Grant Calvin Weston – perkusja
Grzegorz „Gre” Korybalski – gitara basowa (utwory 2, 6, 7, 8, 9, 10)
Steve Kindler – 9-strunowe skrzypce elektryczne (1, 3, 7)
Jakub Marszałek – trąbka, kornet (6, 7)
Jerzy Marszałek – puzon (6)
Wojciech Jachna – trąbka (10)
Krzysztof Majchrzak – gitara basowa (5)
Daniel Mackiewicz – instrumenty perkusyjne / perkusjonalia (2, 3, 4, 5, 6, 8, 9)
Dariusz Brzeziński – instrumenty klawiszowe / keyboard (2)
Adrian Raatz – gitara elektryczna (7, 8)
Premiera: 20 luty 2026
Bogusław Raatz to gitarzysta, kompozytor i aranżer chadzający własnymi drogami po obrzeżach naszej jazzrockowej sceny. Ale może właśnie niezależność artystyczna, jaką sobie wypracował – gdyż ma to szczęście, że nie żyje wyłącznie z muzyki – sprawia, że od lat dostarcza słuchaczom bardzo oryginalną i do niczego niepodobną muzykę. Po opisywanych w ostatnich latach na naszych łamach jego projektach poświęconych Witkacemu, tym razem już bez wsparcia filozoficznego, ale dalej celebruje obszar swojej wolności artystycznej, dopisując kolejny rozdział do współpracy z cenionym amerykańskim perkusistą Grantem Calvinem Westonem, swego czasu grającym z samym Ornettem Colemanem.
Ta referencja jest ważna dla muzyki na tej płycie, bo styl Westona nie jest bynajmniej wirtuozerski i analityczny (co, przyznajmy, dominuje w naszych czasach), lecz raczej opiera się na elastyczności, otwartości na zmieniające się muzyczne formy i umiejętności utrzymania emocjonalnego, a także motorycznego napięcia. Świetnie to współgra ze stworzonymi przez Raatza na syntezatorach prostymi pulsacjami, które oryginalnie nagrane były jako muzyka do tworzonego przez niego audiobooka (pisarstwo to jeszcze jeden z jego talentów). Odsłuchując napisane ad hoc 30 utworów, Raatz stwierdził, że do niektórych warto dograć perkusję i tu pojawił się Weston. Po dograniu perkusji zaczęło mu się to na tyle podobać, że usłyszał potrzebę dodania kolejnych instrumentów i w ten sposób na nagraniu usłyszymy muzyków tak renomowanych, jak skrzypek Steve Kindler, gitarzyści Krzysztof Majchrzak i Grzegorz Korybalski, trębacze Wojciech Jachna i Jakub Marszałek, perkusjonista Daniel Mackiewicz i inni.
Proces powstawania muzyki, której genezą są stworzone pierwotnie przez Raatza krótkie sekwencje syntezatorowe, sprawia, że choć bardzo różna dzięki zaproszonym gościom, pozostaje ona spójna, ma niezbędną tonalną dyscyplinę, a jednocześnie tak miłą dla jazzowego ucha swobodę, otwartość i zmienność.
Skromny dopisek „vol. 1” w tytule płyty oznacza, że Raatza idea „Total Music” ma szansę być kontynuowana, co piszącego te słowa cieszy. Ewidentnie artysta ten znalazł swoją własną artystyczną przestrzeń do ekspresji i tworzy muzykę ze swobodą i oryginalnością, które potrafią przykuć uwagę na wiele odsłuchów. To są znamiona dojrzałości artystycznej, które warto docenić, nawet jeśli w tej chwili nie towarzyszy jej wielka popularność wśród publiczności czy uznanie licznych krytyków. W tym przypadku wystarczy, że muzyka broni się sama. Zresztą najlepiej, jeśli przekonacie się Państwo sami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz