Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łukaszewski Piotr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łukaszewski Piotr. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2021

Jakub Żołubak Trio - Live at JazzState (2021)

Jakub Żołubak Trio

Jakub Żołubak – gitarzysta, kompozytor

Patrycja Wybrańczyk – perkusistka

Radek Łukaszewicz – kontrabasista i gitarzysta basowy

Live at JazzState (2021)

Tekst: Jędrek Janicki

Mój tata lubi gitarzystów rockowych. Takich co siekną potężnym riffem i efekciarską solówką. Cóż, przyznać mu muszę, że dla mnie taki sposób grania na gitarze wybrzmiewa również ekstremalnie ekscytująco. Gdy niedawno jechaliśmy jednak samochodem w nieco dłuższą trasę, z tzw. głupia frant postanowiłem puścić mu płytę Live at Jazzstate trio Jakuba Żołubaka. Tata przysłuchał się w zadumie i krótko ocenił: „o widzisz, ten jest naprawdę niezły”. Zdecydowanie miał rację. Choć może nie do końca, nawet z rodzicielami nie zawsze w pełni trzeba się zgadzać. Żołubak nie jest niezły – jest po prostu znakomity.

Żołubak jazzowemu światu poznać się dał jako jeden z dwóch liderów (obok saksofonisty Mateusza Chorążewicza) zespołu Bipolar Order. Choć ich debiutancka płyta Duality przepełniona była ciekawymi pomysłami, to jednak mam nieodparte wrażenie, że brzmiała nieco zbyt chaotycznie. Żołubak zmienił nieco format grania i tym razem artystyczne kroki skierował w stronę jazzowego trio, w którym oprócz gitary słychać perkusję oraz kontrabas. Do współpracy zaprosił naprawdę znakomitych muzyków młodszego pokolenia. Perkusistką została Patrycja Wybrańczyk (znana z wszechobecnego w jazzowym światku zespołu O.N.E Quintet – może pora na nową płytę??), a kontrabasistą nadal poszukujący swojego muzycznego miejsca na ziemi (i dobrze, oby te poszukiwania trwały jak najdłużej!) Radek Łukaszewicz. Jak sama nazwa płyty wskazuje, debiut stanowi nagranie koncertowe. Ten akt odwagi i pewnej brawury wymuszony jednak został w pewnym zakresie podłymi okolicznościami świata pandemicznego.

Co ciekawe jednak, cały materiał, gdybym nie wiedział o okolicznościach jego powstania, uznałbym za nagrany w studio. Muzycy przykładają bardzo dużą wagę do każdego pojedynczego dźwięku. Brzmienie jest w pełni dopracowane, nie bójmy się słów – wręcz audiofilskie! Zazwyczaj pewnym mankamentem tego typu nagrań jest pewien ubytek dynamiki i autentyczności – bądźmy szczerzy, nagrania nakierowane na brzmienie często bywają nudne jak flaki z olejem, jeżeli chodzi o kompozycje. W tym przypadku jednak utwory nie tracą pewnego wewnętrznego nerwu, tak potrzebnego dla odbioru stonowanej i dojrzałej muzyki jazzowej. Żołubak w sposobie frazowania przypomina Billa Frisella - zresztą, w otwarty sposób do swoich inspiracji się przyznaje. Wszak na Live at Jazzstate znalazła się doskonała interpretacja Frisellowego utworu Small Town, którego genialną wersję Boski Bill zagrał na płycie zatytułowanej właśnie Small Town. Wydaje się, że współczesny gitarzysta jazzowy kierować się może dwoma drogami – albo prowadzi partie solowe w tradycyjnym tego słowa rozumieniu (motyw plus solówki wokół niego), albo kreuje przestrzeń, operując raczej plamami dźwiękowymi niż konkretnymi akordami. Co ciekawe, styl gry Żołubaka jest gdzieś pomiędzy tymi dwoma tendencjami i te dwa sposoby myślenia o gitarze jazzowej intrygująco łączy. Sygnalizowane skrawki naprawdę przepięknych melodii (chociażby nieprawdopodobnie ujmujący główny motyw z utworu It’s Okay to Panic) dosłownie „rozpływają się” w przestrzeni wytwarzanej przez całą trójkę muzyków. Trio to, choć prowadzone wyraźnie przez nasycone delikatnym przesterem brzmienie gitary, funkcjonuje jak jeden spójny organizm. Śmiało i z ogromną radością stwierdzić można, że oto do czynienia mamy z prawdziwym zespołem, a nie tylko trójką utalentowanych instrumentalistów.

Live at Jazzstate to, parafrazując słowa byłego już prezesa PZPN, prawdziwy „top”. Na płycie tej mieszają się przeróżne inspiracje frisellowsko-ecmowskie, lecz trio zdołało już na poziomie debiutu wypracować swój w pełni autonomiczny i oryginalny język. Dojrzałość bijąca z każdego dźwięku tego nagrania powoduje, że dla mnie Live at Jazzstate to bardzo mocny kandydat do najlepszej polskiej jazzowej płyty 2021 roku.
 

czwartek, 25 sierpnia 2016

Niechęć - Niechęć (2016)

Niechęć

Tomasz Wielechowski - piano, synth
Maciej Zwierzchowski - saxophones
Rafał Błaszczak - guitar
Jacek Szabrański - guitar
Piotr Łukaszewski - guitar
Karolina Rec - cello
Maciej Szczepański - bass
Sebastian Witkowski - dub, electronics
Michał Kaczorek - drums

Niechęć

WYTWÓRNIA KRAJOWA 12

By Geno Thackara

It's a strange fact of life: to some degree or other, we've all got some little inexplicable deep-down attraction to things unsettling. There's no shortage of art in any medium that's based on confronting discomfort or even ugliness. It's the reason people are drawn to things like gargoyles and, I don't know, probably scrapple or Marmite. Warsaw's Niechęć (no, don't even ask me how to pronounce that) not only understands but embraces the idea-the name means "animosity" in English, so there's already a hint up front for those who recognize it. Their self-titled release fearlessly lets their imp of the perverse off the leash with fierce and wicked results. You could call it fusion for the nuthouse, like electric experimental jazz with a gothic-horror twist. 

Of course it won't be everyone's dish of mazurka. That creepy child or doll (I'm not even sure which) on the cover gives a visual hint of what's to come, and the semi-dub groove and harsh stabbing organ of "Koniec" immediately does the same for the ears. There's a cinematic quality that makes the album sound like a score for some imaginary arthouse movie-particularly something unapologetically surreal. The band spins hypnotic improv grooves and off-the-wall noise, dabbling in the trippy ambience of acid jazz and noisy freak-outs of krautrock. The production is similarly abrasive and often loud to the point of occasional brickwalling; it can be especially uncomfortable in headphones, but that's really of a piece with the whole presentation. 

It's a dynamic and audacious performance that can get your foot tapping against its will even as the tones mess with your head. Sinuous Wurlitzer-like keys twine around crazy sax wails and solid electric guitar, sometimes all in the same piece, as with the intense "Atak" or the piano-led "Widzenie". It's easy to get mentally exhausted even before reaching the finale of "Trzeba to Zrobić," but there's an extended jam still in store that goes from ominous groove to wild juiced-up blowout. I suppose it wouldn't have been right to finish off with anything less after the ride Niechęć has already offered up to that point. Many things it may be, but it's never dull.

niedziela, 19 czerwca 2016

Niechęć – Niechęć (2016)

Niechęć

Tomasz Wielechowski - piano, synth
Maciej Zwierzchowski - saxophones
Rafał Błaszczak - guitar
Jacek Szabrański - guitar
Piotr Łukaszewski - guitar
Karolina Rec - cello
Maciej Szczepański - bass
Sebastian Witkowski - dub, electronics
Michał Kaczorek - drums

Niechęć

WYTWÓRNIA KRAJOWA 12

By Adam Baruch

This is the second album by Polish ensemble Niechęć, which comprises of saxophonist Maciej Zwierzchowski, guitarist Rafał Błaszczak, keyboardist Tomasz Wielechowski, bassist Maciej Szczepański (who replaces the bassist who played on the debut album) and drummer Michał Kaczorek. The album presents eight original instrumental pieces, composed four each by Zwierzchowski and Wielechowski.

Stylistically the music continues the direction offered by the debut, which is an amalgam of many different sub-genres, and moves between Jazz-Rock Fusion, Electronic & Ambient, Alternative Rock, etc. but manages to avoid being placed in a narrow niche and proposes a unique path. Less dominated by the saxophone front line than the debut, this album allows the other members of the ensemble to make their own statements as well, especially the keyboards.

Although perhaps less surprising (obviously) than the debut album, which was truly shocking, this one offers a more mature, developed material, which captivates the listener with its hypnotic repetitive riffs and dark sound. The Free Form saxophone parts are the most fascinating expressions of the album, but those are kept in check, balanced my melancholic melody lines. The extreme dynamics this album proposes, from soft subdued passages to fierce instrumental screams is the most distinctive feature of this music.

Whichever way one wants to look at Niechęć as a group and this album as their statement, it is obvious they are definitely one of the most interesting young Polish groups on the scene, with this album sealing their position securely. Hopefully they will get international recognition soon, as they deserve it by all means. Their live show, which sadly I have still not had the pleasure to attend, should be a most vibrant experience. There's nothing left for me to do other than recommend this album wholeheartedly, hoping the listeners won't miss this splendid opportunity to discover fascinating and highly original music, which happens rarely these days. Well done!

Zobacz też: