Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bąk Michał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bąk Michał. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2024

Krystyna Stańko - "Eurodyka"

Krystyna Stańko

Krystyna Stańko – śpiew, gitara
Dominik Bukowski – wibrafon, xylosynth, marimba, kalimba
Paul Rutschka – gitara basowa
Michał Bąk – kontrabas
Mikołaj Stańko – perkusja, instrumenty perkusyjne

Gościnnie
Arve Henriksen – trąbka, aranżacje trzech utworów
Laura Marti – śpiew
Joao de Sousa – śpiew
Daniel Mester – klarnet

Eurodyka

Wydawca: Stankoffamusic (2023)

Tekst: Robert Kozubal

Szanowna Pani Ministro Zdrowia,

Ośmielam się stawać u wirtualnego progu Pani wysokiego resortu i apelować z moich jazzowych peryferii w sprawie, która przyniesie ogólny pożytek i dobrostan. Oto mam dla Pani lek na całe zło tego świata – płytę Krystyny Stańko pt. „Eurodyka” i proszę bez ogródek: niech Pani spowoduje, aby lekarze przepisywali ją znerwicowanym i chromym, niech ta muzyka popłynie na szpitalnych korytarzach, niech się sączy w przychodniach, w poczekalniach, izbach przyjęć, niech towarzyszy w wybudzeniach i teleporadach na przeziębienie, rwę oraz opryszczkę.

Powiedzieć, że to piękna płyta to nic nie powiedzieć – gorzej, to jakby powiedzieć, że się było w kościele Santa Maria delle Grazie w Mediolanie i oglądało tam jadalnię z jakimś wyblakłym malowidłem na ścianie. Ta płyta to balsam, otucha i pokrzepienie. To antidotum na frenetyczny pośpiech tego świata, na somatyczny obrzęk tłumu myśli rozdętych przeskalowaną rzeczywistością, na znerwicowany nadmiar jednorazowości oraz na wszelkie dolegliwości ducha i ciała homo sapiens XXI wieku.

Pani Ministro, muzyka i teksty Krystyny Stańko niosą tak potrzebne dziś wszystkim ukojenie już od pierwszych chwil, a potem jest tylko lepiej. Powolutku, w rytm soczystych, krystalicznie czystych i perfekcyjnych dziesięciu utworów „Eurodyki”, spływa na słuchacza aura spokoju, otula go ciepłymi i bezpiecznymi dźwiękami. Krystynie Stańko towarzyszy na płycie zespół marzeń, autorami muzyki są ona sama i niezrównany Dominik Bukowski, jeden utwór napisał Paul Rutschka. Obecny jest także Norweg Arve Henriksen, chyba najsubtelniejszy trębacz świata, człowiek, który gra tak lekko, jakby przepraszał swój instrument za każdy głośniejszy dźwięk. Pejzażuje nieziemsko w kilku utworach i to właśnie jego talent sprawia, że w refleksyjnej pieśni pt. „Dla Kompo”, poświęconej zmarłej na covid przyjaciółce Pani Krystyny, stajemy twarzą w twarz przed niewypowiadalnym.

Kolejny argument: tematyka. Pani Ministro, toć ta płyta to hołd dla Europy! Tej Europy, która wprawdzie nigdzie się nie ruszała, ale jakby ostatnio była gdzieś trochę dalej. Próżno jednak traktować ją jak banalny przewodnik, to raczej wysmakowane fotografie nastroju poszczególnych miast wywołanych w tytułach utworów. Już pierwsze fado z Joao de Sousa przynosi nam wiatr z Porto, a po nim wędrujemy do Aten, Oslo, Paryża, rozśpiewanego Splitu czy wreszcie do zmrożonego wojną Lwowa, który odwiedzamy podążając za przejmującym głosem ukraińskiej wokalistki – Laury Marti.

Dla zsiwzowanych formalistów dodaję, iż Krystyna Stańko ma wszelkie wymagane kompetencje: jest wybitną wokalistką obdarzoną oryginalnym kontraltem, absolwentką Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach, od lat w polskiej jazzowej czołówce (już w 2002 roku nominowana do Fryderyka za płytę „Do dziesięciu” grupy 0-58), nagrała 10 albumów, wykłada wokalistykę w Akademii Muzycznej w Gdańsku. Ma na koncie wielu nagród, medal Gloria Artis i Pomorską Nagrodę̨ Artystyczną.

Na koniec – przyznaję – wytoczę argument pozamerytoryczny. Pani Krystyna jest gdańszczanką, jak sama Pani Wie Kto. Dodam, że tamże od lat prowadzi co niedziela w państwowym Radiu Gdańsk, swoją dwugodzinnną audycję, w której puszcza i propaguje soczysty jazz, a skromny wnioskujący do Pani Ministry słucha jej dzięki internetowi z wypiekami na twarzy.

Kończę prośbą o rozważenie mojej propozycji tak szybko, jak to możliwe. Puszczajmy Eurodykę, gdzie tylko się da, a świat będzie piękniejszy. I zdrowszy.

Licząc na pozytywne rozpatrzenie, załączam stosowne wyrazy. Z poważaniem.

sobota, 4 września 2021

Michał Bąk Quartetto - Fortress (2021)

Michał Bąk Quartetto

Michał Bąk - doublebass
Emil Miszk - trumpet
Jakub Klemensiewicz - tenor saxophone
Sławek Koryzno - drums

Fortress (2021)

Alpaka Records

By Maciej Nowotny

Początkowo myślałem, że jest to debiut Michała Bąka, bo nie miałem okazji słuchać jego pierwszej płyty zatytułowanej po prostu "Quartetto". Adam Baruch skomplementował wtedy ten album na łamach naszego bloga w swojej recenzji, a sam album uznaliśmy za jeden z najlepszych debiutów w tamtym roku, umieszczając go w prestiżowej kategorii FOCUS ON DEBUT. Ja jednak myślałem, że jest to debiut Michała i byłem po prostu wniebowzięty poziomem tej płyty. Teraz wiedząc, że debiutem nie jest, mój podziw wcale nie maleje, utwierdzam się tylko w przekonaniu, że mamy do czynienia z w pełni dojrzałym artystą, otoczonym grupą wyśmienitych muzyków, którzy nagrali jeden z najlepszych materiałów jaki do tej pory, w tym roku 2021, miałem okazję słyszeć w polskim jazzie.

Na czym polega unikalny charakter tej muzyki? Jest ona bardzo, ale to bardzo zgrabnym połączeniem czterech nurtów. Na pewno mamy tu szeroko pojęty mainstream, ale mainstream nowoczesny, troszkę taki nowojorski. Niekiedy nawet spod znaku Hell's Kitchen, bo nie brak w tej muzyce nawiązań do estetyki awngardowej, okazjonalnych free jazzowych z ducha odjazdów, indywidualnych jak zespołowych improwizacji. Ale zasadniczo wszystko jest tu pod kontrolą mówimy raczej o inspiracji, nie jest to muzyka chaotyczna, spontaniczna ze wszystkimi tego konsekwencjami, najcześciej wątpliwej wartości. Nie, tu mamy koncepcję i dobrane do niej odpowiednie środki, improwizacja i eksperymenty pełnią rolę wobec tej koncepcji służebną, tak na przykład było u Stańki z ery ECM, co chyba przesądza sprawę mojej opinii o tym podejściu.

Ale jest jeszcze coś poza tym równie ważnego. W muzyce tej bowiem bardzo silnie obecne są elementy duchowości (zresztą tytuł płyty do tego nawiązuje, co wyjaśnia cytat z Psalmu 62, 2-3)/ Tylko nie tak jak u wielu naszych jazzamanów, takiej spod znaku katolicko-częstochowskiego, a po prostu duchowości czysto artystycznej, muzycznej i jazzowej. Ten nurt w jazzowym świecie uoasabiają John i Alice Coltrae, Sun Ra, William Parker, David Murray, w ogóle całe środowisko AACM, a z białych np. Charles Loyd czy Joe Zawinul. W Polsce ten kierunek też był eksplorowany w latach 70-tych przez Stańkę, a bliżej czasów współczesnych np. przez Wacka Zimpla. 

Ostatni wreszcie nurt obecny na tym krążku to sakralna muzyka klasyczna, co jest logicznym i jakże odpowiednim nawiązaniem mając na uwadze to co zaznaczyłem w powyższym akapacie. To przecież Monteverdi, Mozart, Bach czy Haendel byli mistrzami takiej muzyki zanim stała się ona domeną salonów za czasów Chopina, Lista, Schuberta czy Brahmsa. Stąd muzycy cytują wprost z Haendela, a momentami brzmią nie jak zespół grający muzykę współczesną, czy jazz w szczególności, ale jak quartetto (odpowiednia to nazwa dla tego zespołu) grający niemal muzykę dawną, oczywiście bez popadania w inną estetykę, trzymając cały czas stylistyczny fason, jedność czasu i miejsca. Podsumowując: miałem ciarki słuchając tego krążka, kapitalna muzyka, do której mam ochotę wracać po wielekroć. Brawo!


wtorek, 26 maja 2020

ASAF - Silent Prayer (2020)

ASAF

Joanna Gajda - piano
Maciej Sikała - tenor & soprano saxophones
Franciszek Pospieszalski - bass
Piotr Jankowski - drums
Michał Bąk - bass (5)
Barbara Pospieszalska - vocal (7)

Silent Prayer


SOLITON 669

By Adam Baruch

This is the second album by the Polish Jazz quartet ASAF, following a sixteen years break in its activity. The current lineup includes saxophonist Maciej Sikała, pianist Joanna Gajda, bassist Franciszek Pospieszalski (who replaced the original bassist Michał Barański) and drummer Piotr Jankowski. Bassist Michał Bąk and vocalist Barbara Pospieszalska guest each on one track.

The album presents seven original compositions, four recorded in studio and three recorded live on various occasions. Sikała and Gajda composed two of pieces each, Pospieszalski and Bąk composed one piece each and the last is by Polish Jazz bassist/composer Andrzej Cudzich, who sadly departed at a tragically young age in 2003. The debut album by ASAF from 2004 was dedicated to the memory of Cudzich.

The music is strictly mainstream Jazz oriented, with solid melodic themes and straightforward arrangements, which offers little innovation or challenge but is excellently executed by the participating musicians, who are all highly professional. The superb saxophone parts by Sikała, who is after all one of the top Polish Jazz players, are especially impressive. Despite the fact that the album mixes studio and live recordings, the overall sound quality is very good and the album offers a coherent sound and stylistic continuity.

The nature of the music is rather contemplative and as the album's title and individual track titles (as well as the album's liner notes) suggest, the music is an attempt to offer a spiritual message with the music serving as a medium. The atmosphere of some of the compositions is definitely soaked in deep melancholy, which of course every listener can interpret in his own way. Overall this is a good mainstream Jazz album, which should make fans of music closer to the American rather than European Jazz aesthetic very happy. Great compositions and perfect execution is exactly what the doc prescribed. Definitely worth checking out!

środa, 11 grudnia 2019

Szymon Sutor - Jazz Septet & String Orchestra (2019)

Szymon Sutor

Szymon Sutor - conductor
Adam Pierończyk - tenor & soprano saxophones
Maciej Grzywacz - guitar
Cezary Paciorek - accordion
Gaba Janusz - voice
Dominik Kisiel - piano
Michał Bąk - double bass
Patryk Dobosz - drums
with string orchestra

Jazz Septet & String Orchestra

SUTOR MUSIC 2019

By Krzysztof Komorek

Kompozytor, aranżer, dyrygent, pianista. Tak sam opisuje siebie Szymon Sutor. "Jazz Septet & String Orchestra" jest pierwszym albumem, który firmuje swoim nazwiskiem. Jednak trudno mówić, że jest debiutantem absolutnym. Liczne kompozycje do spektakli teatralnych i filmów, nagrody – między innymi dwukrotnie podczas Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego im. Krzysztofa Komedy – zaangażowanie w wiele, zróżnicowanych projektów muzycznych, współpraca ze znakomitościami świata jazzu, klasyki i muzyki rozrywkowej, świadczą o pokaźnym doświadczeniu, jakie już udało mu się zdobyć. 

Słuchacza może zaskoczyć skala przedsięwzięcia wybrana na debiutancki album. Jednak poznawszy biografię artysty,  można było takiej właśnie decyzji się domyślić. Duże formy stanowią ewidentnie pasję Sutora. Wspomniane już prace dla teatru, cztero-częściowa msza "Missa de Beata Maria Virgine", współautorstwo wykonanej premierowo podczas szczytu klimatycznego ONZ 2018 w Katowicach kompozycji "The Lost Seasons" inspirowanej "Czterema porami roku" Vivaldiego, wreszcie prowadzenie własnej orkiestry rozrywkowej, stanowią najważniejsze składniki jego artystycznego curriculum vitae. 

Właśnie połączeniem jazzu, klasyki i muzyki rozrywkowej cechuje się debiutancki album Szymona Sutora. Jazzowy septet w doborowym składzie wspaniale równoważy się z 24-osobową orkiestrą smyczkową. Stricte jazzowe fragmenty przeplatają się z muzyką, która znakomicie sprawdziła by się w charakterze ilustracyjnym. Wśród smyczków znaleźć można znakomitych solistów (Tomasz Chyła). Z kolei septetem dowodzi Adam Pierończyk, który – według zamieszczonych na płycie podziękowań – był dobrym duchem całego projektu przez cały czas jego powstawania. 

I to solówki saksofonów wyróżniają się na ogół z jazzowych fragmentów całego albumu. Najciekawiej brzmi tu "Ceper", gdzie interesująco przeplata się gra właśnie saksofonu, perkusji i fortepianu. Oszczędnie, ale równie świetnie wplatają się w muzyczną narrację wokalizy. Pewnym wyjątkiem jest bonusowy "Monday". Delikatna ballada, niemal w całości oddana we władanie fortepianowi, który przez długie fragmenty prezentuje się solowo, niekiedy tylko dopuszczając delikatny szmer smyczków w tle. Bardzo interesujący debiut w oryginalnej, dość mało eksploatowanej w naszym kraju jazzowo-symfonicznej formule. 

wtorek, 12 listopada 2019

Singiel promujący album "Jazz Septet & String Orchestra" Szymona Sutora


Szymon Sutor - kompozytor/dyrygent
Adam Pierończyk - saksofon tenorowy & sopranowy
Maciej Grzywacz - gitara
Cezary Paciorek - akordeon
Gaba Janusz - głos
Dominik Kisiel - fortepian
Michał Bąk - kontrabas
Patryk Dobosz- perkusja


Prezentujemy singiel "First Look", promujący debiutancki album ,"Jazz Septet & String Orchestra" kompozytora, aranżera i dyrygenta Szymona Sutora. Będzie to precyzyjnie zaplanowana forma muzyczna łącząca jazz z klasycznym brzmieniem orkiestry smyczkowej, ujęta w siedmiu oryginalnych kompozycjach młodego artysty. Gościem specjalnym na płycie jest czołowy polski muzyk, saksofonista Adam Pierończyk, dwukrotny laureat nagrody polskiego przemysłu fonograficznego ,"Fryderyka", a przez magazyn Jazz Forum 15-ty raz z rzędu wybrany najlepszym saksofonistą sopranowym. Album od 12 listopada będzie do nabycia w salonach Empik, a także zostanie udostępniony na platformach muzycznych.


Szymon Sutor - kompozytor, aranżer, dyrygent oraz pianista. Laureat IX oraz X Międzynarodowego Konkursu Kompozytorskiego im. Krzysztofa Komedy. Zdobywca tytułu „Osobowość roku 2015” w kategorii „Kultura” w plebiscycie Dziennika Bałtyckiego, Stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego dla Twórców Kultury 2018 oraz Stypendium Kulturalnego Prezydenta Miasta Gdańska. Na swoim koncie posiada wiele kompozycji zarówno na aparat kameralny, jak i symfoniczny, w tym czteroczęściową mszę „Missa de Beata Maria Virgine” na orkiestrę symfoniczną, chór mieszany, trio jazzowe oraz solistów.

Współautor kompozycji „The Lost Seasons” inspirowanej dziełem „The Four Seasons” A. Vivaldiego wykonanej premierowo podczas szczytu klimatycznego ONZ 2018 w Katowicach. Kierownik muzyczny oraz dyrygent koncertu symfonicznego „Świat Mistrza Beksińskiego”, którego premiera miała miejsce w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Zaangażowany w liczne projekty muzyczne, współpracuje z wybitnymi artystami muzyki poważnej, jazzowej oraz rozrywkowej. Założyciel, aranżer oraz dyrygent orkiestry rozrywkowej Szymon Sutor Orchestra.

Zaliczony do grona najlepszych dyplomantów rocznika 2016/2017 Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku. Jego kompozycja na septet jazzowy oraz orkiestrę smyczkową została wykonana przez orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyrekcją Maestro George Tchitchinadze podczas koncertu „Pomorskie Talenty”. Od roku akademickiego 2016/17 Szymon Sutor jest pracownikiem dydaktycznym Akademii Muzycznej im. St. Moniuszki w Gdańsku w katedrze “Jazzu i Muzyki Estradowej”. Kompozytora charakteryzuje swobodne łączenie aparatu symfonicznego z muzyką rozrywkową oraz improwizacją jazzową, a wszechstronność stylistyczna przekłada się na wielobarwność oraz oryginalność jego muzyki.

niedziela, 13 października 2019

Agnieszka Maciaszczyk - In Search Of (2018)

Agnieszka Maciaszczyk

Agnieszka Maciaszczyk - vocals
Michał Ciesielski - piano
Szymon Łukowski - tenor saxophone, clarinet, bass clarinet
Michał Bąk - double bass
Przemysław Jarosz - drums

In Search Of



PRIVATE EDITION

By Adam Baruch

This is the debut album by young Polish Jazz vocalist Agnieszka Maciaszczyk recorded with a quartet comprising of pianist Michał Ciesielski, saxophonist Szymon Łukowski, bassist Michał Bąk and drummer Przemysław Jarosz - all four prominent upcoming representatives of the young Polish Jazz scene. The album presents seven original compositions, all co-credited to Maciaszczyk and Ciesielski, although in a short online conversation I conducted with her Maciaszczyk credited the entire crew for arranging and co-creating the music, except the one song, which she composed and wrote the English lyrics for and one other track which was entirely composed by Ciesielski. All the six compositions, other than the song, feature wordless vocalese by Maciaszczyk. The music was recorded at the excellent Monochrom Studio and engineered by Ignacy Gruszecki, with usual as always superb sound quality.

The music and the entire artistic concept of this album is quite unusual and unique, since as already stated, the focus here is on wordless vocalese rather than on songs, which use lyrics (with one exception). As I have already stated repeatedly, most young Polish Jazz vocalist make the tragic mistake of insisting to sing in English, which in most cases ends up in a fiasco. I also often say that it would have been better if they used wordless vocalese instead. I have no idea if Maciaszczyk ever read any of my record reviews and took my advice or arrived at this conclusion on her own, but the result is exactly what I had in mind and now I can use this album as an example.

The vocalist uses her voice like an instrument and becomes an integral part of the resulting quintet, something great Jazz vocalist, including the sublime Polish vocalist Urszula Dudziak, pioneered already five decades ago. I was a bit surprised that Maciaszczyk decided to use only acoustic vocals and chose not to use electronic enhancements, but that is of course entirely her own decision and a future option. The courage to choose the path less travelled by is of course admirable.

The four instrumentalists all perform superbly here, as expected. Ciesielski builds up most of the melodic and harmonic layer, accompanying the vocalist amicably and with great sensitivity. Lukowski is less dominant but adds some hair-rising parts, especially those played on the bass clarinet. The rhythm section is also absolutely first class, handling the often devilishly tricky odd rhythmic patterns and quirky tempi changes with flair and elegance. The ensemble performance is absolutely second to none.

Overall this is a stunning debut, full of intelligent music and superb performances by these excellent musicians. The music might be a tad difficult at first hearing, but open minded listeners are sure to fall in love with this music at some point, as it offers a new perspective on vocal Jazz in contemporary young European Jazz, an event that happens only very rarely. Wholeheartedly recommended to all serious vocal Jazz connoisseurs and thanks to the talented minds behind this music! Chapeau bas!

czwartek, 18 lipca 2019

Premiera nowej płyty w katalogu Alpaka Records


Gdzieś pomiędzy post-jazzem a psychodelicznym rockiem - tak swoją twórczość definiują muzycy grupy Nene Heroine, a w utworze "Prince" wyraźnie słychać, że wcale nie przesadzają. Grupę  tworzą: Peter Stanley Chester, Michael ZismannSimon BurnsMike BoneBart Pugsley i Stan Corazon. Najnowszy singiel trójmiejskiej ekipy to zwiastun debiutanckiego albumu - "Total Panorama" - który ukaże się nakładem jednego z najprężniejszych wydawnictw jazzowych w Polsce, Alpaka Records (Algorhythm, Joanna Duda, Entropia Ensemble). Premierę zaplanowano na drugą połowę lipca.

Alpaka Records to nowe, niezależne wydawnictwo muzyczne z Gdańska, które na celu ma promowanie głównie lokalnej sceny improwizowano-alternatywnej, ale nie tylko. 

niedziela, 26 listopada 2017

Michał Bąk Quartetto - Quartetto (2017)

Michał Bąk Quartetto

Piotr Chęcki - tenor saxophone
Emil Miszk - trumpet
Michał Bąk - double bass
Sławek Koryzno - drums

Quartetto

ALPAKA 002



By Adam Baruch

This is the debut album by young Polish Jazz ensemble called Michał Bąk Quartetto (the Italian reference remains obscure), led by bassist/composer Michał Bak and also featuring trumpeter Emil Miszk, saxophonist Piotr Chęcki and drummer Sławomir Koryzno. Miszk, Chęcki and Koryzno are also members of the Algorhythm quartet, with another bass player. The album presents nine original compositions, all by Bąk.

In a recent conversation with a fellow Polish Jazz journalist the subject of debut albums by young Polish Jazz groups released in 2017 came up and the conclusion was that relatively very few of those albums dealt with Free (at least to some degree) Jazz, concentrating mostly on melody and harmony. This album, although still based on melodic themes, demonstrates a much wider degree of freedom, which balances the overall output very nicely.

The music is typical Modern Polish Jazz, based on beautifully lyrical/melancholic compositions, expanded into lengthy statements, full of opportunities for improvisation by the quartet members, which here demonstrate the freedom and space which can be achieved within music, which is still within the traditional boundaries of the idiom.

All the players on this album demonstrate a high level of professionalism and obvious talent, and to those who follow their consecutive recordings, also a consistent path of personal development. The fact that this quartet is pianoless and still manages to sound fully harmonic speaks firmly as to the quality of these musicians and their mutual respect and ability to cooperate. Miszk plays some superb solo trumpet parts and is also a great accompanist when playing behind Chęcki, who is the romantic soul most of the time but also delivers some truly biting solos. Bąk gets a lot of exposure as a bassist, both as part of the rhythm section and as a soloist, and his performances are all top notch. Koryzno is the rhythm machine driving the music forward and he is excellent both as an illustrator on the slow and free parts and the pusher behind the up-tempo swinging parts, demonstrating an overall exquisite drumming technique and feel.

Overall this is an impressive debut album, which presents daring, intelligent and adventurous music and brilliant personal abilities by the players. Connoisseurs of Modern Jazz, especially those following the Polish Jazz scene, are in for a refreshing, invigoration experience. Definitely one of the most interesting debuts of 2017 – highly recommended!

środa, 22 lipca 2015

Kamil Piotrowicz Quintet - Birth (2015)

Kamil Piotrowicz Quintet

Kamil Piotrowicz - piano
Emil Miszk - trumpet
Piotr Chęcki - tenor saxophone
Michał Bąk - double bass
Sławek Koryzno - drums

Birth

HEVHETIA 0105


By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz pianist/composer Kamil Piotrowicz recorded in a quintet setting with trumpeter Emil Miszk, saxophonist Piotr Chęcki, bassist Michał Bąk and drummer Sławomir Koryzno. It presents nine original compositions (one appearing twice and another based on a Folk tune) by Piotrowicz and one standard.

The music is mostly quite conventional, well within the mainstream Jazz format, with occasional less constrained and more open moments. The compositions are however quite sophisticated and often feature several subsections with different rhythmic patterns and melodic themes, tuning them into mini-suites. The overall level of these compositions is certainly well advanced, especially in view of the young age of the composer.

The arrangements feature the entire ensemble extensively, with the brass section up front, in charge of most of the solos, and the leader staying relatively in the background. It is pretty obvious that the emphasis of this album is in the following order of importance: compositions, arrangements, ensemble performance and only then individual solos. All the young members of the quintet have already some experience and appear on earlier recordings and they are the new generation that will dominate the Polish Jazz scene in the years to come. Judging by what they are able to do herein, things look pretty promising.

This is definitely a most impressive debut effort, which although does not break any new ground, certainly proves that there are still infinite opportunities within the established borders of Jazz. Congratulations are in order and of course I'm already waiting for the next endeavor.

Zobacz też: