Pomyślałem sobie od razu, że to powinna być bardzo fajna płyta. Po pierwsze kompozytor i wybór jego utworów: Thelonious Monk i zbiór powszechnie znanych i lubianych kompozycji z "Well, You Needn’t", "Blue Monk", "Round Midnight" i "Straight No Chaser". Po drugie teksty innego klasyka, poety jazzu Jona Hendricksa, który pisał do muzyki chyba wszystkich gigantów i niemal z każdym z nich je wykonywał. Po trzecie ciekawy zestaw instrumentalny, z fortepianem i gitarą, oraz możliwość skonfrontowania ze sobą dwóch różnych głosów – śpiewają zarówno Ilona Damięcka, jak i Francesca Bertazzo-Hart. Wreszcie wydawca – słowacka Hevhetia, której płyty zawsze gwarantowały wysoki poziom. To wszystko układało się w naprawdę intrygującą i dobrze zapowiadającą się mieszankę.
Ze sztuką jest jednak jak z pieczeniem ciasta. Wystarczy jeden źle dobrany składnik i efekt końcowy trudno uznać za zadowalający. Nie posunę się co prawda do porównania "Monk’s Midnight" do deseru całkowicie niejadalnego, jednak właśnie jeden składnik zadecydował, że opisywane nagrania trudno ocenić pozytywnie. Gdyby to była płyta instrumentalna, słuchacz otrzymałby może nie wybitną, ale całkiem udaną i fajnie wykonaną składankę monkowskich tematów.
Wszystko rozbija się jednak o wokal i to wcale nie w kwestii technicznej jakości wykonania. Domyślam się, że wokalistki pragnęły znaleźć jakąś platformę artystycznego porozumienia i możliwości wspólnego śpiewania. Stąd też decyzja o wykonywaniu piosenek w języku angielskim. Decyzja całkowicie chybiona ze względu na, eufemistycznie mówiąc, nienajlepszy akcent śpiewających, nad którym trudno przejść do porządku i który kładzie się cieniem na wartości nagrań. Szkoda zmarnowanej szansy.
This is the eighth album by Polish Jazz vocalist Krystyna Stańko, recorded with her regular wonderful Baltic crew which includes vibraphonist Dominik Bukowski, guitarist Marcin Wądołowski, bassist Piotr Lemańczyk and guest Brazilian drummer/percussionist Ze Luis Nascimento. Trumpeter Marcin Gawdzis guests on two tracks and drummer Łukasz Żyta on three tracks. Together they perform eleven songs (one is repeated twice), six of which were composed by Antonio Carlos Jobim, and the rest by different composers like Chick Corea, Mongo Santamaria and others, all with a distinct samba and bossa nova character. All the songs use English lyrics.
This album marks a significant
diversion in Stańko's career, which is usually focused on singing original
material composed by her or her band members. When I visited her in Gdańsk three months ago,
not long after this album was recorded, she told me that this was a conscious
decision to create an album which could be enjoyed by a much wider audience
than her previous recordings, without compromising the artistic and aesthetic
values. There is no doubt that she and her band managed to do just that.
The album includes mostly very
well known songs, which have been previously recorded many times by artists all
over the world. This album offers however a slightly different approach, with
the instrumental arrangements being much more Jazzy than similar efforts. The
presence of Bukowski adds another dimension, normally not present on such
recordings and the brilliant bass playing by Lemańczyk firmly places these
interpretation within the Jazz idiom rather that the usual Pop or easy Jazz
genre. Wądołowski adds some beautiful guitar parts, which are also quite
different from the standard guitar parts used on samba albums and so does
Gawdzis, albeit briefly. Of course having a Brazilian drummer/percussionist
on boards ensures that rhythmically everything works perfectly.
Stańko's deep sensual voice is
of course ideally suited for these songs, and her vocal theatrics fit the bill
perfectly. Although her pronunciation is not exactly "perfect"
English, it is not significant as these songs have been sung in English by
Jobim himself, Astrud Gilberto and countless other non-native English speaking
vocalist and a slightly foreign accent in this case is perhaps an asset rather
than a weakness. Stańko of course has the perfect feel needed to perform these
songs and does it with obvious passion and love. She uses superb vocalese parts
in addition to the lyrics, which are truly delightful. For me the most touching
song of the album is the intimate trio which finds Stanko supported just by vibraphone
and bass, which is perfection itself. Stańko respectfully leaves a lot of space
for instrumental parts, which is most appropriate.
If this album will bring Stańko
to a wider public attention, it will serve its purpose ideally. She deserves to
be heard and adored by everybody as much as I do adore her, regardless what she
does, not because she is my friend, but because she is a true Artist and a
wonderful human being. Well done Krystyna, Dear!
Maciej Fortuna - trumpet
Marcin Gawdzis - trumpet
Wojciech Jachna - trumpet
Tomasz Kudyk - trumpet
Piotr Schmidt - trumpet
Maurycy Wójciński - trumpet
Jakub Kujawa - guitar
Grzegorz Nadolny - double bass
Grzegorz Daroń - drums
This is a criminally overdue tribute album to the Polish Jazz trumpeter/composer Andrzej Przybielski (born 1944), who died in 2011, recorded by an ensemble which features six Polish Jazz trumpeters: Maciej Fortuna (born 1982), Marcin Gawdzis (1972), Wojciech Jachna (1976), Tomasz Kudyk (1976), Piotr Schmidt (1985) and Maurycy Wójciński (1988), i.e. mostly members of the middle aged and young generation of the Polish Jazz scene. The ensemble also features a rhythm section which comprises of guitarist Jakub Kujawa, bassist Grzegorz Nadolny and drummer Grzegorz Daroń. Together they perform four compositions by Przybielski and three collectively improvised pieces. The album also includes a conversation with Przybielski recorded in 2007 at the legendary Mózg club in Bydgoszcz, Przybielski's home town, which also includes fragments of his performances.
The recording and the release
of this album was the initiative of Fortuna, who felt an obligation to document
and commemorate Przybielski's contribution to Polish Jazz, which is of course
highly praiseworthy. However it is difficult to ignore the fact that
Przybielski died a dissolute, lonely, sick, neglected and forgotten man, which
left a huge black stain on the Polish Jazz scene. Not less significant is the absence
on this album of the top Polish Jazz trumpeters of his generation, which
painfully emphasizes the fact that Przybielski never received the recognition
he so much deserved from his contemporaries and was mostly adored and respected
by musician much younger than himself. His life's story is a classic epos of
avant-garde being denied recognition at its peak only to be recognized in the aftermath.
Personally I had the pleasure
of knowing Przybielski and working with him on several projects in the 1980s, being
immediately convinced that he is the most interesting Polish Jazz trumpeter on
the local scene at that time. My admiration for his work never ceased, being
only rekindled following the tragic news of his death. With all respect to the actual
music present on this album, which is very good, it is only secondary to the
very existence of this project. Thanks and salutations are of course due to
Fortuna and the many people who made this project possible and which, as the
Vol.1 suggests, will be continued in the future.
There are many fascinating
moments on this album, some superb trumpet passages and solos, great group
improvisations and so on. The musical concept is however a bit unclear, as far
as I am concerned. Also the idea of six trumpeters playing together, as
potentially interesting as it might appear is less effective in reality in my
opinion. Perhaps a collection of pieces featuring prominently just one
trumpeter or at most two, playing in turn might have been more effective? But
these are just matters of personal taste.
Of course all these trumpeters can
play and they do play well, but as far as a tribute is concerned, the music is supposed
to be spiritually convergent to the music of the subject to whom the tribute is
dedicated, which, as already mentioned above, is not really apparent herein. But all things considered, this
is a very important album, not only for its music but primarily for what it
symbolizes, for its historical importance and for the example it sets. As such
it is undoubtedly a major event and a great success!
24 listopada w klubie 12/14 o godz. 22:00 w Warszawie odbędzie się koncert jednego z najlepszych Polskich zespołów elektrycznego jazzu - Schmidt Electric - z gościnnym udziałem wybitnego fusion'owego gitarzysty z Bristolu - Alexa Hutchingsa. Koncert promować będzie krążek "Tear The Roof Off" wydany nakładem wytwórni SJ Records w 2015 roku i okrzyknięty drugim najlepszym albumem 2015 roku w ankiecie Jazz Top magazynu Jazz Forum. Muzyka ta stanowi osobliwe połączenie licznych nurtów muzycznych takich jak przestrzenny jazz, drum’n’bass, funk, hip hop, fusion czy szeroko pojęty groove.
Zespół wystąpi w oryginalnym składzie:
Alex Hutchings - gitara elektryczna
Piotr Schmidt - trąbka, efekty
Tomasz Bura - klawisze, syntezatory
Michał Kapczuk - gitara basowa
Sebastian Kuchczyński - perkusja, efekty
Alex Hutchings to znany na całym świecie wybitny gitarzysta, kompozytor i aranżer, a także doskonały metodyk, specjalizujący się w jazzie, fusion, rocku i r’n’b. Hutchings koncertował z wieloma czołowymi muzykami zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i całej Europie oraz Azji Wschodniej. Jako kompozytor i gitarzysta sesyjny współpracował z brytyjskimi stacjami telewizyjnymi (m.in. BBC czy ITV), a także z Jamtrackcentral.com – portalem dla aspirujących gitarzystów. Filmiki na youtube prezentujące jego grę biją rekordy popularności! Gra Alexa Hutchingsa to połączenie imponującej techniki z niepowtarzalnym wyrazem.
Schmidt Electric to aktualnie jeden z trzech najlepszych jazzowych zespołów elektrycznych w Polsce (ankieta Jazz Top 2015 magazynu Jazz Forum). Członkowie zespołu to wielokrotnie nagradzani na festiwalach i konkursach muzycznych wybitni młodzi artyści. Zespół występował na najbardziej prestiżowych festiwalach i konkursach jazzowych.
This is the debut album by Polish ensemble Atom Accordion Quintet, which comprises of accordionist Rafał Grząka and the renowned string quartet called Atom String Quartet (violinists Dawid Lubowicz and Mateusz Smoczyński, violist Michał Zaborski and cellist Krzysztof Lenczowski). Together they perform four contemporary Classical compositions by young Polish composers: Mikołaj Majkusiak, Piotr Wróbel, Krzysztof Lenczowski and Nikola Kołodziejczyk. While the works by the Majkusiak and Wróbel are single-piece compositions, the work by Lenczowski is a four-part Quintet and the work by Kołodziejczyk is three-part suite. The album was released simultaneously on two Polish labels: Requiem Records and DUX Records
As much as I appreciate the
need to expose young composers, which this album is all about, somehow I felt a
bit disappointed when the music was over. Contemporary Classical music can be,
and often is challenging and groundbreaking but this album has little of these
qualities. The sound of accordion and a string quartet works together well but
was already explored before, and although the musicians are top class, but the
music itself just fails to make a strong impression. Even the music by
Lenczowski, who writes wonderful music in the Jazz idiom, somehow does not present
his usual excellence here, being simply too conventional, even if it is beautifully
melodic and gracefully melancholic. An example of the lack of originality is
the very last track on this album (by Kołodziejczyk), which sounds almost
exactly like music by Astor Piazzolla with string quartet. Somehow the entire
album invokes a kind of a déjà vu symptom.
The album is supposed to offer,
according to the enclosed booklet, an amalgam of Classical Music, Folklore and
Jazz. There is Classical music in abundance, there are some Folkloristic
motifs, but there is certainly no Jazz at all, as there is obviously no
improvisation involved since all the music is strictly written. This of course
is not a problem by itself, but simply an unnecessary confusion.
Obviously the album has its
positive sides as well: a profound European aesthetics, wonderful performances
by all five musicians, who are obviously virtuosic players, an excellent
recording and sound quality and elegant packaging that includes informative
bilingual liner notes. Overall this is a well done and
original presentation of contemporary Polish Classical Music, which can be
enjoyed by many Classical Music connoisseurs anywhere in the world and serve as
a wonderful calling card of Polish Culture.
Mateusz Gawęda - piano
Alan Wykpisz - double bass
Grzegorz Pałka - drums
Overnight Tales
AUDIO CAVE 009-2016
Album "Overnight Tales" to debiut tria prowadzonego przez jednego z najciekawszych młodych polskich pianistów jazzowych. W muzyce Mateusz Gawęda Trio w przemyślany i wysmakowany sposób spotyka się jazzowa tradycja i współczesność. Inspiracje tym, co w historii gatunku najpiękniejsze, idą w parze z młodym, wizjonerskim spojrzeniem i niebanalnymi umiejętnościami warsztatowymi. Płyta ukaże się nakładem krakowskiego wydawnictwa Audio Cave.
Mateusz Gawęda – pomimo młodego wieku to jeden z najbardziej kreatywnych twórców na polskiej scenie jazzowej. Urodzony w 1990 roku pianista, kompozytor i aranżer, absolwent krakowskiej Akademii Muzycznej w klasie fortepianu dr. Joachima Mencla. Wielokrotnie nagradzany i wyróżniany podczas tak prestiżowych imprez jak: festiwal Jazz Nad Odrą, Krokus Jazz Festiwal czy festiwal Jazz Juniors. Współtworzy zespoły Cracow Jazz Collective, PeGaPoFo, Pezda/Gawęda Duo, DRAG, Silberman Trio/Quintet/Sextet. Na koncie ma kilka znakomitych albumów i współpracę z tak znaczącymi postaciami jazzu jak: Billy Hart, Rusty Jones, Walter Smith III, Ralph Alessi, Kazimierz Jonkisz, Janusz Muniak, Jacek Kochan, Leszek Żądło i wielu innych.
Alan Wykpisz – jeden z najmocniej wyróżniających się kontrabasistów młodej polskiej sceny jazzowej. Wszechstronny instrumentalista obdarzony wspaniałym feelingiem i muzykalnością. Jest członkiem najciekawszych projektów, które w przeciągu ostatnich kilku lat pojawiły się w naszym kraju: High Definition Quartet, Vehemence Quartet oraz łączącego jazz z rapem Eskubei i Tomek Nowak Quartet.
Grzegorz Pałka – niezwykle uzdolniony perkusista młodego pokolenia. Pochodzi z rodziny o bardzo bogatych tradycjach muzycznych. Współpracuje z najciekawszymi muzykami krajowej sceny. Określany jest jedną z największych nadziei polskiego jazzu.
This is the debut album by Polish Jazz clarinetist/composer Jakub Dybżyński recorded with his trio called Equilateral Trio, which also includes bassist Mariusz Praśniewski and drummer Karol Domański. All trio members are graduates of Music Academies in Denmark, where many young Polish Jazz musicians study and often also stay in the last decade, and where this album was recorded. Together they perform eight original compositions, all by Dybżyński.
The music is quite diverse and
moves between melodic modern Jazz and open compositions which are closer to
Free Jazz. Some compositions have a steady swinging rhythmic drive others are
much less restrained rhythmically, in short an interesting mixture of melodies,
rhythms and musical freedom, which works out very well.
Dybżyński is a skilled player,
but for the moment lacks the finesse displayed by the veteran Polish Jazz
clarinetists. He is however certainly on the right track and will surely gain
the necessary experience in the years to come. His compositional skills are
already quite mature, and the material on this album is definitely very
promising. The rhythm section is really
excellent and handles the complex rhythmic patterns with ease and elegance,
carrying the music steadily even during the free form passages. They are
perfect accompanists to the delicate clarinet sound, delivering an overall
powerful message to the listener.
The open, free form
compositions are the most impressive parts on this album, and hopefully will be
more prominent in the future recordings by the trio. But even on the steady
swinging tunes the trio plays interestingly enough to keep the listener fully
engrossed in the music. The clarinet is sadly not as
popular in Jazz as it deserves to be, and hearing young musicians pursuing the
great clarinet Jazz tradition is very encouraging. This is definitely an
impressive debut and hopefully will be followed up by no less impressive
recordings in the feature. Well done!
Tomasz Bura & Piotr Schmidt Duo to zetknięcie dwóch niezwykłych osobowości, muzyków uznanych w Polsce i za granicą. Nie sposób sklasyfikować gatunku, do którego ta muzyka powinna się zaliczać. Jan "Ptaszyn" Wróblewski przyznał w jednej ze swoich audycji, iż najbliżej jej do jazzu, jednak nie wyklucza ona również klasyki na miarę impresjonistycznego preludium Debussiego.
Tomasz Bura - instrumenty klawiszowe, syntezatory Piotr Schmidt - trąbka, efekty
Dwójka artystów promować będzie muzykę nostalgicznej i unikatowej w brzmieniu płyty - debiutu Tomasza Bury pt. "Ritual". Koncert wzbogacać będą kompozycje autorskie Piotra Schmidta oraz znane standardy jazzowe w autorskich aranżacjach i częściowo improwizowane. Gra Tomasza Bury jest rozpoznawalna od pierwszej nuty, a nowoczesne harmonie, wirtuozowskie improwizacje i dojrzała technika sprawiły, że został prędko zauważony przez brytyjskich muzyków i doceniony przez publiczność. Zaczął komponować już w wieku sześciu lat. Od tego momentu powstało wiele utworów, a jego styl stał się charakterystyczny m.in. poprzez połączenie polirytmii, nowoczesnych harmonii i perfekcji w posługiwaniu się elektrycznymi brzmieniami. Nowoczesne połączenie trąbki z efektami elektronicznego przetwarzania brzmienia i elektrycznego fortepianu oraz syntezatorów to bez wątpienia duet wyjątkowy.
Tomasz Bura – na co dzień mieszkający w Londynie pianista, kompozytor, solista i sideman. Jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich pianistów jazzowych i funkowych. Studiował muzykę klasyczną na Akademii Muzycznej w Katowicach. Jest laureatem kilku konkursów jazzowych i klasycznych. Aktualnie mieszka i koncertuje z wielkim powodzeniem w Wielkiej Brytanii. Występował m.in. w brytyjskiej MTV, koncertował we Włoszech, Francji, Rosji, Niemczech, Czechach, Ukrainie i w kilku krajach Afryki. Występował i współpracuje z wieloma popularnymi artystami m.in. Atma Anur (David Bowie, Joe Satriani), Alex Hutchings, Ernesto Simpson, Michał Barański (Benny Maupin, Nigel Kennedy), Marcin Wyrostek (Mam Talent), Edilson Sanchez, Thomas Sanchez, a także Zabrzańską Orkiestrą Symfoniczną i klasycznymi zespołami kameralnymi.
Główną inspiracją muzyki Tomasza jest jazz. Jego gra jest rozpoznawalna od pierwszej nuty, a nowoczesne harmonie, wirtuozowskie improwizacje i dojrzała technika sprawiły, że został prędko zauważony przez brytyjska publiczność i muzyków. Zaczął komponować już w wieku sześciu lat. Od tego momentu powstało wiele utworów, a jego styl stał się charakterystyczny poprzez połączenie polirytmii, nowoczesnych harmonii i elektrycznych brzmień. W lipcu 2016 roku wydany został debiutancki album solowy Tomasza Bury pt. "Ritual". Jest to niemal 50-minutowy recital pełen pięknych melodii i wyjątkowych improwizacji. Album ten doceniony został przez krytyków, a także cieszy się pochlebnymi opiniami innych pianistów, między innymi Krzysztofa Herdzina.
Piotr Schmidt - urodzony w 1985 roku trębacz, kompozytor, lider zespołów i wykładowca. Absolwent Akademii Muzycznej w Katowicach, Instytut Jazzu. Gry na trąbce uczył się pod kierunkiem Piotra Wojtasika. Studia ukończył z wyróżnieniem. Piotr Schmidt jest stypendystą University of Louisville, Kentucky, USA 2006. Wykłada Historię Jazzu oraz prowadzi klasę Trąbki na AM w Katowicach. Prowadzi klasę Trąbki i Zespoły Muzyczne oraz wykłada Improwizację oraz Harmonię w PWSZ w Nysie. Został wyróżniony Nagrodą Prezydenta Miasta Gliwice w dziedzinie Twórczości Artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury (2012) oraz nagrodą Okolicznościową Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2013), ponadto w latach 2006-2010 kilkanaście razy wygrywał prestiżowe konkursy jazzowe uzyskując nagrody zarówno zespołowe, jak i indywidualne. W czerwcu 2016 roku na Akademii Muzycznej w Katowicach uzyskał tytuł doktora sztuk muzycznych.
Piotr Schmidt posiada w swoim dotychczasowym dorobku siedem wydanych, autorskich płyt, w tym cztery z zespołem Wierba & Schmidt Quintet, jedną z zespołem Generation Next oraz dwie z grupą Piotr Schmidt Electric Group (Schmidt Electric). Od 2011 roku znajduje się w pierwszej czwórce jako "najlepszy trębacz jazzowy" w ankiecie Jazz Top magazynu Jazz Forum. Współpracował m.in. z takimi muzykami jak: Walter Smith III, Ernesto Simpson, Alex Hutchings, Benjamin Drazen, Dante Luciani, Grzegorz Nagórski, Maciej Sikała, Wojciech Karolak, Krystyna Prońko, Wojciech Myrczek, Wojciech Niedziela, Jacek Niedziela-Meira, Grzech Piotrowski, Anthimos Apostolis, Paweł Kaczmarczyk, Paweł Tomaszewski, Mariusz Bogdanowicz, Adam Wendt, Piotr Baron, Kazimierz Jonkisz, Michał Barański czy Wiesław Pieregorólka.
Kuba Wójcik - guitar
Kamil Piotrowicz - piano
Luca Curcio - double bass
Albert Karch - drums
Dark Matter
FOR TUNE 0107
By Maciej Krawiec
Nikt raczej nie zaprzeczy, że sięgnięcie po album, który okazuje się być albumem dobrym – z takich czy innych powodów – to dla osoby lubiącej muzykę zdarzenie zadowalające. Zadowolenie może być jeszcze większe, gdy chodzi o płytę debiutanckiego składu, który nią właśnie rozpoczyna swoje trwanie w świadomości odbiorców. A gdy rzecz dotyczy albumu nie tyle dobrego, co znakomitego – wówczas satysfakcja jest bardzo, bardzo duża. Przykład? Płyta "Dark Matter" zespołu Minim Experiment, którym dowodzi gitarzysta Kuba Wójcik.
Obok niego w kwartecie znajduje się trójka muzyków, których nazwiska śledzącym scenę jazzową na pewno nie zabrzmią obco. To Kamil Piotrowicz na fortepianie, Luca Carcio na kontrabasie i Albert Karch na perkusji. Tym samym na "Dark Matter" spotkały się cztery młode indywidualności, które bez kompleksów oraz z młodzieńczym nerwem, ale i muzyczną mądrością, eksplorują tematykę nadaną przez lidera.
"Dark Matter", jak podpowiada ów tytuł, oscyluje wśród wątków psychodelicznych, posępnych, melancholijnych. To sztuka "ciemna", wyłaniająca się z mroków wyobraźni i stanów dekadenckich. Pięć kompozycji wypełnia smutna melodyka i zamglone brzmienie instrumentów. Owa aura przybiera formę to płynnie meandrującą, to uderzającą rytmem i regularnością; zmienność muzyki kwartetu przebiega przy tym naturalnie, wydaje się następować w sposób niewymuszony. W ramach tej samej logiki partie solowe organicznie wynikają z sekwencji kolektywnych i vice versa.
Ale muzyka nie jest dobra ot tak sobie – musi stać za nią koncept, kompozycja, dyskusja w grupie, wreszcie realizacja. A "Dark Matter" to płyta właśnie przemyślana, inteligentnie równoważąca żywioły i potrzeby artystyczne. Każdy z muzyków ma czas aby się zaprezentować, kreując przy tym wyraz całości albumu. Niekonwencjonalne brzmienia instrumentów przydają mu niebanalności. Czy nie po takie płyty lubimy sięgać szczególnie?
This is the debut album by Polish Improvising Music trio LAM, which comprises of veteran Polish avant-garde activists: clarinetist/composer Wacław Zimpel, pianist Krzysztof Dys and drummer Hubert Zemler. Berlin based producer mooryc, who was involved with the production, adds some electronic sounds. Together they present seven original compositions, all composed by Zimpel, two of which were co-composed by mooryc.
Listeners familiar with the
music of Zimpel will find this album closely following his usual concept of
contemplative, meditative music, which develops painfully slowly and progresses
on a very limited emotional level, almost like the music of Far Eastern
cultures, which serves mostly for meditation and prayer. This music has a restricted
melodic content, with short melodic themes, which are then repeated in an
endless cycle, changing only marginally within each piece. Of course serial, cyclic,
minimalistic and repetitive music techniques exist also in the Western
Classical Music idiom, but Zimpel's music has more affinity to the folkloristic
directions.
Personally this is not a kind
of music I'd listen to intentionally, as usually I find it rather limited and annoying.
Nevertheless this particular album is an exception, as I quite enjoyed the
music herein and listened to the entire album with interest and pleasure. Zimpel's
highly emotional and expressive playing on one of the pieces is the absolute
highlight of the entire album and justifies getting a copy of it.
Dys, who is a brilliant piano
virtuoso, sadly has little opportunity to show his super technique and
exceptional ability, staying mostly in the background. Same applies to Zemler, who
is a very creative drummer but this music hardly allows him to show his entire
arsenal of possibilities. But all the limitations are balanced
by a tight correlation between the musicians and the aesthetics of the musical
concept, which inspires calm personal introspection, which perhaps is the main
purpose of this music.
Not for everybody of course, but
Zimpel has many fans on the Polish scene, who will welcome this album
openheartedly, which is always a good thing. Personally I'd love to hear Zimpel
playing other kind of music for a change, perhaps more Jazz oriented, but I
respect his consistency and obvious talent.