Translate

środa, 25 marca 2026

Jazzpospolita - "Kosmopolis"

Jazzpospolita

Stefan Nowakowski – kontrabas, gitara basowa
Michał Milczarek – gitara, elektronika, sample
Miłosz Oleniecki – fortepian, Fender Rhodes, syntezatory
Wojtek Sobura – perkusja

"Kosmopolis"

Wydawca: AudioCave (2025)

Tekst: Maciej Nowotny


Contemporary Nosie Quintet, Pink Freud i Jazzpospolita - to są zespoły bez których trudno sobie wyobrazić polski jazz spod znaku nu-jazzu czyli muzyki inpirowanej tyleż jazzem, co elektroniką czy rockiem. Muzy ukochanej przez publiczność, o której jednak wielu krytyków niesłusznie pisało jakby była czymś gorszym. Tymczasem na Zachodzie, a zwłaszcza w UK ta muzyka rozkwitała i rozkwita, w dużej mierze budując dzisiaj  tak podziwianą odrębną tożsamość tamtej sceny i zapewniając artystyczny most między najwyższych lotów muzyką improwizowaną, a muzyką popularną. Na szczęście i u nas po pewnej w ostatnich latach posusze - jeśli chodzi o ten rodzaj muzyki - słyszymy odrodzenie, o czym świadczy sukces takich składów jak EABS, Błoto czy Immortal Onion.

Cieszy zatem, że i Jazzpospolita nie pozostaje już tylko wspomnieniem, chociaż aby nie zniknąć  musiała się wymyśleć na nowo. I to się udało, o czym pisałem przy okazji recenzowania ich poprzedniej płyty zatytułowanej "Obiekt", nagranej po niemal całkowitej zmianie składu, w którym został tylko liderujący basista Stefan Nowakowski. Na szczęście doszli muzycy bynajmniej nie anonimowi, ale świetnie znani z gry w wielu jazzowych i awangardowych projektach: Michał Milczarek – gitara, elektronika, sample, Miłosz Oleniecki – fortepian, Fender Rhodes, syntezatory i Wojtek Sobura – perkusja.

Dzisiaj w ich muzyce wyraźnie słychać kilkat lat wspólnej gry, kilkadziesiąt zagranych koncertów i ciągłość codziennej spokojnej gry i pracy w studiu pianisty (odpowiedzialnego także za nagranie i miks) Miłosza Olenieckiego. Muzyka brzmi bardziej zdecydowanie, jest zagrana chwilami brawurowo, ale przede wszystkim jest w niej o wiele więcej różnych pomysłów, smaczków, przenikających się struktur, co tworzy zróżnicowany i niezwykle wciągający obraz. Co ważne przy całej tej różnorodności stylistyk, pomysłów i chwytów odzwierciedlających pomysł podróży po współczesnym kosmopolis, wypełnionym dźwiękami róznych kultur (np. echami koncertowej wyprawy zespołu do Honk Kongu), udało się zachować spojność tego materiału, w którym powracają jak spoiwo powtarzające się, lecz nie natrętne  motywy muzyczne.

To, co w moim odczuciu szczególnie podnosi wartość tej muzyki to jej zespołowy charakter,  bynajmniej nie blokujący jednak ekspresji indywidualności poszczególnych muzyków. Odnajdziemy tu oczywiście pełno melodycznych i aranżacyjnych pomysłów Stefana Nowakowskiego, ale brzmi ona wyśmienicie między innymi dzięki kunsztowi realizacyjnemu Miłosza Olanieckiego, fascynuje nowoczesnymi rytmami dzięki Wojtkowi Soburze i uwodzi charazymatycznymi kompozycjami, do których ręki przyłożył Michał Milczarek. Żaden instrument nie dominuje, jest demokratycznie, nie ma przegadanych solówek, jest krótko, treściwie, przynajmniej na płycie, bo spodziewam się, że na koncertach muzycy pozwalają sobie zapewne na więcej spontana. Zatem myślę, że oprócz posłuchania płyty, warto doświadczyć też tego materiału na żywo, zwłaszcza że nie jest to muzyka tylko dla wielbicieli jazzu, ale dla wszystkich mieszkańców wielkich metropolii, także - uwaga - tych z młodszych pokoleń.

To ważne dla współczesnego polskiego jazzu i w rozmowie ze mną Stefan Nowakowski potwierdza, że zespół nad tym pracuje. Jazzpospolita liczy 18 lat, ale chciała by być słuchana nie tylko przez rówieśników muzyków, ale i przez... rówieśników zespołu, dopiero wkraczających w świat świadomych muzycznych wyborów. Być może dlatego muzycy stawiają na gatunkowy synkretyzm, włączając w język zespołu wiele nowocześnie brzmiących idei muzycznych: np. ambientowych, romantyczno-transowych, tanecznych, które mogą brzmieć atrakcyjnie także dla młodych słuchaczy. Szczególnie tych, którzy w zgiełku Kosmopolis chcą nie tylko słyszeć, ale i słuchać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz też: