Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kacperczyk Łukasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kacperczyk Łukasz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 maja 2020

Strycharski/Kacperczyk/Szpura - I Love You SDSS J124043​.​01​+​671034​.​68 (2019)

Strycharski/Kacperczyk/Szpura

Dominik Strycharski - recorders, blockflutes
Łukasz Kacperczyk - modular synth
Paweł Szpura - drums, percussion

I Love You SDSS J124043​.​01​+​671034​.​68



MULTIKULTI MPI 042

By Jędrzej Janicki

Zacznijmy od rzeczy najprostszych - płyta nazywa się "I Love You SDSS J124043​.​01​+​671034​.​68". Nagrało ją trio w składzie Dominik Strycharski (flety), Łukasz Kacperczyk (syntezator modularny) oraz Paweł Szpura (perkusja). Jeżeli chodzi o oczywistości w kontekście tego nagrania, to możemy sprawę zamykać. Cała reszta jest zagadką. Co więcej, jest to zagadka, którą niezwykle trudno będzie w jakikolwiek sposób rozwiązać…

"I Love You SDSS" pozostaje artystycznym eksperymentem, który wymyka się jakiejkolwiek terminologii stworzonej na potrzeby opisywania muzyki. Zamiast o kompozycjach, mówić można raczej o specyficznej tkance tworzonej przez trio. Tkanka ta jest pierwotna i wyjątkowo trudno uchwytywalna - niełatwo więc doszukiwać się bezpośrednio innych muzycznych inspiracji czy nawiązań. Brzmienie syntezatora modularnego wprowadza pewną przestrzenną, na poły kosmiczną narrację, w której zatopione zostają świdrujące dźwięki fletu i plemienne partie perkusji. Owa pierwotność raz po raz przełamywana zostaje futurystycznymi dźwiękami, które przypominają odgłosy pracujących maszyn. Efekt końcowy również nie daje się określić trywialnym podsumowaniem "podoba mi się/nie podoba mi się".

Opisywany album wstrząsa i porusza, pozostawiając obszernymi fragmentami nawet najbardziej doświadczonych miłośników muzyki eksperymentalnej w niemym osłupieniu. Przy czym cała muzyczna koncepcja, pomimo swojej unikatowości i odmienności, pozostaje bardzo spójna. Panowie unikają taniego efekciarstwa kakofonii dźwięków w kreowaniu tego zupełnie odrealnionego uniwersum. 

Fragmentem płyty, któremu najbliżej (co nie znaczy, że blisko) do "tradycyjnej" estetyki i sposobów budowania utworu, jest chyba zamykający płytę "Syrius_B". Kompozycja ta, fascynująca w swojej strukturze, przypomina nieco dźwięki towarzyszące ustawianiu i strojeniu instrumentów tuż przed setami techno. Pozornie chaotyczna, lecz z każdym kolejnym przesłuchaniem odsłaniająca przed nami swój coraz bardziej hipnotyzujący urok. 

Truizmem byłoby nazwać "I Love You SDSS" nagraniem wymagającym skupienia i cierpliwości. Układy dźwięków tworzone przez trio Strycharski/Kacperczyk/Szpura niczym powiew industrialnej surowości i nieoczywistości wprowadzają zamęt w umysłach słuchaczy. Nie jestem w stanie nawet określić, na ile ta płyta przypadła mi do gustu, lecz jedną rzecz mogę stwierdzić z pełną stanowczością - to wyjątkowe wydawnictwo, które nikogo nie pozostawi obojętnym.

poniedziałek, 2 marca 2020

Modular String Trio – Chlorofil (2019)

Modular String Trio

Sergiy Okhrimchuk - violin
Robert Jędrzejewski - cello
Jacek Mazurkiewicz - double bass
Łukasz Kacperczyk - modular synth

Chlorofil

AUDIO CAVE 2019/007


By Adam Baruch

This is the third album by the Polish/Ukrainian Avant-Garde/Improvised Music quartet called Modular String Trio, which combines a string trio: violinist Sergiy Okhrimchuk, cellist Robert Jędrzejewski and bassist Jacek Mazurkiewicz and the modular synthesizer player Łukasz Kacperczyk. As appropriate for the genre, the album was recorded live and presents five spontaneous pieces, attributed to all four members of the quartet.

The music of the quartet tries to balance the trialogue within the string trio with a dialogue between the trio and the synthesizer, which often requires quite an effort from the listener, following the twists and turns of the plethora of sounds being created in tandem. The beauty of it is that the acoustic sounds of the string instruments and the electronic sounds of the synthesizer amalgamate together almost effortlessly and even "harmoniously", even when conventional harmony is not part of the happening.

It is difficult to talk about beauty in the conventional sense as far as this music is concerned, but personally I found most if it aesthetically pleasing. The individual contributions of all four participants are electrifying and highly dexterous, as is the level of the "telepathic" interplay between them. Personally I appreciate the role of Mazurkiewicz as the anchor of the entire live event and both his arco and plucking technique are what keeps the music together.

Before listening to the music I read my review of their previous album, and to my surprise it seems that the quartet found in this music some of the elements that I pointed out as missing then; this music is definitely more structured and intrinsically more coherent, which immediately results in it being more accessible that the two earlier albums. Of course this is by all means still a hard-core Avant-Garde, which eschews almost all conventional musical means of expression, but on the other hand a much wider circle of open-minded listeners should be able to "get into" this music without much ado and perhaps even truly enjoy it.

While exploring this album I soberly reflected on the contrast between the emotional and intellectual effort involved in listening to this music and the nihilistic effortlessness involved in listening to thousands of almost identical conventional mainstream Jazz albums out there… thank God for the ability to think outside of the box…

środa, 30 października 2019

Cukier - Third Source (2019)

Cukier

Piotr Mełech - clarinets
Łukasz Kacperczyk - modular synth
Michał Kasperek - drums

Third Source

ANTENNA NON GRATA CD 05/2019


By Piotr Wojdat

Ile jest cukru w Cukrze? Ano niewiele, być może zaledwie szczypta. Trio, które tworzą klarnecista Piotr Mełech, perkusista Michał Kasperek i Łukasz Kacperczyk obsługujący syntezator modularny, wbrew nazwie, nie raczy nas muzycznymi drażami i landrynkami, które tuczą i na których wychowały się całe pokolenia. Po wysłuchaniu "Third Source" nie poczujemy się nawet jak po zjedzeniu tortu przekładanego bitą śmietaną i owocami, czy bardzo czekoladowego brownie. Na dłuższą metę to dobrze. Cukier zaburza gospodarkę hormonalną organizmu, ogołaca organizm ze składników mineralnych i uzależnia jak narkotyk. Słodkie życie bez cukru? Tak, to możliwe!

Aby się o tym przekonać na własne uszy i aby odczuły to też nasze kubki smakowe, najlepiej sięgnąć po... najnowszy album zespołu Cukier. Muzyka zarejestrowana przez trio działa na słuchacza z dużą intensywnością, pobudza organizm i zaciekawia niecodziennymi dźwiękami. Za zawartość płyty odpowiedzialni są artyści, których znamy z wielu różnych projektów. Piotra Mełecha kojarzymy m.in. z projektu Melech Plays Gebirtig, Warsaw Improvisers Orchestra, Rafał Gorzycki The Tuners czy Kwartetu Mełech/Majewski/Królikowski/Buhl. Michał Kasperek to również czołowa postać Warsaw Improvisers Orchestra i Infant Joy Quintet. Łukasz Kacperczyk współtworzy z kolei Modular String Trio czy Paper Cuts. Jako Cukier współpracują już ze sobą od dłuższego czasu i mają na koncie kasetę "821" wydaną w wytwórni Pawlacz Perski. Teraz mamy okazję posłuchać albumu "Third Source", który ukazał się za sprawą wydawnictwa Antenna Non Grata.

Formacja w umiejętny sposób balansuje na granicy muzyki improwizowanej, elektroakustycznej i eksperymentalnej. W moim przekonaniu szczególną rolę w tej układance odgrywa Łukasz Kacperczyk. Brzmienie syntezatora modularnego, choć nie zawsze wysuwające się na pierwszy plan, wprowadza do improwizacji opartych na klarnecie i perkusji dodatkową przestrzeń oraz poszerza paletę barw i dźwięków. Dzięki temu Cukier zdecydowanie wyróżnia się na tle innych składów grających muzykę improwizowaną - czasami skręca w rejony zarezerwowane dla wykonawców ambientu, a innym razem, jak np. w finałowym "On And On", poraża energią i hałasem. 

"Third Source" wymyka się łatwym klasyfikacjom i prędzej zainteresuje tych, którzy szukają nowych muzycznych doznań niż zwolenników konkretnych stylistyk. A jazzu jest tutaj tyle, ile cukru w Cukrze - może zawierać śladowe ilości.

wtorek, 3 kwietnia 2018

Warsaw Improvisers Orchestra - CSW 14.03.2015 (2016)

Warsaw Improvisers Orchestra

Ray Dickaty - conductor
Patryk Zakrocki - violin, viola, conductor
Olgierd Dokalski - trumpet
Marcin Albert Steczkowski - cornet
Jan Małkowski - alto saxophone
Maciej Rodakowski - tenor saxophone
Mateusz Franczak - tenor saxophone
Piotr Mełech - Bb & bass clarinet
Zbigniew Chojnacki - accordion
Jacek Mazurkiewicz - bass
Ksawery Wójciński - bass
Michał Kasperek - drums
Dominik Mokrzewski - drums
and others

CSW 14.03.2015

FSR 2017/10

By Piotr Wojdat

Mimo, że twórcą i główną siłą napędową Warsaw Improvisers Orchestra jest saksofonista Ray Dickaty, to nie z jego powodu pojawia się w tym miejscu recenzja albumu tego imponującego liczebnie stołecznego kolektywu. "CSW 14.03.2015" to ważna płyta z co najmniej dwóch powodów: grają na niej czołowi jazzowi improwizatorzy, eksperymentatorzy i artyści, którzy w taki czy inny sposób związani są z warszawska sceną i nierzadko spotykali się ze sobą na różnego rodzaju impro mitingach i quasi rezydencji w klubie Chmury. Z tego poniekąd wynika drugi powód pozwalający myśleć o tej płycie jako o istotnej dla słuchacza - ten album jest jak lokalny dokument muzyczny. Szczęśliwie przedstawia on scenę warszawską w korzystnym świetle, ale też pokazuje, czym żył jazzowy underground w ostatnich latach.

Ideą Warsaw Improvisers Orchestra jest granie muzyki możliwie spontanicznej. Takiej, która wypływa z serca, a nie z głowy. Dopuszczane są co prawda odpowiednie wzajemne nakierowania, podpowiedzi, ale pomysłem Raya Dickaty’ego było wydobycie w tym przypadku z 29-osobowego zespołu jak najwięcej jakości muzycznej. Swobodna improwizacja w ramach orkiestry to nie jest rzecz jasna temat nowy, ale uchwycić taki moment, jakim był koncert kolektywu w warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej z 2015 roku, czyli w dwa lata po powstaniu Warsaw Improvisers Orchestra, to pomysł, który przyniósł dobre rezultaty.

Na zawartość tego albumu składają się trzy kompozycje i każda nawiązuje tytułem do poprzedniej, razem tworząc zdanie "This That and the Other…". Mamy zatem do czynienia z utworami, które mogą funkcjonować jako odrębne kompozycje, ale przede wszystkim tworzą jedną całość. Są rezultatem konceptu Dickaty’ego na muzykę spontaniczną. Jazz jest jednym z jej składników. Wokalizy, elektronika, nawiązania do muzyki współczesnej to również istotne elementy stanowiące o jej wartości.

sobota, 12 listopada 2016

Modular String Trio – Ants, Bees And Butterflies (2016)

Modular String Trio

Sergiy Okhrimchuk - violin
Robert Jędrzejewski - cello
Jacek Mazurkiewicz - contrabass, electronics
Łukasz Kacperczyk - modular synth

Ants, Bees And Butterflies



CLEAN FEED 377

By Adam Baruch

This is the second album by Polish/Ukrainian Improvised Music ensemble Modular String Trio, recorded live at the legendary Warsaw Pardon To Tu club, the home base of the Polish avant-garde scene. Contrary to its name the ensemble is not a trio but a quartet, and includes a string trio: violinist Sergiy Okhrimchuk, cellist Robert Jędrzejewski and bassist Jacek Mazurkiewicz, but also the modular synthesizer/electronics manipulator Łukasz Kacperczyk. Together they perform eight improvised pieces, which are co-credited to the quartet members and are nameless, but cryptically sequentially numbered.

The music ranges between completely free and open improvisations and more structured, either rhythmically or melodically, pieces. For listeners unfamiliar with Improvised Music this is probably beyond bearable, but connoisseurs of the genre should find this music quite fascinating. It combines the Jazz and Classical Music elements unlike the music of other such ensembles, due to the specific string trio sound and interplay, and as such is pretty unique.

There is a distinct mutual understanding and a high level of musical conversation between the ensemble members, which results in a coherent and plausible musical progression, which the listener is able to follow. Mazurkiewicz is definitely the anchor of the music, supplying the basic pulsations, without which the music would have become way to abstract. As usual the important question is if this music is communicative enough to contribute beyond the closed circle of the musicians involved in making it. The quandary as to the existence of a listener who would like to listen to this music more than once or even repeatedly remains open of course.

Personally I enjoyed listening to this music, but I hope these still young musicians will eventually find a middle way between total and unconditional freedom and some form or structure, to make their music closer to the listeners without compromising their artistic vision. Radicalism for the sake of radicalism is usually the problem rather than the solution.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Modular String Trio - Part Of The Process (2016)

Modular String Trio

Sergiy Okhrimchuk - violin
Robert Jędrzejewski - cello
Jacek Mazurkiewicz - contrabass, electronics
Łukasz Kacperczyk - modular synth

Part Of The Process



MPLE003

By Bartosz Nowicki

Modular String Trio to w rzeczywistości kwartet. W jego skład wchodzą: założyciel Jacek Mazurkiewicz (kontrabas), Sergey Ohrimchuk (skrzypce) oraz Robert Jędrzejewski (wiolonczela). No i ten czwarty od pokręteł i kabelków - Łukasz Kacperczyk. Wydany dla Multikulti debiut zespołu "Part Of The Process" ukazuje potęgę drzemiącą w instrumentach smyczkowych, a przede wszystkim szerokie spektrum ich artykulacji.

Język improwizacji grupy wyraża się czterema dialektami, którymi posługują się jego członkowie. Spotykają się tu elementy klasyki (Jędrzejewski), ludowości (Ohrimchuk), sonorystycznych preparacji (Mazurkiewicz) i elektronicznych modyfikacji (Kacperczyk). Przebieg wspomnianej improwizacji zespołu wykorzystuje szeroką rozpiętość tonalną instrumentów. Ta z kolei pobudza do dynamicznej dyskusji rozgrywającej się między solistami. Opętane ludowym żywiołem skrzypce co i rusz wiją się w spazmach, łajane frenetycznym ruchem smyczka. Tę szaleńczą bez mała artykulację stara się łagodzić wiolonczela, nadając kompozycjom klasycznego sznytu. Z kolei kontrabas pełni rolę łącznika harmonizującego utwory ciężkimi, chropowatymi barwami. 

Oparta na wielogłosie strunowców intensywna narracja owocuje spiętrzeniem formy i powstawaniem potężnych akustycznych ścian dźwięku. Ich masywność i struktura wydaje się być monolitem, co z punktu widzenia czwartego instrumentu musiało stanowić wyzwanie. Łukasz Kacperczyk poradził sobie z tym zadaniem w ciekawy sposób. Jego syntezator modularny przez większość materiału tkwi na uboczu, dopełniając ekspresję smyków elektroniczną obwiednią. Delikatnymi ingerencjami trzasków, zgrzytów i pisków nadaje kompozycjom kontur, bądź wzbogaca je o abstrakcyjny ażur. Na przecięciu elektroakustycznych działań Kacperczyka i sonorystycznych eksperymentów Mazurkiewicza niespodziewanie wykwitają motywy nawiązujące do form muzyki popularnej, industrialnej, ambientowej czy nawet klubowej.

W barwie i fakturze dźwięków wydawanych przez instrumenty smyczkowe tkwi coś tak intensywnego i jednocześnie niedookreślonego, że obojętnie jak je potraktować - klasycznie czy awangardowo - zawsze objawia się w nich jakieś dostojeństwo i chwytająca za gardło bezpretensjonalność. "Part Of The Process" co prawda onieśmiela ilością użytych technik, których nie sposób wymienić jeśli nie dysponuje się wiedzą muzyczną na nieco większym niż elementarnym poziomie. Tu przyznaję się do swojej słabości. Jednak moc tego nagrania tkwi przede wszystkim w charyzmie wykonawczej, która przekłada się na dynamiczną narrację, czytelną dla każdego wrażliwego słuchacza, a także w wyrazistym brzmieniu, którego przenikliwość jest poruszająca. 

Ta płyta to wrzący tygiel. Spotkanie muzycznych kultur, reprezentowanych przez wyraziste osobowości. Bezkompromisowe zderzenie nowoczesności z tradycją. Rozimprowizowanego żywiołu z muzyczną erudycją. Zupełnie jakby muzycy w trakcie nagrania inspirowali się "Świętem wiosny" Igora Strawińskiego. Warto śledzić poczynania tego kolektywu, zważywszy, że już niebawem ma ukazać się jego druga płyta, tym razem wydana sumptem prestiżowego portugalskiego wydawnictwa Clean Feed.

Zobacz też: