
70 lat Śląskiego Jazz Clubu. Historia, która wciąż gra.
Siedem dekad, tysiące koncertów, kolejne pokolenia artystów i historia nierozerwalnie związana z narodzinami oraz rozwojem polskiego jazzu. Stowarzyszenie Muzyczne Śląski Jazz Club – najstarsze nieprzerwanie działające stowarzyszenie jazzowe w Polsce – obchodzi w 2026 roku swoje 70-lecie. Kulminacyjnym punktem jubileuszu będzie uroczysty Koncert Galowy, który odbędzie się 1 października w Teatrze Miejskim im. Tadeusza Różewicza w Gliwicach. Na jednej scenie spotkają się artyści reprezentujący różne generacje gliwickiego i szerzej, śląskiego jazzu.
Historia Śląskiego Jazz Clubu wiąże się z polską kulturą powojenną – to opowieść o czasach, w których jazz był nie tylko muzyką, lecz także synonimem wolności, niezależności i otwarcia na świat, a także o ludziach, którzy przez siedem dekad potrafili tę ideę przekazywać kolejnym pokoleniom, a także zaszczepiać w kolejnych generacjach miłość i pasję do jazzu.
Korzenie Stowarzyszenia sięgają 1955 roku. Grupa młodych gliwiczan – studentów Politechniki Śląskiej i absolwentów szkoły muzycznej – chciała po prostu grać jazz. W realiach Polski lat 50. nie było to jednak tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać z dzisiejszej perspektywy. Jazz, kojarzony z kulturą amerykańską, przez stalinowskie władze traktowany był z podejrzliwością, a niezależny ruch klubowy praktycznie nie istniał.
Młodzi muzycy znaleźli jednak sprzymierzeńca w osobie Jana Piotrowskiego, ówczesnego kierownika Zakładowego Domu Kultury Huty „Zabrze”, żołnierza Powstania Warszawskiego. To właśnie tam pojawiła się przestrzeń dla środowiska, które wkrótce miało stworzyć jedną z najważniejszych organizacji w historii polskiego jazzu.
Narodziny w czasach odwilży.
Za symboliczną datę narodzin Śląskiego Jazz Clubu przyjmuje się 19 października 1956 roku. Tego dnia odbyło się zebranie założycielskie, podczas którego wybrano władze i zatwierdzono statut organizacji. Wśród jej twórców znaleźli się m.in. Jan Piotrowski, Henryk Choliński, Tadeusz Kosiński, Jan Kwaśnicki, Maria Skrzyniarz, Władysław Folwarczny i Wiesław Kwasek. Pierwszym prezesem został Jan Piotrowski, sekretarzem Henryk Choliński, a skarbnikiem Maria Skrzyniarz.
Formalna rejestracja nastąpiła dopiero w maju 1957 roku. Sam fakt, że trwała tak długo, dobrze pokazuje realia epoki. Władze szczegółowo sprawdzały nową organizację, a zastrzeżenia budziła nawet anglojęzyczna forma określenia „Jazz Club”. Ostatecznie jednak stowarzyszenie rozpoczęło oficjalną działalność.
Narodziło się w Zabrzu, ale jego założyciele byli w dużej mierze związani z Gliwicami i już wkrótce właśnie to miasto stało się jego domem. Związek Śląskiego Jazz Clubu z Gliwicami trwa nieprzerwanie do dziś.
Warto pamiętać, czym był wówczas jazz. Dla pokolenia dorastającego w powojennej Polsce oznaczał więcej niż określony język muzyczny. Był kontaktem z Zachodem, przestrzenią artystycznej swobody i improwizacji, ale również sposobem budowania własnej tożsamości poza oficjalnym obiegiem kultury. Audycje radiowe, zdobywane nagrania, spotkania, prelekcje i jam sessions tworzyły środowisko, z którego wyrastał późniejszy fenomen polskiej szkoły jazzu.
Jedną z kluczowych postaci tego środowiska był Henryk Choliński, współzałożyciel Śląskiego Jazz Clubu, znawca i popularyzator jazzu, przez dziesięciolecia związany także z ogólnopolskim ruchem jazzowym. Od 1956 roku prowadził prelekcje poświęcone tej sztuce, działał później m.in. w Federacji Polskich Klubów Jazzowych, Polskiej Federacji Jazzowej i Polskim Stowarzyszeniu Jazzowym.
Z klubu wyrasta środowisko.
W kolejnych dekadach Śląski Jazz Club stał się czymś znacznie większym niż miejscem organizowania koncertów. Wokół niego powstało środowisko muzyków, animatorów, krytyków, organizatorów i melomanów. Klub pomagał młodym artystom rozpoczynać działalność, organizował koncerty, jam sessions i festiwale, zapraszał muzyków z kraju i zagranicy, a przede wszystkim tworzył przestrzeń regularnego kontaktu z jazzem.
To właśnie ciągłość jest jednym z najbardziej niezwykłych elementów historii SJC. Zmieniały się ustroje, pokolenia, estetyki muzyczne, modele finansowania kultury, media i sposób funkcjonowania rynku muzycznego, a Śląski Jazz Club pozostawał aktywnym uczestnikiem życia artystycznego.
Już w latach 60. i 70. środowisko skupione wokół SJC należało do najbardziej dynamicznych ośrodków jazzowych w kraju. Ważnym wydarzeniem stał się Boom Jazz, którego pierwsza edycja odbyła się w listopadzie 1973 roku. Festiwal organizowany był przez Śląski Jazz Club wspólnie ze studenckim klubem Gwarek, a jego inicjatorami byli Władysław „Duniek” Majewski, Henryk Choliński i Krzysztof Kobyliński. Charakterystyczną cechą imprezy była klubowa atmosfera i wyjątkowo bliski kontakt artystów z publicznością.
Historia SJC wykraczała jednak daleko poza sam jazz. Z inicjatywami środowiska Śląskiego Jazz Clubu związane były przedsięwzięcia, które później zaczęły funkcjonować jako samodzielne i rozpoznawalne marki polskiej kultury muzycznej – wśród nich Rawa Blues oraz Metalmania. Z działalnością Stowarzyszenia związane były również początki Domu Pracy Twórczej „Leśniczówka” w Chorzowie, który oficjalnie rozpoczął działalność w 1984 roku.
To ważny fragment historii organizacji, pokazujący jej otwartą formułę. Jazz pozostawał centrum, ale nigdy nie oznaczał artystycznego zamknięcia.
Bogata tradycja to nie zamknięty rozdział.
Najlepszym sposobem uczczenia historii jazzu jest jednak nie tyle jej archiwizowanie, ile tworzenie warunków do powstawania kolejnych jej rozdziałów. I właśnie ta zasada wydaje się szczególnie istotna w przypadku Śląskiego Jazz Clubu.
W XXI wieku jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć Stowarzyszenia stał się „Czwartek Jazzowy z Gwiazdą”, organizowany od kwietnia 2002 roku. Jego ideą od początku było prezentowanie wybitnych artystów polskich i zagranicznych w warunkach pozwalających zachować to, co stanowi istotę kultury jazzowego klubu – bezpośredni kontakt muzyka z publicznością. Pierwszą gwiazdą cyklu była niemiecka gitarzystka Susan Weinert. W kolejnych latach przez scenę przewinęły się dziesiątki ważnych postaci polskiego i międzynarodowego jazzu.
Dwa lata później, w 2004 roku, rozpoczęła się historia Międzynarodowego Festiwalu Jazz w Ruinach – przedsięwzięcia, które szczególną uwagę poświęca młodemu pokoleniu artystów i łączy muzykę ze sztukami wizualnymi, a które ostatnimi czasy się bardzo mocno rozwija. W obu tych inicjatywach kluczową rolę odegrał ówczesny prezes Stowarzyszenia, Mirosław Rakowski.
Edukacja i wspieranie młodych twórców pozostają jednym z fundamentów działalności SJC. Stowarzyszenie deklaruje jako swoją misję nie tylko rozwój jazzu i gatunków pokrewnych, ale także opiekę nad młodymi muzykami, grafikami, fotografami, filmowcami, publicystami i organizatorami kultury oraz ich promocję w Polsce i poza jej granicami. Ważną częścią działalności pozostają koncerty młodej sceny, okazjonalne jam sessions, działalność festiwalowa i wsparcie inicjatyw płytowych, aktualnie we współpracy z wydawnictwem SJRecords.
Za swoją działalność Śląski Jazz Club otrzymał m.in. odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” oraz wyróżnienie „Marka Śląskie” w kategorii Kultura. Przy okazji wcześniejszego jubileuszu list gratulacyjny do Stowarzyszenia skierował także Herbie Hancock.
70 lat – i następny rozdział.
Jubileusz roku 2026 ma znaczenie szczególne. 70 lat w przypadku instytucji kultury to nie tylko imponująca liczba. To dowód ciągłości idei, która przetrwała całkowicie odmienne epoki – od czasów, gdy zdobycie jazzowej płyty czy możliwość publicznego wykonania tej muzyki miały zupełnie inny ciężar niż obecnie, po współczesność, w której muzyka dostępna jest natychmiast i niemal bez ograniczeń.
Zmienił się świat, ale podstawowa idea jazz clubu pozostała aktualna: bezpośrednie spotkanie ludzi wokół muzyki wykonywanej na żywo.
Dlatego kulminacją obchodów 70-lecia nie będzie konferencja ani wystawa archiwaliów, lecz koncert, i to jaki!
1 października 2026 roku o godz. 18.00 w Teatrze Miejskim w Gliwicach odbędzie się Wielki Koncert Jubileuszowy 70-lecia Stowarzyszenia Muzycznego Śląski Jazz Club.
Program został pomyślany jako muzyczne spotkanie pokoleń – artystów związanych z historią SJC, współczesnym środowiskiem śląskiego jazzu oraz gliwicką sceną muzyczną.
Centralną rolę tego wieczoru odegra Big Band Akademii Muzycznej w Katowicach, prowadzony przez Sebastiana Sołdrzyńskiego i prof. Andrzeja Zubka. Obecność tego ostatniego ma dodatkowy, symboliczny wymiar – prof. Zubek należy do muzyków od dziesięcioleci związanych z historią śląskiego środowiska jazzowego i Śląskim Jazz Clubem.
Z Big Bandem wystąpią gościnnie Wojciech Myrczek, Jerzy Główczewski, Karo Glazer i Piotr Schmidt. W jubileuszowym programie pojawią się również Paweł Tomaszewski i Krzysztof Kobyliński, a także reprezentanci kolejnych pokoleń muzycznej historii regionu.
Szczególnym wydarzeniem będzie występ Niedziela Family Trio, tworzonego przez Wojciecha Niedzielę, Jacka Niedzielę-Meirę i Gabriela Niedzielę. Na scenie pojawią się ponadto Bartek Pieszka Quartet, Arek Skolik czy Krzysztof Kijas z premierą nowej płyty.
Nie będzie to zatem klasyczny koncert jednego zespołu, ale wielowątkowa gala – wieczór specjalnie przygotowanych aranżacji, muzycznych spotkań i niecodziennych konfiguracji artystycznych. W programie znajdzie się również miejsce na wręczenie nagród i wyróżnień.
70 lat później jazz nadal jest żywy.
Historia Śląskiego Jazz Clubu zaczynała się od niewielkiej grupy młodych ludzi, którzy w połowie lat 50. chcieli grać muzykę niemile widzianą przez ówczesny system. Nie dysponowali współczesną infrastrukturą, Internetem, mediami społecznościowymi ani rozbudowanym rynkiem koncertowym. Fascynowali się natomiast jazzem i mieli potrzebę stworzenia dla niego własnej przestrzeni.
70 lat później organizacja, którą powołali do życia, nadal istnieje, organizuje koncerty i się rozwija. Śląski Jazz Club nie jest wyłącznie świadkiem historii polskiego jazzu. Jest jednym z miejsc, w których ta historia rzeczywiście się wydarzała – i nadal się wydarza.
(źródło: informacja prasowa)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz