Michał Załęski – instrumenty klawiszowe (fortepian, Rhodes, Prophet, Nord Stage, lap steel)
Rafał Błaszczak – gitara
Maciej Szczepański – gitara basowa
Alex Clov – saksofon tenorowy i barytonowy
Dominik „Dodos” Mokrzewski – perkusja
Tytuł płyty: “2025”
Wydawca: S.P. Records (2026)
Autor recenzji: Jakub Sokołowski
Link do muzyki na Bandcamp
Wszystko zaczyna się tu niemal romantycznie.
Wygięte w pół ciało Alexa Clova szuka swobody, przestrzeni do gestu. Pozy, jakby pragnął zaczerpnąć z jakiejś pełni.
Jego saksofon płynie lekko. Bez fizycznego oporu, jaki zwykle stawia ten instrument. Jest fuzz, przester, strzelistość, natężenie sprzężeń.
W tym koncertowym nagraniu Niechęci zdaje się nie być wąskiej szczeliny, do której nie wdarłby się dźwięk.
Wszystko tu sprzęga, przesteruje, buczy. Brud miesza się z widowiskowym przejęciem. Ściana dźwięku z lirycznym uderzaniem o klawisze Michała Załęskiego. Melodie o oślepiających kolorach z fakturą najzupełniej fizycznego transu.
To muzyka wprost skrojona pod doświadczenie koncertowe. Nie jest to jazz, który rozwija się poprzez czujne, zazębiające się interakcje, w każdej chwili mogący skręcić w nieprzewidzianą stronę. Niechęć gra raczej jak zespół rockowy: obiera kierunek, rozpędza się i podąża naprzód, budując siłę z intensywności, ruchu i wspólnego impetu.
Racją istnienia tej muzyki nie jest też zabójcza precyzja. Rozczłonkowany na nano-części drobiazgowy bit. To nie wyrafinowane studium. Tu wszystko płynie, faluje, rozmywa się. I gęsto obsypuje dźwiękiem kołyszące się na koncercie głowy.
Trudno powiedzieć, czy jest tu jakaś większa zagadka. Ale fizyczność, wibracja i marszcząca się w powietrzu ekstaza, to chyba wystarczająco wiele, by się tym nadto nie zaprzątać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz