Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gorzycki Rafał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gorzycki Rafał. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 maja 2026

Ludzie z Vełny – „Śmierć Poety”

Ludzie z Vełny 

Dorota Nowak – sopran
Joanna Czapińska – fortepian
Mateusz Szwankowski – klarnety, sound design
Tomasz Gluska – trąbki
Michał Edgar Kot – altówka
Rafał Gorzycki – perkusja, elektronika

Tytuł płyty: "Ludzie z Vełny i Śmierć Poety"

Wydawca: Rafał Gorzycki Bandcamp, 2025

album wydany 12 grudnia 2025 roku

Materiał: pięć utworów opartych na partyturach graficznych, zamówionych dla zespołu Ludzie z Vełny w ramach projektu Fundacji Polskiej Muzyki Kameralnej ART MINTAKA; nagrania zarejestrowano 29 i 30 maja 2025 roku w Sali Koncertowej Akademii Muzycznej im. F. Nowowiejskiego w Bydgoszczy; premiery internetowe odbywały się od 25 do 29 czerwca 2025 roku

Realizacja: Kamil Kęska – sound engineer; 

Kuba Zalewski, Daniel Le Hai – video i video editing

Autorzy kompozycji:

Aleksander Kościów – Horizomeny i Słowidoki
Artur Zagajewski – Finstre, schwarze Riesenfalter töteten der Sonne Glanz
Rafał Gorzycki – Śmierć Poety
Marta Śniady – Brain Activity
Aleksander Nowak – Szedłem

Autor tekstu: Mariusz Olczyk [MO]

„Śmierć Poety” to płyta, którą łatwo byłoby opisać zbyt szybko: album z partyturami graficznymi, projekt zespołu wykonującego polską muzykę współczesną, pięć utworów zamówionych dla Ludzi z Vełny przez Fundację ART MINTAKA. Wszystko to prawda. Tyle że z takiego opisu niewiele jeszcze wynika.

piątek, 18 lipca 2025

Wojciech Jachna Squad - "Ad Astra"

Wojciech Jachna Squad

Jacek Cichocki - fortepian, Moog, instrumenty klawiszowe
Marek Malinowski - gitara elektryczna
Rafał Gorzycki - perkusja, instrumenty perkusyjne
Wojciech Jachna - trąbka, elektronika

"Ad Astra"

Wydawca: Audio Cave (2025)

Tekst: Maciej Nowotny

Kiedy przed laty zakładałem ten blog, a potem prowadziłem go wspólnie z przyjaciółmi, wynikało to nie tylko z miłości do muzyki i podziwu dla tworzących ją artystów, lecz także z głębokiego przekonania, że muzyka i słowo nawzajem siebie potrzebują. W moich tekstach o muzyce nigdy nie pisałem z perspektywy muzykologicznej, chociaż takie teksty są potrzebne i uwielbiam je czytać. Moja perspektywa patrzenia na muzykę jest inna. Przemawiał przeze mnie człowiek zapatrzony w piękno, dla którego epifanią są różne jego przejawy. Dlatego klucza do muzyki szukam nie w analizach i klasyfikacjach, ale w obrazie malarza, scenie z filmu lub teatru, nawet w elemencie architektury — a najczęściej po prostu w słowie.

środa, 22 listopada 2023

BKK (Bydgoski Kolektyw Kompozytorski) - "Jazz for Nr Ives, Jazz for Mr Serocki"

BKK (Bydgoski Kolektyw Kompozytorski)

Rafał Gorzycki – composer, drums, percussion, piano, harmonica, electronics
Mikołaj Sarad – composer, soprano, alto saxophones, piano (14:51– 22:06)
Bartłomiej Chmara – composer, sound designer & live electronics

"Jazz for Mr Serocki" (2023)

Autor: Jędrek Janicki


Płytę Jazz for Mr Ives, Jazz for Mr Serocki Bydgoskiego Kolektywu Kompozytorskiego traktować można jako bardzo specyficzny manifest. Rafał Gorzycki, Mikołaj Sarad i Bartłomiej Chmara z gościnnym udziałem Mateusza Szwankowskiego w dźwiękowy sposób komentują pojawiające się raz na jakiś czas w przestrzeni (głównie dziennikarskiej) słowa jazz is dead. I choć sprzeciwiał się już im na swój własny, mocno ironiczny sposób Frank Zappa, twierdząc, że jazz isn't dead, it just smells funny, to jednak podejście trio BKK prezentuje o wiele więcej niż tylko błyskotliwą ripostę.

Prawdę mówiąc, jest mi doskonale wszystko jedno (cytując hicior jednej z popularnych swego czasu grup pop-rockowych), czy muzyka powszechnie uznana za jazz żyje, czy też jakiś czas temu dokonała już i tak zaskakująco długiego żywota. O wiele istotniejsza jest dla mnie kwestia jazzowego myślenia. Polega ono moim zdaniem na przyjęciu, zapoznaniu określonych struktur muzycznych, a potem ich stopniowym rozsadzaniu od wewnątrz. Odwołania do muzyki dawnych mistrzów podług tego sposobu myślenia są tylko bodźcem do twórczego przekształcania praktycznie całego materiału dźwiękowego z przeszłości. I właśnie takim tropem zdaje się podążać trio BKK. Dorobek Charlesa Ivesa i Kazimierza Serockiego – tytułowych bohaterów nagrania – stanowi tak naprawdę tylko sprężystą trampolinę dla autorskich poszukiwań zespołu. Inspirowane głównie twórczością Ivesa takie rozwiązania formalne jak politonalność czy asymetryczne rytmy być może pobrzmiewają w dwóch potężnie rozbudowanych kompozycjach tworzących płytę, lecz zdecydowanie nie stanowią one dominanty poszukiwań. Eksperymentalno-ilustracyjna przestrzeń tworzona przez zespół wije się i meandruje wokół pary pozornie sprzecznych aktywności artystycznych – utraty oraz odzyskiwania kontroli nad materią muzyczną. Analogiczne uczucie balansowanie na krawędzi towarzyszy słuchaczom, którzy jednak z tego procederu czerpać mogą niemałą przyjemność. Wszak, ze wszystkich sportów ekstremalnych to właśnie jazz awangardowy przynosi najwięcej adrenaliny.

Takiego grania potrzebujemy! Respektującego tradycję, lecz nieczołobitnego. Odważnego, lecz nie wulgarnie brawurowego. Bydgoski Kolektyw Kompozytorski pokazuje, że iście awangardowy vibe tak naprawdę nigdy się nie zestarzeje, o ile tworzącym go muzykom towarzyszy coś więcej niż chęć efekciarskiego zaistnienia tu i tam.

niedziela, 8 sierpnia 2021

Ensemble Tuning XIII - Muzyka na trzy instrumenty (2021)

Ensemble Tuning XIII 

Piotr Mełech - clarinet, bass clarinet
Michał Górczyński - clarinet, bass clarinet, contrabass clarinet
Jakub Królikowski - piano
Rafał Gorzycki - drums, harmonica, piano
Guest: Jakub Ziołek - guitar (6)

Muzyka na trzy instrumenty (2021)

By Jędrzej Janicki

Pamiętam jak kiedyś mój wujek, miłośnik hardej muzyki rockowej, opowiadał mi jak to czystym zbiegiem okoliczności znalazł się na koncercie jazzu, nazwijmy go, eksperymentalnego. Lekko oniemiały w zachwycie obserwował jednego z muzyków, który wskoczył za scenę i przez kilkanaście minut szurał kotarą (!), imitując tym samym perkusyjne dźwięki. Choć na płycie Ensemble Tuning XIII – Muzyka na trzy instrumenty tak specyficznego instrumentarium (chyba) nie odnajdziemy, to jednak inwencja i wyobraźnia twórców tej płyty daleko wykracza poza tego rodzaju urocze, lecz nieco kabotyńskie w gruncie rzeczy wygłupy.

Ensemble Tuning nie jest projektem nowym na scenie polskiego jazzu eksperymentalnego. Dowodzony przez perkusistę Rafała Gorzyckiego zespół szerszej publiczności dał się poznać płytą zatytułowaną właśnie Ensemble Tuning sygnowaną nazwiskami Rafała Gorzyckiego, Tomasza Pawlickiego i Jakuba Ziołka. Na potrzeby Ensemble Tuning XII Gorzycki zmienił skład i do współpracy zaprosił inne jakże zacne osobistości – klarnecistów Piotra Mełecha i Michała Górczyńskiego oraz pianistę Jakuba Królikowskiego (w jednym z utworów pojawia się również gościnnie znany z wcześniejszego wcielenia Ensemble Tuning Jakub Ziołek). Jak mówi jednak muzyczno-piłkarska mądrość, nazwiska same nie grają, a jakość potwierdzić trzeba na płycie (tudzież na boisku).

Ensemble Tuning XIII potraktować można jako wyjątkowo udaną próbę brawurowego balansowania pomiędzy porządkiem a chaosem. Muzykom prawdopodobnie nie chodzi o wielbienie manichejskiego nauczania, lecz raczej przełamanie tego szkodliwego sposobu myślenia o muzyce, podług którego utwory mogą być albo ustrukturyzowane, albo w pełni improwizowane. Otóż nie, jak się okazuje, trzecia droga istnieje. Wszystkie utwory z tej płyty mam wrażenie, że są dokładnie pomiędzy tymi dwoma sposobami myślenia. Muzycy przez jakiś czas podążają wcześniej wytyczonymi ścieżkami, by filuternie z nich zboczyć. Co ciekawe, „na manowce” sprowadzić ich potrafią nie tylko koledzy z zespołu jakimś nieprzewidzianym dźwiękiem, lecz również chęć eksplorowania możliwości brzmieniowych poszczególnych instrumentów. Dla słuchacza te poszukiwania stanowią jednak niepowtarzalną możliwość wyjścia poza schemat swoich oczekiwań wobec tego typu muzyki. Co oczywiste, odrzucić musimy tradycyjno-jazzową konwencję typu temat-partie solowe, lecz również nie odnajdziemy na tej płycie niczym nieskrępowanego w pełni rozimprowizowanego szaleństwa, które niejednokrotnie okazuje się być nieco bełkotliwe. Gorzycki (bo to on jest liderem zespołu i głównym pomysłodawcą jeżeli chodzi o utwory) w sprawny sposób buduje narrację, która oczywiście potrafi zaskoczyć, lecz która również w jakiś sposób, pomimo swojego eksperymentalnego wydźwięku, pozostaje spójna i klarowna.

Ensemble Tuning XIII – zabrzmieć to może nieco paradoksalnie – słucha się całkiem dobrze. Nagrania nie męczą, lecz intrygują i skłaniają do pewnego intelektualnego wysiłku. Gorzycki płytą tą muzycznego świata na pewno nie zmienia, lecz raczej umacnia swoją pozycję jako jednego z czołowych przedstawicieli eksperymentalno-improwizowanego jazzu w Polsce. Po prostu wszystko się zgadza, a samo Ensemble Tuning XIII do gustu na pewno przypadnie wszystkim nieco bardziej wymagającym słuchaczom.


czwartek, 5 sierpnia 2021

Rafał Gorzycki - Utwory pierwsze (2020)

Rafał Gorzycki

1-3. Herbert Piano Trio
Bartłomiej Wezner – fortepian
Joanna Kreft – skrzypce
Dominik Płociński – wiolonczela

4. Joanna Czapińska – fortepian
Katarzyna Nowaczewska-Manthey – fortepian

5. Dorota Nowak – sopran
Lech Bałaban – altówka
Joanna Czapińska – fortepian
Rafał Gorzycki – elektronika

6-8. Kwartet Camerata
Włodzimierz Promiński — I skrzypce
Andrzej Kordykiewicz — II skrzypce
Piotr Reichert — altówka
Rafał Kwiatkowski — wiolonczela

9. Michał Kurczewski – fortepian

Utwory Pierwsze


Uwaga! to nie jest płyta jazzowa ani nawet nie jest to płyta z muzyką improwizowaną. Dlaczego zatem znajduje się na naszym blogu Polish Jazz? Po pierwsze dlatego, że już dawno wyrośliśmy z przywiązania do jakichkolwiek etykietek, interesuje nas po prostu muzyka żywa, która się staje i rozwija, potrafi zaskakiwać, uważamy to za esencję jazzu.  Po drugie, Rafał Gorzycki jest postacią mającą swoje ważne miejsce w historii polskiej muzyki jazzowej i bez względu na to jaką drogą w danej chwili podąża warto mu w tej podróży towarzyszyć.

Ponieważ czytelnikami tego bloga są także osoby młodszego pokolenia przypomnijmy w telegraficznym skrócie najważniejsze etapy kariery Rafała. W latach 90-tych w Bydgoszczy powstał klub Trytony, a następnie kultowy Mózg. Skupiła się wokół niego grupa muzyków o bardzo alternatywnym podejściu do muzyki, w tym jazzowej: m.in. Tomasz Gwinciński, Wojtek Jachna, Jacek Buhl, Sławek Janicki, Jurek Mazzol, Olo Walicki, bywał też legendarny Andrzej Przybielski i wielu innych. Stałym bywalcem był tam też Rafał Gorzycki, który współtworzył trzy być może (poza Arhytmic Perfection Mazzola) najważniejsze formacje wywodzące się z tego środowiska (w porządku chronologicznym): Maestro Trytony, Ecstasy Project i słynne Sing Sing Penelope. Każda  znich proponowała nieco inną estetykę, nagrała kilka ważnych albumów, których do dzisiaj słucha się świetnie, a które były kamieniem węgielnym renesansu polskiego jazzu, który nastąpił w początkach XXI wieku. Przy czym nadały mu ten rozwichrowany, nieuczesany i buntowniczy charakter, który tak kochamy na tym blogu.

Jeszcze w okresie istnienia tych bardzo znanych formacji, Gorzycki zaczął się angażować w inne projekty, o bardziej kameralnym charakterze. Bardzo udane były projekty z gitarzystą Kamilem Paterem i basistą Pawłem Urowskim, których "Dziki Jazz" dostał nominację do Fryderyków w kategorii Free Jazz. To samo należy powiedzieć o nagranym ze skrzypkiem Sebastianem Gruchotem albumie "Experimental Psychology" czy kolejnym duecie tym razem ze znanym angielskim gitarzystą-eksperymentatorem Jonathanem Dobie. Muzyk kontynuował swoja free jazzową przygodę w ramach Rafał Gorzycki Trio z gitarzystą Markiem Malinowskim i basistą Wojciechem Woźniakiem najpierw na docenionym przez krytykę "Playing", a następnie w ramach kolejnego trio Ensamble Tuning, tym razem z flecistą Tomaszem Pawlickim i gitarzystą Jakubem Ziołkiem.

Całkiem nieźle jak na całkiem młodego faceta rocznik 1974! A okazało się, że to wcale nie jest jego ostatnie słowo. Bowiem w tak zwanym międzyczasie ukończył studia kompozytorskie I stopnia w klasie prof. Zbigniewa Bargielskiego w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy i rozpoczął tworzenie muzyki klasycznej. Osobiście ucieszyła mnie niezmiernie ta wiadomość. Zawsze byłem pod wrażeniem konceptualnego aspektu różnych projektów Rafała. Który zresztą nie zawsze łatwo dawał się przenieść w  realia muzyki granej na żywo. Takie przynajmniej były moje z tą muzyką doświadczenia podczas kilku koncertowych spotkań. Tym bardzej byłem ciekawy jak to się przeniesie na muzykę tworzoną na partyturze i wykonanywaną przez instrumentalistów o zawodowym przygotowaniu do wykonywania muzyki klasycznej. 

Rezultat moim zdaniem - mimo, że są to utwory pierwsze, jak sugeruje tytuł płyty - jest więcej niż satyfakcjonujący. Muzyka jest bardzo zróżnicowana. Mamy tu m.in. trio z fortepianem, kwartet smyczkowy, ale i pieśni czy fortepian solo, a na jednym utworze - wyśmienitym "Śmierć Pana S" (Sokratesa) - pojawia się też sam Rafał, na instrumentach elektronicznych. Różnorodność form, stopień ich opanowania, jakość wykonania udało się pogodzić z emocjonalnością, muzyka głęboko porusza, angażuje, nie pozostawia obojętnym. Wiele wskazuje na to, że przed Gorzyckim otwiera się kolejny nowy, obiecujący rozdział. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy lub - co typowe w przypadku tak płodnego artysty - wręcz ciągi dalsze.

środa, 28 listopada 2018

Gorzycki/Pawlicki/Ziołek - Ensemble Tuning (2018)

Gorzycki/Pawlicki/Ziołek

Tomasz Pawlicki - flute, electronics
Jakub Ziołek - guitar, electronics
Rafał Gorzycki - drums, piano

Ensemble Tuning

AUDIO CAVE 2018/011



By Adam Baruch

This is an album by a Polish Jazz trio led by drummer/composer Rafał Gorzycki, who also plays piano, with flautist Tomasz Pawlicki and guitarist Jakub Ziołek, both of which employ also electronics. The album presents ten original compositions, eight of which are credited to all the trio members and two are by Gorzycki. This album is a second part of a triptych of trio recordings by Gorzycki, continuing the "Playing" album released a couple of years earlier. The music was excellently recorded at the RecPublica Studios and engineered by Łukasz Olejarczyk.

The music is an esoteric mixture of various elements, acoustic and electronic, combining modern Classical Music vistas with improvisation and Ambient music and creating a magical impressionist aura of anticipation and mysticism. There are also elements of Serialism and Minimalism, all wonderfully weaved into a coherent but hard to pinpoint continuity, which tends to flow as if propelled by its own will. This music is more about form and sound than about melody or harmony, very abstract and almost involuntarily creating images of impressionist paintings before the listener's eyes.

Pawlicki stands in the very epicenter of this music, since his magic flute produces most of the directly audible sound, creating short melodic threads and swirls, all of which are simply irresistibly beautiful. In complete contrast the guitar played by Ziołek sounds nothing like a guitar, producing a plethora of sound layers and ambient noises in the background, which is the foundation upon which the flute parts float, similar to a wind which carries the golden autumn leaves. Gorzycki also hardly ever plays any straightforward rhythms and his pulses are more pointers than actual rhythmic patterns. His piano parts are also quite atypical and serve as accents rather than harmonies.

There is no doubt that this album constitutes a new stage in the long and prolific career of Gorzycki, taking him into a new realm unlike anything else he attempted earlier, although definitely being a logical extension of his earlier works. This music is more complex and more abstract than his earlier efforts but also much more concentrated and expressive. It is definitely much closer to cotemporary Classical Chamber Music than to Jazz, and will probably be received as such by the listeners. Absurdly perhaps, it is also more accessible and universal than many of his earlier efforts.

Overall this is a stunning piece of music, which offers novel approach to music making, unusual usage of the instruments and explores unchartered territory as far as improvisation and composition are intertwined and is additionally spiced with the sensational flute playing, altogether offering a sensational musical experience. Wholeheartedly recommended!

poniedziałek, 26 listopada 2018

Czwartek Jazzowy z Gwiazdą - Rafał Gorzycki Ensemble Tuning - Gliwice, 29.11.2018


Tomasz Pawlicki - flet
Kuba Ziołek - gitara
Rafał Gorzycki - perkusja


29 listopada, godz. 20:00, COK Perełka, Gliwice
Bilety: 20 zł przedsprzedaż/25 zł w dniu koncertu

Ensemble Tuning tworzą wyjątkowi muzycy: Tomasz Pawlicki - flecista i kompozytor, jeden z największych instrumentalistów w Polsce, koncertmistrz Opery Nova w Bydgoszczy, oraz Kuba Ziołek – laureat Paszportu Polityki 2016, lider wielu ważnych projektów i zespołów z pogranicza muzyki eksperymentalnej, elektronicznej i improwizowanej – multiinstrumentalista, obsługujący tutaj elektronikę . Lider projektu i perkusista, kompozytor – Rafał Gorzycki, jest zaliczany do grona najważniejszych i najbardziej twórczych, płodnych artystów współczesnego jazzu oraz kameralistyki w Polsce. Nagrał do tej pory 22 autorskie albumy i jest laureatem wielu nagród, wyróżnień oraz stypendiów. Założeniem tria jest praca nad brzmieniem, jego transformowanie i ekspozycja jako głównej składowej muzycznej kreacji. Pierwsze koncerty formacji odbyły się jesienią 2017 roku.

czwartek, 23 marca 2017

Rafał Gorzycki – Syriusz (2017)

Rafał Gorzycki

Rafał Gorzycki -piano, voice, vibraphone, drums, organ, electronics, harmonica

Syriusz

REQUIEM 139




By Adam Baruch

This is a solo album by Polish drummer / multi-instrumentalist / composer Rafał Gorzycki, one of the most proactive and prolific musicians on the local scene with a steady stream of excellent releases since the early 2000s, which represent some of the most interesting music created in Poland by the young generation of the country's musicians. On this album Gorzycki faces his listeners as a soloist, playing a wide array of instruments and even reciting poetry written by Polish poet Krzysztof Gruse. The album presents eighteen relatively short pieces, obviously parts of a continuous conceptual work.

The music is quite different from Gorzycki's earlier efforts, which were mostly associated with some degree of Jazz or Improvised Music. This time Gorzycki offers music which avoids categorization almost completely, and is conceptually closest to contemporary Classical Music, although it is atypical in many aspects. There is almost no melodic content as such, but rather a kaleidoscopic collection of fragments and allusions, which leaves it to the listener to collect the dots.

The overall atmosphere the piece is alienated and creates a feeling of detachment and doom, somewhat similar to soundtracks of avant-garde movies, which present a hyper-reality floating in between worlds. Although the album's artwork does not disclose any clues as to the composer's intentions, the album's title and its mythological connotations might support the idea that the ambience was deliberately set as such.

As usual with Gorzycki's projects, this music requires some serious investigation and attention on the listener's part, both due to its complexity and uniqueness, surely more so that most other albums people come across. The intellectual challenge and the emotional effort might be strenuous at first, but are definitely worth persevering, as in time this music becomes absorbing and rewarding. It is good to see that some musicians are treating their music as a piece of Art rather than a commodity created for financial gain, and Gorzycki is definitely one of these Artists. Perhaps less immediately affable than his early works but definitely worth being discovered, this album is unquestionably a milestone in Gorzycki's career, which seems to be in full swing with sky being the limit.

czwartek, 12 stycznia 2017

POLISH JAZZ 2016 TOP TEN ALBUMS !!!


5. Jachna/Tarwid/Karch - Sundial II (16 pkt)

Trio Jachna/Tarwid/Karch wraca z wydawniczą kontynuacją swej muzycznej propozycji pt. "Sundial II". Jak ładnie wspominał Maciej Krawiec - to, co wydaje się przede wszystkim cechować sztukę grupy, to aura szczerości, w której jest ona tworzona. Muzycy w atmosferze swoistej delikatności prezentują swoje artystyczne zainteresowania: skupienie na dźwiękowym detalu, urozmaicenie faktury brzmienia, brak pośpiechu w kreowaniu. Swoboda, która jest nieodzownym elementem muzyki improwizowanej, tutaj służy przede wszystkim szczerości wyciszonego wyznania, a nie ekspozycji namiętnych porywów.

4. Dominik Bukowski Quartet feat. Amir ElSaffar - Sufia (17 pkt)

W kontekście artystycznej jakości blisko "Sufii" Dominika Bukowskiego do świetnej płyty Irka Wojtczaka "Folk Five" wydanej w 2014 roku. Tam podstawą była synteza poszukującego jazzu i tradycji ludowej z regionu łęczyckiego, tutaj znakomity efekt dało zestawienie partii improwizowanych oraz pieśni ludowych Oskara Kolberga z tradycją arabską. Tam na trąbce grał legendarny Herb Robertson, tutaj - posiadające irackie korzenie Amir ElSaffar. Jedna i druga płyta to najważniejsze krajowe pozycje w swojej kategorii w ostatnim czasie, stąd wysokie miejsce w podsumowaniu dla kwartetu Bukowskiego.

3. Rafał Gorzycki Trio - Playing (19 pkt)

Po serii świetnych płyt duetowych (z Kamilem Paterem, Sebastianem Gruchotem i Jonem Dobie'em), jeden z naszych najważniejszych perkusistów, Rafał Gorzycki w 2016 roku nie miał zamiaru zwalniać tempa. Tym razem zaprezentował nowe kameralne trio, z wiodącym udziałem gitarzysty Marka Malinowskiego, który wyrasta na jedną z najbardziej wyrazistych postaci w swoim fachu. Wspólnie z basistą Wojciechem Woźniakiem, współtwórcą legendarnej formacji Variete, stworzyli dzieło o idealnych wręcz proporcjach, gdzie sedno stanowi synteza kameralistycznych wpływów Gorzyckiego z formami komunikatywnymi, w których dominuje po prostu melodia.

2. Kamil Piotrowicz Sextet - Popular Music (29 pkt)

"Popular Music" Kamila Piotrowicza, następca debiutanckiej "Birth", to absolutne zaskoczenie w kontekście niesamowitego wręcz progresu w stosunku do całkiem udanej przecież poprzedniczki. To, co Piotrowicz wyrabia z kompanami na nowej płycie (szczególnie w warstwie kompozycyjnej), momentami zahacza o jakiś absolut. Odległość jakościowa, jaka z całym szacunkiem dzieli w gruncie rzeczy mainstreamową "Birth" od poszukującej "Popular Music", jest wprost niewyobrażalna. Gdyby na szybko wybrać kandydata do miana jazzowej płyty idealnej, nawiązującej do albumów kanonicznych, gdzie najważniejszy jest balans pomiędzy improwizacją a kompozycją, byłaby to właśnie "Popular Music". 

1. Wójciński/Szmańda Q-Tet - Delusions (30 pkt)

Wydawca płyty "Delusions", Fundacja Słuchaj, przyzwyczaił nas do maksymalnie wysokiego poziomu artystycznego swojej propozycji muzycznej, nie może więc dziwić pozycja albumu na naszej liście. Tutaj pomysłodawcami są bracia Wójcińscy, którzy po latach niezależnej działalności w różnych składach po raz pierwszy postanowili stworzyć nową formację, dodatkowo zapraszając do współpracy znakomitego perkusistę, Krzysztofa Szmańdę. Powstała absolutna stylistyczna petarda. Jak pisał Maciej Krawiec - grupowa eksploracja dźwiękowej materii pełna jest tutaj spontaniczności, błyskawicznego reagowania na pomysły partnerów – nie tylko na akcenty czy krótkie pasaże, ale i całe frazy przynoszące zmianę nastroju oraz natężenia muzyki. Przy tak otwartej formule grania tych czy innych odniesień powstaje wiele, ale najważniejsze w przypadku płyty jest to, że niesie ona ze sobą oryginalną fuzję brzmień, inspiracji i zainteresowań muzyków kwartetu. Nie ulega wątpliwości, że jest to wyłącznie ich sztuka. Wielka sztuka.

poniedziałek, 9 maja 2016

Rafał Gorzycki Trio - Playing (2016)

Rafał Gorzycki Trio

Marek Malinowski - guitar
Wojciech Woźniak - bass guitar
Rafał Gorzycki - drums, percussion, keyboards

Playing

FOR TUNE 0088



By Adam Baruch

This is an album by Polish Jazz drummer / composer / bandleader Rafał Gorzycki, one of the most prolific, diverse and always unpredictable figures on the local scene. This time he presents a trio, which also includes guitarist Marek Malinowski and electric bassist Wojciech Woźniak, and which performs ten tracks entitled simply "Playing" part 1 to part 10, two of which were composed by Gorzycki, four were co-composed by all three trio members and four more were co-composed by the previous lineup of the trio which included bassist Patryk Węcławek.

The sound on an electric guitar trio immediately invokes associations with Jazz-Rock Fusion, and indeed this music has very close ties with Fusion, but encompasses a much wider stylistic variety than simply Fusion, including Improvised Music, Ambient and contemporary Chamber Music. With Gorzycki at the helm, this is hardly surprising, as his extensive recording legacy is characterized by its diversity and cross-genre explorations.

Although pre-composed and melody based to some extent, this music includes a lot of space and freedom, which allows for very creative playing by the trio members, which they use liberally; but in spite of all that freedom, the music remains quite "well behaved" most of the time, which makes it accessible to a wide range of listeners. Creating music of such intrinsic beauty and highly aesthetic value and yet making it sound "simple" is a real artistry, and Gorzycki deserves praise for managing to achieving such result.

Malinowski, who released his debut album as a leader ("Alone") a year earlier, emerges as one of the most interesting new hopes of the Polish Jazz guitar players. His open and clean sound, which uses (almost) no electronic trickery, is very impressive and quite unique today in its straightforwardness. In many respects it brings back fond memories of the early Fusion days, when players like John McLaughlin were using a very similar sonic approach.

Woźniak, who has some past Fusion ties as well, plays very skillfully and precisely, which is exactly what is expected of him in this setting. He plays a cool "walking" pulsations when the music swings and atmospheric prolonged phrases when it moves into a more ambient environment. This modesty and respect towards ones partners is a most formidable quality in a musician.

Gorzycki is of course a Master drummer, a fact which requires no reinforcements, and indeed he plays very sparingly, cooperatively and relatively straightforwardly on this album, which is a very wise decision. When the music requires his input, he is always there and always at his best, but overall his playing on this album is primarily a part of the collective effort rather than claiming the role of a leader.

The album was excellently recorded at the RecPublica Studios and engineered by Łukasz Olejarczyk, and offers a superb sonic quality, which will make high-end Hi-Fi enthusiasts extremely happy. But overall it is definitely one of the best Polish Jazz albums released so far in 2016, and hopefully will reach a wide circle of music lovers, as it is definitely capable of capturing the hearts of very many connoisseurs anywhere in the world. Respect!

sobota, 12 września 2015

Rafał Gorzycki Trio - Playing


Jeden z najważniejszych polskich perkusistów, Rafał Gorzycki, pracuje właśnie nad nagraniem i wydaniem najnowszego albumu swojego tria. W tym celu na platformie crowdfundingowej Polak.Potrafi.pl został stworzony specjalny projekt, którego celem jest prezentacja muzyki tria poprzez nagranie, wydanie i promocję płyty - "Playing".

Rafał Gorzycki Trio - Playing

Przygotowywana płyta jest pierwszym albumem tryptyku triowego i kontynuacją rewelacyjnie przyjętego tryptyku duetów nagranych z Kamilem Paterem, Sebastianem Gruchotem oraz Jonathanem Dobie'em. Muzyka skomponowana na potrzebę tego otwierającego serię tria, jest nową i intrygującą odsłoną zainteresowań Gorzyckiego. Krótka trasa koncertowa zagrana na przełomie 2014/15 roku w celu zbadania na żywym organizmie tego projektu pokazała, iż ta muzyka jest bardzo dobrze odbierana zarówno przez odbiorców niesłuchających jazzu na co dzień, jaki i wytrawnych melomanów, których serca już podbiły poprzednie projekty, jak choćby Sing Sing Penelope, Ecstasy Project czy Dziki Jazz.


Rafał Gorzycki jest zaliczany obecnie do najważniejszych, najbardziej twórczych muzyków jazzowych, kompozytorów i perkusistów w Polsce oraz Europie. Współtworzone przez niego zespoły zostały okrzyknięte muzycznymi odkryciami ostatniej dekady, które przyczyniły się do zmiany pokoleniowej w polskim jazzie. Konsekwentnie promuje polską muzykę, występując na scenach i festiwalach całej Europy, Azji i USA, wydając swoje autorskie albumy wyróżniane przez media w Europie i USA.

Gorzycki ma 41 lat, mieszka w Bydgoszczy, jest twórcą i współzałożycielem zespołów Sing Sing Penelope, Ecstasy Project, Dziki Jazz, A-kineton, Maestro Trytony, czy ostatnio 3 duetów oraz tria. Gra na perkusji i komponuje muzykę, nagrał ponad 20 autorskich płyt. W 2010 r. jego album „Dziki Jazz” był nominowany do „Fryderyka”. Rok później został laureatem konkursu Nagrody Polskich Melomanów, przyznawaną przez Program Trzeci Polskiego Radia. W 2012 r. amerykańska wytwórnia płytowa „Moon in June” (wyd. Soft Machine) zaprosiła go, jako jedynego Polaka, do udziału w albumie-kompilacji z najciekawszą muzyką jazzową z całego świata. Jest stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, laureatem Nagrody Artystycznej Prezydenta Miasta Bydgoszczy oraz członkiem zarządu Stowarzyszenia Artystycznego Mózg. W latach 2006, 2009, 2012 i 2013 był uznawany w podsumowaniach muzycznych roku za Artystę Roku i klasyfikowany zawsze w pierwszej 10-tce artystów jazzowych.


Marek Malinowski to absolwent Akademii Muzyczne im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy na wydziale Jazzu w klasie prof. Piotra Olszewskiego. W 2013 r. powołał do życia kwartet, w skład którego wchodzą utalentowani młodzi, ale znani już muzycy: Michał Michota (trąbka), Paweł Urowski (kontrabas) i Albert Karch (perkusja). Grupa promuje obecnie debiutancki album, który został wydany w renomowanej wytwórni Requiem Records. Marek swoje brzmienie kształtuje poprzez stosowanie oszczędnych środków. Łączy nastrojową melodykę, przestrzeń, z odważnym podejściem do partii improwizowanych. Jest lirykiem, nie boi się też eksperymentować w poszukiwaniu nowych brzmień.


Wojciech Woźniak - W roku 2008 Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznał mu honorową odznakę „Zasłużony dla kultury polskiej”. Kształcił się w klasie kontrabasu w Pańtwowej Szkole Muzycznej w Bydgoszczy. Jest kompozytorem i współzałożycielem zespołu Variété, w którym tworzył w latach 1983-2006 r. Jest autorem muzyki do pięciu płyt - "Bydgoszcz" (1986), "Variété" (1993), "Koncert Teatr STU" (1995), "Wieczór przy balustradzie" (1996), "Nowy materiał" 2004 . Wielokrotny laureat FMR w Jarocinie. W roku 1989 otrzymał wyróżnienie na Ogólnopolskim Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. W 2006 r. założył zespół The Cyclist, z którym wydał bardzo dobrze przyjętą płytę "Gymnastics" (2008) oraz „Etiudy miejskie” (2013) z udziałem Daniela Mackiewicza z Sing Sing Penelope i Jacka Buhla znanego z zespołu: 4/5 Syfon, czy duetu Jachna/Buhl.


Celem projektu jest zebranie środków, które zostaną przeznaczone na wynajęcie studia nagraniowego Recpublica gwarantującego światowe brzmienie płyty, mix, mastering i wydanie/wytłoczenie płyty CD w nakładzie 1000 sztuk. Premiera albumu jest przewidzana na 28.02.2016,  a w ramach trasy koncertowej PLAYING MUSIC TOUR zespół odwiedzi wszystkie najważniejsze ośrodki muzyczne w Polsce, a jesienią także Europy. 

Ze względu na realia, którymi rządzi się polski przemysł jazzowy, projekt nie będzie miał możliwości realizacji bez Państwa pomocy. Na płycie znajdą się wyłącznie utwory będące autorskimi kompozycjami, a dodatkowo jeśli wsparcie projektu przekroczy 8.000 zł na dodatkowej płycie przeznaczonej dla wspierających projekt znajdzie się bonusowo jeden utwór specjalny. Jeśli dofinansowanie przekroczy 10.000 zł nakład albumu zostanie zwiększony o 250 egz. Jeśli przekroczy próg 12.000 zł zostanie zrealizowany klip video, który zostanie umieszczony bezpłatnie w sieci (z możliwością ściągnięcia) oraz emitowany będzie w TVP Kultura. Jeśli dofinansowanie osiągnie ponad 14.000 zł wytłoczone zostanie kolejne 250 cds, które zespół roześle bezpłatnie do Instytutów Polskich oraz Instytucji Kultury na Świecie celem promocji Kultury Polskiej!

sobota, 18 kwietnia 2015

Gorzycki & Dobie – Nothing (2015)

Gorzycki & Dobie

Rafal Gorzycki - drums
Jonathan Dobie - guitar

Nothing

REQUIEM 86/2015





By Adam Baruch

This is the third and last part in a triptych of duo recordings by Polish drummer/composer Rafal Gorzycki (see his duo albums with Sebastian Gruchot and Kamil Pater), this time with British guitarist/composer Jonathan Dobie. The album presents seven original pieces co-composed by Gorzycki and Dobie.

In the last decade or so Gorzycki firmly established his position on the Polish scene as one of the most individual voices, amalgamating Jazz with contemporary Classical music, electronic and ambient influences and above all standing firmly as a symbol of uncompromising music creation. His work as a leader and member of such forward thinking ensembles as Sing Sing Penelope or Ecstasy Project and his individual projects in duo, trio and quartet settings are all exceptional examples of individuality and excellence.

In many respects this duo album is a culmination of Gorzycki's modus operandi, which presents a minimalistic and fragmented approach to melody and harmony, which often hints at some musical statements rather then expressing them in full, leaving it to the listener to connect the dots. Dobie is obviously an ideal partner and cohort in such circumstances, playing short fragments of rapid guitar fire, which reminds early improvising electric guitarists such as John McLaughlin or Jimmy Hendrix and utilizing ancient fuzz and other sound devices. This retro sound combined with the modern approach creates an absolute stunning effect.

Of course, as in every other duo album, the interplay between the two partners is the essential ingredient of the entire project. Gorzycki's seemingly endless palette of drums and percussion instruments and Dobie's guitar pyrotechnics are perfectly suited for each other and their dialogs reach telepathic levels.

I am very glad that Gorzycki manages finally to achieve at least some recognition by the Polish musical "establishment", after years of being ignored and neglected beyond the small circle of his musical partners. Hopefully this recognition will enable him to create even more of his groundbreaking projects, to the delight of old and new fans. Visiting his personal web site will allow a glimpse at his huge achievements so far. This album is a must have for the many fans of the alternative Polish Jazz / contemporary music scene and is of course is highly recommended.

piątek, 20 marca 2015

Gorzycki & Dobie – Nothing (2015)

Gorzycki & Dobie

Rafał Gorzycki - drums
Jonathan Dobie - guitar

Nothing

REQUIEM 86/2015





By Dirk Blasejezak

Again a duo, and again a great one! It is indeed astounding how many good duos were coming from Poland in recent years. This time it’s a Polish/English duo with Rafał Gorzycki on drums and percussion as the Polish participant who is not only in Poland very well known and the likewise known Jonathan Dobie from Great Britain. Rafał Gorzycki made himself a name with projects like Sing Sing Penelope the Ecstacy Project, both with heavy influences on the Polish Jazz scene, while Jonathan Dobie already worked with familiar stars like Shoji Hano and Peter Brötzmann. 

With this album Rafał Gorzycki rounds up his trilogy of duo recordings, after issuing “Experimental Psychology” (with Sebastian Gruchot on violin) and “Therapy” (with Kamil Pater, who plays the guitar as well). The result of this third part is a duo of particular depth and warmth. 

The album starts like the opening of a board game, in “Full of…” both musicians position their pieces. Despite of the partly harsh changes the track is characterised by high mutual respect, both receive all the time they need to make their turn. After that it gets a little more relaxed, the front lines are clear – also for the listener – and both start playing together. Their play is in songs like “Ballad for Joanna” and “Sooper Looper” particularly melodic. 

All in all this is one of the specialties of this album: although it’s obviously free improvisation the whole recording feels very harmonic. And a track like “Call it anything” even get’s kind of like a blues. Here Jonathan Dobie plays out his strength – he cultivates an personal playing style and follows a clear concept, he showcases his very individual language that might as in this case even sound bluesy. And with a congenial partner like Rafał Gorzycki this adds to something very enjoyable!

And to round up the picture of the board game: At the end we have a draw, but one were not only both players win – but with them the listeners!

czwartek, 26 lutego 2015

Gorzycki & Dobie - Nothing - premiera 28.02.2015

Gorzycki & Dobie

Jonathan Dobie - guitar
Rafał Gorzycki - drums, percussion

Nothing

Requiem 86/2015




Duet Rafała Gorzyckiego i londyńskiego gitarzysty Jonathana Dobie'ego - "Nothing" to ostatnia, trzecia część tryptyku duetów Gorzyckiego. Po albumie z 2013 roku ze skrzypkiem Sebastianem Gruchotem - "Experimental Psychology" oraz "Therapy", nagranego live w 2012 roku także z gitarzysta Kamilem Paterem, przyszedł czas na finał. Premiera albumu 28.02.2015 na Jazz Od Nowa Festival w Toruniu.

Rafał Gorzycki jest zaliczany do najważniejszych, najbardziej twórczych muzyków jazzowych, kompozytorów i perkusistów w Polsce oraz Europie. Współtworzone przez Gorzyckiego zespoły Sing Sing Penelope, Ecstasy Project i Dziki Jazz A-kineton to jedne z najważniejszych muzycznych składów ostatniej dekady, które przyczyniły się do zmiany pokoleniowej w polskim jazzie. Rafał Gorzycki konsekwentnie promuje kraj, występując na scenach i festiwalach całej Europy, Azji i USA, wydając swoje autorskie albumy wyróżniane przez media w Europie i USA. Jest on także laureatem wielu nagród i wyróżnień artystycznych, m.in. Stypendium Ministra Kultury, Nagroda Artystyczna Prezydenta Bydgoszczy, Fryderyki 2010 - Nominacja i wiele innych.

Jonathan Dobie - Urodził się w 1956 roku w Londynie, gdzie mieszka w czasie kiedy nie podróżuje i nie koncertuje w Europie. Jest laureatem kilku brytyjskich nagród artystycznych, w tym ufundowanej przez British Council. Udziela się w wielu projektach muzycznych: Trio Peter Brotzman with Shoi Hano, B-shops for the Poor, Sonicphonics, Interference 3.0, Dynamix i wiele innych.

wtorek, 20 stycznia 2015

Pleszynski - Rock & Roll History Of Art (2014)

Pleszynski

Grzegorz Pleszynski - plastics tube trumpets, tv sounds
Jerzy Mazzoll - bass clarinet
Artur Maćkowiak - guitar
Sławomir Szudrowicz - guitar
Qba Janicki - drums
Bartek Kapsa - drums
Rafał Gorzycki - drums
Marta Szymańska - piano
Andrzej Gawroński - voice

and others

Rock & Roll History Of Art

Wet Music Records

By Bartosz Nowicki

Grzegorz Pleszyński to bydgoski artysta, eksperymentator, performer, społecznik, a od pewnego czasu również muzyk, którego głównym instrumentem jest preparowana trąbka. Swój bliski związek z polską awangardą sztuk wizualnych eksponuje na wydanej niedawno płycie "Rock & Roll History of Art". I choć zawartość albumu z rock'n'rollem wspólną ma chyba jedynie swobodę ekspresji, to już ze sztukami plastycznymi o wiele więcej. Historia sztuki opowiedziana przez Pleszyńskiego i jego przyjaciół jest próbą jej dźwiękowej interpretacji oraz transkrypcji awangardowych idei w przestrzeń muzyczną. Przestrzeń o tyle specyficzną, gdyż jej źródłem jest jazz i improwizacja, nie zaś muzyka konkretna na ogół kojarzona ze sztuką eksperymentalną drugiej połowy XX wieku. Pleszyński spogląda na sztukę z perspektywy lokalsa mocno zakorzenionego w eklektycznym, eksperymentalnym i improwizowanym klimacie muzycznej Bydgoszczy, jednej z dwóch (obok Trójmiasta) kolebek yassu.

Sama obsada zebranych przez Pleszyńskiego gości (Jerzy Mazzoll, Artur Maćkowiak, Sławomir Szudrowicz, Qba Janicki, Rafał Gorzycki, Bartek Kapsa), związanych z legendarnym klubem Mózg, zwraca uwagę na post-yassową celebrację muzyki, z charakterystyczną dla tego nurtu swobodą i wolnością artystyczną oraz przełamywaniem ram gatunkowych.

W przeważającej części płyty mamy do czynienia z intymnymi, poetyckimi etiudami skomponowanymi bądź zaimprowizowanymi w oszczędnym dźwiękowym środowisku. Z reguły tworzą je gitara Maćkowiaka (czasem jedynie ornamentująca, czasem kreśląca wyraźniejsze ramy kompozycji) oraz trąbka Pleszyńskiego spreparowana w formie ustnika i długiej plastikowej rury łączącej go z czarą w postaci kuchennego lejka. Do statycznych, zawieszonych w pustej przestrzeni ekspresji dwóch skromnych instrumentów dołącza momentami dynamizujący i rozdzierający klarnet basowy Jerzego Mazzolla, szemrzące mgiełki perkusji Janickiego i Kapsy oraz wokal Pleszyńskiego i jego gości. Lapidarność muzycznej artykulacji oraz nietuzinkowe wykorzystanie zanurzonej w pogłosie trąbki przywodzi na myśl skandynawski minimalizm Arve Henriksena i jego intymnych, odrealnionych, przestrzennych krajobrazów.

W kontemplacyjnej formule albumu wyróżniają się trzy centralne kompozycje: "Rund Um Die Friedrichstrasse", "Lokal Harmonie Duisburg" oraz "Oberhausen Heart Attack". Rozbudowane instrumentarium stymuluje ekspresję muzyków, dynamizując kompozycje, które intensywnie zmierzają w rejony znane z najlepszych momentów yassu. Jazzowe free spotyka się tu z rockową werwą, tworząc muzyczny miszmasz lawirujący między dubem, bluesem i ambientem. Finałem "Rock & Roll History Of Art" jest podany niemal w piosenkowej formie fluksusowy manifest Emmetta Williamsa i Roberta Filliou.

Jako że kanwą albumu Pleszyńskiego są sztuki wizualne, warto zwrócić uwagę na interesujący i celny sposób, w jaki artysta muzycznie zinterpretował prace wybitnych twórców polskiej awangardy: Henryka Stażewskiego, Ryszarda Winiarskiego i Ryszarda Waśko. Pleszyński losowo deklamuje nazwy kolorów ("biel" i "czerń"), dosłownie przepisując konceptualny modus Winiarskiego w przestrzeń akustyczną. Podobny pomysł wykorzystuje również w "Stażewskim", gdzie za pomocą głosek, nazw kolorów i abstrakcyjnych onomatopei przenosi suprematyczne malarstwo w poezję dźwiękową. Proste odczytanie obrazów Winiarskiego i Stażewskiego wydaje się formą wręcz doskonałą, aby pokazać metodę twórczą, ideę i ekspresję tych artystów, nie popadając przy tym w pretensjonalność ani zbyt wybujałą impresję. Jedynie "Waśko" wydaje się być "przytoczony" w dość swobodnej formie raczej pozbawionej naturalnie nasuwających się skojarzeń choćby z instalacją "Róg" zacytowaną na okładce płyty. 

Odnoszę wrażenie, że pomysł na "Rock & Roll History Of Art" mógł ujrzeć światło dzienne jedynie w Bydgoszczy, specjalnym miejscu na ziemi, w którym wrażliwość zgromadzonych wokół tego miasta twórców umożliwia im realizację nawet najbardziej abstrakcyjnych idei, zaś kreatywność artystyczna i multidyscyplinarność możliwa jest dzięki nieokiełznanej, surrealistycznej wręcz wyobraźni, talentowi improwizatorskiemu i wielkiej otwartości na sztukę takich ludzi jak Grzegorz Pleszyński.

wtorek, 3 czerwca 2014

Pater/Kaminski/Urowski/Gorzycki – Dziki Jazz (2009)

Kamil Pater - guitar
Aleksander Kaminski - saxophone
Pawel Urowski - bass
Rafal Gorzycki - drums

MW 002





By Adam Baruch

This is an excellent album by a quartet of young generation Polish Jazz musicians: guitarist Kamil Pater, saxophonist Aleksander Kaminski, bassist Pawel Urowski and drummer Rafal Gorzycki. They have all appeared in different local ensembles since the turn of the Century and have an established reputation as some of the biggest hopes of the future Polish Jazz scene. The album presents eight original compositions, with two each by Pater, Urowski and Pater / Kaminski, one by Gorzycki and the remaining one by all four musicians.

The music is an interesting blend of modern Jazz and some Blues, Rock, Electronics and Contemporary Classical influences. The overall atmosphere is contemplative and relaxed and the up-tempo passages are usually brief and serve as a contrast to the low-key attitude, which dominates this recording. There are clear melodic themes stated in each of the compositions, but there is also a lot of freedom and individual expression herein. The two main soloists (i.e. guitar and saxophone) play some beautiful duets and the level of interplay between the four musicians is simply phenomenal.

It is great to see musicians finding new ways to express their talents and innovate, rather than follow the beaten path of mainstream Jazz, which has been over-exploited for decades. This music is original, fresh, fascinating and stylistically diverse to keep the listeners on their toes time and time again. Three of the musicians playing here recorded another splendid album entitles "A-Kineton" with saxophonist Irek Wojtczak replacing Kaminski, which is also a "must have" for all Polish Jazz connoisseurs.

środa, 12 lutego 2014

Gorzycki & Gruchot – Experimental Psychology (2013) ****

Rafal Gorzycki - drums, percussion
Sebastian Gruchot - acoustic & electric violin, viola, live electronics

FOR TUNE 0021






By Adam Baruch

This is the debut album by a new duo, in which two Polish musicians combine forces to create new, experimental, adventurous music: drummer / percussionist / composer Rafal Gorzycki and violinist / composer Sebastian Gruchot (resident since many years in Norway). Gorzycki is one of Poland's most prolific and fascinating activist known to listeners of contemporary Polish music from his activities as a member of such ensembles as Sing Sing Penelope, Ecstasy Project and other collaborations. Gruchot also participated on several Sing Sing Penelope albums, but most of his work is in the sphere of contemporary Classical, Avant-Garde and electronic music. The album presents eight original pieces, seven of which were co-composed by the duo and the last one is by Gorzycki.

The music is a wonderful glimpse into a new musical universe, which is intimate and often minimalistic, but extremely expressive and captivating. As difficult as it is to come up with something truly innovative these days, the duo manages to do it brilliantly. The seemingly endless array of percussive sounds, rhythms and patterns that Gorzycki manages to produce is simply awe-inspiring. He is one of the very few drummers, who actually play on their instrument, rather than beat the hell out of it. Gruchot is an ideal partner in this process, as his idiosyncratic contribution on strings or electronics are also very "percussive" and compliment the sounds produced by Gorzycki.

There is very little melody here in the conventional sense, and it is up to the listener to discover and possibly to weave his own melodic content around the ambient vistas produced by the duo. Perhaps this is an opening of a new Art Form, where the listener actually participates with the musicians in the process of creation on an imaginary plane, or perhaps it's just my feverish imagination. In any case this music is definitely something else in every sense.

In his liner notes Gorzycki says that he wanted to move away from the familiar Jazz patterns he operated within for many years. He surely managed to do it here, but rather than abandoning them he transformed them into new tools of expression. True, this is not straightforward Jazz in any sense, but why should it be. The path of constant progress, discovery and exploration is the only true path of every Artist, and we, the audience in this case, should be grateful for the gift bestowed upon us as a result.

This is definitely one of the best experimental albums recorded in Poland in 2013 and hopefully will be discovered by open-minded listeners. I ca only salute Gorzycki & Gruchot for being honest to themselves and doing their own thing. Chapeau!

wtorek, 23 kwietnia 2013

Rafal Gorzycki / Kamil Pater – Therapy (EP) (2013)

Rafal Gorzycki - percussion
Kamil Pater - guitar

MW 005








By Adam Baruch

This album presents a live recording by a duo of Polish Jazz musicians: percussionist / composer Rafal Gorzycki and guitarist / composer Kamil Pater. These two talented personalities met earlier on, when they were both members of quartets, which recorded the splendid "Dziki Jazz" and later "A-Kineton" albums and here they cooperate in a much more intimate framework of a duo, which is of course more demanding and challenging. The album includes one continuous piece of music, performed without any breaks and edited as a single track. The music is not credited specifically to the participants and therefore should be considered as spontaneously created "on the fly" by the duo members. The music last for about 34 minutes, which marks this album as an EP rather than a full CD. It is a limited numbered edition of 200 copies only.

Musically this is a mixture of many different musical elements, inspirations and influences, obviously well based in the Jazz tradition of improvisation, but also encompassing electronic music, Rock and Fusion elements, folkloristic motifs and contemporary Classical structures. Although improvised and spacey / free, it also includes clear melody lines and forms, which makes it much more accessible to less experienced listeners than most Improvised Music recordings. Gorzycki and Pater have both already proven that although they feel very comfortable in the Free Jazz environment, they stay relaxed and elegant cleverly eschewing the aggression and alienation often associated with that genre.

As always with duo projects, the most essential quality a listener expects to find is the level of dialogue between the musicians and their mutual understanding / connection. This recording is a superb example of an almost telepathic bond developing between musicians playing together, which is always a source of great pleasure for the listener. In addition both these players display a masterly control of virtuosic proportions of their respective instruments, which is awe inspiring.

The music Gorzycki and Pater play here is quite different from what they played on earlier recordings, which of course gives us the opportunity to discover other layers of their complex artistic personalities. It is truly admirable that they continue to create and discover new territory time after time. This restlessness is an essential quality, which characterizes great explorers, and we, the bystanders have the enormous pleasure of reaping the fruits of they labor.

Overall this is a beautiful piece of extremely interesting music, which is unconventional, bold and experimental and yet at the same time is quite listenable and inviting. Very well done indeed!

środa, 30 maja 2012

Maestro Trytony - Heart Of Gold (2004)

Maestro Trytony (band)

Tomasz Gwinciński - guitar, electronics
Tomasz Pawlicki - flute, keyboards, spinet, piano prepared
Patryk Węcławek - bass
Rafał Gorzycki - drums
Małgorzata Skotnicka - spinet
Jacek Majewski - percussion
Łukasz Gorewicz - violin
Martin Franken - gamelan

Heart Of Gold (2004)

Maestro Trytony are a Polish band led by Tomasz Gwicinski (guitar) and Tomasz Pawlicki (flute, keyboards). The musicians grew up on mainstream rock music, but were subsequently exposed to the world of 20th century’s classic and jazz. Indeed, the guitarist was considered one of the purveyors of the very local, neo-jazz phenomenon labeled as “yass” in the 1990s. 

Initially, the band appeared stylistically hesitant and some clumsiness accompanied their forays into over-generous orchestrations. The initial ideas were highly engaging, but their eventual development suffered in longer compositions. Fortunately, in their most recent incarnation they seem to have developed timbral sagacity, generating an undogmatic yet coherent idiom. Where else could you find seeping interplay of baroque spinet, celestial flute and sharply edged jazz guitar? On this hitherto unclaimed territory Maestro Trytony offer a refreshing dose of stylistic fence-sitting.

Full review available here: http://sonicasymmetry.wordpress.com/2008/07/14/maestro-trytony-heart-of-gold/



Track listing: 1. O.R.G. 2. Van Worden In Serra Morena 3. Jocasta 4. Snowboarding Alchemyst 5. Heart Of Gold 6. Tax Collector 7. Magic Tiara Part 1 8. Magic Tiara Part 2 [Cherub. Wand.] 9. Nanotechnology 10. Epilogue 


wtorek, 8 maja 2012

Pater / Wojtczak / Urowski / Gorzycki – A-Kineton (Owoc Music, 2012)

Pater / Wojtczak / Urowski / Gorzycki

Rafał Gorzycki - drums
Irek Wojtczak - saxophones
Kamil Pater - guitar
Paweł Urowski - double bass,

Guest: Maurycy Wojcinski - trumpet

A-kineton (Owoc Music, 2012)

This wonderful album, recorded by the Polish quartet comprising of guitarist Kamil Pater, saxophonist Irek Wojtczak, bassist Pawel Urowski and drummer Rafal Gorzycki, with guest trumpeter Maurycy Wojcinski, is an excellent example of contemporary Jazz, played by young musicians who slowly establish a new school of Polish Jazz, continuing the splendid tradition of the country's achievements in that area. For people following the scene these names won't be completely new, as they have been active in many different ensembles during the last decade, like Sing Sing Penelope, Ecstasy Project, Contemporary Noise Sextet and others. Pater, Urowski and Gorzycki, with saxophonist Alexander Kaminski, recorded the splendid "Dziki Jazz" (Wild Jazz) album earlier on.

Pater wrote five of the eight compositions on this album, with Urowski and Gorzycki contributing one composition each and one being a group composition. The music is excellent modern Jazz, with some basic melodic content, but mostly improvised with a lot of both individual and collective freedom extended towards the participants. The performances are all inspired and highly professional, and overall the album is a great piece of music, which flows elegantly from one composition to another, constantly keeping the listener on the edge. By and large the atmosphere is somewhat similar to the music played by the groundbreaking Polish ensemble Sing Sing Penelope, which of course is not entirely surprising and should be seen as a compliment. Hopefully this quartet has a lot more to offer in the future, and I'm looking forward to hear their next album. Wholeheartedly recommended!



Track listing: 1 A-kineton; 2 Bleak sun; 3 Solaris; 4 Dancing Queen; 5 Half Life; 6 Indian Driver; 7 Time For Sheeps And Dogs; 8 The Tree

By Adam Baruch

Zobacz też: