - drums

Mind Recovery

SOLITON 892


By Adam Baruch

This is an album by veteran Polish Jazz trumpeter/composer Marcin Gawdzis recorded in a quartet setting with other veterans of the Polish Baltic Jazz scene: pianist Cezary Paciorek (mostly known as an accordion virtuoso), brilliant bassist Piotr Lemańczyk and drummer Tomasz Sowiński. The album presents seven original compositions, all by Gawdzis.

The music is a highly melodic mainstream Jazz, somewhere between Bebop and Hard Bop, but with the usual Polish twist, adding elements of Slavic melancholy and lyricism. Al the melodies are wonderfully crafted and harmonically coherent, serving as excellent examples of contemporary Jazz firmly based in the classic Jazz tradition. If blind tested this album might be easily mistaken as a Blue Note session from the 1960s, and I mean this as a compliment.

All four instrumentalists present a proficient technical level and a high sensitivity, which is obviously world class in every respect. Gawdzis has a clear and precise tonality and his solos are perfectly structured. Paciorek is the romantic of the four and his harmonies are always where they belong and his solos are heartbreaking. Lemańczyk, as always, pours his heart out and his bass lines are elegant and sophisticated, as expected from one of the top bass players in the country. Sowiński plays delicately, in accordance with the character of the music, staying mostly in the background, but his presence is felt in the places where a rhythmic support is needed.

Polish Jazz scene is famous for its young generation of superb Avant-Garde/modernist trumpeters, which is truly amazing in every respect, but there are still several excellent conventional players, like Gawdzis, who also deserve the attention of Jazz fans; this album is definitely the proof of such well deserved attention. Overall this is a splendid mainstream Jazz album with excellent compositions and admirable performances, which should be interesting to every Jazz connoisseur on this globe. Very well done Gentlemen!

Thursday, May 2, 2019

Jacek Niedziela-Meira – Burrellhouse (2019)

Jacek Niedziela-Meira

Jacek Niedziela-Meira - guitar
Kajetan Galas - hammond organ
Łukasz Żyta - drums
Grzegorz Pałka - drums

Burrellhouse

SJ 039



By Adam Baruch

This is an album by the veteran Polish Jazz bassist/composer/educator Jacek Niedziela-Meira which his debut album as a guitar player, recorded in a classic guitar trio setting with Hammond player Kajetan Galas and drummers Łukasz Żyta or Grzegorz Pałka. The album presents nine tracks, two of which are original compositions by the leader, six are standards and one is a Polish Pop song. The music was recorded at the excellent Studio Tokarnia and offers a wonderful classic Blue Note sound.

For people familiar with the Polish Jazz scene this album comes of course as a surprise, as a result of the decision by the leader to switch instruments, but the result is very satisfying. The sound and material are based on classic model set by American Hammond player Jimmy Smith and his trio, which included among others guitarists also the superb guitar Master Kenny Burrell, who serves as an obvious influence on the leader.

The conservative mainstream Jazz approach, going back s few decades in the history of the Jazz idiom, could be pretty disastrous musically, but in this case it is a fresh breath of air, which proves that well played mainstream Jazz still sounds solid, beautiful and enjoyable in spite of the passing time. Niedziela-Meira turns out to be a very talented and technically proficient classic/old style Jazz guitar player, who emphasizes the clarity of the tone and precision of the notes like a true pro. His sound does follow the example set by the Jazz guitarists form the 1950s/1960s almost exactly, but with a fresh vigor and fluidity.

Galas is of course an absolute marvel with his Hammond bringing back fond memories of the glory of this beautiful instrument. His improvisations, always melodic and coherent and yet often surprisingly sophisticated, are an absolute sensation and are alone worth having this album. Both alternating drummers keep the time like clockwork, which for this kind of music is exactly what the doctor prescribed.

Overall this is a very pleasant album, which reproduces the mood and sound going back half a century, but offers a rejuvenated perspective on the guitar trio format, which is almost completely absent from the contemporary Jazz scene. Full of wonderful music and excellent musicianship, this album is fun from start to end for listeners who like this period of Jazz. For guitar and Hammond connoisseurs, this is a must of course!

Tuesday, April 30, 2019

Wojciech Lichtański Questions – Iga (2019)

Wojciech Lichtański Questions

Wojciech Lichtański - alto & soprano saxophones
Mateusz Pałka - piano, accordion
Jakub Dworak - double bass
Patryk Dobosz - drums

Iga

AUDIO CAVE 2019/002


By Adam Baruch

This is the second album by the young and upcoming Polish Jazz saxophonist/composer Wojciech Lichtański, recorded in a classic quartet setting with players of his generation: pianist Mateusz Pałka, bassist Jakub Dworak and drummer Patryk Dobosz, collectively called the Questions quartet. The album presents nine compositions, eight of which are originals by Lichtański and one is a standard. The music was recorded at the excellent Monochrom Studio and offers a remarkable sound quality, as expected.

During the five years that separate this album from the debut Lichtański recorded rather sparingly and as a result this album was highly anticipated. Happily he is able to fulfill the expectations, coming up a long way both as a saxophonist and more importantly as a composer. The music on this album offers a solid and coherent selection of excellent compositions, which are all within the modern mainstream idiom, but offer diversity and sophistication, and most importantly wonderful melodic themes. The treatment of the standard, which usually is a kind of filler on most albums, is absolutely sublime and constitutes one of the strongest statements on the album.

From the early days of his career it was obvious that Lichtański is an exceptional instrumentalist. Having matured and polished his chops, his saxophone playing a true delight, both technically and emotionally. But his most important forte is the wonderful tone he manages to produce both on the alto and soprano saxophones. It is sweat and mellow, but steady and firm at all times and makes him one of the most distinct voices on the young Polish Jazz saxophone scene, amazingly effective both as a romantic "crooner" and a scorching improviser.

All three players accompanying Lichtański are already established talents with respected recording legacy, so their superb performances are hardly surprising. Pałka is a great pianist and his unexpected accordion contributions on this album are a nice touch. Dworak is a very supportive and creative bassist and does a superb job here. Dobosz, who also has an impressive record behind him, is a tad too busy on this album (my very personal feeling) and too high in the mix, but obviously a first class player.

Overall this is a beautiful album, in many respects the true debut as far as Lichtanski's career is concerned, which offers excellent modern Jazz of the highest standard, which should satisfy any true Jazz connoisseur on this planet. Wholeheartedly recommended!

Monday, April 29, 2019

Franciszek Pospieszalski Trio – Accumulated Thoughts (2019)

Franciszek Pospieszalski Trio

Franciszek Raczkowski - piano
Franciszek Pospieszalski - bass
Peter Somos - drums

Accumulated Thoughts

PRIVATE EDITION




By Adam Baruch

This is the second album by young Polish Jazz bassist/composer Franciszek Pospieszalski, this time recorded in a classic piano trio Jazz setting with pianist Franciszek Raczkowski and Hungarian drummer Peter Somos. The album presents eight tracks, seven of which are original compositions by Pospieszalski and one is by the legendary British trumpeter/composer Kenny Wheeler. The music was recorded at the now legendary Monochrom Studio and engineered by Ignacy Gruszecki, with the expected exceptional sound quality.

In complete contrast to his debut album, which was an explosion of youthful exploration and discovery flirting mostly with Free Jazz and a myriad of other influences, this album is completely focused on melodic modern Jazz, coherent compositions and superb instrumental work by the trio. Pospieszalski emerges here as a gifted composer, who is able to weave interesting and multilayered themes, as well as a superb bassist, with refined technique and remarkable feel for the music. His work as a trio member and as a soloist is absolutely spotless and inspired.

Raczkowski, who is a relative newcomer on the Polish scene, made an impressive progress as a player since his own debut album recorded three years earlier, and his splendid performances on acoustic and electric piano are a true delight from start to finish. His progress is heartwarming and definitely paves his way towards the incredibly crowded Polish Jazz pianist clique. Somos is an excellent drummer, which is mostly evident from the fact that he is rather felt that heard. His elegant sense of rhythm and subtle use of his instrument are remarkable.

Overall this is a wonderful piano trio Jazz album, up to date and vibrant, full of excellent music and brilliant playing, definitely one of the most exciting of the kind that came to my attention in quite a while. Congratulations are in order for the chameleonic transformation Pospieszalski went through and for putting this trio together and I can't wait to hear the next album by these young lions. A breathe of fresh air!

Saturday, April 27, 2019

Joe McPhee/Mikołaj Trzaska - More Intimate Conversation (2018)

Joe McPhee/Mikołaj Trzaska

Joe McPhee - soprano saxophone, pocket trumpet
Mikołaj Trzaska - alto saxophone

More Intimate Conversation 

KILOGRAM 035




By Maciej Krawiec

Skromny, trwający nieco ponad pół godziny, album duetu Joe McPhee/Mikołaj Trzaska "More Intimate Conversation" stanowi kolejny już zapis spotkania tych muzyków – tym razem na Earshot Jazz Festival w Seattle w 2017 roku. Wcześniej nagrywali choćby w ramach kwartetu Magic czy w triu z Jayem Rosenem i tytuł płyty duetowej nawiązuje właśnie do albumu z Rosenem – tamten nazywał się "Intimate Conversation". Na omawianym tutaj krążku intymność muzycznego dialogu staje się więc jeszcze bardziej pogłębiona. 

Choć doświadczenia wspólnej gry nie są niezbędne, by sceniczne spotkania improwizatorów powiodły się, to należy sądzić, że wzajemna znajomość Trzaski i McPhee artystycznie im zdecydowanie służy. Sprzyja ona temu, co przy wspólnym muzykowaniu, którego nie organizuje partytura czy choćby szkic scenariusza, jest niezbędne – otwarciu na partnera, wsłuchaniu w jego inwencję, uruchomieniu własnej wyobraźni.

"More Intimate Conversation" to kolejny przykład na mistrzostwo McPhee i Trzaski w uprawianiu takiej muzyki. W pełni wykorzystują oni wolnościowy potencjał, jaki oferuje improwizowana formuła grania: spontanicznie rozdzielają między siebie coraz to nowe role, błyskawicznie reagują na pomysły partnera, realizują imperatyw budowania treści z pojawiających się ad hoc składowych.

Rozległość ekspresji jest nieograniczona – słychać i brudne free, i ledwie naszkicowane tematy potencjalnych utworów, i przekomarzanie się, i harmonijne spotkania, i namiastki rytmu, i kameralne, skupione wyznania solo oraz w duecie. A pod wszystkimi tymi dźwiękowymi aktami kryją się emocje, bez których wyzwolone granie byłoby jedynie ćwiczeniem na sonorystyczne kompetencje.

Natomiast dla słuchacza taka płyta jak "More Intimate Conversation" to ćwiczenie na wrażliwość i abstrakcyjne myślenie. Bowiem swoboda muzyków, to jednocześnie swoboda słuchających – i znaleźć się wraz z artystami w przestrzeni pozbawionej przewidywalnych dróg i znaczeń, to wyzwanie, ale i jedyny w swoim rodzaju przywilej odbiorców improwizowanej sztuki.

Friday, April 26, 2019

Izabella Effenberg - Crystal Silence. Music For Array Mbira (2019)

Izabella Effenberg

Izabella Effenberg – array mbira, vibes, crotales, percussion
Marcin Górny – percussion, marimbola

Crystal Silence. Music For Array Mbira

Unit Records 2019


By Krzysztof Komorek

Izabella Effenberg znana już jest słuchaczom między innymi ze swoich dwóch poprzednich płyt nagranych z septetem i triem. Na drugim z wymienionych albumów obok – koronnego jak dotąd instrumentu artystki – wibrafonu, pojawiła się także array mbira. Była to jak się okazuje swoista zapowiedź kolejnych artystycznych działań Izabelli Effenberg, bowiem jej najnowsza płyta przynosi nam muzykę – co notabene zaznaczone jest w podtytule wydawnictwa – skomponowaną specjalnie i zagraną właśnie na array mbirze. W charakterze instrumentów towarzyszących artystka wykorzystała perkusjonalia i wibrafon, a gościnnie w dwóch utworach zagrał Marcin Górny. 

Przy array mbirze – spolszczenia owego "array" nie udało mi się znaleźć – warto zatrzymać się na chwilę. Ciekawy jest rodowód tego instrumentu, bowiem choć należy do tej samej rodziny co mające egzotyczny rodowód mbiry, kalimby i podobne im lamelofony, to została skonstruowana współcześnie (lata 60.) w Stanach Zjednoczonych i ma swoje oryginalne, niepowtarzalne cechy. W jazzie jest raczej rzadko spotykana, a zupełnym fenomenem jest wykorzystanie jej jako instrumentu pierwszoplanowego. 

Bardzo lubię kameralne projekty. Bo choć dla artystów stanowią zawsze nie lada wyzwanie, to z drugiej strony potrafią odpłacić odbiorcy interesującymi doznaniami. Na "Crystal Silence" dużo jest muzyki delikatnej, sprzyjającej refleksji, kontemplacji. Przepięknie wybrzmiewa choćby "Spanish Ballad". Idiom jazzowy przeplata się z wątkami etnicznymi, muzycznymi tradycjami różnych zakątków świata, klasyką. Nie brakuje także rytmów żywszych. "Todavia Es Temprano" jest śpiewno-taneczne, "Dave Bubek" oprócz tytułu intryguje lekko awangardowym podejściem. 

Godzinne spotkanie z array mbirą porusza wyobraźnię i może dać słuchaczowi dużo satysfakcji. Potwierdza to także innymi krótkie wprowadzenie Larsa Danielssona, z którym Izabella Effenberg miała okazję występować. Kilka zdań zachęty stanowiące dobry przykład, dokąd poprowadzić mogą odbiorcę te utwory.

Thursday, April 25, 2019

Mark Lotz Trio - The Wroclaw Sessions - premiera 26.04.2019


Mark Alban Lotz – flety
Grzegorz Piasecki – kontrabas
Wojciech Buliński – perkusja

Kiedy wybitny holenderski flecista Mark Alban Lotz zgodził się na propozycję rejestracji wspólnego materiału z Grzegorzem Piaseckim (kontrabas) i Wojciechem Bulińskim (perkusja) niewiele wskazywało na to, że spontanicznie zorganizowana sesja okaże się tak owocna. Rejestracji materiału dokonano podczas jednego dnia w marcu 2018 roku we wrocławskim Damnrich Studio. Lotz miał już za sobą kilka dni warsztatów i występów, natomiast Buliński w połowie nagrań był zmuszony opuścić studio ze względu na wysoką gorączkę. Okoliczności nie były więc specjalnie sprzyjające.

Niezależnie od tego, pomimo mocno incydentalnego charakteru, "The Wroclaw Sessions" to wzorcowy przykład muzycznej chemii i istoty jazzowego brzmienia. Czujna, a przy tym niesamowicie żywa perkusja Bulińskiego i mięsisty, swingujący kontrabas Piaseckiego budują bogatą rytmiczną podstawę dla gry Lotza. Ten z kolei ma okazję zaprezentować bardzo szeroki wachlarz swoich możliwości. Jego inspiracje nie ograniczają się jedynie do jazzu – w jego grze da się wyczuć mocny pierwiastek world music czy nawet folku. Bogate doświadczenia i umiejętności tria, zróżnicowany repertuar i klimat kameralnego jam session to elementy, których połąecznie pozwoliło na nagranie płyty mogącej zachwycić zarówno krytyków, jak i osoby, które dopiero zaczynają odkrywać fascynujący świat jazzu.

Monday, April 22, 2019

Silberman Quartet – Asanisimasa (2019)

Silberman Quartet

Dorota Zaziąbło - piano, synth
Mateusz Gawęda - piano, synth
Jakub Mielcarek - double bass
Łukasz Stworzewicz - drums

Asanisimasa

AUDIO CAVE 2019/003



By Adam Baruch

This is the fifth album released under the "Silberman" moniker, this time recorded by a quartet of Polish Jazz musicians: keyboardists Dorota Zaziąbło (who played on the debut album) and Mateusz Gawęda (who played on the third and fourth albums), bassist Jakub Mielcarek (who also played on the previous two albums) and drummer Łukasz Stworzewicz (a.k.a. Silberman). Together they perform seven compositions, four by Stworzewicz, one credited to all four members of the quartet, one of unknown origin and finally one based on a Classical piece by the Tatar-Russian composer Sofia Gubaidulina, which makes me happy that she is finally being discovered by young musicians.

The music is a wild amalgam of stylistic influences, constantly moving between Avant-Garde Jazz, Improvised Music and mainstream Jazz. The double-keyboards lineup opens wide possibilities between the acoustic piano and the synthesizer sounds, which are fascinating and constantly changing. There are some very nice melodic themes scattered between the more open/improvised pieces, which helps to maintain a nice balance and coherent diversity.

Both keyboards players manage to produce a kaleidoscope of sound vistas, which is quite innovative and more importantly they support and complement each other successfully. Mielcarek does a splendid job, both as a rhythmic, Jazz oriented player and as an improviser, including some surprising bow work. Stworzewicz is of course one of the most original drummers on the Polish scene and his work on this album emphasizes his maturity and stylistic freshness.

The album not only offers some superb music and excellent execution, but also a musical and sound concept as a whole. The dark, often minimalist atmosphere and the atypical lineup, combined with the weird/atypical sound of the drums, offer to the listener a whole new experience, which happens relatively rarely. Although not specifically stated as such (except perhaps by the album's artwork), this music definitely offers a musical parallel to the film noir, or perhaps an imaginary soundtrack to an imaginary movie created in that genre. The ambience of uncertainty, apprehension and ambivalence is certainly present within the music, although obviously echoes differently with each listener.

In retrospect this is certainly the most coherent and mature album recorded under the "Silberman" moniker so far, and a truly unique piece of music, which stands out even on the extremely competitive Polish Jazz scene. It should be listened to not only by Jazz listeners, but by all open-minded music connoisseurs, who are always searching for new thrills. Hats off to the Silberman phenomenon.

Friday, April 19, 2019

Paweł Szamburski - Ceratitis Capitata Tour


Klarnecista Paweł Szamburski wyrusza w ogólnopolską trasę koncertową. Zaprezentuje materiał z debiutanckiego albumu "Ceratitis Capitata" z muzyką liturgiczną pięciu religii basenu Morza Śródziemnego. Będzie to swoiste pożegnanie tytułu, gdyż jesienią 2019 ukazuje się drugi album Szamburskiego "Homo Ludens". Specjalnie na tę okazję muzyk przygotował limitowany dodruk albumu w serii Supported by Lado ABC.

06.05 Gierałtowice / Home Concert
07.05 Kraków / Betel
08.05 Łódź / Format
09.05 Toruń / Kulturhauz
10.05 Gdańsk / Kolonia Artystów
18.05 Rawicz / Muzeum Ziemi Rawickiej
23.05 Bydgoszcz / Mózg
24.05 Gorzów Wlkp. / Dym Festiwal
25.05 Wrocław / Tajne Komplety
26.05 Poznań / Pies Andaluzyjski
30.05 Warszawa / Spatif

"Ceratitis Capitata" to gatunek muchy, która objada się i wyrządza różnego rodzaju szkody owocom flory śródziemnomorskiej. Być może to jej daleka kuzynka wleciała któregoś słonecznego dnia do kościoła w Błoniach pod Tarnowem gdzie Paweł Szamburski nagrywał swój solowy album. Podejmował on wątki liturgiczne wielkich religii basenu Morza Śródziemnego i odżywiał klarnet owocami tamtych sakralnych tradycji muzycznych. W swojej grze oraz pracy z instrumentem wykorzystał odniesienia, motywy melodyczne, a także ekspresję i ornamentykę chórów prawosławnych, muzyki sufickiej, żydowskiej, a także bahaizmu czy chorału gregoriańskiego. Klarnet w swej barwie i plastyczności artykulacyjnej zbliżony do ludzkiego głosu pozwolił na niezwykle ciekawą interpretację melodii oraz śpiewu różnych tradycji i kultur. Artysta mimo oczywistych dyferencji starał się odnaleźć ich rdzenne podobieństwa oraz głęboką muzyczną, duchową spójność. Czy wyrządził szkody? Jedno jest pewne - mucha bzyczała głośno, ale w pewnym momencie zaprzyjaźniła się z dźwiękami i spoczęła w bezruchu. Pozwoliła słuchać i grać.


Paweł Szamburski – artysta od 20 lat aktywny na scenie muzyki niezależnej, skupionej głównie wokół środowiska wytwórni Lado ABC. Z zespołem Bastarda we współczesny sposób reinterpretuje muzykę dawną i średniowieczną, w duecie SzaZa działa na polu interdyscyplinarnym. Komponuje dla filmu, teatru, kina niemego oraz słuchowisk radiowych.

Wednesday, April 17, 2019

Non Violent Communication – Obserwacje (2019)

Non Violent Communication

Rafał Wawszkiewicz - saxophone
Michał Głowacki - electronics
Łukasz Lembas - bass
Arek Lerch - drums

Obserwacje

AUDIO CAVE 2019/004



By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish Quasi-Jazz quartet Non Violent Communication, which consists of saxophonist Rafał Wawszkiewicz, electronics manipulator Michał Głowacki, bassist Łukasz Lembas and drummer Arek Lerch. The album offers four lengthy sound vistas, not credited on the album's artwork and assumed to be co-composed by all four quartet members.

The music hits the listener right in the stomach from the first moment and keeps pushing relentlessly till the very last notes with an avalanche of sound in the true "wall of sound" tradition, which is extremely potent and effective. There is little melody as such, rather sound riffs that the saxophone develops into continuous improvisation, backed up by a solid bass groove and busy, but coherent drumming, all of which happens over sheets of electronic ambient noise. As strange as all this might sound, all this mayhem makes perfect sense and the music is overwhelmingly successful. Any attempt to categorize this weird but beautiful experiment is futile as it defines a completely, although not entirely innovative, new idiom.

Wawszkiewicz is a monster saxophonist, perhaps not by Jazz standards, but he is able to keep the music rolling and not repeat himself for the entire duration. He plays like a Rock star on speed, but never loses control or focus. The rhythm section is there behind the saxophone at all times, with the bass steady like a rock, pulsating like a swinging heartbeat and the drums all over the place but always exactly on time. But it is the electronics that make all the difference here, since the saxophone/rhythm section would have probably run out of steam and sound hollow without the background effects.

Without analyzing the music much further, this album is a sound bomb that resonates with such power that it simply can't be ignored. I can already see the faces of the Jazz "critics" trying to swallow this music, sweating profusely. This is definitely an event, that happens only every now and than and one can only hope that some people will really get it. Personally I love it to bits and hope it gets the attention it deserves, which is not always the case with truly innovative and daring music. Congratulations are in order!

Tuesday, April 16, 2019

Adam Jarzmik Quintet feat. Mike Moreno – On The Way Home (2019)

Adam Jarzmik Quintet feat. Mike Moreno

Adam Jarzmik - piano
Jakub Łępa - tenor saxophone
Paweł Palcowski - trumpet
Maciej Kitajewski - bass
Piotr Budniak - drums
Mike Moreno - guitar

On The Way Home


AUDIO CAVE 2019/005

By Adam Baruch

This is the third album by young Polish Jazz pianist/composer Adam Jarzmik recorded with the same quintet that accompanied him on the two previous albums: saxophonist Jakub Łępa, trumpeter Paweł Palcowski, bassist Maciej Kitajewski and drummer Piotr Budniak, but expanded to a sextet by the presence of the American guitarist Mike Moreno. The album presents six original compositions, all by Jarzmik. The music was recorded at the Monochrome Studio by Ignacy Gruszecki, and offers the expected excellent sound quality.

The music is again kept strictly within the mainstream Jazz idiom and although the compositions are solid and well developed, they seem to be stuck in the same mold that created the two earlier recordings. Usually by the third album young Polish Jazz composers come up with a more open formula, which allows them to spread their wings and move into new territory, but this does not happen on this album. This does not mean that the music is not valuable, but it does not fulfill the high hopes that were expected.

Of course the musicians involved are all highly professional players, with slick licks and polished technique, and the music is definitely very well performed, but remains somewhat mechanical and lackluster. Moreno, albeit his experience and reputation adds very little, if anything at all to the album's contents, and the music would have sounded about the same without him. Overall this is a relatively less successful effort by Jarzmik and his excellent team, definitely not up to par with his earlier work, but still offering highly professional original mainstream Jazz. Better luck next time I hope.

Monday, April 15, 2019

Michał Zaborski Quartet - Feeling Earth - premiera 16.04.2019


Michał Zaborski - altówka
Nikola Kołodziejczyk - fortepian

Maciej Szczyciński - kontrabas
Michał Bryndal - perkusja

Michał Zaborski Quartet"Feeling Earth" - to debiutancka płyta altowiolisty Michała Zaborskiego, współtwórcy uznanego już na polskim i europejskim rynku muzycznym zespołu Atom String Quartet. Krążek ukaże się w połowie kwietnia nakładem słowackiej wytwórni Hevhetia i jest zapisem autorskich kompozycji lidera. To pierwszy w Polsce projekt związany z muzyką jazzową, gdzie altówka pełni rolę instrumentu wiodącego. Materiał zawarty na "Feeling Earth" to intrygujące połączenie melodyjnego, europejskiego jazzu z domieszką muzyki regionalnej z różnych zakątków świata, którą w nieoczywisty sposób artysta przemyca w swoich kompozycjach. I to właśnie ona, dzięki swej specyficznej urokliwości i niepowtarzalności, była ogromną fascynacją artysty i w konsekwencji dominującą inspiracją do powstania tego projektu. Rzadkie zestawienie instrumentu, jakim jest altówka, z tradycyjną sekcją jazzową przynosi nową i niezwykle ciekawą, muzyczną jakość. 

Działalność w różnych obszarach, zarówno muzyki klasycznej, jak i szeroko rozumianej muzyki improwizowanej, pozwala Michałowi Zaborskiemu na kreowanie swojego indywidualnego stylu. Artysta stale poszukuje nowych środków wyrazu, eksplorując jednocześnie nieznane dotąd możliwości, jakie daje altówka - dotąd śladowo wykorzystywana we współczesnym języku jazzowym. Próba definicji i umiejscowienia tego instrumentu w nowym kontekście jest jednym z bardziej interesujących przedsięwzięć na polskiej scenie muzycznej. W nagraniu płyty wzięli udział muzycy z formacji Stryjo: pianista Nikola Kołodziejczyk, kontrabasista Maciek Szczyciński i perkusista Michał Bryndal. Premiera koncertowa odbędzie się 16.04.2019 w Promie Kultury Saska Kępa w Warszawie, przy okazji cyklu "Cały Ten Jazz"

Sunday, April 14, 2019

Mateusz Pałka/Szymon Mika Duo - Short Form (2019)

Mateusz Pałka/Szymon Mika Duo 

Mateusz Pałka - piano
Szymon Mika - guitars

Short Form

PRIVATE EDITION 2019




By Krzysztof Komorek

Mateusz Pałka i Szymon Mika. Płyty obu tych muzyków na ogół dobrze trafiają w moje gusta. Miałem już okazję kilkakrotnie chwalić ich autorskie projekty, z przyjemnością wracam do nagrań kwartetu, który wspólnie prowadzą. Przysłowiowa chemia między nimi nie wygasa, w czym utwierdził mnie wysłuchany niedawno koncert. Tak więc niemal podskoczyłem z radości na wieść o nagraniach duetu obu Panów. Dwójka cenionych instrumentalistów i ulubiony, kameralny format. Czegóż chcieć więcej. 

Zawartość albumu także nie rozczarowała. Duet mógł pójść na łatwiznę i sięgnąć po chwytliwe, ograne standardy. Zamiast tego zaproponowali jednak zestaw własnych utworów, które zanurzone w fantastycznych melodiach nie pozwalają oderwać się od płyty. Niektóre z nagrań podobały mi się tak bardzo, że aż trudno było przejść do kolejnych. Potem często okazywało się, że z następnym utworem pojawiała się jeszcze przyjemniejsza niespodzianka. Jak wspomniałem ogromna w tym zasługa kompozytorów, a w zasadzie kompozytora, bowiem sześć z dziewięciu tytułów jest autorstwa Mateusza Pałki. Jeden napisał Szymon Mika, jeden zaimprowizowali wspólnie, a całość uzupełnia klasyk Lennona i McCartneya "Eleanor Rigby". 

Duet "kupił mnie" już samym otwarciem. W zasadzie wystarczyłby singiel z "A Paris", którego mogę słuchać w kółko. Utwór, który śmiało stawiam w jednym rzędzie z ulubionymi fragmentami duetowych albumów jazzowych mistrzów. Ale i pozostałym kompozycjom nie brakuje atrakcyjności. Nostalgią i smutkiem uwodzą "Stories", zestawieniem niewinności z gwałtownością porusza powracający fragment "She Doesn’t Like Doing Homework", zaskakuje odmiennością klimatu zgrzytliwo-oniryczny "The Man Who Sat Between The Roosters". Wreszcie drugi z moich faworytów - "Mazurek E-moll" - wybrzmiewający niczym odnaleziona po latach, nieznana partytura mistrza Fryderyka. Czyste piękno. 

"Short Form" nie jest wcale, jak sugeruje tytuł, takie krótkie. Poszczególne utwory trwają po pięć do siedmiu minut. Całość zaś to niemal pięćdziesiąt minut wspaniałej – i co podkreślę raz jeszcze – autorskiej muzyki. Świetna płyta, która wlała we mnie błogość, radość i uspokojenie.

Friday, April 12, 2019

Tomasz Kowalczyk Trio – Changing Perceptions (2018)

Tomasz Kowalczyk Trio

Tomasz Kowalczyk - piano
Niklas Müller - double bass
Janosch Pangritz - drums

Changing Perceptions

PRIVATE EDITION




By Adam Baruch

This is the debut album by Polish (resident in Hamburg) pianist/composer Tomasz Kowalczyk, recorded in a classic Jazz piano trio format with bassist Niklas Müller and drummer Janosch Pangritz. The album presents a short intro and six original compositions, four by Kowalczyk and two by Muller. The music was superbly recorded and offers an unprecedented, stunning sound quality.

The music is wonderfully melodic, full of melancholy and lyricism and yet at the same time spirited and flowing energetically, which creates the feeling that the album is over very quickly, prompting the listener to press the repeat button. The trio performs as one organic unit, with an obvious; almost telepathic coordination, which at times is simply astounding. The overall sound is quite different from the classic Jazz piano trio routine, with the bass and drums being up in the mix at the same level as the piano and both of them playing often very distinct roles rather than just providing rhythmic accompaniment.

All three musicians are excellent instrumentalists, each presenting very different personality and mannerisms, which work together quite miraculously. Pangritz is a very "busy" drummer at times, but manages carefully not to disturb the trio's clarity and breathing space. Müller, who also plays a very nice arco, is also a perfect harmonic supporter keeping the overall sound of the trio together at all times. Kowalczyk's magic fingers are all over the keyboard, but remain coherent and precise, avoiding the trap of trying to say too much.

Overall this is a wonderful Jazz piano trio album, full of excellent original music and a true joy of playing. Although the music is conventional, it is as good as mainstream Jazz gets, doing everything exactly right. It is a very strong debut statement, which immediately calls for more to follow, and congratulations all definitely due. For melodic Jazz piano trio lovers, this is a dream come true.

Wednesday, April 10, 2019

Garbowski/Cruz/Orins - Lines Of Flux (2018)

Garbowski/Cruz/Orins

Ivann Cruz - guitar
Maciej Garbowski - double bass
Peter Orins - drums

Lines Of Flux

IMP 002




By Andrzej Nowak

Polsko-francuska przyjaźń w służbie całkiem swobodnej improwizacji: Maciej Garbowski – kontrabas, Ivann Cruz - gitara elektryczna i Peter Orins – perkusja. Dwanaście opusów, blisko 55 minut świetnej studyjnej roboty. Przykład znacząco niebanalnej, osadzonej w idiomie swobodnego jazzu, opowieści na sumienny i stylowy kontrabas, zwinną perkusję i prawdziwie błyskotliwą gitarę z niedużym prądem. Muzycy bardzo rozważnie odsłaniają przed nami swój pomysł na improwizację w trio. Snują drobne, intrygujące opowieści, sygnalizują potencjał, czasami delikatnie tłumią emocje, by w drugiej części płyty, z pewnością od dziewiątego opusa, zabrać nas w podróż, którą komentować można już w samych superlatywach.

Gitara Cruza lubi ambientowy posmak, nie stroni od rockowej ekspresji, zna też na pamięć wszystkie dokonania fusion jazzu, te z najwyższej półki. Kontrabas Garbowskiego doskonale pilnuje ładu i porządku. Dba o wygląd zewnętrzny, zwartą strukturę, wreszcie demokratyczny układ wewnętrzny. Raz po raz zdrowym walkingiem prowadzi trio przez zakamarki zawiłej improwizacji. Perkusja Orinsa w każdej chwili gotowa jest na kąśliwy komentarz, uzupełnianie popisów kolegów, akustyczny balans na talerzach (szkoła Paula Lovensa) lub galopujący small drumming.

Czasu zabraknie, by wymienić wszystkie udane momenty tej płyty. Skupmy się zatem na samym jej finiszu. W ósmej części dobrą robotę robi, trochę zbyt rzadko używany, smyczek. Gitara wspomina dobre czasu indie rocka i brzmi tak uroczo, jakby wieńczyć miała kolejną świetną płytę nowojorskiego Interpolu. W dziesiątej pole walki oddane zostaje kontrabasowi traktowanemu pizzicato i talerzom. Napięcie buduje zaś gitara, która w zasadzie milczy na stronie. Utwór jedenasty eksploduje urodą - skromny smyczek, brzęk i chrobot gitarowych przetworników, tudzież perkusjonalnych zabawek – repetycja, szmery, rodzaj filigranowej ekspozycji nasączonej ledwie sugerowanym z oddali rytmem. Niemal sonorystyczna polirytmia. Ostatni opus pachnie elektroniką, która sączy się po kablach, skwierczy i rezonuje. Gitara dobywa ostatni już płat psychodelii, a finał płyty osiągamy zanurzeni po pachy w półpłynnym ambiencie.

Tekst pierwotnie opublikowany na blogu Trybuna Muzyki Spontanicznej.

Sunday, April 7, 2019

Petera Sextet - Flashover - premiera 07.05.2019


Dariusz Petera - fortepian
Maciej "Kocin" Kociński - saksofon tenorowy
Emil Miszk - trąbka

Krzysztof Lenczowski - wiolonczela
Andrzej Święs - kontrabas
Krzysztof Szmańda - perkusja

Po blisko sześciu latach, które upłynęły od albumu "No Fusion", wydanego z formacją Fusion Generation Project, pianista Dariusz Petera postanowił powrócić z nową muzyką zanurzoną w nieco innym brzmieniu. Tym razem do swojego zespołu lider zaprosił czołowych muzyków współczesnej polskiej sceny jazzowej. Wiolonczelista Krzysztof Lenczowski, trębacz Emil Miszk, saksofonista Maciej Kociński, kontrabasista Andrzej Święs oraz perkusista Krzysztof Szmańda to artyści o dużym dorobku scenicznym i studyjnym oraz niekwestionowanej pozycji w polskim jazzie.

Petera Sextet to nowy rozdział w twórczości debiutującego na tej płycie w roli lidera Petery, który od dobrych kilku lat konsekwentnie buduje swą markę na krajowej scenie jazzowej. Tym razem artysta proponuje muzykę bardziej wysublimowaną zarówno pod względem klimatu, jak i brzmienia. Powstałe w ciągu zaledwie dwóch dni nagrania obrazują doskonale zgrany zespół, w którym głos każdego z muzyków stanowi równoprawny element ostatecznie uzyskanej formy.

Lider dał każdemu instrumentowi bardzo dużo przestrzeni, obdarzając pełnym zaufaniem wszystkich muzyków. Nic dziwnego, wszak Petera otoczył się artystami, z których każdy dysponuje znakomitym warsztatem i nadzwyczajnym zmysłem improwizacji oraz ogromem doświadczenia zdobytego nie tylko w ramach współpracy ze śmietanką polskiego jazzu, ale i własnych autorskich projektów.

Album stanowiący zderzenie się z sobą sześciu znakomitych osobowości muzycznych, jest też okazją do poznania lidera projektu jako pełnego ogromnej wyobraźni oraz improwizacyjnego zmysłu pianistę i kompozytora. Utwory wypełniające "Flashover" to muzyka skierowana do odbiorcy ceniącego nie tylko wirtuozerię i improwizację, ale też skłonnego zagłębić się w klimat, harmonię i melodykę zaklętą w wypełniających krążek utworach.

Friday, April 5, 2019

Krystyna Stańko – Pociąg Do Piosenki (2019)

Krystyna Stańko

Krystyna Stańko - vocals
Arek Krawiel - keyboards
Boris Mogilevski - guitar
Jan Galach - violin
Paul Rutschka - bass
Mikołaj Stańko - drums

Pociąg Do Piosenki


PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is an "informal" album by Polish vocalist/songwriter Krystyna Stańko, her overall tenth release, which was recorded live in Radio Gdańsk. The album celebrates the third Anniversary of the Metropolitan train system connecting the Baltic Tricity with the Kaszubia region. Stańko is accompanied by a quintet of excellent young musicians, which include: keyboardist Arek Krawiel, guitarist Boris Mogilewski, violinist Jan Galach, bassist Paul Rutschka and drummer Mikołaj Stańko. The album presents twelve songs, all written (music and lyrics) by Stańko, which originate from her early recordings: the album "Kobiety" released under the For Dee moniker in 1995 and her fourth album (first album as a leader) "Usłysz Mnie" released in 2008.

The informal, relaxed atmosphere of this live concert suits this material ideally, which is only marginally Jazz oriented, but is absolutely delightful from start to finish. These invigorated versions of the early songs by Stańko sound in many respects way better than the original versions, missing perhaps the naivety and youthfulness, but are enhanced by the maturity and experience gained over the years.

The music is mostly kept in a Jazz-Rock Fusion mood, but without excessive instrumental soloing, concentrating on the melodies and the vocal parts. Stańko's delivery is absolutely delightful, as expected, which makes listening to this album an absolute unadulterated pleasure. The decision to revisit the old songs was a very smart move, as they all prove to stand the test of time admirably, and are definitely worth being remembered. Overall this is a very enjoyable piece of Pop/Jazz music, excellently performed and full of great music, which should make the many fans of Stańko's talents very happy indeed!

Wednesday, April 3, 2019

HoTS – Live In Trójka (2019)

HoTS

Radek Nowak - trumpet
Bartosz Tkacz - tenor saxophone
Mikołaj Poncyljusz - guitar
Adam Prokopowicz - double bass
Maciej Wojcieszuk - drums
Aga Derlak - piano

Live In Trójka



FOR TUNE 0139

By Adam Baruch

This is the third album by the Polish Jazz ensemble HoTS, led by guitarist/composer Mikołaj Poncyljusz, which also includes trumpeter Radek Nowak, saxophonist Bartosz Tkacz, bassist Adam Prokopowicz and drummer Maciej Wojcieszuk. Pianist Aga Derlak joins the ensemble on four tracks. The album was recorded at Studio Three of the Polish Radio and presents six original compositions, all by Poncyljusz, some originating from the ensemble's earlier recordings and other appearing here for the first time.

The music continues the tradition of modern Polish mainstream Jazz, which characterized the ensemble since its inception, emphasizing the solid compositions by the leader, which are ideal vehicles for all the members of the ensemble to express their individual talents. The addition of Derlak expands the overall ambience of the ensemble and the harmonic layers, which are now shared by two instruments. The music remains somewhat slow and dynamically limited, with the individual tunes building up the tension very gradually, but since this is the ensemble's trademark, one has to accept this as a fact and play along, in order to enjoy the music in full.

All the six young Polish Jazz players display the extremely high level of the local scene, with their individual contributions all being beyond reproach. Personally Prokopowicz turns out to be the outstanding musician on this album, with his beautifully melodic and wonderfully solid bass lines being the glue that keeps all this music together. Wojcieszuk, who is the new member of the ensemble, is a more dominant player than his predecessor, which marks a significant improvement in the role of the rhythm section and takes the music to a much agile level.

Derlak's presence is also a very significant factor to the success of this album. She manages to "fill the holes" with her intelligent piano chords and lifts the overall sound to a new level. Her presence allows Poncyljusz to play much more adventurous solos, where he does not need to worry about the harmonic parts. The years of playing together also come to effect of course and this album is definitely the most enjoyable recording by this ensemble.

Overall this is a splendid display of live Jazz played by the young generation of Polish Jazz musicians, who are the future of the local scene. For listeners who never came across an album by HoTS, this is a splendid opportunity to jump on the wagon, with Derlak definitely serving as the proverbial cherry on top. Warmly recommended!

Tuesday, April 2, 2019

Krystyna Stańko – Aquarius: The Orchestral Sessions (2019)

Krystyna Stańko

Krystyna Stańko - vocals
Dominik Bukowski - vibraphone, marimba
Marcin Wądołowski - guitars
Piotr Lemańczyk - double bass
Cezary Konrad - drums
Mateusz Smoczyński - violin

Aquarius: The Orchestral Sessions

PRIVATE EDITION STM 006

By Adam Baruch

This is the ninth album by Polish Jazz vocalist Krystyna Stańko, recorded with her more or less regular musical companions: vibraphonist Dominik Bukowski, guitarist Marcin Wądołowski, bassist Piotr Lemańczyk and drummer Cezary Konrad. Violin virtuoso Mateusz Smoczyński guests on a couple of tracks. Additionally the Sinfonia Viva Orchestra, conducted by Krzysztof Herdzin, who also wrote the orchestral arrangements, provides the orchestral accompaniment. The album presents ten songs, three of which were written by Antonio Carlos Jobim, two by Chick Corea, four are Jazz standards and one is a Polish cabaret song.

Musically this album is a direct continuation of Stańko's previous album "Novos Anos", which was characterized by a distinct Bossa Nova flavor, which is also present here. The same idea of presenting well known songs in a very personal interpretation applies also here. The superb instrumental work by the excellent musicians who accompany the vocalist, are enhanced here with the addition of the orchestral arrangement, wonderfully and cleverly put together by Herdzin.

Altogether the instrumental work on this album is every bit as impressive as the vocal parts. Bukowski uses the vibraphone and the marimba like a snake charmer, adopting his solos to every tune. Wądołowski plays quiet acoustic guitar parts but also excellent electric solos and consistently proves that he is one of the top guitar players on the local scene. Lemańczyk, as usual, keeps everything under control with his caressing bass lines, which fill all the spaces. Konrad is steady like the Rock of Gibraltar, and his delicate, but firm drum parts, which are the heartbeat of the music.

Herdzin's arrangements deserve praise not only for their sophistication, but more importantly for their incorporation within the overall framework of the sound, staying respectfully in the background and ornamenting the sonic whole rather that dominating it.

Stanko, as usual, balances between singing lyrics and vocalese, in order to keep the things interesting. Her sensuous and dreamy voice is charming as always, and she is not trying to sound like anybody else simply being herself, a quality I always admired in her career. Her understanding of the fact that there is nothing wrong with singing standards, as long as the result is both musically solid and uncompromising, is a key ingredient of her musical mission.

Overall this is a beautiful album full of superb music and outstanding performances, which can be enjoyed by a wide spectrum of Jazz listeners, from complete beginners to experienced connoisseurs, with each one being able to find something that touches them. Thank you again, my Baltic Siren, for sharing your musical heart with me and everybody else who will listen to this music and enjoy it. You are the one and only, as always!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...