Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mądry Tomasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mądry Tomasz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 października 2020

The Dobie/Madry Project - Body Up (2017)

The Dobie/Madry Project

Jonathan Dobie - guitar
Łukasz Myszkowski - guitar, cymbals
Tomasz Mądry - electronics
Robert Iwanik - bass, voice
Dan Maurer - drums
and others

Body Up


REQUIEM 138
                            
By Adam Baruch

This is the debut album by British/Polish duo which consists of British guitarist/composer Jonathan Dobie and Polish electronics performer Tomasz Mądry. They are assisted by several additional British and Polish musicians, some of which are well known names in the avant-garde/ambient music communities. The album presents two extended original compositions, not credited explicitly on the album's artwork and therefore assumed to be collective compositions.

The music is a wonderful amalgam of ambient / drone / electronic music and Jazz improvisations, combined together in a very original form. The electronic sounds serve as a platform upon which the Jazzy improvisations float like wind above earth. The sublime contrast between the heavy, dark sound of the electronics and the gentle, melodic sound of the saxophone improvisations creates an eerie effect, perfectly suitable as a soundtrack to an imaginary movie.

This intuitive and highly adventurous music manages to present a completely coherent structure and sense of direction. In many respects this music could be treated as contemporary "Classical" Music, presenting a completely new gateway into unexplored musical universes. This music offers new discoveries with each listening session and its scope is truly amazing.

This is revolutionary music in every sense, as it eschews all conventions and known parameters, simply creating a new form of collective expression, which combines recorded sounds and studio manipulation. Although seemingly depressive and sinister, it is in fact nothing of the sort. It uses the minimalism of the drone background and "white noise" electronic effects as canvas, upon which the improvisations act like brightly colored shapes.

Overall this is an amazing piece of contemporary music, which is a wonderful example of ingenuity and limitless searching, which still, thank God, happens on this planet, often against all odds. As usual kudos is due to the Polish Requiem label for the courage and wisdom to release albums like this one; albums that change the perception of what music is, for generations to come.

środa, 29 marca 2017

The Dobie/Madry Project - Body Up (2017)

The Dobie/Madry Project

Jonathan Dobie - guitar, soundscapes
Łukasz Myszkowski - guitar, cymbal, soundscapes
Adrian Northover - alto, soprano & sopranino saxophones
Mauro Sambo - saxophones, gongs, metal
Alex Maguire - keyboards, electronics, piano
Tomasz Mądry - electronics
Brad Smarjesse - effects
Robert Iwanik - bass, voice
Amy Knoles - electronic percussion
Dan Maurer - drums

Body Up

REQUIEM 138

By Bartosz Nowicki

Zaskakująco cicho o tym wydawnictwie wśród rodzimych recenzentów. A gdyby prześledzić artystyczne koneksje i liczne kooperacje muzyków biorących udział w realizacji projektu The Dobie/Madry Project, można by sporządzić sieć powiązań, których ramy czasowe sięgałyby od lat 50-tych minionego stulecia aż do dziś, skupiając przy tym absolutnie czołowe postacie i nurty awangardy muzycznej - od free jazzu, przez elektroakustykę, po formy współczesne i improwizowane. Zgromadzeni na płycie artyści to wybitni muzycy sesyjni mający na koncie współpracę z takimi gigantami jak Pierre Boulez, John Cage, Morton Feldman, Peter Brötzmann, Evan Parker czy Steve Reich. To niespotykane artystyczne bogactwo inspiracji i doświadczeń rezonuje na "Body Up" szeroką ilością eksperymentalnych wątków, które pojawiają się na dwóch półgodzinnych kompozycjach.

Debiutancki album formacji to materiał zrealizowany korespondencyjnie. Rezultat końcowy jest wynikiem studyjnego miksu, którego autorzy Łukasz Myszkowski (wokalista grindcore'owej Antigamy) i Tomasz Mądry dokonali w oparciu o ścieżki, zgromadzone w trakcie mailowej wymiany z gitarzystą Jonathanem Dobie i pozostałymi artystami. Efekt tak zrealizowanej koncepcji jest wyraźnie słyszalny w nagraniu.

Jest raczej wątpliwe, aby kolektywną sesją nagraniową czy im prowizowanym jamem osiągnąć efekty brzmieniowe, których świadkami jesteśmy na płycie. Wszystkie instrumentalne ścieżki zostały tu zgrane z podobną dynamiką, co przekłada się na to, że żaden z instrumentów nie wychodzi przed inne. Nie ma tutaj wyraźnego zróżnicowania na plany bliższe i dalsze. A jeśli już, to igra ono z przyzwyczajeniami słuchacza. Na "Body Up" instrumenty akustyczne, będące zazwyczaj naznaczone silnym indywidualnym szlifem, jak saksofon, perkusja, gitara, a nawet głos, podporządkowane są warstwom industrialnych pomruków i dusznych elektronicznych atmosfer. Główny motyw nagrania stanowi przestrzenna i bogata tekstura, w której zanurzone pozostają wszystkie partie solowe. Dwie długie impresyjne suity utrzymują akustyczne i elektroniczne ingerencje muzyków w stanie ambientowej nieważkości. Dryfują w niej, nie zakłócając się wzajemnie.

Burdonowy pomruk, minorowe zewy, industrialne pogłosy, oszczędne impresje dęciaków, muskanie perkusyjnych talerzy, zgaszony jazgot sfuzzowanej gitary, sonorystyczne preparacje, odgłosy cywilizacyjne i dźwięki natury - to bohaterowie tego spektaklu. Jego narracja jest płynna i impresyjna, brak w niej powtórzeń czy wyraźnych kulminacji. Instrumentalne motywy wyłaniają się z ciszy i w niej giną. Twórcy tego koncept albumu koncentrują się, aby ukazać swoją muzykę w różnych stanach skupienia. Od incydentalnych akustycznych spiętrzeń, po medytacyjne dronowe wybrzmienia.

Recepcja nagrania The Dobie/Madry Project ujawnia osobliwy muzyczny paradoks. Jest nim zestawienie ze sobą niezwykłego potencjału artystycznego instrumentalistów oraz obfitej palety brzmień, a następnie podporządkowanie ich studyjnym działaniom producenta, który zdecydował, aby owo bogactwo zamknąć w minimalistycznej formie. Ta decyzja okazała się zdecydowanie udana. "Body Up" intryguje osobliwym nastrojem, igra ze schematami i zachęca do uważnego wsłuchiwania się. Pozwala śledzić szereg dźwiękowych wydarzeń, antycypować kolejne i układać je w intrygującą fabułę, ale przede wszystkim reprezentuje prawdziwie awangardowe myślenie o muzyce. Tej pozycji nie wolno przeoczyć.

Zobacz też: