Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wendt Adam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wendt Adam. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2025

Mariusz Bogdanowicz - "Confiteor Song"

Mariusz Bogdanowicz

Zbigniew Namysłowski - saxophone
Adam Wendt - saxophone
Brandon Furman - guitar
Andrzej Jagodziński - accordion
Krzysztof Herdzin - piano
Mariusz Bogdanowicz - bass
Piotr Biskupski - drums

"Confiteor Song"

Wydawca: Confiteor (dystrybucja: SJ Records) (2001)

Tekst: Maciej Nowotny

O jakości muzyki można wiele powiedzieć, podobnie jak o człowieku, obserwując, jak się starzeje. Ta muzyka została nagrana w 2001 roku, ale zestarzała się wspaniale i brzmi, jakby powstała wczoraj. Tak jak w przypadku ludzi, starzejemy się wolniej i zdrowiej, gdy otaczają nas osoby, które nas cenią i kochają. Gdy w rodzinie, w kontaktach z przyjaciółmi i w pracy mamy poczucie harmonii, czas jakby zwalniał, a jego upływ mniej nam szkodził. Ta międzyludzka harmonia często przekłada się na artystyczną, i tak jest w przypadku tej muzyki. Rzut oka na skład wystarcza, by stwierdzić, że do jej nagrania zebrało się wyśmienite towarzystwo, które, jak śmiem przypuszczać, darzy się wzajemnym szacunkiem, a nawet przyjaźnią. I to wszystko w tej muzyce słychać.

Tak się złożyło, że miałem okazję to sprawdzić także osobiście, gdy gościem moim i mojego kolegi Pawła Ziemby w audycji "Muzyka, która leczy" w RadioJAZZ.FM był Mateusz Bogdanowicz. Muzyk ten, od lat związany z trio Włodzimierza Nahornego, ma tę wspaniałą cechę, którą posiadł również Tomasz Stańko, a przede wszystkim Jan Ptaszyn Wróblewski: traktowali jazz nie tylko jako muzykę, ale szerzej, jako sztukę życia. Stąd rozmowa z nim jest fascynującym doświadczeniem, nie tylko w kategoriach ściśle muzycznych, ale także obyczajowych, przypominając, że rozkwit jazzu w Polsce to również fenomen socjologiczny, towarzyski, a nawet polityczny. Stąd naturalne chyba było, że Bogdanowicz przez wiele lat udzielał się jako nauczyciel akademicki, przekazując młodym pokoleniom część swojej wiedzy i pasji, a także szerszemu gronu słuchaczy przez wiele lat jako autor audycji "Jazz Travels" w Jazz Radio oraz publicysta w Jazz Forum. Życzyłbym sobie, aby kontynuował tę działalność lub do niej wrócił, bo niewielu muzyków potrafi czarować jak on zarówno dźwiękami, jak i słowem, zwłaszcza żywym.

Ale wróćmy do samej muzyki, która przede wszystkim brzmi świetnie, ponieważ została bardzo dobrze zrealizowana. Dla koneserów wielką przyjemnością będzie śledzenie przez cały album linii basu. Rzadko zdarza się, aby każda nuta zagrana na tym instrumencie była doskonale słyszana przez całe nagranie, a jednocześnie kontrabas nie był "podbity" i pozostawał idealnie wkomponowany w groove całego zespołu. Pisać o tym nagraniu można by bardzo długo, ale ja zwrócę uwagę – na zaostrzenie apetytu – szczególnie na obecność Zbigniewa Namysłowskiego, który potraktował to nagranie bardzo poważnie i brzmi na nim jak za najlepszych lat. Kolejny smaczek to Andrzej Jagodziński grający na... akordeonie. Zarówno miłośnicy tego instrumentu, jak i jego przeciwnicy w jazzie, znajdą tutaj prawdziwy rarytas. Ale tak naprawdę wyróżniają się na tym nagraniu... wszyscy muzycy! Czy to grający na fortepianie młody Krzysztof Herdzin, na saksofonie tenorowym Adam Wendt, na perkusji Piotr Biskupski czy na gitarze skądinąd nieznany Brandon Furman. Wszyscy świetnie wpasowali się w koncepcję muzyki zaproponowaną przez Bogdanowicza, a ich udział zapada w pamięć. A skoro mowa o koncepcji tej muzyki to jest to jazz tzw. głównego nurt, w którym element melodyczny i gra zespołowa pozostają w harmonii, sprawiając, że muzyki można słuchać wielokrotnie i ciągle odkrywać coś nowego. Tylko tyle i - jak widać z perspektywy lat - aż tyle.

Co dziwne, CD jest ciągle dostępne do kupienia na stronie SJ Records. Ale wypadałoby prosić Mariusza Bogdanowicza, aby udostępnił tę muzykę również słuchaczom młodego pokolenia na najpopularniejszych serwisach streamingowych. Warto!

środa, 15 grudnia 2021

Piotr Schmidt Quartet - Saxesful vol. II (2021)

Piotr Schmidt Quartet

Piotr Schmidt - trumpet
Wojciech Niedziela - grand piano
Maciej Garbowski - double bass
Krzysztof Gradziuk - drums

featuring:
Jan Ptaszyn Wróblewski
Zbigniew Namysłowski
Henryk Miśkiewicz
Maciej Sikała
Adam Wendt
Grzech Piotrowski

Saxesful vol. II (2021)

Tekst: Jacek Sołkiewicz

Wyobraźcie sobie gorące popołudnie. Jeden z tych dni, kiedy już nigdzie nie musicie się spieszyć. Zachodzące leniwie słońce faluje na horyzoncie, jest pomarańczowo. P-o-m-a-r-a-ń-c-z-o-w-o. Rynek a wokół niego kamienice ze spalonym upałem tynkiem. Pootwierane okna, delikatnie powiewające zasłony...budzi się ekscytacja nadchodzącym wieczorem. To może być Wasze miasto. To może być dowolne miasto. Przysiadacie na rynkowej ławce i nie spodziewając się niczego stajecie się mimowolnym uczestnikiem niewidzialnego koncertu. Taka okazja zdarza się bardzo rzadko zatem nie otwierajcie oczu i nasłuchujcie.

Pozwólcie by Piotr Schmidt i Jego Znakomici Goście przemówili w sposób w jaki tylko muzyka może przemówić. To ich język. Znany wszystkim od dekad, ale wciąż mówią nim nieliczni. Wyobraźcie sobie, że podczas gdy życie toczy się sielsko na rynku, w jednej z tych kamienic, w pięknej sali spotykają się cztery pokolenia muzyków jazzowych. Codzienność zderza się z niepowtarzalnością. Aż trudno słowami uchwycić romantyzm tego albumu i tej chwili. Jedna sesja a w niej legendy polskiej muzyki jazzowej i ci, którzy mają spore szanse dołączyć do tego znakomitego grona. Utwory znane, ograne, powszechnie uznawane za standardy.

Zatem, czy można było to zagrać tak by rynek stanął w miejscu? Jan ‘Ptaszyn’ Wróblewski, Henryk Miśkiewicz, Zbigniew Namysłowski, Wojciech Niedziela, Krzysztof Gradziuk, Maciej Garbowski i oczywiście spiritus movens projektu, Piotr Schmidt. Jazz All-Stars? Zapewne tak. Jednakże historia zna przypadki gdy takie galaktyczne składy niestety rozpływały się wraz z zadziwiająco rozrzedzonymi dźwiękami. To nie zawsze się udaje. Natomiast udaje się zawsze gdy jest wizja i przede wszystkim pomysł wszystkich muzyków na każdy takt ich obecności w muzyce.

‘Saxesful vol. II’ to modelowy przykład perfekcyjnego wykorzystania talentów wszystkich artystów biorących udział w projekcie. Wszystkie gwiazdy świecą, nie oślepiają i co najważniejsze, żadna z nich nie wchodzi na kurs kolizyjny. Cudowna symbioza rezultatem której są dźwięki docierające bez zbędnego lawirowania prosto do serca słuchacza. To album bezkompromisowy, ale nie w kwestii burzenia porządku jazzowego wszechświata tylko bycia sobą. Bycia tym, kim było się przez całą swoją karierę. To muzyka naznaczona osobowością każdego grającego, wręcz podpisana jego wrażliwością i stylem. Dlatego raz po raz uśmiechamy się do niej, ponieważ momentami z daleka słychać echa dokonań każdego artysty. Ta płyta emanuje niezwykłą emocjonalnością, płynącą do nas szerokim, ciepłym strumieniem z bardzo dalekiej przeszłości. Przeglądamy się w niej niczym w lustrze czasów minionych widząc świetność tych muzyków w całej swej okazałości. Nie dość, że podczas sesji zarejestrowano evergreeny to jeszcze zagrali je ci, którzy mają głośne przyzwolenie na ich dowolną interpretację. I z tego prawa wszyscy skwapliwie skorzystali. Tak oto powstała płyta, której słucha się z zapartym tchem, czekając na kolejny utwór i jego kolejne wcielenie. Jubilerski jazz. 24 karatowy. Muzyczny kruszec, którego wartość nie poddaje się inflacji czasu.

Album składa się z dwóch części - pierwszej, z wybranymi utworami z ‘Saxesful vol I’ i drugiej, ‘właściwej’, z zapisem sesji ‘Saxesful vol. II’. Niewątpliwie bonus w postaci selekcji części pierwszej jest miłym zaskoczeniem a dodatkowo pozwala odczuć różnicę między oboma wydawnictwami. I właśnie, ten ostatni fakt, jest dla mnie największym zaskoczeniem. Zdaję sobie sprawę, że utwory, które pojawiły się na ‘vol. II’ pochodzą z tej samej sesji co ‘vol. I’ a jednak… Możliwe, że to magia osobnych wydawnictw, możliwe, że czas zrobił swoje a możliwe, że…i tak, stawiam na to, dobrano zdecydowanie mocniej rezonujące utwory . Muzycznie, obie części są bardzo udane, ale to ta druga z nich ma w sobie pierwiastek magii.


Jak zwykle, trudno określić to słowami, jednakże aura najnowszej części niesie w sobie tę wspomnianą na początku ekscytację. Te dźwięki wirują wokół nas, zostawiając za sobą błyszczący pył swojego arcymistrzostwa. To ten rodzaj wirtuozerii, który przyciąga i przytrzymuje słuchaczy w bezruchu. 

Kokieteryjna nonszalancja Mistrzów, którzy zawsze grają na swoich zasadach.


Nie ma tu drogi na skróty, która przy tego typu standardach kusi wielu. Każda nuta zagrana jest z niezwykłą gracją i pietyzmem. Ta szczegółowość aranżacyjna zwraca uwagę już od pierwszej sekundy. 
Ornamentowość wykutej w złocie pięciolinii ‘Saxesful vol. II’ to wypadkowa miękkich zderzeń finezji, kunsztu i frywolności. Muzycy, których słyszymy na tym albumie, mogą sobie pozwolić na wiele i niewątpliwie robią to, ale z właściwym dla ikon wdziękiem i umiarem. 

Stąd taki ładunek emocjonalny tej płyty. Czy chcemy tego czy nie, wyobrażenie, że grają między innymi jazzmani tworzący fundamenty Polish Jazz, dominuje odsłuch. To taka piękna chwila, w której nagle wszystko staje się olśniewająco proste i bliskie. Nie ma zbędnych słów, labiryntów myśli…każda sekunda wybrzmiewa w naturalnym dla naszych serc rytmie. Jest galowo, jest wczesnowieczorno, jest cocktailowo, jest nobliwie, jest tak jak chcemy by było. Dzisiaj mało kto potrafi zagrać tak retroautentycznie. Ta sesja to cud pamięci przywołującej czasy, które mało kto wspomina.


Wystarczy posłuchać otwierającego ellingtonowskiego ‘Caravan’. Zwiewność, uniesienie i to wyczucie! 
Ta wersja wieje tak ognistym temperamentem, że trudno usiedzieć przy tym spokojnie w miejscu a jednocześnie zachowuje niesamowicie dystyngowany charakter. Wierzę, że taki perfekcyjny groove mogą osiągać jedynie wybitni muzycy.

Dalej jest niemniej wizytowo…’On the Sunny Side of the Street’ gra niczym soundtrack z naprawdę odległych, przedwojennych czasów i robi się naprawdę bardzo, ale to bardzo nostalgicznie. Bardzo podobnie jest także w ‘Cherokee’, który urzeka swoją niedzisiejszością, ale podaną w tak wyszukany sposób, że żadna z zagranych nut nie pokryła się patyną. To właśnie ogromny atut obu części ‘Saxesful’ - te skrawki historii jazzu zostały opowiedziane językiem teraźniejszości dzięki czemu dotrze ona do wielu.

Nawet wtedy, gdy zacznie grać nieśmiertelne ‘When I Fall in Love’ - cudowna puchowość tego utworu jest ponadczasowa a jednak, w tej wersji zyskuje ona kolejną klasę. Niespieszny, senny klimat azylu dla wszystkich, którzy zdecydowali się przestać biec. Płynne ciepło…stan umysłu zanurzonego w nieskazitelności.

Po czymś takim najlepiej obudzić się zjawiskową wersją ‘Footprints’ Wayne’a Shortera, w której znajdziecie wszystko to co najlepsze w tej genialnej kompozycji, ale, po raz kolejny, wyniesione na inny poziom. Lekkość, niemalże efemeryczność dźwięków zagranych niezwykle przestrzennie daje jakże bezcenne poczucie nieważkości. To moment prawdziwego oderwania na tej płycie. Trudno nie dać się ponieść tak zagranej muzyce.

Wieńczące ‘Ach śpij kochanie’, Henryka Warsa błogo wycisza i uświadamia nam niezliczoność sposobów zagrania tych samych dźwięków, emocji i słów…cóż za wersja! Śpiewali to Mieczysław Fogg, Eugeniusz Bodo, Adolf Dymsza a teraz ten utwór dociera do nas w takiej postaci. Aksamitny magnetyzm na koniec…byśmy nawet nie pomyśleli, że to pierwszy i jedyny raz.


‘Saxesful vol. II’ to spotkanie z muzyką, którego nie wolno przekładać. Nieważne czy to zaskoczy Was w Waszym mieście czy gdziekolwiek indziej…jeśli usłyszycie ją dobiegającą w rynku, z okna kamienicy a może innego miejsca, zatrzymajcie się, ponieważ nieczęsto te sytuacje kończą się tak wzruszająco. Trzeba powiedzieć sobie jasno: instynktownie szukamy takich dźwięków, ale rzadko kiedy znajdujemy coś tak wartościowego. Czar tej płyty pozostanie na zawsze, ale świadomość ulotności chwili, w której została nagrana wprawia w szczerą zadumę. Trudno bowiem momentami oddzielić radość obcowania od kruchości wybrzmiewającego echa. Tym bardziej, iż dobiega ono do nas sprzed prawie 100 lat. Czas płynie, zmieniają się tylko jazzowe sztafety, które przekazują nam tę porcję wyjątkowych wrażeń a skoro obecnie jedna z nich biegnie tuż obok nas, wsłuchajmy się w każdy ich krok.

sobota, 24 kwietnia 2021

Michał Lewartowicz Quartet feat. Adam Wendt - Inspirations (2021)

Michał Lewartowicz Quartet feat. Adam Wendt

Michał Lewartowicz - guitar
Adam Wendt - saxophones
Rafał Czarnacki - keyboards
Jarosław Żarnowski - bass
Paweł Nowak - drums

Inspirations

SJ 053

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Fusion guitarist Michał Lewartowicz recorded with his quartet, which also includes keyboardist Rafał Czarnacki, bassist Jarosław Żarnowski and drummer Paweł Nowak. Saxophonist Adam Wendt guests on five tracks. The album presents eight original compositions, all by Lewartowicz.

The music is typical Fusion, based on solid, very melodic compositions, full of catchy riffs, well put together and not less impressive than any music of this kind made across the pond in the last four decades or so. These young musicians know their stuff and are able to express the Fusion Groove like clockwork. Lewartowicz is familiar with all the tricks of the trade and has all the sound gadgets one would expect to be in his arsenal. The rest of the quartet follows suit and veteran Wendt shows that his chops are completely up to date.

Overall this is a perfect Fusion album, that fans of the idiom will love to bits for sure. The music is catchy, the playing impressive and professional, and it is fun to listen to. It is definitely a solid debut album, reflecting the inspirations that guided Lewartowicz so far. One can only hope that now, once Lewartowicz proved his abilities, his future projects will move forward towards more ambitious territories, since honestly Fusion has not moved an inch since it was first invented a very long time ago.

piątek, 19 lutego 2021

Krzysztof Puma Piasecki & Adam Wendt - We See The Light 59/62 (2020)

Krzysztof Puma Piasecki & Adam Wendt

Krzysztof Puma Piasecki - guitar
Adam Wendt - saxophone
Eskaubei - rap

We See The Light 59/62

SOLITON 1048


 

By Adam Baruch

This is an album by two veteran Polish Jazz musicians: guitarist/composer Krzysztof Puma Piasecki and saxophonist/composer Adam Wendt, recorded live at the early days of the pandemic (when such things were still possible) in the famous Polish Jazz club Pod Filarami. Rapper Eskaubei (a.k.a. Bartłomiej Skubisz) joins the duo on one track and adds some electronics on others. The album presents twelve original compositions: five by Piasecki, four by Wendt and three co-composed by them both.

The music is all melody based, moving between Blues/Fusion influences (Piasecki) and mainstream Jazz (Wendt), offering mostly beautiful melodic themes, full of typical Polish melancholy. The entire atmosphere of the album is unique, with the spooky ambience of the empty club and the poignant uncertainty of the pandemic influencing the proceedings.

Both Piasecki and Wendt perform brilliantly and their obvious mutual respect and understanding, as well as vast performing experience are immediately apparent here. Despite the limited instrumentation and the rather unusual guitar/sax pairing, the music sound just perfect and lacks nothing more to express the emotions involved. Piasecki's superb guitar parts, both as accompanist and soloist, are simply breathtaking. Wendt adds wave after wave of heartwrenching emotion and together the duo is as perfect as one might wish for.

Overall this is a beautiful album, full of great music and masterful performances, which is not trying to dazzle or surprise but concentrates on communicating music at its purest and most emotional form, which works here perfectly. The album's optimistic title certainly has a bit of prophecy in it, with the end of the pandemic now in sight. This album is highly recommended to guitar fanatics, as it offers  some highly unusual craft, but also to all music lovers, who can enjoy it in its purest form.

czwartek, 3 stycznia 2019

Adam Wendt And Friends – Rhythm & Jazz (2018)

Adam Wendt And Friends

Adam Wendt - saxophone
Wojciech Niedziela - piano
Zbigniew Wrombel - bass
Marcin Jahr - drums

Rhythm & Jazz

SOLITON 862



By Adam Baruch

This is an album by veteran Polish Jazz saxophonist/composer Adam Wendt recorded in a quartet setting with pianist Wojciech Niedziela, bassist Zbigniew Wrombel and drummer Marcin Jahr. American trumpeter Randy Brecker guests on two tracks and guitarist Dean Brown on one track. The album presents nine original compositions, all by Wendt. The album was beautifully recorded at the RecPublica Studios and engineered by Lukasz Olejarczyk and offers a truly spectacular sound,

The music, as the title suggests, is all mainstream Jazz that emphasizes the Rhythm And Blues stream in American Jazz popular in the 1950s and 1960s. It is pretty astounding how American this music sounds, although it is completely "Made in Poland"! When blindfold tested this music might have been identified as a "lost" Cannonball Adderley album. For the Jazz cognoscenti the Adderley's great hit "Mercy, Mercy. Mercy" comes immediately to mind when this music plays, but we should remember it was written by Joe Zawinul, who was as European as they come. Niedziela's vamping on this album and his piano parts are a great tribute to Zawinul.

The execution is absolutely perfect in every respect – the sound, the beat, the feel and everything else sounds like top American musicians at work. But considering the fact that these are original compositions, one can only take the hat off in full respect and admiration.

Although this album does not overall offer anything new or unexpected, it presents a truthful reproduction and a tribute to the lighter side of American Jazz, with originally contributed music, which does hold its ground perfectly. For the many enthusiasts, who still love this kind of Jazz, this album is a true delight and an irrefutable proof that "White Man Can Jump", especially if they are Polish.

czwartek, 30 sierpnia 2018

Laura Cubi Villena & Adam Wendt Acoustic Set – Por La Noche (2015)

Laura Cubi Villena & Adam Wendt Acoustic Set

Laura Cubi Villena - vocals
Adam Wendt - saxophone
Cezary Paciorek - accordion
Jarosław Stokowski - bass
Amber String Quartet

Por La Noche



SOLITON 757

By Adam Baruch

This is an album by Spanish vocalist/lyricist Laura Cubi Villena, recorded with the Polish ensemble led by saxophonist Adam Wendt, which also includes accordionist Cezary Paciorek (Paweł Zagańczyk also plays accordion on one track), bassist Jarosław Stokowski and the Amber String Quartet. The album presents twelve original tracks all composed by Wendt with lyrics by Villena. Villena and Wendt collaborated already on the last album by Adam Wendt Acoustic Set ("Acoustic Travel") which apparently worked well for both of them, leading to this full album recorded together.

The music is only marginally Jazz oriented and offers a dominant Spanish/Latin flavor, using elements of Tango and other World Music motifs. The music is beautifully arranged and the instrumental performances are all excellent, as expected from these veteran pros. The accordion parts are especially beautiful, as are the heartfelt saxophone solos. Villena has a deep and sensuous voice, with a rasping coloring, and her delivery is ideal for the melodic contents and sounds authentic and striking.

Overall this is a fine Jazz-World Fusion/Smooth Jazz offering, which does not compromise any musical qualities and offers first class entertaining. For lovers of Latin music and the Tango, this is quite a feast. This music, with the help of a good bottle of wine, is able to teleport the listener back in time to the streets of Buenos Aires, where the Tango used to be a way of life.

piątek, 17 sierpnia 2018

Piotr Schmidt Quartet - Saxesful - premiera nowej płyty 01.09.2018


1 września wielbiciele jazzu oraz muzyki improwizowanej staną się uczestnikami wyjątkowego wydarzenia. Tego dnia odbędzie się premiera płyty Piotr Schmidt Quartet"Saxesful", z plejadą najbardziej znanych saksofonistów polskiego jazzu, której towarzyszyć będzie seria koncertów w największych salach koncertowych w całej Polsce. Będzie to 10-ta autorska płyta trębacza przypadająca w 10-tą rocznicę jego działalności artystycznej. 

Jeden z najlepszych trębaczy polskiego jazzu, Piotr Schmidt, zaprosił do swojego kwartetu pianistę Wojciecha Niedzielę, znanego choćby z wieloletniej współpracy z Janem Ptaszynem Wróblewskim. Schmidt współpracuje z nim regularnie od 3 lat oraz nagrał i wydał dokładnie rok temu płytę "Dark Morning". Do sekcji rytmicznej trębacz tym razem zaprosił Macieja Garbowskiego oraz Krzysztofa Gradziuka, znanych z tria RGG.

Jako goście specjalni na płycie wystąpili jedni z najwybitniejszych i najbardziej znanych polskich saksofonistów jazzowych, a wśród nich: Jan Ptaszyn Wróblewski, Zbigniew Namysłowski, Henryk Miśkiewicz, Grzech Piotrowski, Maciej Sikała, Piotr Baron oraz Adam Wendt. Mistrzowie towarzyszyć będą zespołowi Piotr Schmidt Quartet także na trasie koncertowej, która zagości w wielu filharmoniach w Polsce! 

Po premierze 1 września szykuje się także trasa koncertowa. Będą to m.in. Filharmonia Śląska, Podkarpacka, Bałtycka, Częstochowska, Dolnośląska, a także duża sala wrocławskiego Impartu. Repertuar zespołu to hity muzyki jazzowej: znane standardy we własnych aranżacjach plus kilka niespodzianek. Jest to 32 płyta wydawnictwa SJ Records.


Piotr Schmidt, urodzony w 1985 roku trębacz jazzowy, producent muzyczny, wydawca, lider zespołów, wykładowca na AM w Katowicach oraz na Instytucie Jazzu w PWSZ w Nysie. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach, na której w czerwcu 2016 roku uzyskał tytuł doktora w dziedzinie sztuk muzycznych. Piotr Schmidt jest stypendystą University of Louisville, Kentucky, USA 2006, ponadto w okresie debiutanckim w latach 2006 - 2010 zdobył wiele indywidualnych nagród i Grand Prix na najbardziej prestiżowych konkursach jazzowych organizowanych w Polsce i w Europie.

Piotr Schmidt ma na swoim koncie dziewięć wydanych, autorskich płyt w tym trzy z zespołem Piotr Schmidt Electric Group (Schmidt Electric). Od siedmiu lat w czołówce ankiety Jazz Top magazynu Jazz Forum jako jeden z najlepszych trębaczy polskiego jazzu. Współpracował m.in. z takimi muzykami jak: Walter Smith III, Alex Hutchings, Ernesto Simpson, Grzegorz Nagórski, Dante Luciani, Zbigniew Namysłowski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Maciej Sikała, Piotr Baron, Wiesław Pieregorólka, Grzech Piotrowski, Adam Wendt, Wojciech Karolak, Wojciech Myrczek, Apostolis Anthimos, Marek Napiórkowski, Dominik Wania, Paweł Kaczmarczyk, Paweł Tomaszewski, Kazimierz Jonkisz, czy Michał Barański. Także z artystami popularnej estrady: Krystyna Prońko, Ewa Bem, Kuba Badach, Ten Typ Mes (Piotr Szmidt) i Miuosh. Piotr Schmidt jest również właścicielem wydawnictwa SJRecords, które w ciągu siedmiu lat istnienia wydało 31 płyt.

środa, 16 marca 2016

Adam Wendt Acoustic Set – Acoustic Travel (2014)

Adam Wendt Acoustic Set

Adam Wendt - tenor & soprano saxophones
Paweł Zagańczyk - accordion, bandoneon
Jarosław Stokowski - double bass
Tomasz Wendt - tenor saxophone
Grzegorz Nagórski - euphonium
Laura Cubi Villena - vocal

Acoustic Travel

SOLITON 367

By Adam Baruch

This is the sixth album as a leader by veteran Polish Jazz saxophonist/composer Adam Wendt, recorded in an acoustic setting with his trio which features accordionist Paweł Zagańczyk and bassist Jarosław Stokowski. Three guest musicians are heard on a few tracks: vocalist Laura Cubi Villena, saxophonist Tomasz Wendt and euphonium player Grzegorz Nagórski. The album presents twelve tracks, ten of which are originals by Wendt (two of which are repeated in vocal and instrumental versions) and two come from the Jazz-World repertoire, composed one each by Richard Galliano and Astor Piazzolla. Villena wrote the lyrics for the three songs she performs on the album.

The music is a Jazz-World Fusion/Smooth Jazz effort, presenting a set of nice melodic compositions by the leader, all of which have a South American feel about them, mostly associated with the Tango. Wendt has a beautiful saxophone tone but his improvisations are limited within the melodic "safe" zone. It's great to hear the accordion, which is such beautiful and yet so neglected instrument in the Jazz idiom. The bass plays clean and precise backing notes and keeps the trio well together.

Overall this is a pleasant album, which offers no innovation or exploration whatsoever, staying well within the mainstream formula at all times but on the other hand it is very well executed and is very accessible for listeners who are well outside of the strict Jazz milieu.

czwartek, 14 maja 2015

Mariusz Bogdanowicz – Confiteor Song (2001)

Mariusz Bogdanowicz

Zbigniew Namysłowski - saxophone
Adam Wendt - saxophone
Brandon Furman - guitar
Andrzej Jagodziński - accordion
Krzysztof Herdzin - piano
Mariusz Bogdanowicz - bass
Piotr Biskupski - drums

Confiteor Song

CONFITEOR 002

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader on his own record label by Polish bassist/composer Mariusz Bogdanowicz, recorded with a formidable team of Polish Jazz musicians, which includes saxophonists Zbigniew Namysłowski and Adam Wendt, US born guitarist Brandon Furman, accordionist Andrzej Jagodziński, pianist Krzysztof Herdzin and drummer Piotr Biskupski. The album presents eight original compositions by Bogdanowicz and one arrangement of a folk tune.

Considering the level of the musicians involved there are no surprises here; the performances by all the participants are spotless, professional and truly excellent. The young Herdzin, who was a member of the ensemble led by Namysłowski at the time, plays some great piano lines. It is very interesting to hear Namysłowski play music he did not compose; his performances here are truly inspired. Furman plays beautiful guitar lines, full of lyricism and technically brilliant guitar tricks. Jagodziński, who normally plays piano of course, adds some nice accordion touches. Wendt adds also some fiery saxophone solos and finally Biskupski on drums plays solidly and respectfully alongside Bogdanowicz, who plays several beautiful bass solos, creating together a perfect mainstream Jazz rhythm section.

But the focus of this album is of course on the superb tunes composed by the leader. Melodic and gorgeously lyrical, these compositions are all sensual and intelligent, serving as perfect vehicles for the musicians to spread their wings. These tunes are all as good as any Jazz standard and deserve to be listened to repeatedly.

Overall this is a perfect mainstream Jazz album, which combines great music with perfect and inspired execution, a model for all excellent Jazz album ever created, becoming an instant classic Polish Jazz album in all respects.

sobota, 19 października 2013

Mariusz Bogdanowicz Quartet – Syntonia (2013) ***1/2

Adam Wendt - saxophone
Milosz Wośko - piano
Mariusz Bogdanowicz - bass
Sebastian Frankiewicz - drums
and others

CONFITEOR 007





By Adam Baruch

This is the third album by veteran Polish Jazz bassist / composer Mariusz Bogdanowicz, recorded with his quartet which also includes saxophonist Adam Wendt, pianist Milosz Wosko and drummer Sebastian Frankiewicz. Several guest musicians participate on selected tracks. The album comprises of nine original compositions, all by Bogdanowicz, eight of which are instrumentals and one features vocals.

The music is typical modern Polish Jazz mainstream, with beautiful melancholic melodies, lyrical moods and almost Scandinavian gloominess in the air. All the performances are excellent technically and proficiently executed, with some brilliant moments, especially when trumpeter Piotr Schmidt joins the ensemble and the overall atmosphere becomes somewhat less constrained. The compositions are all quite gorgeous and sometimes it seems that they could have served as a basis for a much more adventurous approach. Bogdanowicz plays delightfully from start to finish and his partners all deserve applause.

It is almost impossible to say anything negative about this album; it is after all a superb mainstream recording by any criteria. Many Jazz lovers, especially Americans (if this album was to reach the US market – which it won't) would simply love it to bits. However, as good as it is, it does not break any conventional barriers and contributes very little to the development of the genre. But who says every album has to do so?

So here we have a very pleasant mainstream album, well played and excellently recorded and full of good music, lacking only a bit of the audacious spark. Perhaps next time?

niedziela, 4 marca 2012

Adam Wendt - Plays Komeda Smooth (2007)

Adam Wendt - tenor & soprano saxophnes,

Zdzisław Kalinowski - synthesizers programming
Monika Wendt - vocal (11)

Plays Komeda Smooth (2007)




This is really example how Komeda music should NOT be played! It is waste of words to describe this music. Please, just listen to music and laugh as much as you like...



Track listing: 1. Ballad for Bernt (5:06); 2. Rosemary’s Baby (6:01); 3. Ja nie chcę spać (5:25); 4. Prawo i pięść (5:26); 5. Kattorna – Crazy Girl (5:46); 6. Moja ballada (5:36); 7. Start (4:01); 8. Lullaby (6:22); 9. Szara kolęda (5:28); 10. The Coven (6:48); 11. Rosemary’s Baby (vocal) (4:19)

By Maciej Nowotny

sobota, 11 lutego 2012

Adam Wendt Power Set - Live Power (2010)

Adam Wendt Power Set (band)

Adam Wendt - tenor & soprano sax
Przemysław Raminiak - keyboards
Marcin Jahr - drums
Christoph Titz - trumpet & flugelhorn
Samuel Torres - drums

Live Power (2010)

This album is very similar to other release "Big Beat" by this band described already on this blog. There are however some changes as well since the trio this time is strengthened by 2 foreign guests: Christopf Titz on trumpet & flugelhorn and Samuel Torres on drums. I appreciate that programme of this disc is a bit more diversified containing not only uptempo tunes Wendt seems to like the most but also such a gem like "Seven Minutes", charming ballad of the highest quality indeed. Stylistically music reminds me Miles Davis bands from 80ties. BTW in those times during one of Dark Magus tours in Europe Adam Wendt played as forerunner before his concerts. If you cherish memories of this period in jazz and in Miles music especially then I believe you may enjoy this album very much.



Author: Maciej Nowotny
http://kochamjazz.blox.pl/html

sobota, 10 grudnia 2011

Adam Wendt Power Band - Big Beat Jazz (2011)

Adam Wendt Power Band

Adam Wendt - sax
Przemysław Raminiak - keys
Marcin Jahr - drums

and guests:
Krzysztof Paul - guitar
Artur Jurek - keys
Tomasz Grabowy - bass

Big Beat Jazz (2011)

Adam Wendt's best years were in 80ties last century when he played on his saxophone in bands like Young Power and, most of all, Walk Away. This second band was the most important band in those times in Polish Jazz and also well in 90ties, recognized and concerting extensively not only in Poland but also abroad. Reputation he gathered in that period allows him even to persuade excellent musicians to take part in his projects. Pianist Przemysław Raminiak is a rising star on Polish jazz scene who plays in Polish top cool jazz trio called RGG (check their latest, very good album titled "One") while drummer Marcin Jahr is much-appraised sideman playing for example in projects of Polish top mainstream trumpeter Piotr Wojtasik ("Lonely Town"). The same may be said about guests: Artur Jurek playing on keyboards, Tomasz Grabowy on bass and Krzysztof Paul on guitar whose last CD "Second Face" made good impression on me. In purely musical terms Adam Wendt and his band seem to follow on this specific CD a path taken by such saxophonists as David Sanborn or Kenny Garrett. Starting with straight-ahead jazz with years passing they moved closer and closer to smooth jazz stylistics with all its virtuosity and accessibility so appreciated by popular audience.

Check sample of music to draw your own conclusions:

Author: Maciej Nowotny
http://kochamjazz.blox.pl/html




Zobacz też: