Translate

poniedziałek, 11 maja 2026

Judyta Pisarczyk Quartet – „Fickle”

Judyta Pisarczyk Quartet

Judyta Pisarczyk – wokal
Franciszek Raczkowski – fortepian
Alan Wykpisz – kontrabas
Grzegorz Pałka – perkusja

Tytuł albumu: „Fickle”

Wydawca: SJ Records

Data premiery: 24 kwietnia 2026

Tekst: Kasia Sidor


Lekkość i swoboda, a jednocześnie precyzja oraz improwizacja pełna energii najlepiej oddają klimat płyty "Fickle". Głos Judyty Pisarczyk prowadzi słuchacza przez doświadczenie zmienności, które sugeruje sam tytuł albumu. Jej ciepła barwa działa jak promień słońca wpadający przez okno po pochmurnym dniu, a precyzyjna intonacja i kontrola frazy wzmacniają wrażenie swobody, które pozostaje w pełni świadome. Pisarczyk zachowuje wyraźną autonomię muzyczną, łącząc tradycję swingu z niuansami estetyki współczesnego jazzu.

Jej droga do jazzu „zaczęła się dosyć późno, tak na poważnie dopiero na studiach. Wychowałam się na muzyce takiej jak Michael Jackson. Jazz przyszedł przez środowisko” - wspomina artystka, przywołując pierwsze fascynacje nagraniami Al Jarreau i utworem Spain. „I już tak zostało”.

Każda wokaliza opowiada tu własną historię, budowana głównie półtonami, raczej niż dużymi skokami, z dużym wyczuciem frazy i przestrzeni na oddech. Sam utwór "Fickle" niesie w sobie pewien dystans i lekko ironiczne spojrzenie na zmienność. „To trochę z przymrużeniem oka tekst o zmienności kobiet” –mówi wokalistka.

Materiał na płycie jest niemal w całości autorski, a jego powstawanie rozciągnięte było w czasie. Jak podkreśla Pisarczyk, inspiracje były różnorodne. "Revival" wyrasta z pomysłu rytmicznego, opartego na łączeniu metrum 4/4 i 5/4. For C. to hołd dla Carmen McRae, jednej z najważniejszych wokalnych inspiracji artystki. Do jej twórczości Pisarczyk wróciła intensywnie podczas współpracy z Pawłem Kaczmarczykiem w projekcie Directions in Music, sięgając po nagrania, wywiady i archiwalne koncerty.

Franciszek Raczkowski przy fortepianie bawi się intensywnością w "Anticipation", a cały skład pokazuje dużą subtelność w operowaniu napięciem. Szczególnie słychać to w momentach wyciszenia, kiedy końcówki utworów przypominają, że czasem warto zwolnić zamiast poddawać się emocjom. Ta przestrzeń realizuje się w interakcji. „Jest porozumienie między nami, to, że my siebie nawzajem słuchamy, a potem to już jest rezultat chwili” – mówi artystka, zwracając uwagę na znaczenie czujności w zespole.

Fragmenty oparte wyłącznie na wokalu podkreślają świadomość przestrzeni. Dotyczy to także interpretacji ’Round Midnight, standardu, z którym Pisarczyk związana jest od lat. „Zawsze mnie ciekawi, co jeszcze można zrobić, żeby ten utwór zyskał świeżą odsłonę” – oznajmia. Efektem jest interpretacja oszczędna, skupiona i pozbawiona nadmiaru środków, dzięki czemu znana materia wybrzmiewa z nową intensywnością. "Fickle" to płyta, która nie narzuca się od razu, ale nagradza cierpliwego słuchacza. Jest to propozycja oparta na stopniowym odsłanianiu detali. Właśnie w tej powściągliwości i konsekwencji tkwi jej największa siła.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz też: