Adam Bałdych – skrzypce, skrzypce renesansowe
Jacob Karlzon – fortepian
Daniele di Bonaventura – bandoneon
Michel Benita – kontrabas
Album: „Endless”
Tekst: Marek Demidowicz
Łukasz Dembiński - handpan
Buba Badjie Kuyateh - afrykańska kora
Tytuł albumu: "Two Souls"
Wydawca: Foliba Records (2026)
Tekst: Maciej Nowotny
Jeśli doznaliście kiedykolwiek w życiu tego słodkiego jak miód poczucia winy, że robicie coś niesamowicie przyjemnego, choć niewytłumaczalnego, że zwycięża w Was to, co irracjonalne i podświadome, to doskonale mnie zrozumiecie.
Zbigniew Namysłowski – „Zbigniew Namysłowski”
Zbigniew Namysłowski Quartet
Zbigniew Namysłowski – saksofon altowy
Sławomir Kulpowicz – fortepian, piano Fendera, klawinet
Paweł Jarzębski – kontrabas, gitara basowa
Janusz Stefański – perkusja
Marek Bliziński – gitara
Józef Gawrych – instrumenty perkusyjne
Wojciech Kowalewski – instrumenty perkusyjne
Orkiestra pod dyrekcją Zbigniewa Namysłowskiego
Album: „Zbigniew Namysłowski”
Wydawca: GAD Records (https://gadrecords.pl/) (2026)
Tekst: Marek Demidowicz
Zbigniew Namysłowski to absolutny gigant polskiego jazzu, postać fundamentalna. Przez lata, szczególnie 70., był wręcz ikoną Polish Jazzu. Tak, jak Niemen był ikoną rocka, tak Namysłowski jazzu. Jako pierwszy polski jazzman doczekał się swojej książkowej biografii. W 1984 nakładem PSJ ukazała się „Follow Namysłowski. 25 lat na jazzowej scenie” autorstwa wybitnego krytyka i historyka jazzu Krystiana Brodackiego. Jego płyty z tamtych lat, a szczególnie „Winobranie” i „Kujaviak goes funky” to arcydzieła. Pozycje obowiązkowe dla zainteresowanych, wielokrotnie wznawiane, są obecne w jazzowym dyskursie do dziś. Potem jego pozycja absolutnego hegemona w zbiorowym imaginarium jazzowej publiczności została nieco podkopana choćby przez Krzysztofa Komedę i Tomasza Stańkę. Jestem jednak pewien, że wkrótce nastanie moda także na Zygmunta, jak bywał nazywany przez przyjaciół.
Damian Kostka, Judyta Pisarczyk
Judyta Pisarczyk – śpiew, syntezator
Damian Kostka – kontrabas, gitara basowa
Tytuł: „Just Let Me Fly” (2025)
Judyta Pisarczyk posiada jeden z najciekawszych i najpiękniejszych głosów młodej polskiej wokalistyki jazzowej głównego nurtu. Jeśli ktoś chce przekonać się, jak interesujące rzeczy nagrywa ta artystka, odsyłam do recenzji Kasi Sidor, która opisywała jej najnowszy album Fickle.
O ile Fickle był nagrany w składzie kwartetu z udziałem znakomitych młodych muzyków, o tyle Just Let Me Fly przyciąga uwagę kameralnością – to spotkanie wyłącznie wokalistki i kontrabasisty/gitarzysty basowego Damiana Kostki. Ten minimalny skład pozwala jeszcze mocniej wybrzmieć głębokiemu, ciepłemu głosowi Judyty, która po raz kolejny zachwyca swobodą i dojrzałością interpretacji.