Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masłowski Grzegorz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masłowski Grzegorz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lipca 2025

Grzegorz Masłowski Quintet - “Through the Hourglass”

Grzegorz Masłowski Quintet

Grzegorz Masłowski – perkusja
Marcin Kaletka – saksofon tenorowy
Jarosław Bothur – skasofon tenorowy
Mateusz Pałka – fortepian
Piotr Południak – kontrabas

Album: “Through the Hourglass”

Wydany: SJ Records, Czerwiec 2025
  
Tekst: Paweł Ziemba


Czas w jazzie ma szczególne znaczenie. Nie chodzi tylko o rytm i puls, granie właściwych nut, czy też subtelne niuanse timingu i groove'u tworzących porywające muzyczne doznania, ale o coś głębszego – o pamięć, przemijanie, ciągłość.

środa, 4 czerwca 2025

Organ Spot, Kajetan Galas – "Oitago"

Organ Spot, Kajetan Galas –  

Kajetan Galas – organy Hammonda
Szymon Mika – gitara
Grzegorz Masłowski – perkusja
Marcin Kaletka – saksofon

Tytuł: "Oitago"

Wydawca: Jazz Sound (2025)

Tekst: Szymon Stępnik

Organy Hammonda to instrument o specyficznym brzmieniu, które zrewolucjonizowało brzmienie muzyki nie tylko jazzowej, ale i rozrywkowej w ogóle. Kiedy Laurens Hammond konstruował je jako tańszą alternatywę dla organów kościelnych, nie spodziewał się, że kiedyś w przyszłości będą powstawać nawet muzea poświęcone temu wynalazkowi. Kajetan Galas to polski wirtuoz tego instrumentu, który ze swoim zespołem „Organ Spot” wydał płytę zatytułowaną „Oitago”.

wtorek, 20 lutego 2024

Nominacje do czeskich nagród Ceny Anděl 2023


Wśród 3 krążków nominowanych do czeskich nagród Ceny Anděl 2023 (odpowiednika polskich Fryderyków) aż 2 są nagrane przez muzyków bardzo dobrze znanych polskiej publiczności: trębaczkę Stepankę Balcarovą i gitarzystę Davida Doruzkę. Ponadto w nagraniu jednej z tych płyt uczestniczyli polscy muzycy: pianista Nikola Kołodziejczyk i perkusista Grzegorz Masłowski. Gratulujemy!

Więcej o tych albumach dowiecie z recenzji pióra Mateusza Chorążewicza i Macieja Nowotnego jakie zamieściliśmy na naszych łamach:







David Dorůžka/Robert Fischmann/Martin Novák – "Gilgul"





poniedziałek, 11 grudnia 2023

Stepanka Balcarova - "Emotions"

Stepanka Balcarova

Štěpánka Balcarová – trąbka
Jaromír Honzák – kontrabas
Nikola Kołodziejczyk – fortepian
Grzegorz Masłowski – perkusja

"Emotions" (2023)

Tekst: Maciej Nowotny

Stepanka Balcarova, czeska trębaczka, swoim najnowszym albumem "Emotions" potwierdza wysoką formę, która w 2023 przyniosła jej prestiżową w Czeskiej Republice nagrodę Andel Awards, odpowiednika naszych polskich Fryderyków. Nagrodę tę dostała za płytę "Stesti", która jest brawurową, orkiestrową wersją muzyki jaką napisała do wierszy Juliana Tuwima i jedną z tych płyt, która budzi zachwyt nie tylko krytyków, ale i szerokiej publiczności. Udało się jej tam wszystko: wymyśleć ciekawą koncepcję, znaleźć genialnych współpracowników, zagrać to (i zaśpiewać dzięki niesamowitej Małgorzacie Hutek!) w najlepszy możliwy sposób, i co najważniejsze, dotrzeć do emocji słuchaczy.

Tym bardziej byłem ciekawy jak zabrzmi jej kolejny krążek, bo nie od dziś wiadomo, że utrzymanie wysokiego poziomu jest o wiele trudniejszym zadaniem niż nawet najwspanialsze, ale pojedyncze osiągnięcie. Jeśli chodzi o skład, to Stepanka postanowiła zostać przy muzykach, z którymi gra już od lat, a są to weteran czeskiej sceny, mistrz kontrabasu Jaromir Honzak, a nadto Polacy w osobach grającego na fortepianie Nikoli Kołodziejczyka i na perkusji Grzegorza Masłowskiego. Wspomnijmy przy okazji, że nie są to jedyne związki Stepanki z Polską, która studiowała na Akademii Muzycznej w Katowicach, a następnie kontynuowała zawarte tam muzyczne znajomości z polskimi muzykami m.in. w ramach założonego przez siebie zespołu Inner Spaces.

Ale od ukończenia szkoły w Katowicach minęła już więcej jak dekada i dzisiaj Stepanka wkroczyła w dojrzały okres swojej twórczości, zakończyła etap budowania relacji, nauki, zdobywania pierwszych doświadczeń, a jest na drodze do mistrzostwa. Potwierdza to nie tylko docenione i nagradzane "Stesti", ale i jej najnowszy krążek. Jego idea jest prosta, ale ma olbrzymią siłę przekonywania, bo jest autentyczna. Balcarova dzieli się z nami swoją muzyczną interpretacją najbardziej podstawowych emocji: zaskoczenia, gniewu, strachu, radości, smutku itd. Niby nic nowego, ale kiedy zapytałem ją skąd ten pomysł, okazało się, że to nic wydumanego, żadna sztuczna czy udawana konceptualizacja. Po prostu Stepanka kilka lat temu została mamą dwójki dzieci i to doświadczenie okazało się o wiele trudniejsze niż jej się wydawało. Bo bycie rodzicami jest o wiele bardziej skomplikowane niż sobie często zanim nimi zostaniemy wyobrażamy, to prawdziwa huśtawka emocji i właśnie te emocje bywają często najtrudniejszym do zdania egzaminem naszej dojrzałości.

Może właśnie dzięki faktowi, że muzyka ta jest zakorzeniona w autentycznym doświadczeniu, a emocje są bliskie wielu z nas, sprawia że płynie ona naturalnie, jak rzeka, od źródła ku ujściu, odnajdując po drodze swoje własne piękno. I chociaż mamy tu do czynienia z kompozycjami, w których nieraz pobrzmiewają naprawdę wyjątkowej urody melodie, nigdy nie brakuje tu nam także poczucia wolności. Wielka w tym, jak sądzę, zasługa towarzyszących Stepance muzyków. Ponieważ gra z nimi od wielu lat, poziom wzajemnego zrozumienia, jest tu oszałamiający. Ale najbardziej zachwyca brzmienie, dla wielu, w tym piszącego te słowa, to prawdziwy święty Graal w jazzie. A tu jazz brzmi wspaniale, słychać nie tylko pojedyncze instrumenty, ale i ich wzajemną harmonię, do której czujny słuchacz może dodać swoją własną uważność i wrażliwość.

W rezultacie obcowanie z tą muzyką przynosi iście arystotelesowski efekt, bo chociaż zaczynamy od emocji, nieraz silnych, i trudnych, to dźwięki ostatecznie przynoszą nam ukojenie, spokój, a nawet katharsis. Brawo!

sobota, 15 lipca 2023

Štěpánka Balcarova - Štěstí (2022)

Štěpánka Balcarova

Stepanka Balcarova – tp,
Małgorzata Hutek – voc,
Marcel Barta – ts, ss, cl, bcl,
Nikola Kołodziejczyk – f
Jaromir Honzak – b,
Grzegorz Masłowski – dr,
Robert Fischmann – fl, alto fl, piccolo fl

Štěstí (2022)

Autor tekstu: Maciej Nowotny

Mamy w polskim jazzie tzw. "duński zaciąg" czyli polskich muzyków studiujących w Danii takich jak m.in. Tomasz Dąbrowski, Tomasz Licak, Artur Tuźnik, Radek Wośko, ale i mamy nie mniej potężny tzw. "zaciąg czeski" czyli muzyków z Czech, którzy grają z polskimi muzykami, a często studiowali też na Wydziale Jazzu na Akademii Muzycznej w Katowicach. Kilka nazwisk: gitarzysta David Doruzka (który akurat nie studiował w Polsce), współpracujący z wieloma polskim muzykami m.in. Agą Zaryan i Piotrem Wyleżołem; trębacz Oskar Torok od lat grający w składzie m.in. kwintetu Wojtka Mazolewskiego; wreszcie pianista Vit Kristan i trębaczka Stepanka Balcarova grający z polskimi kolegami np. w zespole Inner Spaces. Dzisiaj chciałbym skierować wszystkie reflektory właśnie na Stepankę, bo nagrała płytę - nie zawaham się tego powiedzieć - wybitną!

A właściwie lepiej byłoby użyć tu liczby mnogiej: "nagrali". Bo chociaż wielkie uznanie należy się liderce za wspaniały pomysł czyli przypomnienie poezji Juliana Tuwima i napisanie muzyki, która pozwoliła jego wspaniałym słowom znów rozkwitnąć, niemniej wiele innych osób musiało tutaj włożyć swój talent, serce i entuzjazm, by powstało coś wyjątkowego. Wspomnijmy tu tylko niektórych, jak weterana czeskiej sceny, legendarnego kontrabasistę Jaromira Honzaka tworzącego rewelacyjną sekcję rytmiczną z perkusistą Grzegorzem Masłowskim. Wspomnijmy wspaniałego polskiego pianistę i aranżera Nikolę Kołodziejczyka i - ponad wszystko - wokalistkę Małgorzatę Hutek, której ekstatyczny głos dał muzyce skrzydła i w wykonaniu której utwór "Czereśnie" znalezć się musi - moim skromnym zdaniem - wśórd najlepszych utworów wokalnych wykonanych kiedykolwiek w polskim jazzie. Wspomnijmy wreszcie i schylmy z szacunkiem głowę przez dyrygentem Marko Ivanowiciem i orkiestrą symfoniczną czeskiego radia. Rzecz ciekawa: Stepanka najpierw nagrała materiał z płyty na nagranym w 2018 roku w septecie krążku "Life and Happinness of Julian Tuwim", który był bardzo dobry. Musiało jednak minąć kolejne kilka lat, a do składu zostać dołączona orkiestra symfoniczna, która zagrała jak natchniona by stało się coś niezwykłego, co zdarza się rzadko, bardzo rzadko, prawie nigdy: orgiestra symfoniczna i jazzowe combo zagrali razem jakby właśnie do tego zostali stworzeni. 

No i mamy sukces. Brawo dla Czechów i Polaków, brawo dla wspaniałego polskiego Żyda, Juliana Tuwima, którego poezja dzięki takim projektom przeżywa drugą młodość. Brawo wreszcie także dla czeskich krytyków, którzy temu niezwykłemu nagraniu nie pozwolili przejść niezauważonym, wybierając je w Republice Czeskiej Jazzowym Albumem Roku 2022. Krótko mówiąc, sukces dla wszystkich muzyków zaangażowanych w projekt, sukces który - miejmy nadzieję - zwiastuje wiele kolejnych dla czeskiej trębaczki. A jest na to szansa, bo właśnie przed 2 tygodniami ukazała następna płyta Stepanki, tym nagrana w kwartecie,  ze wspomnianymi wyżej  Jaromirem Honzakiem, Nikolą Kołodziejczykiem i  Grzegorzem Masłowskim. Bardzo Wam polecamy zapoznanie się ze Stepanki Balcarovej płytą "Stesti", ale warto też wziąść na radar jej najnowsza płytę. Za naszą południową granicą dojrzał właśnie wielki talent, który mam nadzieję dalej będzie zaglądał na naszą stronę Sudetów i szukał tu tak inspiracji jak i wrażliwej publiczności. 

wtorek, 4 lipca 2023

The Coherence Quartet — Sagaye (2018)

The Coherence Quartet —

Robert Jarmużek — fortepian
Łukasz Klu­czniak — saksofon altowy
Marcin Lamch — kontrabas
Grzegorz Masłowski — perkusja

 "Sagaye" (2018)

Wydawca: Challenge Records

Autor tekstu: Marcin Kaleta


Kilkanaście odsłuchań nie wystarczyło. Zdecydowałem się na następne, a potem kolejne. Wszystko po to, by zgłębić tajemnicę tej muzyki. Że była piękna, wątpliwości nie miałem, niemniej stale wydawała się jakaś odległa, niedosiężna. Zbyt doskonała, bym potrafił ją w pełni zrozumieć, odczuć i docenić. Owo przeświadczenie we mnie pozostało. Niedosyt.

Tylko najwybitniejsze dzieła stanowią takie wyzwanie. Obcujemy z nimi wielokrotnie, niby się rozeznaliśmy, tymczasem przy każdym kolejnym kontakcie odnosimy wrażenie, że coś ważnego nam jednak umknęło. Zatem jak najbardziej — "Sagaye" (2018) The Coherence Quartet jest pozycją wybitną, jedną z najwartościowszych, jakie zdarzyło mi się poznać w tzw. tradycyjnym jazzie. Zespół tworzą pianista Robert Jarmużek, saksofonista altowy Łukasz Klu­czniak, kontrabasista Marcin Lamch oraz perkusista Grzegorz Masłowski. Sześć własnych utworów zarejestrowali w Sagajach i odniesienie do owej miejscowości uwidacznia się tak w tytule, jak na okładce.

Adam Domagała w "Jazz Forum" pisał: "Płytę otwiera [...] jeden z najpiękniejszych tematów w dziejach polskiego jazzu. Nie przesadzam. Trudno się od tej melodii uwolnić. Nostalgiczny temat grany na saksofonie rozwija się bardzo powoli, w nieco sztywnym (jak na jazz) rytmie, podkreślanym przez miarowe uderzenia w głęboko brzmiący werbel. Pierwszą improwizację gra kontrabas, potem popis mądrej, powściągliwej wirtuozerii daje pianista; kiedy przychodzi czas na improwizację saksofonisty, tempo stopniowo przyśpiesza, a piosenka staje się coraz bardziej rozkołysana – ale też, dzięki perkusiście, gęsto i czule grającemu na talerzach, zyskuje niemal bajkową oprawę. Małe arcydzieło!".

Mnie pozostaje podsumować wywód. Po pierwsze, nie znajdziemy tu sugestywnych melodii ani tym bardziej spektakularnych rytmów. Cóż więc pozostaje i tak uwodzi? Koherencja. Słyszałem wiele zgranych formacji. Rzadko jednak ich atutem było tak absolutne współistnienie i zjednoczenie. Za przykład podam ulubione tytuły, gdzie zjawisko to występuje: "Kind of Blue" Milesa Davisa, "The Desmond Project" The John Basile Quartet, "I Don't Know This World Without Don Cherry" New York Jazz Collective, "Stargazer" Dave'a Douglasa, itd. Wszystkie wymienione i im podobne, jak i omawiany album The Coherence Quartet, wyróżnia właśnie niewiarygodna wewnętrzna spójność, przesądzająca o jakości materiału.

Po drugie, poczęte w kameralnych warunkach kompozycje cechuje nadzwyczajna intymność. Natomiast wysoka jakość nagrania powoduje, że każde współbrzmienie instrumentów, każde dopełnienie czy rozwinięcie wątku przez poszczególnych muzyków odbieramy w dwójnasób. W tę muzykę należy się wsłuchać, należy się nią zasłuchać, dopiero wówczas można ją w pełni zrozumieć, odczuć i docenić. Tak zacząłem tę prezentację. To nie jest płyta do niedbałego odtwarzania! I naprawdę przesłuchałem ją kilkadziesiąt razy i słuchać zamierzam nadal. [Po dwóch latach wraca do odtwarzacza i... wciąż czaruje.]

Po trzecie, częstokroć bywa, że na albumach znajdujemy jeden utwór wybitny, pozostałe zaś są jedynie jego cieniem. Co to oznacza w tym przypadku, skoro inicjująca materiał "Aga" jest tak znakomita, jak przekonuje Domagała? Otóż tylko i wyłącznie to, iż pięć kolejnych kompozycji jest równie znakomitych. Zwłaszcza "Chant 7", za którą odpowiadają saksofonista i kontrabasista i te właśnie instrumenty wiodą prym. Przypominam wszakże: to dzieło kwartetu, co słychać w każdym momencie.

Po czwarte, owszem, tempo jest nieśpieszne. Wszystko odbywa się spokojnie, w zrównoważony sposób, w ramach "melancholijnej estetyki modern-jazzu", jak to określił Dionizy Piątkowski. Nie oznacza to jednak, że brakuje tu intensywności. Przecież to, co się dzieje w "Jerzmanowej", nie bez powodu zostaje skwitowane gromkim okrzykiem wykonawców: "Yeah!". Oni wiedzą i czują, co udało się im osiągnąć — ideał koherencji. Zapamiętanie. Absolut. A jednocześnie tak pięknie, tak pięknie grają! Niesamowite!

Sprawa ostatnia. "Sagaye" wydała prestiżowa wytwórnia Challenge Records. Po przeoczonym debiucie zespołu pt. "Coherence" (2013, Multikulti Projekt) ta decyzja była uzasadniona, zważywszy na reprezentowany przez grupę poziom. Niemniej chyba nijak nie przełożyła się na popularność. Nie dość, że Discogs, jak ma w zwyczaju, klasyfikuje tę pozycję jako "holenderski jazz", to jeszcze nikt tego tam w ogóle nie (d)ocenił; poza mną, oczywiście. Tymczasem to właśnie powinna być muzyka dla każdego. Jeśli bowiem nie ona, to jaka?

Jaka?


środa, 28 października 2020

Inner Spaces - Jarni/Vernal (2017)

Inner Spaces

Vít Křišťan - piano
Štěpánka Balcarová - trumpet
Luboš Soukup - saxophone
Max Mucha - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Jarni/Vernal

AMP 172001


By Adam Baruch

This is the third album by Czech/Polish quintet Inner Spaces which comprises of Czech trumpeter Štěpánka Balcarová, saxophonist Luboš Soukup, pianist Vít Křišťan, Polish bassist Max Mucha and drummer Grzegorz Masłowski. The album presents seven original compositions, three composed by Balcarová and two each by Soukup and Křišťan. The music was recorded live during a concert at the Czech Radio.

The music is typical modern Eastern European Jazz, with excellent compositions full of melancholy and lyricism and a rather foggy atmosphere of contemplation and anticipation, personally for me evoking fond memories of Czechoslovak New Wave cinema, with the film noir influences and characteristic black and white imagery, also present in Polish cinema at the time. I don't know why, but this music sounds to me like something that might have been recorded in the 1960s rather than 2010s, which is of course meant as a compliment.

All the members of the quintet are seasoned players with considerable recording legacy behind them, and their performances on this album attest to their technical proficiency and artistic depth. The music is performed with a certain modesty and reserve, with the soloing being far from flashy displays of abilities and more a matter of elegance and good taste. Considering the fact that this music was recorded live, the final result is truly impressive.

Although this music seems perhaps not very innovative or far reaching, it manages ideally to preserve the qualities of the Eastern European Jazz tradition, and by creating the retro atmosphere, also pay tribute to the decades during which Jazz functioned under an oppressive regime where it managed not only to prevail but also break the glass ceiling (or the Iron Curtain).

As a result this album is not only a superb piece of Jazz music, but also a time of reflection and remembrance of an era, that happened before any of these wonderful musicians were born, but which they inherited in their cultural genetic code. God bless for the music and for invoking the memories!

sobota, 14 września 2019

Coherence Quartet w Rybniku w ramach cyklu Jazz w Teatrze


Robert Jarmużek - fortepian
Łukasz Kluczniak - saksofon
Marcin Lamch - kontrabas
Grzegorz Masłowski - perkusja

Bilety: 25 zł normalne i 15 zł ulgowe

18.09 o godz. 19.00 zapraszamy na kolejny koncert z cyklu Jazz w Teatrze. Wystąpi Coherence Quartet - jeden najciekawszych obecnie zespołów grających muzykę improwizowaną. Trzonem jest muzyka jazzowa, ale inspiracje pochodzą z wielu kultur i tradycji muzycznych. Zespół złożony z czterech wybitnych indywidualności, które razem stanowią doskonale rozumiejący się monolit. 

Koncerty Coherence Quartet są niepowtarzalnymi wydarzeniami, podczas których często pojawiają się utwory nigdy wcześniej nie zapisane, a powstałe w danym momencie pod wpływem miejsca i czasu. Natomiast te kompozycje, które grupa ma w mniej lub bardziej stałym repertuarze, również zmieniają swoją formę i brzmienie i często ewoluują w zupełnie nieprzewidzianym kierunku, w zależności od nastroju chwili i reakcji publiczności. Każdy koncert Coherence Quartet to nowe przeżycie wykreowane przez czterech znakomitych artystów, którzy bez reszty angażują się w muzykę, a interakcje miedzy nimi prowadzą w rejony, których oni sami nie są w stanie przewidzieć.


Pięć lat po wspaniałym debiucie wydanym w barwach oficyny Multikulti Project formacja Coherence Quartet przygotowała nowy album. Został on wydany przez cenioną, holenderską oficynę Challenge Records. To tutaj swoje płyty wydają Dave Liebman, Eddie Gomez, Enrico Pieranunzi, Steve Swallow, Nils Petter Molvaer, Eric Vloeimans, Fay Claassen, Gary Bartz, Wallace Roney, Jim Hall, John Abercrombie, Kenny Wheeler, Larry Goldings, Lee Konitz, Lenny White, Marc Copland.

Muzyka Coherence Quartet jest bardzo spójną syntezą tego, co rozumiemy pod określeniem współczesnego jazzowego mainstreamu - umiejętnym czerpaniem z jazzowej tradycji, otwartością na pozajazzowe inspiracje oraz improwizatorską dojrzałością. Muzycy rozwinęli umiejętność wypracowywania własnego muzycznego języka w zespołowej interakcji, języka słyszalnego tak w graniu melodyjnych tematów, jak i w konstruowaniu przestrzeni improwizacji. Płyta "Sagaye" to kontynuacja koncepcji znanej z debiutanckiej płyty, jednak więcej tu atmosfery pełnej tajemniczości. Kontrabasista Marcin Lamch i perkusista Grzegorz Masłowski mają tutaj sporo kreatywnej wolności, a tworzona przez nich sekcja wymyka się konwencjonalnemu podejściu. Subtelność pianistyki Roberta Jarmużka doskonale konweniuje z natchnionymi improwizacjami Łukasza Kluczniaka. Prawdziwie melancholijna, a przy tym elektryzująca płyta przygotowana przez perfekcjonistów współczesnego jazzu!

środa, 27 czerwca 2018

Coherence Quartet – Sagaye (2018)

Coherence Quartet

Łukasz Kluczniak - alto saxophone
Robert Jarmużek - piano
Marcin Lamch - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Sagaye

CHALLENGE 608917345728


By Adam Baruch

This is the second album by the Polish Jazz Coherence Quartet, which comprises of saxophonist Łukasz Kluczniak, pianist Robert Jarmużek, bassist Marcin Lamch and drummer Grzegorz Masłowski. The album presents six original compositions, two each by Jarmużek and Kluczniak, one by Lamch and one co-composed by Kluczniak and Lamch.

According to the album's liner notes, the music was recorded in the bassist's living room, using just a very basic miking setup, which worked out splendidly with the sonic result being just spectacular. The album was released on the Dutch Challenge Records label, which seems to have discovered the young Polish Jazz scene as of late.

The music is all within the European Jazz mainstream, strictly melodic and "well behaved", mostly relaxed, contemplative and melancholic, but certainly very aesthetic and interesting. Each of the compositions is splendidly developed by the quartet and offers excellent soloing by all participants and great ensemble playing as well. To quote the liner notes again, the quartet failed to come up with a satisfactory result in their attempts to record the second album for quite a while, and the homey atmosphere and intimate interplay that these home sessions offer turned out to be the catalyst, which added the missing ingredient.

Overall this album offers superb contemporary European Jazz mainstream, beautifully composed and perfectly executed, which offers the listener a pleasant, but far from trivial listening experience, which keeps him on his toes. Since I am not familiar with the debut recording, it is impossible for me to compare this album to its predecessor, but from what I have read about it, the quartet certainly managed to fulfill the high hopes the debut album delivered. For the many young Polish Jazz followers, this album is exactly what they expect to hear – great music, first class playing and that specific "Polish" resonance, which is instantly recognizable. Wholeheartedly recommended!

czwartek, 31 maja 2018

Coherence Quartet - Sagaye (2018)

Coherence Quartet

Łukasz Kluczniak - alto saxophone
Robert Jarmużek - piano
Marcin Lamch - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Sagaye

CHALLENGE RECORDS 73457


By Krzysztof Komorek

Ciekawa jest historia powstania opisywanej tu płyty, którą artyści podzielili się w załączonej notce. Nagrania trwały dość długo. Niepokojąco długo. Podejmowane kilkakrotnie próby nie przynosiły satysfakcjonującego efektu. Wreszcie zespół zdecydował się na zarejestrowanie domowego – w sensie dosłownym – muzycznego spotkania. Efekt okazał się dla nich samych niespodzianką. I niewątpliwie będzie miłą niespodzianką, może wręcz małą sensacją dla każdego, kto po "Sagaye" sięgnie.

Płyta nagrana w rozmiarze "winylowym" zawiera zaledwie sześć utworów i niecałe czterdzieści dwie minuty muzyki. Tyle, by zachwycić, ale i jednocześnie pozostawić lekkie uczucie niedosytu powodującego chęć sięgnięcia po nieco więcej utworów kwartetu. Co notabene jest możliwe, bowiem wielu słuchaczy odkryje zapewne, że "Sagaye" to już drugi album formacji, a pierwszy,  debiutancki "Coherence" wydany w poznańskiej Multikulti Records (który niezasłużenie przemknął przez świat opłotkami), dostarczyć może równie wiele emocji i radości. 

Muzyka na luzie, bez zadęcia, bezpretensjonalna. Prawdziwie domowa nie tylko z racji miejsca powstania, ale i w charakterze. Taka jest "Sagaye". Podczas koncertów zespół nie stroni od interpretacji standardów, ale album zawiera wyłącznie własne kompozycje członków zespołu, które są podpisane nazwiskami Roberta Jarmużka, Łukasza Kluczniaka i Marcina Lamcha. Choć autorów jest trzech, trudno doszukiwać się stylistycznych różnić pomiędzy poszczególnymi utworami. Także dlatego, że za każdym razem jest to po prostu świetna muzyka. Czapki z głów przed kompozytorskimi talentami muzyków kwartetu. Znakomicie wypadają utwory spokojniejsze – pięknie wybrzmiewają "Lost" i "Start". Niezwykły jest kończący płytę "Winter", gdzie delikatnej linii fortepianu przeciwstawia się nieco dynamiczniejszy saksofon. Jednak gwoli sprawiedliwości miano primus inter pares należy się pierwszemu nagraniu na płycie, najdłuższemu, trwającemu ponad dziewięć minut, zatytułowanemu "Aga". 

Na koniec ponownie posłużę się cytatem z płytowego opisu: "wystarczy, że znajdzie się kilka osób, które chcą wspólnie grać, słuchając przy tym siebie nawzajem, wtedy wszystkie inne okoliczności nie mają już znaczenia". Hasło spotkajmy się i pomuzykujmy okazało się receptą na sukces. Nurtuje mnie cały czas pytanie, gdzie Coherence Quartet "ukrywał się" do tej pory. Zasługują na to, by być zespołem rozchwytywanym, powszechnie podziwianym, polecanym i komentowanym. Niezły debiut kilka lat temu, teraz bardzo, bardzo dobra płyta. Album, który tym razem nie ma prawa przejść bez echa.

środa, 18 kwietnia 2018

Štěpánka Balcarová - Life And Happiness Of Julian Tuwim (2017)

Štěpánka Balcarová

Małgorzata Hutek - vocals
Štěpánka Balcarová - trumpet
Marcel Bárta - tenor & soprano saxophones, clarinets
Robert Fischmann - flute, alto flute, piccolo
Nikola Kołodziejczyk - piano
Jaromir Honzák  - bass
Grzegorz Masłowski - drums


Life And Happiness Of Julian Tuwim

ANIMAL MUSIC 065

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by Czech trumpeter / composer Štěpánka Balcarová, recorded with a septet comprising of Czech and Polish Jazz musicians: vocalist Małgorzata Hutek, saxophonist Marcel Bárta, flautist Robert Fischmann, pianist Nikola Kołodziejczyk, bassist Jaromir Honzák  and drummer Grzegorz Masłowski. As the title suggests, the album presents nine poems by Polish/Jewish poet Julian Tuwim, which were made into songs with original music composed by Balcarová.

The album is a typical Jazz & Poetry project, which apparently is a specialty of the Eastern European region (Poland especially), and which keeps the wondrous and much neglected elsewhere idiom alive and kicking. Of course tackling Tuwim's poems, who after all was the most important 20th Century Polish poet, is an extremely risky undertaking, especially in view of the fact that his poems were already made into songs countless times before by some of the best composers out there. Balcarová decided to compose music to Tuwim's early poetry, published (with one exception) between 1918 and 1923, which are more rarely used as sources of songs, and therefore she brings forward to the public eye a lesser known facet of his poetry.

I am happy to say that Balcarová managed to create a consistent song cycle, with her music being very appropriate to the poetic contents. The music is full of melancholy, perhaps even a bit too somber at times, since these poems are considered as optimistic and vital in comparison to Tuwim's later work, which was full of cynicism and resentment. Nevertheless the music, as already mentioned, is more than appropriate in this context and its melodic qualities, which incorporate strong Eastern European folkloristic motifs, is definitely impressive. The polyrhythmic compositions are the most successful and interesting musically, but they are a minority.

The instrumental work is also very solid from start to finish, with excellent solo parts by the players and supportive rhythm section. Kołodziejczyk is definitely the key player, who keeps the harmonic structures in place and accompanies the vocals amicably, adding some splendid solo parts on the fly. The vocals suffer from some problems: they are way too theatrical and loud; there is way too much vibrato and almost no reference between the actual lyrics (poems) and the way they are expressed. Hutek sings forcefully even in the most intimate moments, which at its extreme manifestations is pretty annoying. I'd rather have these texts whispered rather than sung the way they are. But to be fair these texts are extremely difficult and combined with the music, which also is often challenging, Hutek does the best she can to make it work and overall, with a bit of acquired taste, does fine.

But this album is all about the music, first and foremost, and as such it is a splendid piece of work, that deserves to be heard and enjoyed. Beautifully packaged and with a booklet that includes the original poems in Polish and Czech and English translations, this is a piece of Culture that true connoisseurs of the Jazz & Poetry idiom would absolutely love to have in their collections. Wholeheartedly recommended!

wtorek, 5 grudnia 2017

Grzegorz Karnas – Power Kiss (2017)

Grzegorz Karnas

Grzegorz Karnas - vocals
Elchin Shirinov - piano
Alan Wykpisz - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Power Kiss

HEVHETIA 0150/0151



By Adam Baruch

This is the seventh album by Polish Jazz vocalist Grzegorz Karnas, this time recorded live during his 2016 concerts in China. The enclosed CD presents ten tracks, five of which are original compositions/improvisations by Karnas, one song (repeated twice) is by Joni Mitchell, another song (also repeated twice) is by Laurie Anderson and one is a Michał Tokaj composition. Karnas is accompanied by a piano trio, which consists of Azerbaijani pianist Elchin Shirinov and Polish bassist Alan Wykpisz and drummer Grzegorz Masłowski. The enclosed DVD presents mostly the same material included on the CD with a couple of alternate takes.

Karnas is of course the most unique Polish Jazz vocalist and his music presents a completely individual approach, which is basically incomparable with anything else in the vocal department, not only in Poland but in the whole world for that matter. He hardly ever uses words (lyrics) and most of what he utters is virtuosic vocalese unrelated to any "real" language (although here he seems to make an effort to communicate with his audiences in Chinese). His inventive use of his vocal cords and his unearthly timbre, combined with superb instrumental work by his band members always create epic results, which are beyond what one might expect within the vocal Jazz idiom.

It is absolutely amazing what these four musicians are able to achieve on stage, live and "naked". Karnas chose some of the absolutely best young musicians on the European scene, with the brilliant Shirinov creating all the melodic/harmonic background (and soloing spectacularly) and the rhythm section simply carrying the music all along on a rock-steady foundation and with exquisite inventiveness.

Overall this is a stunning piece of music, which deserves to be taught in music schools not only for its musical qualities, but primarily for the freedom of creation it symbolizes like only very few other recordings do. Every true music connoisseur should find this album enchanting, even if not immediately likeable. Music of such quality requires total involvement, nothing less.

It is great to see Karnas still able to move mountains, especially in view of his relatively sparse release schedule lately. All his albums deserve an honorable place in any serious Polish/European Jazz collection, and they are all a chronicle of an Artist, who does not rest for one moment, constantly searching for new territory and new forms of expression; a rare and precious quality for which he deserves all praise. Thank you for the gift of music!

czwartek, 18 maja 2017

Słowiński/Requesens International Project w trasie


23 maja w warszawskim 12on14 Jazz Club rozpoczyna się trasa koncertowa Słowiński/Requesens International Project, w którym utwory legendarnego jazzowego skrzypka, Zbigniewa Seiferta, skonfrontowane z utworami i wizją muzyki liderów zespołu pozwoliły zbudować zupełnie nową muzyczną przestrzeń i podjąć próbę redefinicji roli skrzypiec w muzyce improwizowanej. Na program składają się utwory Seiferta z uwielbianych przez miłośników jazzu albumów "Passion", "Man Of The Light", a także kompozycje solowe z wydawnictwa "Solo Violin" w nowych opracowaniach.

Podczas premierowej trasy projektu na scenie liderom pojektu towarzyszyć będą znakomici muzycy: Zbigniew Szwajdych – trąbka; Mateusz Sobiechowski – piano; Kuba Płużek – piano; Justyn Małodobry – kontrabas; Dawid Fortuna – perkusja, Adam Stępniowski – perkusja; Grzegorz Masłowski – perkusja; Tomasz Koper - perkusja.

Projekt obejmuje koncerty w trzech konfiguracjach: duet, trio, kwintet. Duet - najbardziej kameralna, ale jednocześnie najbardziej esencjonalna odsłona projektu; eksponuje możliwości skrzypiec jako instrumentu solowego, ale również akompaniującego, rytmicznego. Specjalnie przygotowane aranżacje dają przestrzeń do rozwinięcia głównej idei projektu - zestawienia duetu improwizujących skrzypków jako centralnego punktu jazzowego bandu. Trio - duet uzupełniony o kontrabas. Wariant eksperymentalny w formie i brzmieniu; format skoncentrowany na dialogu pomiędzy muzykami, łączący inspiracje muzyką Seiferta z wolnością free jazzu, czerpiący z barwowego i fakturalnego bogactwa współczesnej muzyki kameralnej. Kwintet - najbardziej rozbudowany wariant projektu; unikalne połączenie klasycznego jazzowego tria z duetem improwizujących skrzypiec.


Apel-les Carod Requesens - jeden z najwybitniejszych hiszpańskich skrzypków jazzowych, kompozytor. Urodził się w Cambrils w Katalonii w 1989 r. Grę na skrzypcach rozpoczął w wieku ośmiu lat. W wieku lat piętnastu zdecydował się przerwać zgłębianie muzyki klasycznej i rozpoczął swoją przygodę z gitarą elektryczną. W wieku 18 lat, powrócił na studia, by skoncentrować się na jazzie i muzyce współczesnej, które ukończył w 2010 r. w klasach skrzypiec jazzowych i gitary nowoczesnej w L’Aula de Musica Moderna í Jazz del Conservatori del Liceu (Barcelona). W tym samym roku został przyjęty do Escola Superior de Musica de Catalunya w Barcelonie. W lipcu 2014 r. zdobył II Nagrodę w I Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Skrzypcowym im. Zbigniewa Seiferta w Krakowie. Powtórzył sukces podczas kolejnej edycji konkursu - w 2016 r. zdobył II Nagrodę w II Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Skrzypcowym im. Zbigniewa Seiferta w Krakowie. Prowadzi własne zespoły jazzowe, w tym Apel-les Carod Quartet, Apel-les Carod Septet i Apel-les Carod Trio; współpracował także z Eclectic Colour Orchestra, A Strings Affair, Lecirke, Txarango. Obecnie mieszka w Nowym Jorku, gdzie pogłębia swoją znajomość muzyki w New School for Jazz and Contemporary Music.


Stanisław Słowiński - jeden z najbardziej aktywnych muzyków młodego pokolenia na polskiej scenie muzycznej. Jako lider autorskich projektów, sideman, muzyk sesyjny gra przeszło 100 koncertów rocznie odwiedzając sceny klubów i festiwali całego świata; m.in.: Polska, Hiszpania, Węgry, Serbia, Islandia, Niemcy, Chiny, Korea Południowa, Chile. Z autorskim materiałem zadebiutował albumem "Landscapes Too Easy To Explain", który ukazał się międzynarodowej dystrybucji nakładem prestiżowego wydawnictwa Hevhetia. "Słowiński podtrzymuje słynny "cud nad Wisłą" Możdżera, a mianowicie sprawia, że Polacy chcą słuchać jazzu.(...) Stanisław Słowiński Quintet ma brzmienie, którego nie da się pomylić z żadnym innym."

Podczas premierowej trasy koncertowej liczącej ponad 30 000 km zespół odwiedził wiele krajów europejskich; m.in. Hiszpanię, Serbię, Rumunię, Słowację, Czechy, Węgry; wziął też udział w największej w historii polskiej jazzowej trasie koncertowej w Chinach – Jazzpopolsku. "One can hardly find a more spiritually "Polish Jazz" album than this one." Adam Baruch o Landscapes Too Easy To Explain. Album spotkał się ze świetnym przyjęciem publiczności i krytyków muzycznych. Doceniły go polskie i zagraniczne media branżowe.

Laureat Grand Prix i Nagrody Specjalnej 39. Jazz Juniors oraz Nagrody Publiczności na I Międzynarodowym Jazzowym Konkursie Skrzypcowym im. Zbigniewa Seiferta. Laureat Stypendium Twórczego Miasta Krakowa. Nominowany w kategoriach Skrzypce oraz Nowa nadzieja w ankietach Jazz Top magazynu Jazz Forum. Dzielił scenę z artystami takimi jak m.in.: Ben Frost, Daniel Bjarnason, Elliot Goldenthal, Diego Navarro, Ludwig Wicki, Joe Hisaishi, Krzesimir Dębski, Hadrien Feraud, Marcin Wasilewski, Mariusz Patyra, Robert Kabara, Joanna Słowińska, Paweł Kaczmarczyk, Grzech Piotrowski, Piotr Orzechowski.

sobota, 29 kwietnia 2017

Włodzimierz Knaś Jazz Projekt – Po Piąte (2017)

Włodzimierz Knaś Jazz Projekt

Włodzimierz Knaś - guitar
Paweł Surman - trumpet
Łukasz Kluczniak - alto saxophone
Michał Rorat - piano
Michał Kapczuk - bass
Grzegorz Masłowski - drums

Po Piąte


PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is the debut album as a leader by Polish Jazz guitarist/composer Włodzimierz Knaś, recorded in a sextet setting with trumpeter Paweł Surman, saxophonist Łukasz Kluczniak, pianist Michał Rorat, bassist Michał Kapczuk and drummer Grzegorz Masłowski. The album presents seven original compositions, all by Knaś.

The music sits well within the contemporary mainstream Jazz, with very well structured compositions and ensemble arrangements, which allow all the participants to show their respective chops. Knaś selected representatives of the young Polish Jazz generation, which invigorated the entire proceedings and creates a splendid flow and resourceful atmosphere.

Knaś plays very well in a diverse stylistic range, from classic to modern electric Jazz guitar, performing with fluency and excellent feel. All the members of the sextet also play flawlessly and display technique and talent. The rhythm section drives the music steadily, without being over dominant and the brass players contribute solid solos and excellent background sound layers.

Overall this is an excellent mainstream Jazz album, with great melody lines and elegant ensemble execution, which is a pleasure to listen to. Guitar enthusiasts should find this especially interesting, as most albums featuring guitar tend to present the Fusion approach, and this album stays within the good old Jazz guitar idiom. Recommended!

środa, 22 czerwca 2016

Kajetan Borowski Trio - Totem (2016)

Kajetan Borowski Trio

Kajetan Borowski - piano
Jakub Dworak - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Totem

INETIVE 001




By Adam Baruch

This is the debut album by Polish pianist/composer Kajetan Borowski, recorded in a classic piano trio setting with bassist Jakub Dworak and drummer Grzegorz Masłowski; all three are representatives of the upcoming new generation of Polish Jazz musicians. The album presents eleven original compositions, all by Borowski, and one standard.

The music is firmly positioned within modern melodic mainstream, with elegantly weaved tunes and spirited execution. Borowski displays the typical Polish sensitivities in his ballads, with tendency towards melancholy and lyricism, but on the up tempo numbers, he uses a much more energetic approach, with polyrhythmic Latin predisposition, somewhat similar to Chick Corea's Latin/Spanish period. Sometimes I wonder if the only music young Polish pianists listen to is Frederic Chopin and Chick Corea.

Technically all three players are beyond reproach; Borowski uses powerful chords and delicate glissandos with the same skill and sensitivity, Dworak plays clear and supportive bass lines, including occasional beautiful solo parts and Masłowski drives the music steadily forward, without being overly intrusive, with just occasional overzealousness on the cymbals. Their performance as a trio is very good, with obvious affinity and respect towards each other.

This is a kind of album, which does not attempt to step beyond presenting a solid piece of mainstream Jazz of the best caliber and as such does not include any surprises or explorations beyond the obvious. But within the entire scope of the Jazz idiom such albums are also needed and appreciated, and when they offer music of such quality, as this one, all is well.

Overall this is an excellent debut effort, definitely worthy of praise and encouragement, and obviously promising great things in the future. Therefore it is highly recommended to all Polish Jazz followers and particularly to piano trio lovers. The album was recorded at the RecPublica Studios and offers a superb sound quality.

wtorek, 31 maja 2016

Mateusz Pałka/Szymon Mika Quartet – Popyt (2015)

Mateusz Pałka/Szymon Mika Quartet

Mateusz Pałka - piano
Szymon Mika - guitar
Alan Wykpisz - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Popyt

SJ 011


By Ian Patterson

The title of the debut album from the Polish quartet co-led by Mateusz Pałka and Szymon Mika translates as "demand," reflecting the group's belief that greater melodic expression is what the modern jazz fan pines for. It follows that the six originals - and a cover of Sonny Rollins' "Airegin" - are above all tuneful, with the extended soloing, that is one of the album's strengths, following sharply defined melodic contours. Stylistically, the music is subtly diverse from one track to another and the shifting quartet dynamics and strong musicianship make for a rewarding listening experience. 

The mid-tempo "Opening" - one of two tracks penned by Mika - is indicative of the unhurried and elegant yet always engaging approach of the quartet, and features solos from the leaders, double bassist Alan Wykpisz and drummer Grzegorz Masłowski. Mika gained international recognition after winning the inaugural Jarek Śmietana International Guitar Competition in 2015 and on his other composition, the breezy "Zakaz Smutku" it's easy to see how a judging panel that included John Abercrombie, Mike Stern and Ed Cherry were persuaded by his lyrical improvisational narratives. 

Pałka, who also impresses as a refined soloist, contributes four contemporary sounding compositions, of which the slow-burning, powerfully emotive "This is Not the Time for a Barber" is arguably the pick of the bunch. Pianist and guitarist join in slow-shuffle tandem on the lovely, brushes-led ballad "Nóż w Maśle", both stretching out in turn with quietly compelling authority. The straight-ahead, up-tempo rendition of Rollins' "Airegin" almost inevitably recalls the Wes Montgomery/Tommy Flanagan version from 1960, with Wykpisz playing Percy Heath to Masłowski's Albert 'Tootie' Heath; within the wider context of the quartet's impressive originals, this cleanly articulated nod to the tradition adds little to the quartet's personal identity, coming across as a lively first-set closer. 

Pałka strikes a fine balance between form and freedom on the episodic "Popyt no monke," which commands the attention for the full fourteen minutes. The pianist's meandering right hand leads the quartet from bluesy stroll into increasingly denser territory bordering on the ecstatic before exiting on the back of a vamp-buoyed drum feature. By way of contrast, Pałka's classically-infused minimalism colors "Spring is Coming." Mika sits out this ruminative, largely pulseless number where spare bass notes alternate with crying arco over rumbling mallets and washing cymbals. It's the pianist's impressionist, gently lyrical caress, however, that really stands out on this delicate closing statement. With the mature, artfully constructed "Popyt", the Mateusz Pałka/Szymon Mika Quartet has crafted an impressive initial calling card whose musical guile and measured passions leave you wanting more.

poniedziałek, 11 maja 2015

Mateusz Pałka/Szymon Mika Quartet – Popyt (2015)

Mateusz Pałka/Szymon Mika Quartet

Mateusz Pałka - piano
Szymon Mika - guitar
Alan Wykpisz - double bass
Grzegorz Masłowski - drums

Popyt

SJ 011


By Adam Baruch

This is the debut album by the young Polish Jazz quartet co led by pianist Mateusz Pałka and guitarist Szymon Mika, with bassist Alan Wykpisz and drummer Grzegorz Masłowski. It presents six original compositions, four by Palka and two by Mika, and one standard.

Stylistically the quartet seems to continue the mainstream Jazz tradition, which crystallized in America in the 1960s and was captured on classic Jazz recordings by labels like Blue Note and numerous others. The album's ambience and overall sound character is very similar to what was created in that milieu at that period of time and automatically brings on waves of nostalgia. The excellent original compositions, all very melodic, clearly structured and swinging rhythmically are ideally suited for creating that kind musical environment. Personally I think that a more free approach, which the ensemble utilizes on the last track on the album, should be a pointer to their future path, especially in view of how well they manage to handle it here.

The individual performances are all superbly executed, way beyond what one might expect form such young musicians, but in today's reality that fact is almost universally true; musicians mature faster and reach their peak as performers much earlier in their careers. The quartet works very well as a unit surprisingly because these four young musicians are so different from each other. Pałka is obviously the instigator of many ideas and wishes to say as much as possible in a given time frame, whereas Mika is an island of tranquility and a king of "cool", playing exactly what is needed at a given moment, with obvious flair and beautiful "old fashioned" tone, which sounds simply marvelous. Wykpisz is a brilliant bassist, with incredible feel for time and melody, and keeps the entire ensemble in check, which allows Masłowski to be all over the place and fill the blanks (or rather intervals) with his pulsating ornamentations.

This is definitely a solid and promising debut album by musicians who are surely going places on the Polish Jazz scene and beyond in years to come. Well done indeed!

wtorek, 1 lipca 2014

Darek Dobroszczyk Trio – Simple Delights (2014)

Darek Dobroszczyk - piano
Jakub Mielcarek - double bass
Grzegorz Maslowski - drums
Przemysław Hanaj - guitar

PRIVATE EDITION






By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz trio led by pianist / composer Darek Dobroszczyk, which also includes bassist Jakub Mielcarek (who also plays in a free form atmosphere with trumpeter Piotr Damasiewicz and the Erase quartet) and drummer Grzegorz Maslowski (who is also a member of the Bartosz Pernal / Michal Szkil quintet). Guitarist Przemyslaw Hanaj guests on one track. The album includes eight tracks, four of which are original compositions by Dobroszczyk, one is by Krzysztof Komeda, one by Sting and two are standards.

The album is kept well within the modern piano trio idiom, as established by such luminaries as the Keith Jarrett trio or Esbjorn Svensson trio, which are listed among the trio's influences. The music is mostly very melodic and shows melancholic influence popular with Scandinavian modern Jazz composers. But considering the crystal-clear sound and the obvious talents displayed by these young players, one can hope that this is not an attempt to imitate but just a starting point of their venture together.

The original compositions are all interesting and well suited for the piano trio format, although it is yet early to determine if they will be unique enough to become the composer's trademark. The overall aesthetics and atmosphere of the album certainly points out a path, which the trio intends to follow. Considering that this is their debut recording, they certainly show a lot of hope and potential.

Although perhaps not very innovative or groundbreaking, this is nevertheless a very well played and beautifully recorded pleasing listening experience, which Jazz enthusiast should enjoy without reservation. It is also a remarkable debut effort and therefore worthy of well deserved praise.

piątek, 2 maja 2014

Bartosz Pernal/Michał Szkil Quintet - Jazz Getxo (2014)

Bartosz Pernal - trombone
Maurycy Wójciński - trumpet
Michał Szkil - piano
Michał Kapczuk - bass
Grzegorz Masłowski - drums

ERRABAL 065





By Adam Baruch

Like several other young Polish Jazz ensembles before them, the quintet co-led by trombonist Bartosz Pernal and pianist Michał Szkil won the international Jazz Festival Competition at Getxo, Spain, and as a result their concert was released by a local record label, which is also their debut album. In addition to Pernal and Szkil the quintet also includes trumpeter Maurycy Wójciński, bassist Michał Kapczuk and drummer Grzegorz Masłowski. The live recording presents five tunes, three of which are original compositions by Pernal, one is a John Coltrane composition and the remaining one is a Kenny Wheeler piece.

As usual in such cases it is quite amazing to witness the level of musicianship and skill presented by these young musicians. Obviously well schooled and full of individual talent they create energetic and highly sophisticated modern mainstream. The original compositions are all top notch and their treatment of the standards is unusual and very sensitive. Of course the live recording reveals also minor glitches committed in the heat of the process, but those are completely insignificant in the overall view of things. The quintet has a somewhat unusual sound with the trombone/trumpet front, which adds to its attraction.

As far as the individual performances are concerned, the two co-leaders present the highest level of technical skill and inventiveness. Szkil is particularly worth following as his piano magic will surely find a large following sooner or later. The trumpeter is full of bravado and imagination, but he keeps missing a note here and there, which is noticeable. The rhythm section is excellent and adds a significant layer to the overall sound and presentation.

Overall here comes another group of young Polish Jazz lions, which will create the next generation of the local Jazz scene in the years to come. Considering how great they are already, the future definitely looks bright!

czwartek, 4 lipca 2013

Jaroslaw Bothur – Lilla Chezquiz (2010)

Jarosław Bothur -saxophone
Kuba Płużek - piano
Max Mucha - bass
Grzegorz Masłowski - drums

JAZZ FORUM 050






By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz saxophonist/composer Jarosław Bothur, recorded with his quartet, which also includes pianist Kuba Płużek, bassist Max Mucha and drummer Grzegorz Masłowski. The album presents six original compositions by the leader and one composition by the American pianist/composer Phil Markovitz.

I somehow missed this album at the time it was released, but now, having listened to it, I am again completely blown out of my socks by the audacity of these criminally young musicians to produce such a brilliant debut album, a phenomenon happening on the Polish Jazz scene repeatedly and mercilessly. Nobody in the world, who knows anything about Jazz, would have believed these players are in their twenties and still students in a music academy (at the time this music was recorded).

From the first note it's pretty obvious that this album is something "different", which already is significant, as many Jazz albums have a tendency to sound alike. Both the way the music is performed and the actual compositions as strikingly unique, with a very specific chord changes and tonality. Bothur has a wonderful sound in his tenor saxophone and the quartet sounds overall superbly European, somewhat between Scandinavian spacing and Polish melancholy, even on the fast tempo numbers. Pluzek plays some tasty solos and accompanies intelligently and gracefully. I'd love to hear him leading a piano trio. The rhythm section is there all the time behind the soloists, steady as a rock and flexible like molten lava.

The original music (and also the choice of the Markovitz piece, which is relatively little known) proves that the leader has a highly developed pair of ears and excellent taste as far as writing new music is concerned. As already mentioned, the chord changes he uses are intrinsically unlike most others found in other Jazz compositions, which is pretty cool. Overall a superb debut and another set of names to be added to the "watch" list for the future. Well done gentlemen!

Zobacz też: