Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kalinowski Filip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kalinowski Filip. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 czerwca 2018

kIRk - Ich Dzikie Serca (2018)

kIRk

Antonina Nowacka - vocal
Olgierd Dokalski - trumpet, flute
Paweł Bartnik - electronics
Filip Kalinowski - turntables, effects

Ich Dzikie Serca

FUNDACJA KAISERA SÖZE 2018


By Piotr Wojdat

Po dłuższej, trzyletniej przerwie, z nową płytą wraca zespół kIRk. Poprzedni album wydany nakładem Asfalt Records i zatytułowany "III" zrobił na mnie duże wrażenie i chyba wciąż pozostanie tym ulubionym w dotychczasowej dyskografii grupy. "Ich Dzikie Serca" jest jednak kolejnym szczeblem ewolucji, który artyści z dosyć dużą łatwością pokonują. 

Za punkt wyjścia do stworzenia tego dzieła być może kIRk obrał sobie ostatni utwór na na poprzednim albumie, gdzie za znaczącą rolę w budowaniu narracji i klimatu była odpowiedzialna Antonina Nowacka. Jej głos, podobnie jak brzmienie trąbki i fletu Olgierda Dokalskiego, czasami silnie kontrastują z gęsto utkanymi elektronicznymi dźwiękami, które generują Paweł Bartnik i Filip Kalinowski. Częściej jednak współgrają z mrocznymi wizjami zawartymi w brzmieniu o charakterze syntetycznym. Właśnie najnowsza płyta bardziej dobitnie to pokazuje niż poprzednia.

kIRk to zespół, który na przestrzeni lat, chyba od "Mszy Świętej w Brąswałdzie", ma to coś, czego wiele zespołów może im pozazdrościć. Chodzi tu o własny styl oraz pomysł na muzykę, które nie są zdeterminowane podziałem na gatunki i nurty. Muzycy z pewnością tworzą historie, które można odnosić do dzieł literackich w rodzaju "Jądra ciemności" Josepha Conrada - o czym zresztą przeczytamy w zapowiedzi jednego z ich koncertów i pod czym sam mogę się podpisać. Zapewne inspirują się też muzyką elektroniczną czy industrialną. Ale dokładają też do tego tygla element improwizacji, przy okazji zderzając futurystyczne wizje z ludzką wrażliwością. W przeciwieństwie do "III", które było oparte na wyraźnych i niekiedy bardzo rytmicznych beatach, "Ich Dzikie Serca” jest albumem o mniej namacalnej narracji. Jest ona jednak silną stroną i tego wydawnictwa, ale żeby do niej dotrzeć i się w niej głębiej zanurzyć, trzeba więcej czasu.

Przyznam, iż pierwsze odsłuchy nowej płyty kIRka nie były dla mnie jasnym sygnałem, że oto mamy do czynienia z dziełem przepełnionym emocjami, nad którymi unosi się psychodeliczno-fantastyczna aura. Warto jednak wsłuchać się bardziej wnikliwie w to, co tym razem mają do zaproponowania członkowie grupy, by udać się w muzyczną podróż pełną wrażeń i licznych zwrotów akcji.

piątek, 19 sierpnia 2016

kIRk - Zła Krew (2013)

kIRk

Paweł Bartnik - electronics
Olgierd Dokalski - trumpet
Filip Kalinowski - gramophones

Zła Krew

IGN 008




By Sebastian Niemczyk

Wystarczy spojrzeć na tytuły nagrań, żeby stwierdzić, że muzycy kIRk podczas sesji nagraniowej przepełnieni byli złą karmą. Ciągle posługują się elektroniką, gramofonami i trąbką, tyle że w porównaniu do dotychczasowych dokonań – "bardziej". Pozwolili sobie na więcej śmiałych eksperymentów, ale jednocześnie zadbali, by wszystkie fragmenty składały się na bardzo zwartą, spójną i złowrogą całość. Oparcie na improwizacji jest nie do przecenienia w budowie gęstej atmosfery ciągłego niepokoju, nie wróżącej nic dobrego nieprzewidywalności, w pozostawianiu piekących niedopowiedzeń.

Rewelacyjny utwór tytułowy może posłużyć za wzór, gdzie na surowym, fizycznym pulsie, kojarzącym się z "New History Warfare Vol. 2: Judges" Colina Stetsona, kształtuje się rzeczywistość, którą znaliśmy dotąd z wytwórni Modern Love. Tak jak podopieczni tego labelu (Andy Stott, Demdike Stare), kIRk brzmi niezwykle nowocześnie i aktualnie. Umacnia swoją pozycję jako jeden z najciekawszych zespołów na globalnej scenie eksperymentalnej. Można to próbować wytłumaczyć niezwykłym wyczuciem w doborze sampli do budowania narracji, dostateczną uwagą poświęconą programowaniu beatów i sekwencji czy dbaniem o spójność konceptu na każdym etapie tworzenia materiału.

Tymczasem nad Brąswałdem zapadł zmrok, skończyła się i ostatnia msza święta, i naprawdę smutna popijawa. Dziadkowie straszą dzieci, że nie mogą spać przy otwartym oknie, bo wtedy czarownice wlecą do pokoju. Chyba że posypie się parapet pieprzem, wówczas wiedźmy zaczną kichać i nie będą nikogo niepokoić. Zapomnijcie. Taka sztuczka nie spowoduje, że "Zła krew" złagodnieje.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Kirk - Msza Święta w Altonie (2012); Kirk - Zła krew (2013)

(Editor) Kirk is an collective which experiments with blending electronically propelled trance music with improvisation. This last element as much as the presence of talented trumpeter Olgierd Dokalski justify placing info about this album on our blog. If you want to learn more about this project please read excellent review by Joe Higham of their debut album "Msza Święta w Brąswaldzie" (2012). Here we are presenting you their two newest discs. While "Msza Święta w Altonie" is more like yet another improvisation on same themes as present on their debut album, "Zła Krew" is conceived as something new. 

Kirk (band)

Paweł Bartnik - electronis
Olgierd Dokalski - trumpet
Filip Kalinowski - gramophones

Msza Święta w Altonie (2012)





The holy mass in Altona is a journey into the unknown. It's an improvisation and a constant dialogue with sound; a trance and a meditation. The ritual. It is also a recording of the concert that took place at the Polish-Ukrainian Festival Jazz Bez (07.12.12) held in the Warsztaty Kultury venue in the city of Lublin. The concert during which the musicians from the kIRk band and the Altona duo - Paweł Bartnik (PC), Filip Kalinowski (turntable), Olgierd Dokalski (trumpet), and Wojciech Kwapisiński (guitar) - met for the first time onstage. (source: https://soundcloud.com/kirkkirk/msza-swieta-w-altonie)


Kirk (band)

Paweł Bartnik - electronis
Olgierd Dokalski - trumpet
Filip Kalinowski - gramophones

Zła krew (2013)




A man rots from the head first. Miasma remains trapped in ears and annihilates clear hearing. The sound is needed that will break through the barriers. Self-knowledge is needed to catch this sound. Improvisation is the only way to move downwards, to descend lower where the tones gain a physical dimension. “Zła krew” ("Evil Blood") is an expedition. “Zła krew” ("Evil Blood") is the second album of the kIRk band. A shattered structure, derived from improvisation, where the 20th century music heritage reverberates. The echo of the present manifests in the electronic tones, the vinyl hum and the sound of a trumpet. (source: https://soundcloud.com/kirkkirk/pies-zdech)



piątek, 14 grudnia 2012

New music from Kirk...


(Editor) The holy mass in Altona is a journey into the unknown. The improvisation and the continuous audible dialogue. The trance and the meditation. The ritual. It is also a recording of the concert that took place at the Polish-Ukrainian Festival Jazz Bez (07.12.12) held it the Warsztaty Kultury venue in the city of Lublin. The concert during which the musicians of the kIRk band and the Altona duo - Paweł Bartnik (PC), Filip Kalinowski (turntable), Olgierd Dokalski (trumpet), and Wojciech Kwapisiński (guitar), met on the stage for the first time.(source: https://soundcloud.com/)




wtorek, 10 stycznia 2012

Kirk - Msza Swieta w Braswaldzie (InnerGun, 2011)

Kirk (band)

Paweł Bartnik - electronis
Olgierd Dokalski - trumpet
Filip Kalinowski - gramophones 

Msza Święta w Brąswaldzie (InnerGun, 2011)




I would not pretend I know anything about this band: I went for this recording solely because of Olgierd Dokalski. He is a young trumpeter who has made recently good impression on me. First, because he  simply sounds well. Second, because he is open-minded person and is looking around himself wherever he can in search of inspiration. He has recently recorded an album with Daktari and this is his second release in 2011, no less interesting. And no else controversial! To be honest I do not like much either of them for different reasons. Respectively, Daktari seems to me a bit too Tzadik-klezmer-music inclined while Kirk is too heavily depending on use of electronics. Well, I do not have anything against electronics in music in principle. I am aware it may broaden and augment what sounds human beings are capable to produce. But there is a point where amount of electronics is stripping music out of its natural charm, making it monotonous and stupefying. Luckily not all album is like that because there are moments when focus is on musicians, their skills, their individuality and at these moments music is very, very promising. Summarizing, it is clear I am not great fan of Dokalski's last two releases but still I appreciate a lot his attitude towards music: creative, searching, personal. Hopefully he will remain on this track while getting better and better musically...


  

Author: Maciej Nowotny

Zobacz też: