Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strycharski Dominik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strycharski Dominik. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 lutego 2026

Ania Karpowicz & Dominik Strycharski – „SYRENA:RE”

Ania Karpowicz & Dominik Strycharski – „SYRENA:RE”

Muzycy:
Anna Karpowicz – flety poprzeczne
Dominik Strycharski – flety proste, elektronika

Tytuł płyty: SYRENA:RE

Wydawca: Fundacja Słuchaj, 2026

Materiał: Nagranie: Hashtag Lab (2024)
Realizacja: mixing & mastering – Dominik Strycharski

Autor tekstu: Mariusz Olczyk [MO]


To nie jest jazz.
I dobrze.

Nie wiem, co na to redaktorzy i czytelnicy Polish Jazz Blog, ale spróbujmy.

środa, 5 listopada 2025

Dominik Strycharski Core – "Alert"

Dominik Strycharski Core

Dominik Strycharski – flet, elektronika
Zbigniew Kozera – kontrabas
Paweł Szpura – perkusja
Barbara Drazkov – fortepian preparowany
Wojciech Jachna – trąbka, elektronika

Wydawnictwo: Audio Cave (2025)

Tekst: Mateusz Chorążewicz


Po znakomitej „Symfonii Fabryki Ursus” z 2021 roku miałem wobec nowej płyty Dominika Strycharskiego naprawdę wysokie oczekiwania. „Alert” został nagrany w październiku 2022, lecz na wydanie przyszło czekać aż do lutego 2025. Tak długi proces zawsze mnie zastanawia. Oczywiście rozumiem, że na drodze do publikacji potrafi stanąć wiele przeszkód, jednak z perspektywy wykonawcy trzyletnie opóźnienie sprawia, że płyta staje się w pewnym sensie wspomnieniem. Artysta, który wciąż tworzy i się rozwija, po kilku latach bywa już kimś zupełnie innym niż w chwili rejestracji materiału. W efekcie album, świeży dla słuchacza, dla autora może być już tylko zapisem przeszłego etapu.

sobota, 14 maja 2022

Oleś Brothers & Strycharski - Koptycus (2022)

Oleś Brothers & Strycharski 

Bartłomiej Oleś – perkusja, instrumenty perkusyjne
Marcin Oleś – kontrabas
Dominik Strycharski – flety, elektronika

Koptycus

Wydawnictwo: Audiocave

Tekst: Jędrek Janicki

Co łączy braci Oleś i Dominika Strycharskiego z legendami sceny stonerowo-metalowej? Pytanie z gatunku efekciarskich, lecz okazuje się, że odpowiedź na nie może być interesująca! Charyzmatyczny basista i wokalista Al Cisneros na początku lat dziewięćdziesiątych założył zespół, którego twórczość w moim prywatnym rankingu ustępuje tylko dorobkowi Milesa (niech mu będzie). Chodzi oczywiście o mityczny już prawie doomowy zespół Sleep. Nawalanie w przesterowany bas koledze Cisnerosowi jednak trochę się znudziło i wraz ze swoim kolegą Chrisem Hakiusem (ten to znowu perkusista Sleep) założyli efemeryczny zespół Om, który bogato sięga po tradycję muzyki mistyczno-filozoficzno-religijnej z przeróżnych zakątków świata. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest, że twórczość wspomnianych Sleep, Om oraz dźwięki zawarte na płycie Koptycus nagranej przez trio Oleś/Oleś/Strycharski są sobie tak bardzo bliskie…

Płyta Koptycus to tak naprawdę wspólny projekt czterech osób. Za warstwę muzyczną odpowiadają dobrze znani miłośnikom polskiej muzyki jazzowej Marcin Oleś (kontrabas), Bartłomiej Oleś (perkusja) oraz Dominik Strycharski (flet, elektronika). Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia jest jednak Miron Zajfert – siła napędowa festiwalu Muzyka Wiary Muzyka Pokoju. To właśnie Zajfert zaproponował muzykom by swoim czujnym artystycznym uchem przyjrzeli się (może bardziej – przysłuchali) muzyce Koptów. Koptowie to jedna z najstarszych grup etniczno-religijnych, zamieszkująca tereny obecnego Egiptu, Etiopii oraz Erytrei. Szczególnie intrygująca jest muzyka, którą tworzą ci wyznawcy chrześcijaństwa – ogniskują się w niej wpływy przedchrześcijańskie, greckie, czy żydowskie.

Płytę tę rozpatrywać można więc tak naprawdę z co najmniej dwóch perspektyw. Jedna to ta kulturoznawcza, która pokazuje jak ciekawie w uwspółcześnionym anturażu wybrzmieć może muzyka bliżej nieznana w naszym kręgu cywilizacyjnym. Fascynujące zdanie, jak ulał pasujące do folderowego bełkotu jakiegoś niezbyt wysublimowanego biura turystycznego. Drugi poziom to warstwa estetyczna. I tutaj zaczynają się, proszę państwa, dziać rzeczy wielkie i zdumiewające. Okazuje się nagle, że ta pełna skupienia i zadumy muzyka, służąca pierwotnie pewnej religijnej refleksji, jest po prostu hipnotyzująca. Co więcej, by ją poczuć nie potrzeba kompletnie żadnego kontekstu! Niesie ona w sobie jakiś tak pierwotny i naturalny vibe, że wsłuchanie się w te dźwięki jest swego rodzaju zespoleniem z jakąś cząstką nas, która rzecz jasna nie musi przybierać wcale religijnej formy. To muzyka kojąca, lecz nie w taki prostacki i głupawy sposób, że oto mamy przyjemną melodyjkę i pogodny tekst, które pozwalają nam się uśmiechnąć przez chwilkę i potupać nogą do taktu. Zapomnijcie, to zupełnie nie to. Koptycus sięga do tego nerwu świata, w którym spokój miesza się z niepokojem, a radość ze smutkiem czy nawet cierpieniem. Trio, niczym wytrwali jońscy filozofowie przyrody, poszukuje jakiejś praprzyczyny, czy może prareguły rządzącej całym naszym uniwersum i w muzyczny sposób próbuje ją przedstawić. Powiecie, że to próba z góry skazana na niepowodzenie – być może tak, lecz sam proces poszukiwania może się okazać sensem tego wszystkiego…

Możliwe również, że tego mitycznego wręcz sensu nigdzie nie znajdziemy. To też nie jest powód do większych zmartwień, wszak wtedy Koptycusa słuchać możemy w zupełnie inny sposób. Zatopienie się w tych dźwiękach pozwoli nam na kompletne odcięcie się od bodźców otaczającej nas rzeczywistości. To pewny sposób na osiągnięcie stanu pełnej gotowości i czujności umysłu, którego nie zaprzątają medialne pierdoły czy inne tego typu wymysły. Jednym słowem, jak zgrabnie ujął to zespół Niechęć na swojej ostatniej płycie – unsubscribe. Tak czy inaczej, niezależnie jaką wartość mistyczną (a może zupełnie ją pominiecie) przypiszecie płycie Koptycus, to jestem pewien, że otworzy ona przed wami świat, którego w muzyce mogliście nie znać. No chyba, że pasjami wcześniej słuchaliście Sleep czy Om – tu właśnie fani jazzu z metalowcami uścisną sobie dłonie (dobrze, że już „po pandemii”, przynajmniej tyle wolno)…


poniedziałek, 3 stycznia 2022

Dominik Strycharski, Orkiestra Dęta Ursus - Symfonia Fabryki Ursus (2021)

Dominik Strycharski, Orkiestra Dęta Ursus

Dominik Strycharski – muzyka, flety proste, wokal, elektronika
Barbara Drążkowska – fortepian preparowany
Wojciech Jachna – trąbka
Zbigniew Kozera – kontrabas
Paweł Szpura – perkusja
Orkiestra Dęta Ursus pod dyrekcją Karola Węclewskiego

Symfonia Fabryki Ursus (2021)

Wydawca: Audiocave.pl

Tekst: Mateusz Chorążewicz

Recenzując autorską muzykę skupiamy się głównie na muzyce samej w sobie oraz na tym, co artysta chciał nam przekazać. W przypadku wydanej w kwietniu 2021 Symfonii Fabryki Ursus jest zgoła inaczej. Głównie dlatego, że zarejestrowany materiał posłużył jako ścieżka dźwiękowa do filmu o tym samym tytule z 2018 roku.

Za kompozycje odpowiada tu Dominik Strycharski. Jego udziałem są również flety proste, wokal oraz elektronika. Pozostali instrumentaliści to Barbara Drążkowska (fortepian preparowany), Wojciech Jachna (trąbka), Zbigniew Kozera (kontrabas) oraz Paweł Szpura (perkusja). W tworzeniu materiału brała także udział Orkiestra Dęta Ursus pod dyrekcją Karola Węclewskiego. Muzykę zarejestrowano w sierpniu 2017 oraz marcu 2021.

Po pierwszym odsłuchu tej czerpiącej z jazzu, elektroniku i ambientu płyty poczułem się lekko zaintrygowany i zagubiony jednocześnie. Zadawałem sobie pytanie o czym jest ta muzyka poza tym, że stanowi tło dla filmu? Czułem bowiem, że coś tu jest nie tak, że czegoś brakuje. W notce dołączonej do płyty czytamy „Dokument stanowi filmowe podsumowanie pięcioletniej pracy artystyczno-badawczej ze społecznością byłych pracowników fabryki Ursus. Łączy sztukę wideo z choreografią i muzyką eksperymentalną”.

Tym samym zdałem sobie sprawę, że bez obejrzenia filmu nie jestem w stanie zrozumieć o czym tak naprawdę jest ta opowieść. Nie mogę również rzeczowo jej zrecenzować. Na szczęście udało mi się wygrzebać film w jednym z serwisów VOD. Już od pierwszych minut jego trwania wszystko stało się aż nader oczywiste. Słuchając wyłącznie muzyki wiedziałem wprawdzie, że autor miał coś na myśli, że to wszystko na czymś się opiera, ale do momentu włączenia filmu nie miałem pojęcia na czym.

Nie chcę rujnować naszym czytelnikom samodzielnego odkrywania Symfonii Fabryki Ursus, zatem nie zdradzę żadnych konkretnych szczegółów. Powiem jedynie, że Dominik Strycharski występuje tu nie w roli artysty, które chce nam coś przekazać, czy podzielić się swoimi życiowymi doświadczeniami. Zadaniem kompozytora było przelanie na muzykę historii byłych pracowników fabryki Ursus. Zaprezentowanie ich doświadczeń w sposób, w który oni sami zapewne nie byliby w stanie nam zaprezentować.

Symbolicznym, wręcz genialnym posunięciem, było zaangażowanie do projektu zakładowej Orkiestry Dętej Ursus, która pomimo upadku fabryki funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Album niewątpliwie jest koherentny. Kompozytor znalazł także bardzo interesującą drogę do zastosowania efektów elektronicznych oraz wokalnych.

Koniecznie należy w tym miejscu zaznaczyć, że odsłuch samej płyty właściwie mija się z celem. Powodem jest tu nierozłączne powiązanie tej muzyki z filmem. Dopiero w połączeniu z obrazem jesteśmy w stanie zrozumieć o czym jest ta opowieść.

Gorąco zachęcam naszych czytelników najpierw do odsłuchu albumu, a później do obejrzenia filmu. Dokładnie w takiej kolejności. Nawet jeśli nie jesteście fanami muzyki elektronicznej, czy ambientu,  to przeżycie czegoś głębszego niż tylko słuchanie muzyki i oglądanie filmu jest właściwie gwarantowane.


wtorek, 5 maja 2020

Strycharski/Kacperczyk/Szpura - I Love You SDSS J124043​.​01​+​671034​.​68 (2019)

Strycharski/Kacperczyk/Szpura

Dominik Strycharski - recorders, blockflutes
Łukasz Kacperczyk - modular synth
Paweł Szpura - drums, percussion

I Love You SDSS J124043​.​01​+​671034​.​68



MULTIKULTI MPI 042

By Jędrzej Janicki

Zacznijmy od rzeczy najprostszych - płyta nazywa się "I Love You SDSS J124043​.​01​+​671034​.​68". Nagrało ją trio w składzie Dominik Strycharski (flety), Łukasz Kacperczyk (syntezator modularny) oraz Paweł Szpura (perkusja). Jeżeli chodzi o oczywistości w kontekście tego nagrania, to możemy sprawę zamykać. Cała reszta jest zagadką. Co więcej, jest to zagadka, którą niezwykle trudno będzie w jakikolwiek sposób rozwiązać…

"I Love You SDSS" pozostaje artystycznym eksperymentem, który wymyka się jakiejkolwiek terminologii stworzonej na potrzeby opisywania muzyki. Zamiast o kompozycjach, mówić można raczej o specyficznej tkance tworzonej przez trio. Tkanka ta jest pierwotna i wyjątkowo trudno uchwytywalna - niełatwo więc doszukiwać się bezpośrednio innych muzycznych inspiracji czy nawiązań. Brzmienie syntezatora modularnego wprowadza pewną przestrzenną, na poły kosmiczną narrację, w której zatopione zostają świdrujące dźwięki fletu i plemienne partie perkusji. Owa pierwotność raz po raz przełamywana zostaje futurystycznymi dźwiękami, które przypominają odgłosy pracujących maszyn. Efekt końcowy również nie daje się określić trywialnym podsumowaniem "podoba mi się/nie podoba mi się".

Opisywany album wstrząsa i porusza, pozostawiając obszernymi fragmentami nawet najbardziej doświadczonych miłośników muzyki eksperymentalnej w niemym osłupieniu. Przy czym cała muzyczna koncepcja, pomimo swojej unikatowości i odmienności, pozostaje bardzo spójna. Panowie unikają taniego efekciarstwa kakofonii dźwięków w kreowaniu tego zupełnie odrealnionego uniwersum. 

Fragmentem płyty, któremu najbliżej (co nie znaczy, że blisko) do "tradycyjnej" estetyki i sposobów budowania utworu, jest chyba zamykający płytę "Syrius_B". Kompozycja ta, fascynująca w swojej strukturze, przypomina nieco dźwięki towarzyszące ustawianiu i strojeniu instrumentów tuż przed setami techno. Pozornie chaotyczna, lecz z każdym kolejnym przesłuchaniem odsłaniająca przed nami swój coraz bardziej hipnotyzujący urok. 

Truizmem byłoby nazwać "I Love You SDSS" nagraniem wymagającym skupienia i cierpliwości. Układy dźwięków tworzone przez trio Strycharski/Kacperczyk/Szpura niczym powiew industrialnej surowości i nieoczywistości wprowadzają zamęt w umysłach słuchaczy. Nie jestem w stanie nawet określić, na ile ta płyta przypadła mi do gustu, lecz jedną rzecz mogę stwierdzić z pełną stanowczością - to wyjątkowe wydawnictwo, które nikogo nie pozostawi obojętnym.

piątek, 31 stycznia 2020

Claman/Strycharski/Chojnacki/Prats - Quartet Non Locality (2019)

Claman / Strycharski / Chojnacki / Prats

Sarah Claman - violin
Dominik Strycharski - blockflutes, recorders
Zbigniew Chojnacki - accordion, electronics
Ramon Prats - drums

Quartet Non Locality


MULTIKULTI MPSMT 015

By Adam Baruch

This is an album by international Improvising Music ensemble Quartet Non Locality consisting of New Zealand (resident in Barcelona) violinist Sarah Claman, Polish flautist Dominik Strycharski and accordionist Zbigniew Chojnacki and Catalan drummer Ramon Prats. The album presents seven improvised pieces not attributed to specific composers.

The album is a part of the "Spontaneous Music Tribune Series" dedicated to Iberian Free Improvised Music, curated by my friend and colleague Maciej Lewenstein, who lives in Barcelona since many years and who is a passionate music lover in parallel to his scientific career.

The music is a typical Improvised Music experience, which sadly suffers from the characteristic recorded Improvised Music malady, which haunts most albums of the genre. This music might have been highly interesting for the musicians to play, and perhaps might have been a fascinating live experience, but is much less interesting to listen to at home from a record and is unable, at least to me, to recreate that potential excitement, closed in a recorded time capsule. Sadly since making a recording and releasing albums have become accessible and inexpensive in the last two decades, there is a deluge of Improvised Music albums on the market, which only under rare circumstances make a lasting statement and deserve repeated listening.

Strycharski and Chojnacki are both formidable musicians and have already created numerous excellent recordings, but sadly on this album one can hardly find significant evidence of their individual abilities. Although I painstakingly listened to this music, enjoying some fragments, I don't envisage myself doing it again. Overall this is perhaps of interest to the hardened Improvised Music enthusiasts, who are deeply enthralled by the intricacies of the genre, but for listeners beyond that intimate circle it is most probably impenetrable.


środa, 26 lipca 2017

Dominik Strycharski - Flauto Dolphy (2017)

Dominik Strycharski

Dominik Strycharski - alto, tenor, soprano in B & bass recorders

Flauto Dolphy

FSR 2017/03





By Adam Baruch

This is a solo album by Polish avant-garde/Jazz recorder player and composer Dominik Strycharski. Recorded live in the legendary and now sadly demolished Pardon To Tu club in Warsaw, Strycharski performs eight pieces, five of which are compositions by Eric Dolphy, two are original compositions by Strycharski and one is a Mal Waldron composition. The recording has a crisp and clear sound quality, which adds significantly to the overall ambience.

Performing music composed by Dolphy is always a supreme challenge and doing so on a most unconventional instrument, like the recorder, and playing solo on top of everything is a staggering undertaking. Against all odds Strycharski manages to come out victorious from this adventure, although not entirely unscathed.

Strycharski uses a very unconventional method while playing the recorders, quite different from what listeners familiar with the instrument might expect. His playing involves not only the sound produced from the instrument, but also a sound produced by his mouth and throat, which, when combined, with the sound of the recorder produce very striking and surprising results. Of course it's impossible to describe this phenomenon verbally and only listening to this music will disclose the nature of the beast. This combined human/recorder sound dominates this recording and therefore the listener's reaction depends first and foremost on his ability to accept this sonic aura, which is by far not obvious.

Having crossed the sound barrier so to speak, the listener is exposed to Strycharski's virtuosity and complete command of the music he creates. By using several different recorders and changing his breathing and phrasing, he manages to produce a plethora of different sounds, which keep surprising the listener time after time. Considering that the music is only occasionally completely free form and most of the time is based on some melodic content, it is relatively accessible beyond the strict avant-garde circle of listeners.

The most important question is of course what happens once one removes the novelty, sensationalism, pioneering spirit and element of surprise and examines the pure musical content of this recording. Personally I don't have a clear answer to this wringer. I suppose Dolphy would be the ideal judge of that. Overall this is an unusual, daring and challenging album, which should be of interest to open-minded listeners, who are not afraid to be confronted by a highly individual musical personality, which Strycharski certainly embodies. Definitely worth investigating!


czwartek, 27 kwietnia 2017

Dominik Strycharski - Flauto Dolphy - nowa płyta Fundacji Słuchaj


Dominik Strycharski - Flauto Dolphy

Fundacja Słuchaj nie przestaje zaskakiwać. Tym razem jej nakładem ukazuje się solowy album flecisty Dominika Strycharskiego z muzyką legendarnego Erica Dolphy'ego. Jestesmy dumni, że możemy pokazać światu po raz pierwszy, jak muzyka Dolphy'ego brzmi przepuszczona przez mózg i wrazliwość Strycharskiego i to właśnie jemu oddajemy głos w dźwiękach i w słowach.

"Bardzo chciałem nagrać płytę solo. Przede wszystkim po to, by flet prosty zabrzmiał całym swoim bogactwem nieskrępowany, otwarty, pełny, kompletny. Jestem fanem jak najpełniejszego obcowania z surowym, nieocenzurowanym światem jednego instrumentu, sytuacji, w której muzyk i instrument są poddani jakby powiększeniu niczym przez lupę.

Sytuacja, w której się postawiłem, jest fascynująca. Bo flet solo to żadna niezwykłość w świecie muzyki poważnej. Jest masa płyt na flet prosty solo z muzyką barokową i współczesną. Wszyscy mistrzowie, których znam, taką płytę mają w swoim dorobku, niektórzy mają takich płyt kilka. Moje działanie wpisuje się zatem w szeroki świat fletów blokowych. Ale zarazem nie ma żadnej jazzowej czy też improwizowanej płyty z fletami prostymi solo. I w tym rzecz – swoista pionierskość była dla mnie bardzo pociągająca.

Pierwszą ideą była oczywiście płyta jedynie z moją muzyką. Szybko jednak odrzuciłem ten pomysł stwierdziwszy, że znacznie lepiej zadziała jakiś szerszy kontekst, jakieś zderzenie. A przede wszystkim, że należy pokazać, że miejsce tego instrumentu jest tu, wśród innych. Solo, a zarazem w pełnej orkiestrze odniesień i kontekstów.

Chciałem więc odnieść się do twórcy, który łączy ze sobą dwie fascynacje – różne odmiany jazzu i muzykę współczesną. Dlaczego Dolphy? Przez jego najbardziej pokrętne tematy. Przez żywiołowość i bliskość tradycji. Swing i atonalność. Jego flet. Wielkie interwały. Interwały nie jazzowe, strukturalne. Interwały dysonansowe, bardzo inteligentnie używane. Eksperyment. Karkołomna ekspresja. Szaleństwo i tkliwość. Kontrowersje. Czczony, a zarazem odrzucony. Flet prosty potrzebuje nowej krwi i ja się staram ją dostarczyć…".

Dominik Strycharski 


środa, 27 kwietnia 2016

Dominik Strycharski Core 6 - Czôczkò (2015)

Dominik Strycharski Core 6

Dominik Strycharski – blockflutes
Wacław Zimpel – clarinets
Zbigniew Kozera – double bass
Ksawery Wójciński – double bass
Hubert Zemler – drums
Krzysztof Szmańda – drums, percussion

Czôczkò


FOR TUNE 0072

By Maciej Krawiec

W 2015 roku światło ujrzały dwa nagrania flecisty Dominika Strycharskiego: z Rafałem Mazurem wydał płytę „Myriad Duo”, zaś z prowadzonym przez siebie nowym składem Core 6 zrealizował album „Czôczkò”. Ten drugi wpisuje się w znów popularny ostatnimi czasy w polskiej muzyce improwizowanej nurt zainteresowania rodzimym folklorem i jest jedną z ciekawszych jego emanacji. 

Strycharski zaprosił do Core 6 naszych czołowych improwizatorów, formując z ich udziałem oryginalne instrumentarium grupy: grającemu na fletach liderowi oraz Wacławowi Zimplowi na klarnetach, którzy przewodzą narracjom kolejnych kompozycji, towarzyszą Zbigniew Kozera i Ksawery Wojciński na kontrabasach oraz Hubert Zemler wraz z Krzysztofem Szmańdą na instrumentach perkusyjnych. Już to niebanalne zestawienie muzyków daje sygnał, że najpewniej będziemy mieć do czynienia z muzyką autorską, przekorną, niepozostawiającą słuchacza obojętnym. I tak bez wątpienia jest. 

Muzycy sekstetu biorą na warsztat dziewięć ludowych melodii kaszubskich, każdą z nich barwnie przekładając na język improwizowanej sztuki. Kolejne kompozycje sugestywnie wnoszą do całości obrazu nowe brzmieniowe kolory, inną emocję, odmienną żywiołowość. Stykamy się dzięki nim to z rustykalnym liryzmem, to z jakby tajemną leśną magią, prostolinijną śpiewnością czy knajpianym pijaństwem. 

Wszystkie te treści i nastroje podane są w sposób wiarygodny i – pomimo zakorzenienia w wielopokoleniowej tradycji – współczesny, gdyż wykonują je wiarygodni i współcześni muzycy. Dysponują oni charakterystycznym brzmieniem i artystyczną wyobraźnią, przez które skutecznie przefiltrowali melodie źródłowe. Założeniem Strycharskiego było usytuowanie kaszubskich motywów w kontekście innych kultur muzycznych, co się udało – utwory zawarte na „Czôczkò” mają w sobie znamiona nowoczesnej, szorstkiej improwizacji, bywają spowite pewną orientalną aurą, nie tracąc jednak kontaktu z Kaszubami.

poniedziałek, 16 listopada 2015

The Intuition Orchestra - Case Of Surprise (2015)

The Intuition Orchestra

Ryszard Wojciul - saxophone, clarinet
Bolesław Błaszczyk - keyboards, cello
Jacek Alka - drums
with
Marta Grzywacz - vocals
Barbara Błaszczyk - vocals
Dominik Strycharski - recorders


Case Of Surprise

FOR TUNE 0071

By Adam Baruch

This is the second album released on For Tune Records by the Polish Improvised Music ensemble The Intuition Orchestra. On the previous album, entitled "To The Inside", they created a bridge between the origins of their activities by including archival material of early recordings going back as far as 1993, and their (then, 2011) current material. Listeners interested in the genesis of the ensemble (and the fascinating Polish Avant-garde in general) should check out the fabulous Legendarne Ząbki album as well as the Grupa w Składzie album, which are both related to Intuition Orchestra. 

On this album the ensemble is down to a trio lineup with saxophonist/clarinetist Ryszard Wojciul, keyboardist/cellist Bolesław Błaszczyk and drummer Jacek Alka. They are joined by three guests: vocalists Marta Grzywacz and Basia Błaszczyk and recorders player Dominik Strycharski. Together they perform twenty one short (averaging around two minutes) collectively improvised pieces. The titles of all the pieces are in fact lines from a poem by Grzywacz.

The music on this album can be treated as a continuous flow from start to finish, since the separation into the individual pieces is pretty arbitrary. It includes a wide variety of sounds produced by the instruments, voices and electronics, all combined into an unusual, bubbling amalgam, which is unpredictable and keeps the listener at his toes at all times.

There is very limited melodic content here, and when present it lasts just for a brief moment, before it is picked up by the improvisers and taken into another dimension. As such, this music is obviously much more difficult and challenging, but of course provides a much stronger emotional as well as intellectual interaction. Avant garde music is not supposed to be measured by its likeability, but rather by its ability to absorb the listener's attention and take him unconditionally on a timeless, completely subconscious journey into sound aesthetics.

To an untrained ear this music can sound chaotic and even cacophonic, and yet it does make perfect "sense" and "intelligibility" to the cognoscenti. The trick is simply to let the flow of the sound engulf you and carry you on. This music seems to be able to serve as a vehicle to reach "higher planes", a rare and precious quality, which should be cherished.

Overall this is superb contemporary music, which still tries to expand the realm of what we consider as being sonic Art. Regardless of the current trend of music imploding into itself, people who are pushing outward at least try to slow the process. This album is warmly recommended to open minded listeners, who have no Avant-garde phobias!

środa, 9 września 2015

Dominik Strycharski & Rafał Mazur – Myriad Duo (2015)

Dominik Strycharski & Rafał Mazur

Dominik Strycharski - sopranino, alto, tenor & bass recorders/blockflutes
Rafał Mazur - acoustic bass guitar

Myriad Duo




FSR 02

By Adam Baruch

This is a live recording of spontaneously composed Improvised Music performed by two prominent Polish representatives of the genre: flautist Dominik Strycharski and bass guitarist Rafał Mazur. The performance is edited into five separate tracks, but of course such division exists only for convenience sake and does not disrupt the natural flow of the music.

I have often stated that Improvised Music finds itself at the disadvantage of being mostly a live/real time experience and very rarely transforms itself into a lasting experience, when recorded and later released on record, with rare exceptions of course. This, fortunately, is one of those rare exceptions, where the music, or whatever one might want to call this encounter between two artists, remains completely relevant on record and deserves repeated listening.

For people familiar with the Polish Improvised Music scene with both these innovative musicians since years. Born four years apart in the 1970s, they are both active since the 1990s with increasing frenzy, producing over time dozens of recordings and leading numerous projects, both in Poland and abroad. This is their first encounter as a duo, and luckily that live concert was also captured for posterity and released on this album.

The flute/recorder, one of the ancient human instruments, is sadly neglected in Jazz and Improvised Music and therefore Strycharski's virtuosity as a flautist is especially appreciated, especially in these circumstances. His beautiful tone poems and quirky improvisations are a delightful trip in space/time and a rare example of concentrated minimalism as an Art form. The melodic stream and the myriad of tiny notes merge into a wonderful soundscape.

Mazur, who is a virtuoso bassist, is also a musician with a truly chameleonic ability to adjust his playing to any environment, as already documented on his various recordings. His playing here is therefore accordingly more delicate and low key without of course cutting down anything from its subtlety, sophistication or creativity. As a duo these two musicians function as if their minds amalgamated for the duration of the concert, way beyond just attentive listening and much closer to telepathic communication. In short if anything deserves the title "Art of the Duo", this is it, here and now!

piątek, 21 sierpnia 2015

Pulsarus - Bee Itch (2014)

Pulsarus

Dominik Strycharski - blockflutes
Tomasz Dąbrowski - trumpet
Aleksander Papierz - alto saxophone
Ray Dickaty - tenor saxophone
Stefan Orins - electric piano
Jacek Mazurkiewicz - double bass
Jakub Rutkowski - drums



Bee Itch (2014)

FOR TUNE 0023

By Glenn Astarita

When discussing progressive jazz contexts, let us not forget our brothers and sisters in Poland who have been riding the cutting-edge schema for decades, evidenced by pianists Adam Makowicz, Marcin Wasilewski, trumpeter Tomasz Stańko and other notables of the global jazz and improvising network. However, the young For Tune record label highlights fledgling talent and seasoned vets who may not be household names in the West. Hence, Pulsarus is a prime of example of a band that ventures outside the box. Formed in 2003, the acoustic-electric group features Dominik Strycharski's use of the recorder-like blockflute to link copious additives and bizarre effects into the big picture.

Interestingly enough, the ensemble launches the album with John Lennon's "Imagine." During the onset, soft horns shape the primary theme, but as the album progresses, the musicians execute a horde of off-center contrasts and bursting choruses along with experimental episodes. Strycharski's blockflute work is apt to affix a festive touch and eerie overtones into certain passages that uncannily sound electronically treated. The ensemble's restless spirit shines on a per-track basis as they pursue odd-metered conceptualizations and soundscapes, etched with expressionistic improvisational segments and avant-garde jazz interludes. But they often slam matters into the ozone via brute force soloing, layered passages, brash horns arrangements and ominous progressions. 

"Isogriv 2" commences with Stefan Orins' lower-register Fender Rhodes phrasings, steeped in a slow tempo groove, dappled with oddball background treatments, echoing horns and airy flutes. Here, they emit a foreboding vista; although the artists often intersperse gravelly dissonance with heavy metal jazz imagery amid bold works such as "Isogrov 3," that boast zany improvisational tactics and convey a shock and awe mindset. In sum, listening to this ensemble is a stirring experience that should excite the hearts and minds of jazz enthusiasts who yearn for something that goes against the grain, augmented by a highly entertaining form-factor.

wtorek, 3 marca 2015

Strycharski/Wójciński/Szpura - Prophetic Fall (2014)

Strycharski/Wójciński/Szpura

Dominik Strycharski - blockflutes, sopilka
Ksawery Wójciński - double bass
Paweł Szpura - drums

Prophetic Fall

MW 914-2


By Mateusz Magierowski

Mówienie o istnieniu określonej muzycznej sceny wydaje się uprawnione przede wszystkim wówczas, kiedy tworzący ją artyści współpracują ze sobą w różnych konstelacjach osobowych, tworząc zarówno pracujące wspólnie przez lata working bandy, jak i zebrane ad hoc na potrzeby jednego projektu formacje. W tym rozumieniu sceną jest z pewnością środowisko warszawskich improwizatorów, skupione wokół prężnie działającego klubu Pardon To Tu, który niewątpliwie stał się epicentrum działań tej zbiorowości. Działań - dodajmy - podejmowanych w imponującej tak jeśli chodzi o ilość, jak i jakość skali, by wspomnieć projekty realizowane przez takie formacje, jak Pulsarus, Warsaw Improvisers Orchestra, Infant Joy Quintet, tria Pole i Lotto czy też największe bodaj kolektywne przedsięwzięcie angażujące członków tej sceny - To Tu Orchestra Wacława Zimpla. Choć wydany sumptem krakowskiego Not Two, będący bohaterem tego tekstu krążek "Prophetic Fall" z uwagi na osoby twórców - Dominika Strycharskiego (flety), Ksawerego Wójcińskiego (kontrabas) i Pawła Szpury (perkusja) - jest niewątpliwie kolejnym dowodem na prężne funkcjonowanie warszawskiej sceny improwizowanej.

Pomimo że w przypadku tria Strycharski/Wójciński/Szpura mamy do czynienia ze świetnie rozumiejącą się (przede wszystkim za sprawą Herowych doświadczeń) sekcją rytmiczną, nieuprawnione w świetle muzycznych faktów byłoby stwierdzenie, że jej praca stanowi jedynie stabilną oś, wokół której konstruuje swoją narrację Strycharski. Mamy w tym wypadku raczej do czynienia z równoprawnym, demokratycznym dialogiem, w którym zamazaniu ulega nie tylko konwencjonalny podział ról, ale również stylistyczne granice. Muzycy powracają co prawda regularnie do intensywnych free jazzowych galopad ("Exactly Confused", "Kiss me", "Please Fix It"), jednak w równym stopniu język wypowiedzi tria tworzą hipnotyczne w swej dźwiękowej prostocie opowieści ("I Was Asking") utrzymane w sonorystycznym duchu poszukiwania intrygujących brzmieniowych faktur ("So Nobody Will Come"), czy też umiejętnie przetworzone i wplecione w muzyczną tkankę inspiracje etniczne ("Please Fix It", "I Couldn't Resist", "I Could"). 

Na "Prophetic Fall" dialog trzech równorzędnych partnerów tworzy dramaturgię tyleż wciągającą, co sprawiającą wrażenie nieprzypadkowej, stanowiącej wypadkową trafnych intuicji i koncepcyjnego namysłu. Summa summarum - by nawiązać do tytułu krążka - muzyce na "Prophetic Fall" zdecydowanie bliżej do proroczego wzlotu niż upadku.

sobota, 17 stycznia 2015

Wacław Zimpel To Tu Orchestra – Nature Moves (2014)


Wacław Zimpel To Tu Orchestra

Wacław Zimpel - clarinets
Paweł Postaremczak - saxophones
Dominik Strycharski - flutes
Jacek Kita - upright piano
Maciej Cierliński - hurdy-gurdy
Wojtek Traczyk - double bass
Mike Majkowski - double bass
Paweł Szpura - drums
Hubert Zemler - drums

Nature Moves

FOR TUNE 0036

By Adam Baruch

This is the debut album by Polish Jazz clarinetist / composer / bandleader Wacław Zimpel and his nonet called To Tu Orchestra (the name is probably a wink in the direction of the legendary Warsaw club Pardon, To Tu), which includes saxophonist Paweł Postaremczak, flautist Dominik Strycharski, hurdy-gurdy player Maciej Cierliński, pianist Jacek Kita, bassists Wojtek Traczyk and Mike Majkowski and drummers Paweł Szpura and Hubert Zemler. The album includes six original compositions, arranged into three mini suites, of one, three and two parts respectively.

The music is in many respects a continuation of Zimpel's earlier work with the group Hera, which combines elements of avant-garde, Jazz and contemporary Classical music with World Music from all over the world. The strongest influence on this album is minimal music pioneered decades earlier by Philip Glass, Steve Reich, Terry Riley and others, which Zimpel embraces, most evidently in the first of the three mini suites but in fact throughout the entire album. The repeated structures returning cyclically, typical in minimal music, which are normally produced by electronic or acoustic orchestral patterns, are created here by World Music patterns, like Balinese gamelan music, slowly changing and intensifying until they reach a massive sound, but do not reach an expected crescendo. Minimalism continues to be present in the rest of the compositions, simply changing the geographic colorization, using Japanese, Middle Eastern and other folkloristic influences.

Zimpel is undoubtedly a master of atmosphere and building tension, which accompany his earlier work as well, but come to a fruition and perfection on this album. The large ensemble allows him to "paint" much denser multilayered vistas, which move freely in the World Music universe. The music does not actually get into Jazzy improvisation until the very last piece on the album, so listeners anticipating that facet of Zimpel's music are in for a disappointment.

What emerges here is a new type of minimal music which amalgamates the earlier forms of minimalism with World Music, creating a World Minimal Music. Zimpel evidently had a great fun creating this music and it is also very listenable, but the fundamental question as to what Zimpel wanted to achieve remains open, at least in my case. I have not been overwhelmed neither by the aesthetics nor by the musical result, which after all simply states nihil novi sub sole. But it is very well done for sure!

czwartek, 20 listopada 2014

Wacław Zimpel To Tu Orchestra - Nature Moves (2014)

Wacław Zimpel To Tu Orchestra

Wacław Zimpel - A, Bb & alto clarinets
Paweł Postaremczak - tenor & soprano saxophones
Dominik Strycharski - alto & tenor flutes
Jacek Kita - upright piano
Maciej Cierliński - hurdy-gurdy
Wojtek Traczyk - double bass
Mike Majkowski - double bass
Paweł Szpura - drums
Hubert Zemler - drums, metallophone

Nature Moves

FOR TUNE 0036

By Dirk Blasejezak

A small orchestra actually appears as a logical next step for Wacław Zimpel. For me he is one of the outstanding artists in Poland as I have already written in my review on "Stone Fog". And although that last one was a pleasure to listen to, it still did not completely convince me - but that's totally different here. I would describe "Nature Moves" as his masterpiece so far! Surely some fans of his projects like Hera or Undivided will not agree as here many traditional elements of (Free) Jazz are missing - or not so obvious. Instead, the whole album is more of a consistent composition whose title seems to fit quite perfectly. Therefore traditional jazz fans should be careful: It takes a lot of openness to approach this piece of work. In many parts it is more a reminiscence to minimalists such as Steve Reich or Terry Riley than to the american jazz tradition. But it seems as if those borders are at the moment extended very much, especially in contemporary Polish jazz. As an example the recently released album by Trzy Tony ("Efekt Księżyca", Requiem Records) might be cited. Personally, I like these transgressions very much.

As a listener you can expect long repetitive passages, just as known from minimalism. Impressive is the incredibly harmonious sound of the To To Orchestra though. Most of the musicians already know each other from previous projects, but nonetheless this harmony is an evidence of the huge dedication to the work. The backbone of the orchestra are the musicians of Hera (Paweł Postaremczak, Maciej Cierliński, Paweł Szpura and of course Wacław Zimpel). Wojtek Traczyk is known from his solo work but also through his bass playing in "The Light" - another project with Wacław Zimpel. Added to this is Jacek Kita, the pianist of one my favorite bands: Levity; and Dominik Strycharski, who just recently convinced with his play on Pulsarus. Hubert Zemler played in a variety of projects in the last years in which some of the here assembled musicians were involved too. Solely Mike Majkowski I only know from one collaboration with Mikołaj Trzaska ... But what's indeed amazing is that on these recordings Wacław Zimpel actually managed to combine those nine musicians into a uniform orchestral body to create a wonderful work of incredible harmony. That's also the reason why it's so difficult to tell something about the individual musicians - everyone seems to blend seamlessly into the collective.

For the impatient jazz fans I recommend track 3 ("Dry Landscape"), and the closing "Where The Prairie Meets The Mountains." Both pieces offer more traditional jazz elements than the other tracks on this album, while still not falling out of the line. For all other listeners I would absolutely recommend to listen to this album quietly in its entirety. The quietness is especially important. If you listen to this record on the side it might appear monotonous. The subtle nuances during the development of the individual pieces will become apparent only with due attention. But if you pay the attention it deserves to this album, you will be rewarded with a truly special listening experience.

There is one last thing I would like to say: I have deliberately avoided a comparison with "Alaman" as the approach is a completely different one here. I still mention it though, to point out that this is yet another outstanding example of a great intercourse with the "Big Band" that has become slightly dusty in recent decades. It’s in particular the differences between these two wonderful recordings that show what is possible with this ensemble! And even though I’m aware that it requires not only outstanding musicians and orchestra leaders, but that it's also a huge logistical challenge, I sincerely hope that more will dare follow this path!

niedziela, 29 czerwca 2014

Pulsarus - Bee Itch (2014)

Pulsarus

Dominik Strycharski - soprano, alto & tenor blockflutes
Tomasz Dąbrowski - trumpet, balkan horn
Aleksander Papierz - alto saxophone
Ray Dickaty - tenor saxophone
Stefan Orins - electric piano
Jacek Mazurkiewicz - double bass
Jakub Rutkowski - drums

Bee Itch (2014)

By Dirk Blasejezak


When I received this record, I was immeditely reminded of the last album by Pulsarus, "FAQ", that they released quite a while ago, and that I actually liked, but that still did not fully convince me. Nevertheless, the music with it's combination of electronic sounds and jazz instruments went exactly in the direction that I like, so I had to give this album a try ... And it blew me away!

With this album, the musicians around the trio Strycharski / Papierz / Rutkowski walk on on their path. Hard-line. On a first listening the music seems to be quite composed, but it's actually just a framework, no rigid skeleton though, around which the musician very freely mold their sounds. At the end there are 11 sculptures standing in the room that we, the listener, can enjoy devotedly. On the face of it, they look very angular, almost geometric - a feeling which arises from the high repetitiveness of the underlying compositions. However, it is clear that there is more than a sequence of rhythmic patterns. In fact, for me the repetitions, that were so obvious at the first listening, lose weight after some time. They take a back seat and create the canvas on which a plethora of nuances appear, that employ the ear and the mind likewise. The sometimes ostinato, yet grooving rhythms are much fun to listen to. And in most tracks very catchy melodies, or rather short chord progressions entwine around those rhythms, that you want to hum along immediately and that make the whole album so memorable.

The very first piece, "Imagine", gives an excellent example for explaining jazz to friends and acquaintances. Starting from the well-known harmonies of John Lennon's song of the same name unravels almost the entire history of jazz. It is indeed incredible how confident the seven musicians walk through the different styles and yet always stay very close to each other. The track is also very suitable as the musical language reaches even non-jazz fans. And if your friends rather like rock music, I recommend "Bathetic" - the first bars could easily be the riff of a grunge song of the early 90's.

Regarding the musicians I don't want to get too much into detail, they are known from formations such as Nucleon, Tom Trio or Trifonidis. If find it in fact amazing, how those seven musicians - improvise - such a coherent piece of art. This is even more surprising as they do not walk on beaten tracks here but till new fields. Of course there have been others who tried to merge modern musical language and acoustic jazz, but far too often the attempt failed - on this album it is more than successful.

Honestly, I am absolutely thrilled by this album. The musicians of Pulsarus and their guests do not just talk about breaking new ground in jazz, but they deliver - loudly and vehemently. It remains but one wish though: that they do not again take five years to produce the next album.

środa, 8 lutego 2012

Polish indie recording company Export Label issues jazz album!!!

Jacek Latoń (Cuefx)

Dominik Strycharski (flutes, vocals, lyrics)
Aleksander Papierz (saxophones)
Tomasz Barzęc (trumpet, voice)
prof. Tadeusz Sławek (lecture)
dj Jazzbin (scratching)
Elwira Skrobska (voice)

International Post-War Chill (Export Label, 2012)

"We have decided to celebrate the new year with a new release. It has been prepared by an artist already familiar to Export Label fans. After the singles ‘Natural Thing’ and ‘Whale’, it’s time for Cuefx to present a full-length album. ‘International Post-War Chill’ is both musically and thematically rich; each of the eleven compositions tells a separate story, and touches upon different branches and varieties of jazz. This has been possible thanks to the cooperation of Dominik Strycharski (flutes, vocals, lyrics), Aleksander Papierz (saxophones), Tomasz Barzęc (trumpet, voice) and Jacek Latoń (Cuefx), who supervised the project, and took great care to weave the sounds together for us to fully experience ‘International Post-War Chill’. The album also features guest appearances by prof. Tadeusz Sławek (lecture), dj Jazzbin (scratching) and Elwira Skrobska (voice). ‘International Post-War Chill’ has been released in the limited edition of 220 CDs, available at ExportShop."

Download this album for FREE at this LINK.


source: promotional materials

wtorek, 16 sierpnia 2011

Andrzej Sawik & Jakub Rutkowski - Nucleon (Tone Industria, 2007)

Andrzej Sawik - piano
Jakub Rutkowski - drums
Franz Hautzinger - trumpet
Aleksander Korecki - tenor bas
Dominik Strycharki - blockflutes
Tomasz Głuc - electronic percussion

Tone Industria, 2007


To my surprise I don't find any reviews in English for this excellent album, let me therefore first introduce players before I move to description of music itself. Two leaders, Andrzej Sawik and Jakub Rutkowski, are relatively young musicians, both born in 1976 in Cracow where they live and work. Andrzej Sawik is pianist, composer and arranger who started by playing within mainstream jazz and slowly moved towards free jazz and contemporary improvised music. In his play on piano resound influences of John Cage, Paul Bley or Matthew Shipp music. 

Jakub Rutkowski, drummer and composer, has a bit different background: he is associated mainly with  Polish rock scene since he plays with Maciej Maleńczuk and his well-known band Homo Twist. That's why his style is very energetic, extravertic, daring in which he reminds me a bit Jim Black. But Rutkowski never left jazz or avantgarde track for long and was playing in very good band called Pulsarus (check its album "FAQ") led by flutist Dominik Strycharski who also appears on this album along with Franz Hautzinger on trumpet, Aleksander Korecki on tenor sax and Tomek  Głuc on electronic percussion.

The sound of this band is very intriguing: intellectual, classical piano of Rutkowski fits unexpectedly well with rock pulse as supplied by Rutkowski while other players create enough space for fascinating meandering in typical free jazz style. All this sounds fascinating, every tune is challenge, musicians prove that improvisations may be very subtle, sublime, filigree (piano) yet full of almost kinetic energy (rhythm section).

But the best I left for now since after 4 years waiting a new record was issued by Nucleon this year! You should definitely check this album first before moving to this new one as this band creates one of the most interesting improvised music in Poland at this moment!  

Check first track from this album titled "Icebrg". Excellent!!!


Author of text: Maciej Nowotny

poniedziałek, 11 lipca 2011

Strycharski and Mazurkiewicz music available free!!!


Dominik Strycharski, creative flutist & composer (check his "FAQ" with band called Pulsarus) has entered into cooperation with excellent double-bassist Jacek Mazurkiewicz, which resulted in some very inspiring avantgarde music for time being available for free...

 Doministry Mazurkiewicz Sessions 1 & 2 by Doministry
...

niedziela, 21 listopada 2010

Pulsarus - FAQ (2009)





















Trio Pulsarus consists of Dominik "Doministry" Strycharski (flutes), Aleksander Papierz (saxophones) and Jakub Rutkowski (drums) which are on this recording accompanied by following guests: Wojciech Waglewski (guitars), Adam Pierończyk (saxophones), Mikołaj Trzaska (alto saxophone) and Jan Peszek (voice). Certainly one of the most interesting records in Polish Jazz last year proved to have prolonged influence one me so I decided to go back to it and write few words about it encouraging others to get to know it. 

Pulsarus as a band was created in 2003 and they debuted in 2005 by Digital Freejazz, next year followed by CD titled Squared Rotoscope and after 3 years FAQ arrived, "the best one we've made so far" as the leader of the band claims. Musically we have here electro-acoustic jazz which I like very much and associate wit such excellent jazzmen as Evan Parker and Rob Mazurek, or, if we want to dig deeper Steve Reich and Karlheinz Stockhausen. It is therefore very praiseworthy that in these Polish Jazz territory we have this electro-acoustic field as well and cultivated by such talented musicians!

What marks this CD out is its artistic unity to which contributes the fact that almost all music on this album was composed by Strycharski. But this effect is evident also in such details as the cover of this CD which reminds me in mood the old sci-fi horrors as Ridley Scott's Alien. Let us therefore note that for production of the album Piotr Pawlak was responsible on behalf of Biodro Records.

The most controversial point in this astonishing music production is the part in which Polish famous actor Jan Peszek takes part. It takes form of some theatrical monologue, accompanied by music but it sounds really whacky and rather unconvincing to me. On the other hand there is a project that the music on this album will be accompanied by a film then this presence of the Peszek voice on this recording might be more justified. 

All in all this is certainly recording worth your your while let me therefore encourage you strongly to visit following site and listen to the samples of music from this session: http://www.myspace.com/pulsarus 

AUthor: Maciej Nowotny (http://kochamjazz.blox.pl/html)

Zobacz też: