Thursday, July 2, 2020

Cykl koncertów w ramach projektu "W sieci dźwięków"


Zapraszamy na cykl siedmiu wspaniałych koncertów, które zostały przygotowane w ramach programu "W sieci dźwięków". Siedem koncertów - ponad siedem godzin muzyki - kilkunastu znakomitych artystów. Wszystkie koncerty będą retransmitowane w sieci, a część z nich odbędzie się z udziałem publiczności - wszystko na profilu Fundacji Genarator Sztuki.

3 lipca - "Historia Polskiego Jazzu" - Patryk Matwiejczuk, Jacek Skrzypczak, Paweł Grzesiuk, Radek Wośko - Jazzment Klub - godz. 20.00 - wstęp wolny.

"Historia Polskiego Jazzu" - to koncert otwierający cykl koncertów i wydarzeń on-line "W sieci dźwięków" - realizowany przez Fundację Generator Sztuki w ramach programu "Kultura w sieci". Czym zatem jest "Polish Jazz" i dlaczego polska muzyka jazzowa jest naszym "towarem eksportowym"? Na to pytanie odpowiedzą już 3 lipca:

Jacek Skrzypczak - saksofon altowy & sopranowy
Patryk Matwiejczuk - piano
Paweł Grzesiuk - kontrabas
Radek Wośko - perkusja

Koncert - z udziałem publiczności - odbędzie się w klubie Jazzment w Szczecinie, zgodnie z obecnym reżimem sanitarnym. Wejściówki w linku do wydarzenia - ilość ograniczona. Koncert będzie nagrywany i retransmitowany w sieci na stronach Fundacji Generator Sztuki.

5 lipca - "Jazz i tradycja" - Impro Session - W sieci Dźwięków (ONLINE).

"Jazz i Tradycja - impro session" - to wyjątkowe wydarzenie on-line w ramach cyklu "W sieci dźwięków" - realizowany przez Fundację Generator Sztuki w ramach programu "Kultura w sieci".
Już 5 lipca spróbujemy połączyć tradycyjną muzykę improwizowaną z muzyką tradycyjną i folkową.

Zapraszamy na totalnie improwizowany godzinny koncert, który zagrają:

Łukasz Górewicz - skrzypce
Mateusz Czarnowski - akordeon
Mikołaj Gruszecki - fortepian
Michał Starkiewicz - gitara
Tomasz Licak - saksofon
Damian Kostka - kontrabas
Radek Wośko - perkusja

Koncert będzie w całości transmitowany on-line na stronie Fundacji Generator Sztuki.

17 lipca - "Filmowe tematy" - Tomasz Licak, Joana Gajda - Jazzment Klub - godz. 20.00 - wstęp wolny.

24 lipca - "Kind Of Blue" - Joanna Gajda, Tomasz Dąbrowski, Bartosz Świątek, Krzysztof Kołłątaj, Marcin Rakowski - Jazzment Klub - godz. 20.00 - wstęp wolny.

14 sierpnia - "Jobim & Gilberto" - Maja Koterba, Michał Starkiewicz, Paweł Grzesiuk, Andrzej Janusz - Jazzment Klub - godz. 20.00 - wstęp wolny.

29 sierpnia - Kajetan Galas, Tomasz Licak, Michał Starkiewicz, Krzysztof Szmańda - Jazzment Klub - godz. 20.00 - wstęp wolny.

30 sierpnia - Future Jazz - Impro Session (ONLINE). 

Wszystkie koncerty będę retransmitowane w internecie, a część z nich odbędzie się z udziałem publiczności. Wszystkie wydarzenia "W sieci dźwięków" dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Kultura w sieci.

Monday, June 29, 2020

Kasia Pietrzko Trio - Ephemeral Pleasures (2020)

Kasia Pietrzko Trio 

Kasia Pietrzko - piano
Andrzej Święs - double bass
Piotr Budniak - drums

Ephemeral Pleasures 

PRIVATE EDITION 2020




By Krzysztof Komorek

Dwa lata temu debiutancka płyta pianistki Kasi Pietrzko przebojem wdarła się do świadomości słuchaczy. Sam należę do grona tych, którzy z entuzjazmem przyjęli muzykę tria. Album popchnął karierę Pietrzko ku szerokiej autostradzie przez jazzowy świat. Dowodem tego było chociażby zainteresowanie, jakie wzbudziła wśród mediów na targach jazzahead! w roku 2018 (mimo że nie miała tam wówczas koncertu), występy w kolejnych latach w kultowych klubach Bimhuis w Amsterdamie oraz Unterfahrt w Monachium, wreszcie zakwalifikowanie się jako jedyni polscy reprezentanci na wspomniane już bremeńskie targi w roku 2020 (występy przeniesiono na 2021 z powodu pandemii). Niebagatelnym wydarzeniem był również krakowski koncert zagrany z Tomaszem Stańką, będący zapowiedzią szerszej współpracy, która z powodu choroby wybitnego muzyka nie doszła niestety do skutku. 

Od czasu "Forthright Stories" ustabilizował się skład tria - w miejsce gościnnie występującego wówczas na albumie Corcorana Holta i grającego na koncertach Szymona Frankowskiego, pojawił się nowy kontrabasista - Andrzej Święs, muzyk utytułowany, którego doświadczenie niewątpliwie w owej stabilizacji pomogło. Drugi album wykuwał się wprawdzie powoli, ale jego zawartości można było domyślić się na podstawie nowych kompozycji, które pojawiały się na koncertach tria. Rzeczywiście, ogrywane od pewnego czasu utwory "For T.S." (dedykowany Tomaszowi Stańce) czy "Dearest John" (poświęcony z kolei dziadkowi Kasi Pietrzko) pojawiły się w programie "Ephemeral Pleasures". Pianistka utrzymała również, zaczerpniętą z pierwszej płyty, tradycję przeplatania dłuższych utworów "Epizodami" - tym razem nie tylko solowymi, ale także zagranymi w duecie i w trio. Tych form pojawiło się na najnowszym wydawnictwie aż pięć. 

Zaskoczeń więc nie było, ale płyta w żadnym stopniu nie rozczarowuje. Zespół - kolokwialnie rzecz ujmując - trzyma wysoki poziom. Daje się odczuć, że to dobrze zgrana grupa wysokiej klasy muzyków. Mają swoją rozpoznawalną frazę, a atuty, za które chwalono debiutancki album, zostały utrzymane. To przede wszystkim kompozytorski talent liderki, która często podkreśla, że jej muzyka opowiada o osobistych doświadczeniach. A posłuchawszy tria nietrudno zgodzić się, że zapewnienia te nie są czczą gadaniną. Najpełniej daje się to odczuć w kapitalnym utworze tytułowym, który rozpoczyna cały album. Warto jeszcze wspomnieć, że repertuarową cegiełkę w postaci oryginalnego "Quasimodo", dołożył do "Ephemeral Pleasures" Andrzej Święs. 

Wojciech Młynarski napisał kiedyś tekst zatytułowany "Podchodzą mnie wolne numery". Parafrazując jego słowa mogę napisać, że mnie absolutnie "podchodzą numery" napisane i wykonywane przez trio Kasi Pietrzko. Trafiają bowiem bezbłędnie zarówno do mego serca, jak i do umysłu. Nadal chętnie powracam do muzyki formacji - teraz już w podwójnej dawce - czerpiąc ulotne przyjemności ze słuchania ich szczerych, muzycznych historii.

Sunday, June 28, 2020

Górczyński/Palmer/Wiracki - William's Things (2018)

Górczyński/Palmer/Wiracki 

Michał Górczyński - contrabass clarinet, looper
Tomasz Wiracki - piano
Sean Palmer - vocals

William's Things

MULTIKULTI MPO 002



By Jędrzej Janicki

William Blake jest artystą, który inspiruje kolejne pokolenia muzyków. Wśród nich przychodzi mi na myśl chociażby znakomity rockowy zespół Atomic Rooster, tak śmiało wplatający w swoje utwory partie progresywne i jazzrockowe. Okładkę ich ikonicznej płyty "Death Walks Behind You" zdobi dzieło "Nabuchodonozor" autorstwa właśnie mistrza Williama. Tym razem inspiracją stała się raczej poezja Blake’a, niż jego sztuka malarska…

Projekt "William’s Things" współtworzy trzech skrajnie oryginalnych artystów - Michał Górczyński grający na klarnecie kontrabasowym, pianista Tomasz Wiracki oraz wokalista Sean Palmer. Górczyński szerszej publiczności dał się poznać jako członek znakomitego trio Bastarda, natomiast dla mnie jego najwspanialszym osiągnięciem artystycznym pozostaje płyta "Cut The Air" z 2017 roku, nagrana ze znakomitym gambijskim korzystą Bubą Badjie Kuyatehem. Wiracki to wytrawny improwizator i eksperymentator tworzący muzykę filmową, daleko wykraczającą poza tradycyjne rozumienie ścieżki dźwiękowej. Skład dopełnia Sean Palmer związany nie tylko ze sceną muzyczną, lecz również filmową. Ten tygiel osobowościowy spaja jednak prawdziwa gwiazda albumu - William Blake. To właśnie wokół jego poezji zbudowane jest dziesięć przepięknych opowieści dźwiękowych.

Już otwierające płytę "Introduction" jasno wskazuje, że oto mamy do czynienia z dziełem nie lada kalibru. Na tle posępnego, hipnotyzującego wręcz podkładu tworzonego przez Górczyńskiego, tak bardzo łagodnie wydaje się brzmieć głos Palmera, który w bardzo delikatny sposób snuje smutne refleksje. Tym bardziej porywająco wypadają wplatane przez niego chrapliwe i szorstkie frazy w końcowej części utworu. "The Little Boy Lost" ma w sobie nawet coś z hitowego potencjału. Cała kompozycja przypomina trochę dokonania amerykańskiej formacji Morphine, będącego bodaj jedynym iście rockowym składem bez gitary elektrycznej. Rytmiczna kompozycja, której finałowy fragment tak pięknie wpada w rozdzierający lament. Bardzo ciekawie prezentuje się również utwór "The Tyger", jakby żywcem wyjęty z jakiegoś groteskowego filmu grozy. 

Wyjątkowo odświeżające okazuje się w wypadku tego tria tak ogromne skupienie na operowaniu słowem. W natłoku zespołów tworzących muzykę wyłącznie instrumentalną, wprowadzenie dodatkowej formy narracji, jaką jest "słowo śpiewane", daje naprawdę piorunujący efekt. Mimo ograniczonego instrumentarium "William’s Things" jest płytą bardzo różnorodną, przede wszystkim ze względu na wyjątkowy zmysł kompozycyjny i aranżacyjny jej twórców. Swobodnie balansuje na krawędzi muzyki jazzowej, poezji śpiewanej, a nawet ambientu czy space-rocka.

Saturday, June 27, 2020

Misceo - Better Word For Love (2020)

Misceo

Artturi Rönkä - piano
Adrian Christensen - double bass
Frederik Bülow - drums
Joanna Cieślak - cello
Kern Westerberg - violin

Better Word For Love

AMP 069


By Adam Baruch

This is the debut album by international ensemble Misceo, which combines a classic Jazz piano trio and a Classical string duo: Finnish pianist Artturi Rönkä, Danish bassist Adrian Christensen, Danish drummer Frederik Bülow, Danish violinist Kern Westerberg and Polish cellist Joanna Cieślak. The album presents seven original compositions, four composed by Bülow and three by Christensen.

The music is wonderfully innovative and contemporary, bridging the Jazz and Classical idioms into a new, integral entity, which balances between the two universes and manages to create a perfect hybrid. Anybody expecting another "Jazz & Strings" album could not be further that what the listener will experience on this album. Misceo, which was founded by Bülow and Cieślak, manages to fulfill the initial intend of bringing together different elements on the same level of substance, which is definitely not an easy task.

There is a stylistic difference between the compositions by Bülow, which are mostly based on strong polyrhythmic and odd meters, which are emphasized by his dynamic drum parts, whereas those by Christensen tend to be more lyrical and tranquil, which creates a certain balance as far as the entire album is concerned. The performances are, as expected, all stellar and these talented and experienced musicians contribute wholeheartedly to create a magical expedition into contemporary music, which is both aesthetically fulfilling and intellectually challenging.

The music was excellently recorded, which is very important to present the intricate details of this music and capture the unique ambience. Kudos to the ambitious Norwegian AMP label, which in the last few years established its position on the vanguard European (mostly Scandinavian) recorded music. Overall this is an important, innovative album, which truly deserves the attention of European music connoisseurs, who are able to "think outside the box" in search of new and uncharted musical experiences. Warmly recommended!

Thursday, June 25, 2020

Wojtek Traczyk - Runo (2020)

Wojtek Traczyk

Wojtek Traczyk - prepared bass

Runo

PPT 50






By Andrzej Nowak

Jakże miło jest rozpocząć recenzję od zdania, które konsumuje wszystko, co chcielibyśmy powiedzieć o omawianym wydawnictwie. Solowa płyta kontrabasisty Wojtka Traczyka jest po prostu doskonała! Z jednej strony swobodnie improwizowana, a jednak utrzymywana w pełnym dramaturgicznym rynsztunku, z drugiej - silnie eksplorująca tzw. techniki rozszerzone, gdzie listowanie sposobów wydobywania akustycznych dźwięków z prostego instrumentu strunowego zdaje się nie mieć końca, do tego brzmiąca chwilami niezwykle przystępnie i niepozbawiona specyficznej melodyki. Rzućmy okiem, co kryje się w pięciu improwizacjach, trwających łącznie niewiele ponad pół godziny.

Traczyk zaczyna od trzęsienia ziemi, a potem jest jeszcze lepiej. Masakruje smyczkiem (pałeczkami perkusyjnymi?) struny kontrabasu. Każde uderzenie ma swój czas, by wybrzmieć szerokim strumieniem zniekształconych fonii. Harsh double bass i smyk, który wyje niczym pozbawiony dysz saksofon. Muzyk zdaje się mieć więcej niż jedną parę rąk. W kolejnej części smyk ryje bruzdę w podłodze, a narracja stawia repetycję na piedestale najważniejszych metod tej improwizacji. Struny krwawią, włosie smyczka płonie suchym ogniem. Trzecia część przenosi instrument do małego zakładu mechanicznego. Struny burczą, pomiędzy nimi zdają się tańczyć tajemnicze przedmioty. Szarpanie strun ma moc młota pneumatycznego. Wszystko drży i nabiera post-perkusjonalnej poświaty. Surowe, brzęczące matowością frazy powtarzane z dojmującą systematycznością.

Czwarta historia sięga po post-barokowe atrybuty. Gdy wszystkie działania artysty doprowadzą do zbudowania narracji (mamy wrażenie, że w działaniu są już dwa smyczki), kontrabas zacznie śpiewać, krzyczeć i skomleć. To będzie ryk rozpaczy, nie rozsierdzenia. Trzecia symfonia Góreckiego grana tuż po nieudanym przeszczepie mózgu. Tren żałobny wbija się w uszy i sprawia, iż to być może najbardziej przerażający zestaw dźwiękowy, jaki wydał świat od momentu proklamacji pandemii. Piąta improwizacja wydaje się kontynuować ów post-barokowy przepych, pełen dźwięków dekonstruowanych milionem technik. Smyczek (smyczki?) piłują struny, które przyjmują ciężar gatunkowy ciekłego ołowiu. Na sam finał muzyk proponuje post-drummerską nawałnicę, po czym odnajduje ciszę, która pachnie niczym napalm o poranku, i to wcale nie w Wietnamie.


Wednesday, June 24, 2020

Kulpowicz Quartet - Expression (2019)

Kulpowicz Quartet

Sławomir Kulpowicz - electric piano
Piotr Cieślikowski - tenor & soprano saxophones
Wojciech Pulcyn - double bass
Kazimierz Jonkisz - drums
Tomasz Dąbrowski - trumpet (2,3,5)



Expression

FOR TUNE 0145

By Adam Baruch

This is an archive release of music recorded by the legendary Polish Jazz pianist/composer Sławomir Kulpowicz and his quartet shortly before his untimely death in 2008. Following a long period of inactivity on stage Kulpowicz reformed his ensemble called simply The Quartet in 2006 with saxophonist Piotr Cieślikowski, bassist Wojciech Pulcyn and drummer Kazimierz Jonkisz. They recorded this album in 2007 but it remained unreleased following the havoc of his death. This album presents six tracks selected from the studio tapes, all original compositions by Kulpowicz. Trumpeter Tomasz Dąbrowski added (overdubbed) trumpet parts to three tracks of the original recording in 2018.

Kulpowicz, who was one of the most talented Polish Jazz composers/pianists and a fascinating personality, was a devoted follower of John Coltrane´s music and his own compositions followed stylistically and spiritually the legacy of the great Master, which the music on this album reflects beautifully. The material recorded by Kulpowicz constitutes one the absolute peaks of the Polish interpretation of American Modern Jazz, avoiding mimicking and replication and adding a fresh, independent approach, and this album beautifully solidifies this approach, being a valuable addition to the legacy Kulpowicz left behind him. 

I was somewhat taken aback by the idea of overdubbing the original recordings, which at first glance looks quite sacrilegious, but upon further examination it looks like the original material was intended to be overdubbed by guest musicians, with obvious rhythm section only gaps left within the music waiting to be filled. The musical producer Ryszard Wojciul couldn´t have found a more appropriate musician to create the missing pieces of the puzzle than Dabrowski, who stood up to the challenge outstandingly. Sometimes doing the unthinkable is simply the right thing to do.

Overall this is an absolutely brilliant piece of music, an outstanding addition to the legacy of Kulpowicz in particular and Polish Jazz in general. For Tune managed to create another must have item for the Polish Jazz connoisseurs and the release of this album is of the same level of importance for Polish Jazz like the releases of previously undiscovered material by John Coltrane for global Jazz scene. An absolute must!

Monday, June 22, 2020

Diomede - Przyśpiewki (2020)

Diomede

Grzegorz Tarwid - piano, keys
Tomasz Markanicz - saxophone
Hubert Zemler - drums

Przyśpiewki

AUDIO CAVE 2020/008




By Adam Baruch

This is the second album by Polish Jazz outfit Diomede, which started as a duo of keyboardist Grzegorz Tarwid and saxophonist Tomasz Markanicz and on this album was expanded to a trio with the addition of drummer Hubert Zemler. The album presents ten original compositions, which are not credited on the alum's artwork and assumed to be co-composed by all three musicians.

The music seems to stick to the modus operandi of the debut album, presenting melodic pieces, which are only partly related to the Jazz idiom, but involve the element of improvisation and the adventurous spirit, and which could be easily perceived as Art Rock, cinematic music, World-Jazz Fusion and many other sun-genres. This chameleonic character of the music is truly charming and fascinating, and keeps the listener on his toes for the entire duration.

Tarwid emerges as one of the most interesting representatives of the young Polish Jazz scene, and his recorded legacy so far offers an astonishing stylistic diversity and unusual level of excellence, which are certainly worth watching closely. His contributions on this album are a clear indication of his multi-talented musical personality.

Markanicz evidently matured since the recording of the debut and his improvising skill and power of expression are certainly more impressive, placing him shoulder to shoulder with the two more experienced colleagues. Joining forces with Zemler, who is another example of the strength and diversity of the Polish scene and a remarkable performer, certainly added a lot of new creativity into the outfit's presence and strengthened the overall sound significantly, now able to present a full palette of an bona fide ensemble.

Overall this is a very impressive album, wonderfully unusual, rich in musical contents and surprising variety, excellently performed and obviously standing out as far as creativity and exploration are concerned. Absolutely well done, Gentlemen, and congratulations are in order for passing the critical sophomore album test.

Saturday, June 20, 2020

Pimpono Ensemble - Survival Kit (2020)

Pimpono Ensemble

Jędrzej Łagodziński - tenor saxophone
Michał Biel - baritone saxophone
Rafał Różalski - double bass
Szymon Gąsiorek - drums, OP-Z, vocal
and others

Survival Kit


By Jędrzej Janicki

Nie do końca wiem, czym jest "pimpon". Wiem jednak, że z takich czy innych przyczyn, to dziwaczne nieco słowo stało się pseudonimem perkusisty Szymona Gąsiorka. Być może najciekawszym zespołem współtworzonym przez tego muzyka (choć duet Alfons Slik stanowi w tym zakresie poważną konkurencję) jest Pimpono Ensemble. Po sześciu latach od debiutu Pimpon znów zbiera ekipę, by powrócić w bardzo dobrym stylu. "Survival Kit" (tytuł niepokojąco na czasie) to kawał wyjątkowo ciekawego freejazzowego grania. 

Płytę otwiera miniaturka "Mały". To bardzo mocno i agresywnie brzmiący kawałek, którego ozdobę stanowi hipnotyczna i nieco tęskna partia saksofonu Jędrzeja Łagodzińskiego (kolega Szymona Gąsiorka chociażby z sekstetu Franciszka Pospieszalskiego). Album z każdym kolejnym utworem staje się jednak coraz mniej schematyczny i coraz bardziej rozimprowizowany. Świetnie wybrzmiewa pejzaż dźwiękowy przełamujący marszowość kompozycji "Survival Kit".

Przyznam się chętnie, że szczerze uwielbiam utwór "Ndfvrgnt". Transowa partia kontrabasu Rafała Różalskiego (znanego z Entropia Ensemble czy P.E. Quartet) poprzedza intrygującą strukturę utrzymaną w estetyce lo-fi, a tak bogato inspirowaną muzyką noise. Duże wrażenie wywiera także utwór "Gliding", który wydaje się najśmielej czerpać z tradycji polskiego jazzu lat sześćdziesiątych. Tak naprawdę na "Survival Kit" trudno wyróżnić jakąś konkretną, wiodącą kompozycję - każdy utwór z tej płyty kryje w sobie jakąś zagadkę i stanowi przejaw dojrzałości muzycznej tego niemałego skądinąd składu. 

Pimpono Ensemble to zespół, który stanowi doskonałe połączenie dwóch nurtów postrzegania muzyki improwizowanej. Na płycie wyraźnie słyszalne są wpływy bardziej eksperymentalnej odsłony jazzu skandynawskiego, jednak sama muzyka niesie w sobie całkiem sporo melancholijności i rzewności, tak typowej dla polskiego jazzu. Te dwa konteksty nadają ton brzmieniu i sposobowi komponowania Pimpono Ensemble. Po raz kolejny okazuje się, że synteza dwóch całkiem dobrze znanych elementów skutkować może powstaniem czegoś świeżego i nieoczywistego. "Survival Kit" uznać należy za bardzo ciekawą część znakomicie zapowiadającej się kariery artystycznej Szymona Gąsiorka.

Friday, June 19, 2020

Piotr Matusik Trio - Independence (2020)

Piotr Matusik

Piotr Matusik - piano, synth
Alan Wykpisz - bass, electronics
Patryk Dobosz - drums

Independence

SOLITON 688




By Adam Baruch

This is the second album by young Polish Jazz pianist/composer Piotr Matusik recorded in a piano trio setting with bassist Alan Wykpisz and drummer Patryk Dobosz. The album presents nine original compositions, all by Matusik.

Matusik debuted about five years earlier with an album dedicated to the music of Chick Corea, which I sternly criticized at the time. In the meantime his career developed well as a member of the quartet led by violinist Bartosz Dworak and participation in occasional other recordings and his music matured over time, as this album, which should be really considered as his artistic debut, clearly proves.

His compositions offer melody based themes, which are laced wit the typical Polish Jazz melancholy and the execution is open enough to allow space for extended improvisations by all three musicians. The intimate piano trio format is perfect to expose the excellent interplay between the musicians, which is the strongest virtue of this album.

As usual in a piano trio setting, Matusik is the prime soloist, performing lengthy piano parts, superbly supported by the rhythm section. It is however Wykpisz, who offers a truly refined musicianship on this album, with wonderful solo parts and sublimely sensitive accompaniment behind the piano. Dobosz is also excellent, keeping the time precisely and inventively, using a versatile arsenal of percussive trickery.

Overall this is an ambitious effort, which shows a clear step forward in Matusik's development. Jazz trio piano enthusiasts should find this album an educational experience as far as the role of the rhythm section is concerned. Definitely worth investigation!

Thursday, June 18, 2020

Agnieszka Wilczyńska/Andrzej Jagodziński - Wilcze Jagody (2019)

Agnieszka Wilczyńska/Andrzej Jagodziński

Agnieszka Wilczyńska - vocals
Andrzej Jagodziński - piano

Wilcze Jagody

PRIVATE EDITION 5907222840030



By Adam Baruch

This is a beautiful Jazz & Poetry album by the Polish duo comprising of vocalist Agnieszka Wilczyńska and veteran pianist/composer Andrzej Jagodziński. The album presents eleven original songs composed by Jagodziński and featuring lyrics by contemporary Polish poets/lyricists: Andrzej Poniedzielski, Stanisław Tym, Wiesława Sujkowska and Jan Wołek. Wilczyńska contributed the lyrics to one of the songs. Jagodziński in addition to playing the piano add also some accordion parts.

The music is an archetypal example of what the essence of Polish Jazz represents, in its profound lyricism, melancholy and harmonies deeply rooted in Polish Folklore, which are unmistakably idiosyncratic. Jagodziński's compositions, which are influenced and inspired by his insightful love and understanding of the music of Frederic Chopin, are heartbreakingly melodic and deeply wistful, and when combined with the intelligent and thoughtful lyrics they simply become irresistible. For listeners interested in exploring his exceptional status and his contribution to the Polish Jazz idiom, I recommend the wonderful "Muzyka Polska" album, which is a classic.

But clearly the amalgam of this superb music and the marvelous vocal performances by Wilczyńska is what makes this album even more special. She is undoubtedly an ideal Jazz & Poetry singer, with a perfect diction that allows each and every syllable to be heard precisely, a sublime theatrical expressionism which allows sensitive delivery of the underlying emotions and last but not least has a wonderful voice and feel of the music, which is clearly evident when she sings the lyrics or improvises using vocalese. Wilczyńska cleverly avoids any unnecessary theatrical extravagance, delivering the lyrics with charming minimalism, clearly achieving the "less is more" effect, which ideally suits the concept of this album. I wish all the young Polish Jazz vocalists simply listened to this album, which is a classic example of how things should be done in that field.

During my last visit in Poland, just a few weeks ago and before the corona virus took control of our lives, I had an opportunity to hear Wilczyńska, Jagodziński and other Polish Jazz musicians deliver an unforgettable performance in a small club in the outskirts of Warsaw. The venue was absolutely packed with fans, which wouldn't let the musicians off the stage after two solid hours of brilliant music. I hope all of you, my Friends, are well and I do hope to see you all again soon. May the Jazz Force be with you!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...