Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratajczak Robert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratajczak Robert. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 września 2017

Natalia Mateo - De Profundis (2017)

 Natalia Mateo

Natalia Mateo - vocals
Sebastian Gille - saxophone
Simon Grote - piano
Dany Ahmad - guitars
Christopher Bolte - electric bass
Felix Barth - double bass
Fabian Ristau - drums

De Profundis


ACT 9734-2


Natalia Mateo urodziła się w Polsce, wychowała w Austrii, a aktualnie mieszka w Niemczech. Tam też związała swą muzyczną karierę z monachijską wytwórnią ACT, która w marcu 2015 roku opublikowała jej debiutancki album "Heart Of Darkness". Artystka dysponuje wyjątkowym głosem o krystalicznej barwie i swego rodzaju kobiecej kruchości. Piosenki przez nią śpiewane ''Frankfurter Allgemeine Zeitung" określił mianem "Jazzowych kwiatów o głębokich korzeniach". 31 marca 2017 roku, a więc równo 2 lata po fonograficznym debiucie wokalistki, ukazuje się jej drugi album zatytułowany "De Profundis". W programie płyty, poza premierowymi piosenkami, znalazły się interpretacje takich utworów, jak "Kołysanka Rosemary" Komedy i "Dziwny jest ten świat" Niemena, a także utwory z dorobku Bułata Okudżawy i ...Dolly Parton.

Mimo tak ogromnego rozrzutu gatunkowego, wszystkie utwory zebrane na "De Profundis" udało się scalić wspólnym mianownikiem, jakim jest charakterystyczny sposób interpretacji wokalnej i świetnie dopracowane aranżacje instrumentalne. Artystce towarzyszy grono sprawdzonych już w przypadku poprzedniego albumu instrumentalistów oraz muzyk prestiżowego NDR Big Band, saksofonista Sebastian Gille, a nagrań dokonano w RecPublica Studio w Lubrzy.

W wokalistyce Natalii Mateo dostrzeżemy elementy słowiańskiego folkloru, wpływy amerykańskiego jazzu i fascynację poetyckimi balladami. Maniera wokalna, jaką dysponuje artystka, doskonale sprawdza się zarówno w otwierającej płytę ludowej piosence "Bandoska", jak i w autorskich piosenkach "Elegja Pielgrzyma", "Unsound", "Prayer" i niemal awangardowej "Eksplozji Paranoja".

Zaskakuje wersja "I Will Always Love You", piosenki Dolly Parton bardziej jednak znanej dzięki interpretacji Whitney Houston. Mamy bowiem do czynienia z jednym z najbardziej dynamicznych fragmentów płyty, wyposażonym w szybki rytm i ognistą partię gitary. Mniej przekonuje, ograna w ostatnich latach do bólu, "Kołysanka Rosemary". Trudno tu bowiem doszukać się elementów wybiegających poza schematy znane dotychczas z setek rozmaitych wykonań tego tematu. Nie robi większego wrażenia także manieryczne, niemal pastiszowe potraktowanie "Dziwny jest ten świat", mogące być odebrane jedynie jako osobliwa ciekawostka.

Zastanawia mnie, dlaczego artystka tak oszczędnie dawkuje nam swoje własne kompozycje. To one bowiem na obu dotychczasowych jej albumach w dużej mierze decydują o ich atrakcyjności. Zamieszczona na "De Profundis" autorska pieśń "Prayer" należy niewątpliwie do najciekawszych fragmentów całej płyty. Połamana rytmicznie, pełna ekspresji, niepokojąca, trzymająca w napięciu, a do tego genialnie opracowana instrumentalnie. Drugi album Natalii Mateo wydany przez ACT to mimo kilku dynamicznych uniesień płyta bardziej wyciszona i klimatyczna.

www.longplayrecenzje.blox.pl

piątek, 7 lipca 2017

Tadeusz Sudnik - Tadeusz Sudnik & His Friends In Art (2017)

Tadeusz Sudnik

Tadeusz Sudnik - synthi AKS, electronics, computers
Tomasz Stańko - trumpet
Adam Pierończyk - saxophone
Aleksander Korecki - saxophone
Tomasz Duda - saxophone
Janusz Skowron - keyboards
Witold Szczurek - bass guitar
Zbigniew Wegehaupt - double bass

Andrzej Mitan - sound poetry
and others

Tadeusz Sudnik & His Friends In Art 

AUDIO CAVE 001 2017

By Robert Ratajczak

Płyta "Tadeusz Sudnik & His Friends In Art" to zbiór nagrań mistrza instrumentów elektronicznych z lat 1986-2005, dokonanych z udziałem takich znakomitości, jak m.in. Tomasz Stańko, Adam Pierończyk, Witold Szczurek, Janusz Skowron czy Zbigniew Wegehaupt. Tadeusz Sudnik to działający od wielu lat muzyk, kompozytor i realizator dźwięku, założyciel historycznego już Studia Dźwięków Niemożliwych. Artysta przez kilkanaście lat związany był ze Studiem Eksperymentalnym Polskiego Radia, gdzie realizował nagrania dla potrzeb teatru, filmu i baletu oraz współpracował z festiwalem Warszawska Jesień.

Zawartość niniejszej płyty to sięgnięcie do archiwum nagrań muzyka kryjącego w sobie nieocenione muzyczne skarby. Już 10 lat temu nakładem wytwórni Polonia Records w cyklu "The Best Of Polish Smooth Jazz" ukazała się płyta firmowana szyldem Tadeusz Sudnik & His Friends In Art. Tym razem jednak mamy do czynienia z wyborem bardziej wyszukanym i bliższym miłośnikom polskiego jazzu. 

Mimo nagrań pochodzących z różnych sesji realizowanych na przestrzeni blisko 20 lat, album robi wrażenie spójnej i zamkniętej całości. Wszystkie utwory łączy wyjątkowa fantazja i zmysł głównego bohatera płyty, eksponującego brzmienie analogowych syntezatorów, elektronicznych przetworników i efektów natury. Mimo przyprawiających o zawrót głowy nazwisk muzyków, jacy pojawiają się na płycie, jej prawdziwym bohaterem są bity, efekty dźwiękowe i ambientowe brzmienie, za którymi stoi Mistrz Ceremonii, Tadeusz Sudnik.

Generowane przez artystę efekty i rozwiązania, zarówno rytmiczne, jak i harmoniczne, to efekt improwizacji. Sudnik doskonale potrafi trafić z pętlą czy samplami zarówno w przypadku trąbki Tomasza Stańki, saksofonu Adama Pierończyka, czy wreszcie nadać wyjątkowego brzmienia recytacjom Andrzeja Mitana. Zgromadzone nagrania prezentują szeroki wachlarz stylistyczny - od elektroniczno-jazzowych dokonań formacji Stańki Freelectronic, poprzez nasycone rytmem transowe utwory w rodzaju "Canadada", aż do awangardowych rejestracji, jak kończące płytę "Symphonix", "Cats In Space" i zrealizowane w ramach Studia Dźwięków Niemożliwych "7'37".

Wydawnictwo będące rodzajem starannie przygotowanej antologii Tadeusza Sudnika, ukazującej rozmaite etapy jego działalności, stanowi prawdziwą gratkę zarówno dla miłośników muzyki elektronicznej, jak i zwolenników jazzu.

www.longplayrecenzje.blox.pl

sobota, 28 stycznia 2017

Dawid Kostka Quartet & Chico Freeman - Live At Aquanet Jazz Festival Poznań 2016 (2016)

Dawid Kostka Quartet & Chico Freeman

Chico Freeman - saxophone
Dawid Kostka - guitar
Jacek Szwaj - piano
Damian Kostka - double bass
Mateusz Brzostowski - drums

Live At Aquanet Jazz Festival Poznań 2016


PRIVATE EDITION 2016


Ten niecodzienny koncert, który odbył się w ramach Aquanet Jazz Festival, okazał się jedną z największych jazzowych niespodzianek roku. Oto bowiem legendarny amerykański saksofonista wraz z kwartetem złożonym z młodych poznańskich muzyków przygotował specjalny program przewidziany jako uświetnienie Poznańskiego Festiwalu Ery Jazzu.

Od wielu lat obecny na jazzowej scenie, należący do słynnego jazzowego "klanu Freemanów", saksofonista tenorowy Chico Freeman, podczas swej kariery penetrował rozmaite gałęzie jazzu: od muzyki free, na smooth jazzie zakończywszy, a nieobce są mu też realizacje z artystami spoza środowiska muzyki improwizowanej, jak choćby Sting czy grupa Eurythmics. Współpracownik takich tuzów, jak m.in.: Dizzy Gillespie, McCoy Tyner, Charles Mingus czy Art Blakey, po zaledwie jednej krótkiej próbie z poznańskimi muzykami zdecydował się na występ, który okazał się wydarzeniem o skali dalece wybiegającej poza ramy kilkudniowego festiwalu. Freeman w otoczeniu muzyków kwartetu Dawida Kostki robił wrażenie muzyka "łapiącego w żagle" wyjątkowo silny wiatr inspiracji.

Gitarzysta i kompozytor Dawid Kostka w ciągu zaledwie kilku sezonów wypracował sobie status cenionego w Polsce muzyka jazzowego, zdobywając w ramach rozmaitych projektów liczne nagrody i wyróżnienia. Tworzący formację Dawid Kostka Quartet muzycy to absolwenci Poznańskiej Akademii Muzycznej. Poza liderem zespół tworzą: pianista Jacek Szwaj, kontrabasista Damian Kostka i perkusista Mateusz Brzostowski. Słuchając dokumentującej tę niezwykłą muzyczną ucztę płyty, trudno nie dostrzec, iż Freemanowi najzwyczajniej w świecie po prostu świetnie gra się z naszymi młodymi muzykami. Saksofonista zachował też pełną demokrację składu, skutecznie prowokując poznańskich jazzmanów do prezentacji własnych solówek i improwizacji.

Poza utworami autorstwa Freemana i otwierającej płytę kompozycji Dawida Kostki "Night Vision" (zagranej bez udziału gwiazdy koncertu), w programie albumu znajdziemy też pełne ekspresji wersje "Dat Dere" Bobby'ego Timmonsa i standard Ishama Jonesa z 1936 roku "There Is No Greater Love". Jako bonus na płycie umieszczono ścieżkę video z kilkunastominutową wersją tematu "Elvin". Doskonale, że Era Jazzu doprowadziła do opublikowania tej kolekcjonerskiej płyty, stanowiącej wyjątkowy dokument w skali międzynarodowej. A poza tym, to po prostu porcja wyjątkowo energetyzującego jazzu ukazującego ogromny potencjał młodych polskich instrumentalistów w zetknięciu z gwiazdą światowego jazzu.

www.longplayrecenzje.blox.pl

wtorek, 18 października 2016

Weezdob Collective - Live At Radio Katowice (2015)

Weezdob Collective

Kacper Smoliński - harmonica
Kuba Marciniak - saxophones
Piotr Scholz - guitar
Damian Kostka - bass
Adam Zagórski - drums

Live At Radio Katowice

PRK CD 0133



Weezdob Collective to powołany do życia w 2014 roku zespół, który szturmem zdobywa w ostatnim czasie najróżniejsze nagrody i wyróżnienia, że wymienię tu choćby Jazz nad Odrą, Krokus Jazz Festival, Bielską Zadymkę Jazzową czy Blue Note Poznań Competition. W skład kwintetu wchodzą starannie wykształceni w Polsce, Niemczech, Holandii i Danii młodzi instrumentaliści z Poznania, doskonale odnajdujący się w formule współczesnej muzyki improwizowanej naznaczonej wielkim szacunkiem dla tradycyjnej formy jazzowej. 

Ogromnym atutem kwintetu jest własny repertuar budowany przez saksofonistę Kubę Marciniaka i gitarzystę Piotra Scholza. Poza nimi Weezdob Collective tworzą: Kacper Smoliński (harmonijka ustna), Damian Kostka (kontrabas) i Adam Zagórski (perkusja). W takim też składzie zespół wystąpił jako laureat konkursu Lotos Jazz Festival w ramach Bielskiej Zadymki Jazzowej w Studio Koncertowym Radia Katowice, a zarejestrowany koncert ukazał się w formie debiutanckiej płyty wraz z jednym z numerów magazynu Jazz Forum.

Jeszcze przed uruchomieniem płyty, uwagę zwraca nietypowe instrumentarium kwintetu, w którym zamiast fortepianu pojawia się gitara, a obok saksofonów - harmonijka ustna, częściej kojarzona z bluesem. Okazuje się, iż taki układ sił w połączeniu z doskonałymi kompozycjami przygotowanymi specjalnie z myślą o takim właśnie składzie, stanowi jeden z głównych filarów, na których oparta jest siła oryginalnego soundu Weezdob Collective.

W poszczególnych utworach natrafimy na ślady wielu inspiracji, jakim w naturalny sposób ulegli młodzi Poznaniacy: muzyka ludowa, dzieła klasyków, a przede wszystkim sięgająca kilka dekad wstecz jazzowa tradycja, do której kwintet podchodzi z ogromnym szacunkiem i wyjątkową dojrzałością. Jedynym standardem w programie koncertowej płyty "Live at Radio Katowice" jest kompozycja Theloniousa Monka "Evidence", stanowiąca doskonały kontrapunkt dla premierowych utworów zespołu, a zarazem rodzaj hołdu dla korzeni, dzięki którym zespół może funkcjonować rozwijając i budując dziś jazzowe formy na własną nutę.

Harmonijka i saksofon doskonale współegzystują w dźwiękowych strukturach Marciniaka i Scholza, zarówno budując indywidualne wycieczki, jak i kreując świetnie brzmiące partie unisonowe. Do głosu dochodzi tutaj każdy z instrumentalistów, mając okazję dosadnie wyrazić się w formie poszukujących solówek. Świetny popis wirtuozerskiej elokwencji Damiana Kostki poznajemy już w trakcie otwierającego płytę tematu "Walcum". Pośród krótszych, charakteryzujących się bardziej zamkniętą formą utworów, znajdziemy też na płycie kompozycje zawierające dużo przestrzeni improwizowanej. Takie płyty wywołują nadzieję na to, że w polskiej muzyce jazzowej nadejść może chwila, gdy oceniając jej siłę nie poprzestaniemy na sięganiu wstecz do klasycznych albumów z legendarnej serii Polish Jazz.

środa, 28 września 2016

Przemek Strączek & Asian Strings Collective - Three Continents (2016)

Przemek Strączek & Asian Strings Collective

Przemysław Strączek - guitars
Natalie Alexandra Tse - guzheng
Darrel Xin - erhu
Yi Zhe Seow - double bass
Tomas Celis Sanchez - percussion

Three Continents



ESART 1607


Wszechstronny gitarzysta jazzowy, kompozytor, producent, aranżer i pedagog Przemysław Strączek znany jest doskonale miłośnikom jazzu z rozmaitych przedsięwzięć, spośród których warto wymienić choćby płytę ''Evans'' nagraną w duecie z gitarzystą Teriverem Cheungiem i zrealizowany w międzynarodowym składzie album "White Grain Of Coffee". Artysta jest także w dużej mierze odpowiedzialny za sukces debiutanckiej płyty wokalistki Karoliny Śleziak - ''Tesna".

Przemek Strączek & Asian Strings Collective to zespół współtworzony przez gitarzystę z artystami pochodzącymi z z Chin i Singapuru, a grającymi m.in. na instrumentach noszących tak egzotyczne nazwy jak guzheng czy erhu. Niewątpliwym atutem materiału, jaki po raz pierwszy zaprezentowany został w Singapurze w 2015 roku w ramach Shaw Foundation Symphony Stage, jest zgrabne połączenie kultury polskiej i azjatyckiej oraz doskonale dobrane nietypowe instrumentarium, świetnie współgrające z konstrukcją każdej z dziewięciu autorskich kompozycji gitarzysty.

Partie gitary lidera zgrabnie przeplatają się z dźwiękami egzotycznych instrumentów, wzajemnie się uzupełniając. "Three Continents" to jednak więcej niż barwny etniczny muzak. Każdy z utworów to także doskonały przykład współczesnego jazzu, śmiało czerpiącego z zasobów rozmaitych kultur. Na uwagę zasługują stricte jazzowe partie kontrabasu, stanowiące rytmiczny cokół większości utworów, oraz bardzo rozbudowany arsenał perkusjonaliów, świetnie wyeksponowany m.in. w trakcie ocierającego się o psychodelię "Asian Song". Poza kompozycjami utrzymanymi w spokojnym, kojącym nastroju na "Three Continents" znajdziemy też minuty bardziej dynamiczne i żywiołowe. Do takich należy niemal transowy temat "Spirit Of The Past" czy radosny motyw "Singa Pura" kończący cały album. 

Strączek potrafi przykuć uwagę grając zarówno na gitarze klasycznej, jak i elektrycznej. Ogromne znaczenie dla zespołu ma brzmienie chińskiego instrumentu smyczkowego erhu, który niejednokrotnie odpowiedzialny jest za główną linię melodyczną. Innym wyróżniającym się egzotyką brzmienia instrumentem jest pierwowzór japońskiego koto, chiński guzheng mogący kojarzyć się też z rodzajem cytry, którego rola zdaje się być nieoceniona choćby w trakcie wielowątkowego tematu "Complication".

"Three Continents" to płyta idealnie wpisująca się w konwencję world music, wyposażona w świetne kompozycje, doskonale przemyślana i zrealizowana pod względem technicznym. Album powinien otrzymać bardzo wysokie noty zarówno ze strony miłośników współczesnego jazzu, jak i fanów muzyki etnicznej. Poza tym to po prostu bardzo komunikatywna i przystępna płyta.

www.longplayrecenzje.blox.pl

piątek, 9 września 2016

Global Schwung Quintet - Live At Radio Katowice (2016)

Global Schwung Quintet

Seweryn Graniasty - saxophone
Dawid Kostka - guitar
Adam Bieranowski - piano
Damian Kostka - double bass
Maciej Burzyński - drums

Live At Radio Katowice

PRK CD 0134



Do wakacyjnego numeru Jazz Forum w wersji dla prenumeratorów dołączona została płyta założonej w 2014 roku poznańskiej formacji Global Schwung Quintet. Liderem zespołu jest gitarzysta i kompozytor większości repertuaru, Dawid Kostka. Poza nim skład zespołu stanowią: Seweryn Graniasty (saksofon), Adam Bieranowski (fortepian), Damian Kostka (brat Dawida, znany również z formacji Weezdob Collective, kontrabas) i Maciej Burzyński (perkusja). Krążek "Live At Radio Katowice" to nagroda dla zespołu za zwycięstwo w konkursie Bielskiej Zadymki Jazzowej, a pośród własnych utworów, młodzi muzycy umieścili w programie płyty temat z 1928 roku: "Softly as in a Morning Sunrise" z musicalu "New Moon".

Poza wymienionym sukcesem, zespół poszczycić się może m.in. wyróżnieniem podczas przeglądu Blue Note Poznań Competition_2014 oraz indywidualnymi nagrodami dla Dawida Kostki w ramach 7. Azoty Tarnów Jazz Contest i Era Jazzu 2016 oraz Damiana Kostki na 51. festiwalu Jazz nad Odrą. Warto wspomnieć, że obaj bracia dostrzeżeni zostali także przez światowych artystów jazzowych, czego dowodem są wspólne koncerty z takimi muzykami jak Chico Freeman i Vinx. Świetnie stało się, iż dostrzegani przez coraz większe grono miłośników jazzu, młodzi muzycy dzięki tej płycie mają okazję zaprezentować się również odbiorcom, którzy nie mieli dotąd okazji usłyszeć ich podczas koncertów.

Debiutancka płyta Global Schwung Quintet to poza dwoma wyjątkami, kompozycje Dawida Kostki. Utwory ujawniają ogromny potencjał gitarzysty nie tylko w ramach wyśmienicie dopracowanego warsztatu instrumentalnego, lecz również w zakresie kompozycji stylistycznie plasujących się w nurcie współczesnego jazzu spod znaku Pata Metheny'ego czy Johna Scofielda. W poszczególne utwory gitarzysta zgrabnie i z umiarem wplata partie grane z zastosowaniem elektronicznych przetworników dźwięku. Każdy z utworów posiada też dużo otwartej przestrzeni dla indywidualnych improwizacji, z czego skrzętnie korzysta każdy z muzyków kwintetu. Wyjątkowo dużą dawkę improwizowanych motywów znajdziemy m.in. podczas rozpoczętego długim kontrabasowym intro "Night Vision". Prawdziwą ozdobą utworu są, poza gitarą i partiami kontrabasu, rozległe solówki fortepianu i saksofonu oraz zachwycająca żywiołowością praca perkusji. Także w trakcie rozszalałego "Long Way Home", ozdobionego zapierającymi dech w piersi potyczkami saksofonu z gitarą, Maciej Burzyński demonstruje nam swoje niebywałe możliwości za bębnami. 

Trochę odmienną wobec reszty programu płyty jest kompozycja Damiana Kostki "Deeply Concealed". To piękna, rozbudowana ballada jazzowa mieniąca się impresyjnym, przestrzennym klimatem, niewątpliwie wzbogacająca album o dodatkowy koloryt. Młodzi poznańscy muzycy szturmem zdobywają serca miłośników jazzu, zgarniając nagrody i wyróżnienia na najbardziej prestiżowych festiwalach w kraju. Warto wspomnieć, że rok wcześniej dzięki sukcesowi podczas Bielskiej Zadymki Jazzowej, na srebrnym krążku zadebiutowała inna formacja ze stolicy Wielkopolski - Weezdob Collective. Chyba przesadą byłoby stwierdzenie, że mamy do czynienia z poznańską inwazją. Jednak po kilku latach posuchy, dziś Poznań szczycić się może całą kadrą doprawdy wyśmienitych młodych jazzmanów.

www.longplayrecenzje.blox.pl

czwartek, 11 sierpnia 2016

Swingujące 3miasto (series) - Emil Kowalski (2014)

Swingujące 3miasto (series)

Emil Kowalski - clarinet
Leszek Możdżer - piano
Sławek Jaskułke - piano
Dominik Bukowski - vibraphone
Cezary Paciorek - accordion
Piotr Lemańczyk - bass
Janusz Mackiewicz - bass
Tomasz Sowiński - drums
Adam Czerwiński - drums


Emil Kowalski

SMJ 2014

By Robert Ratajczak

Seria płytowa "Swingujące 3miasto" ukazująca się początkowo nakładem wydawnictwa Soliton, a następnie przejęta przez Stowarzyszenie Muzyków Jazzowych Sopot, przypomina, a wielu miłośnikom jazzu dopiero przedstawia, najciekawszych wykonawców w historii pomorskiego jazzu. Jak dotąd pojawiły się na rynku płyty: Antykwintet, Baszta, Flamingo, Rama 111 i Leszek Dranicki (oraz kompilacja "Był Gdańsk" wydana przez Jazz Forum). Inicjatorem i szefem artystycznym tego niezwykle interesującego przedsięwzięcia jest Marcin Jacobson.

Szósta płyta z serii poświęcona została w całości nagraniom Emila Kowalskiego, zmarłego przedwcześnie w 2008 roku, jednego z najwybitniejszych klarnecistów w dziejach polskiego jazzu. W trakcie swej niezwykle obfitej w rozliczne konstelacje działalności, Kowalski zasilał składy takich formacji, jak Rama 111 czy Seaside Dixieland, oraz współpracował z całą rzeszą jazzowych instrumentalistów, pośród których warto wymienić choćby Eddie'ego Hendersona, Brada Terry'ego, Eda Schullera czy artystów polskich, takich jak Sławek Jaskułke, Leszek Dranicki, Wojciech Niedziela, Dominik Bukowski czy Leszek Możdżer.

Niewątpliwą frajdą dla jazzowych archiwistów są kompozycje Fryderyka Chopina w aranżacji na klarnet, akordeon i w jednym przypadku kontrabas, jakie Emil Kowalski przygotował z myślą o kolejnej płycie. Pozostałe nagrania wybrano z albumów: "Children Of Bird" (1999), "Kolędy" (2002) i "Playing Benny Goodman" (2003). 

Podczas drugiej w zestawie kompozycji Goodmana - "Benny's Buggle" - zwraca uwagę "ciężka" praca kontrabasu, będącego w tym nagraniu niejako wyznacznikiem brzmienia całego utworu. Janusz Mackiewicz funduje nam ponadto w czwartej minucie doskonałą partię solową. Akordeon Cezarego Paciorka świetnie współgra z wibrafonem Dominika Bukowskiego, przekomarzając się z klarnetem lidera. Kunszt Mackiewicza zachwyca w każdym spośród siedmiu nagrań zrealizowanych w składzie z kontrabasem. To właśnie niskie tony basowe wraz z ciężkimi akordami fortepianu Leszka Możdżera i szaleńczą perkusją Adama Czerwińskiego wyznaczają nurt dla linii klarnetu podczas rozimprowizowanego tematu Charlie'ego Parkera "Diverse", zarejestrowanego w Gdańsku w 1999 roku.

Uwagę przyciągają też klasyczne kolędy w aranżacjach Dominika Bukowskiego ("Jezus Malusieńki") i Emila Kowalskiego ("Oj, maluśki, maluśki") zamieszczone na końcu albumu. Wydawać by się mogło, iż w tak ogranych tematach trudno przekazać cokolwiek, czego jeszcze muzyczne ucho nie dostrzegło, a jednak... To po prostu kawałek świetnego jazzowego grania z dominującą rolą zarówno klarnetu, jak i wibrafonu oraz gitary basowej (Piotr Lemańczyk). Doskonałe przypomnienie, a zarazem płytowa wizytówka jednej z najbardziej nieodżałowanych postaci polskiego jazzu, jaką jest Emil Kowalski. Wyjątkowa perełka całej serii "Swingujące 3miasto".

www.longplay.blox.pl

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Maseli/Baranski/Soltis - Sunshine Of Your Love (2014)

Maseli/Barański/Soltis

Bernard Maseli - Mallet Kat
Michał Barański - gitara basowa
Daniel ''Dano'' Soltis - perkusja

Sunshine of Your Love (2014)





By Robert Ratajczak
(http://longplay.blox.pl/html)

Bernard Maseli – wibrafonista, kompozytor, aranżer i pedagog jest liderem i założycielem formacji The Globetrotters a także muzykiem efemerydy powstałej z inicjatywy Krzysztofa Ścierańskiego The Colors, której płyta (''The Colors'', 2010) okazała się jednym z najciekawszych krążków 2010 roku. W przeszłości Maseli współpracował m.in. z zespołami: Walk Away i Young Power, oraz z Urszulą Dudziak, Michałem Urbaniakiem, Ewą Bem a także z Frankiem Gambale i samym Billem Brufordem, brał udział w nagraniu ponad 40 płyt firmowanych przez różnych artystów. Obecnie Bernard Maseli zaangażowany jest także we współpracę z gitarzystą Deanem Brownem (płyta ''Unfinished Business'', 2012), oraz koncertami z własnym programem.

Mimo iż duża aktywność Muzyka zaangażowanego w tak wiele projektów innych artystów wydawać się może niesprzyjającym okresem do tworzenia kolejnych własnych projektów, niezmordowany Maseli dwa lata temu powołał do życia trio MaBaSo -czyli Bernard MAseli, Michał BArański i Daniel Soltis. Pamiętam koncert tego tria jakiego byłem świadkiem w grudniu 2012 roku w poznańskim klubie Blue Note (15.12.2012). Wówczas miałem nadzieję, iż doczekamy się płyty będącej rejestracją dokonań tego projektu -i doczekałem się!. 

Z elektronicznym brzmieniem Bernarda Maseli miałem jakiś czas temu podobny problem jak z słuchaniem płyt gitarowych z zastosowaniem syntezatora (m.in. Pat Metheny i John McLaughlin) -grający na specjalnym instrumencie KAT, Maseli brzmi dzięki zastosowaniu elektroniki niczym muzyk grający na instrumentach klawiszowych. Do dziś nie mogę oswoić się na koncertach Bernarda z widokiem pałeczek i wibrafonu wobec dźwięku jaki elektronicznie przetworzony dociera do uszu słuchaczy.



Materiał jaki wypełnia tę koncertową płytę, zarejestrowany został w katowickim Old Timers Garage w październiku 2013 roku. Jej tytuł: ''Sunshine of your love'' pochodzi od utworu pierwotnie pochodzącego z repertuaru legendarnej grupy Cream. Na tym albumie MaBaSo zagrali go w zaskakującej i bardzo rozimprowizowanej konwencji. To zarazem najdłuższy utwór na płycie (ponad 14 minut!). Utwór tytułowy to jedyna ''obca'' kompozycja na płycie -pozostałe numery to autorskie dzieła lidera i inicjatora tego wyjątkowego tria -Bernarda Maseli. Uwagę zwraca świetnie rozbudowany, funkujący temat ''Why Not'', charakteryzujący się zmiennością nastrojów, zwiewnie i bezkonfliktowo mieniących się niczym w kalejdoskopie. Raz jako ballada, po chwili porywając nas funkującym rytmem.

''Vivi'' w swym głównym melodycznym nurcie, stylistycznie odwołuje się z kolei do tradycji orkiestr rozrywkowych emanując lekkością i płynnością melodii. MaBaSo to jednak zdecydowanie ''jazzowa orkiestra'', dlatego interpretacja ''Vivi'' pełna jest improwizowanych motywów. Swawolny charakter dominuje podczas ''Woopi'', a kończąca całość pachnąca subtelnie orientem kompozycja ''Sleeping Camel'' pozostawia nas w klimacie mogącym wywoływać skojarzenia z równoległym projektem, w jaki zaangażowany jest Bernard Maseli -The Colors. Na uwagę zasługuje doskonała gra świetnie odnajdującego się w funkowej konwencji Michała Barańskiego, niejednokrotnie nadającego utworom wyjątkowego pulsu i dynamiki.

Doskonale prezentuje się też warsztat słowackiego perkusisty -Dano Soltisa (znanego z płyt Agi Zaryan), kapitalnie brylującego zarówno podczas spokojniejszych, klimatycznych fragmentów jak i z werwą i niezwykłą energią zagranych solówek. Ostatnio perkusistę słyszałem w Poznaniu (22.03.2014) wraz z triem Briana Charette -jednego z najbardziej obiecujących wirtuozów Hammondów. Nie bez powodu Dano Soltisa, uważa się w ostatnich latach za jedno z największych europejskich odkryć.

W muzyce MaBaSo wypełniającej ten album, znajdziemy jazz, funk a nawet posmak rocka -a wszystko to podane w rozimprowizowanej, swobodnej konwencji, ukazującej ogromne możliwości i potencjał składu. Mam nadzieję iż ''Sunshine of your love'' to nie tylko zapis dokumentujący koncertowy projekt jednego z najbardziej oryginalnych dziś polskich artystów jazzowych, ale po prostu pierwszy album tria MaBaSo, po którym nadejdą kolejne firmowane tą nazwą.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Sławek Jaskułke - Sea (2014)

Sławek Jaskułke

Sławek Jaskułke - piano

Sea

Mayartpro 2014






By Robert Ratajczak (LongPlay)

Po doskonałym projekcie DuoDram zrealizowanym wraz z Piotrem Wyleżołem (albumy ''DuoDram'', 2011 i niskonakładowy ''Duodram Lalala koncert'', 2012), nasz wyśmienity pianista jazzowy i kompozytor muzyki fortepianowej, orkiestrowej, teatralnej i filmowej - Sławek Jaskułke proponuje kolejny po doskonałej płycie ''Moments'' (2013) album w konwencji solo piano.

Bardzo czekałem na ten album, mając wciąż jeszcze w uszach klimatyczne i nasycone subtelnym pięknem kompozycje z poprzedniej płyty i zdecydowanie nie rozczarowałem się. Sławek Jaskułke obdarzony niewyobrażalną wrażliwością muzyczną i dysponujący wręcz zachwycającą techniką, mimo wielu sukcesów, jakie stały się jego udziałem (że wymienię choćby gorąco przyjmowane występy na takich scenach, jak: nowojorska Carnegie Hall, Symphony Hall w Chicago czy solowy koncert w słynnych paryskich Ogrodach Luksemburskich), pozostaje wierny idei tworzenia muzyki zgodnej z własnym pojmowaniem dźwiękowego piękna. Nie podejmuje się transkrypcji utworów mogących trafić do szerszego grona odbiorców, gdyż wie doskonale, iż od lat ma grono zaprzysiężonych fanów, którzy kochają Jego Muzykę, i po prostu robi swoje. A robi to doskonale, w właściwy tylko sobie magiczny sposób, czego dowodem jest album ''Sea'', będący rodzajem częściowo improwizowanej suity ukazującej istotę morza. 


Podobnie jak morze, tak i muzyka, jakiej słuchamy z tego niepozornie wydanego krążka, pełna jest głębi i niemożliwa do całkowitego ogarnięcia i uchwycenia w jednej chwili. Rozległa, nieprzemierzona, ujmująca spokojem w jednej chwili, w innej: ukazująca swe bardziej chimeryczne oblicze. Muzyka z jednej strony minimalistyczna i oszczędna w środkach, z drugiej: zaskakująca potęgą oddziaływania i przekazu. Taki efekt, jaki uzyskuje niejednokrotnie duży zespół czy nawet orkiestra, Sławkowi udaje się osiągnąć samodzielnie przy pomocy strun uderzanych młoteczkami 88 klawiszy.

Fakt, iż życie artysty od zawsze nieodłącznie związane jest z Morzem Bałtyckim, nad którym się urodził i wychował, niewątpliwie wpływa na wyjątkowo silne inspiracje, jakim uległ pianista pracując nad suitą. Sławek serwuje nam pod postacią ''Sea''wyjątkowe dzieło, którego siła polega na klimacie budowanym zarówno dźwiękami, jak i ciszą.

Kontemplacyjny charakter wszystkich pięciu części utworu sprawia, iż jeśli w odpowiednim nastroju uda nam się zagłębić w muzykę - zostajemy niemal przez nią wchłonięci, a otaczająca nas przestrzeń dźwiękowa staje się środowiskiem, z jakiego nie chcemy się wyzwolić.

Sławkowi Jaskułke udało się po raz kolejny stworzyć prawdziwe dzieło na poziomie nieosiągalnym dla większości pianistów. Wyjątkowy nastrój, płynność i dbałość o każdy dźwiękowy detal sprawiają, iż nie można się od tej płyty oderwać. Zbędne są tu jakiekolwiek elektroniczne efekty szumu fal itp., mogące podkreślić przekaz albumu. Ta muzyka jest morzem. Płyta trwa niespełna 38 minut - wystarczy. I tak włączę ją ponownie, i jeszcze raz.. i znowu...

Zobacz też: