Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mączyński Jerzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mączyński Jerzy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 czerwca 2022

Reykjanes - Water Wanderings (2022)

Reykjanes

Hania Stoszek - fortepian
Jan Gałosz - gitara

Gościnnie: Jerzy Mączyński - saksofon

Water Wanderings (2022)

Wydawca: Piano and Cofee

Tekst: Maciej Nowotny

Reykyanes to półwysep gdzieś, hen, na dalekiej Islandii. Smagany wiatrami jest sceną, na której odbywa się wieczny pojedynek wody, wiatru, skał i ognia z pobliskich wulkanów. Łatwo sobie wyobrazić, na którejś z tych wysokich skał człowieka, stojącego samotnie wobec potęgi i ogromu walczących żywiołów. Ale w jakiś magiczny sposób te zmagania natury potrafią zamiast lęku i przerażenia budzić zachwyt, a nawet sprawiać, że naturalnie, sama z siebie, płynąć zaczyna muzyka, wartka jak strumień, jak woda zimna i dzięki temu przenikająca do głębi.

Taki jest ten album, wspomnienie przywiane przez chłodny wiatr z Północy, z dalekiej Islandii, minimalistyczny, medytacyjny, introwertyczny. Jeszcze jeden dowód na to jak silne są związki polskiej sceny, polskich muzyków, ze skandynawskim kręgiem cywilizacyjnym, a szczególnie z kwitnącą tam kulturą muzyczną. Świat dźwięków powołują do istnienia (wybaczcie patos, ale muzyka na tym krążku też go nie unika, jest on częścią konwencji) pianistka Hania Stoszek i gitarzysta Jan Gałos. W nagraniu poza wymienionym wyżej duetem uczestniczył także znany z jazzowej sceny saksofonista Jerzy Mączyński. Pianino jak i gitara brzmią niekonwencjonalnie, dużo tu dźwiękowych płaszczyzn i wibrujących sonorystycznych eksperymentów. Okazjonalnie dialogom tych instrumentów towarzyszą wokalizy. Tradycyjnie pojmowane rytm i melodia, chociaż obecne, nie pełnią kluczowej roli. Dominują nastroje, emocje, aluzje.

Uwagę przykuwa także wysmakowana oprawa wizualna projektu, za którą odpowiedzialna jest Ola Bylica. Kontrastuje ona z poziomem realizacji nagrania, który - uczciwie mówiąc - mógłby być wyższy. Szczególnie w tym rodzaju muzyki jakość dźwięku, jego przestrzenność ma ogromne znaczenie. Doceniając koncepcję, autentyczność tej muzyki, jej emocjonalność, nie mogłem cieszyć się wszystkimi walorami tej muzyki w jakości oferowanej w soundcloudzie. Naprawdę muzyka warta grzechu i inwestycji paru groszy na nagranie w dobrym studiu, profesjonalną realizację i wydanie w formacie CD.


poniedziałek, 17 lutego 2020

RASP Lovers – Romantic Alternative Schizophrenic Punk (2019)

RASP Lovers

Szymon Wójcik - guitar
Jerzy Mączyński - tenor & baritone saxophones
Marcel Baliński - piano, microkorg
Rafał Różalski - double bass
Bartosz Szablowski - drums

Romantic Alternative Schizophrenic Punk


HOWARD 4

By Adam Baruch

This is the debut album by the Polish Jazz ensemble RASP Lovers, led by guitarist Szymon Wójcik and also including saxophonist Jerzy Mączyński, pianist Marcel Baliński, bassist Rafał Różalski and drummer Bartosz Szablowski. However, four of the above listed musicians (all except Baliński) appeared last year as members of the P.E. Quartet which released their debut album "Cokolwiek" then, so one might wonder why the change of moniker? The album presents eleven original compositions, all by Wójcik. The music was recorded at the Monochrom Studio and engineered by Ignacy Gruszecki, who is probably the only person on earth up to the task.

To my surprise the music on this album does not continue the direction of the above mentioned P.E. Quartet's debut album, which perhaps answers the question about the name change. It is a harsh, often conflicting amalgam of many musical elements, from Avant-Garde, Jazz, Rock and Punk (more in attitude than musically). As a result the music shakes the listener at first contact, which perhaps is the desired effect. It is very difficult to find a coherent direction or concept in this music at first, again perhaps intentionally so, with the music jumping between rocky riffs and improvised music parts without warning and which, as a result, can be quite masochistic for a casual listener.

But on the other hand one has to admire the non-conformism and the courage to follow the Artistic vision, which obviously stands behind this music. The five musicians all perform wonderfully and imaginatively throughout this album, creating absorbing flow and fascinating moments, given the opportunity to be heard and noticed. It takes time and patience to create a mental bridge to this music, which probably very few listeners are able to build eventually, and which is probably not a primary concern of the music's creators. For hardened Improvised Music/Avant-Garde fanatics this is an obvious chaotic heaven, the rest of the world – you have been warned.

piątek, 23 sierpnia 2019

Jerzy Mączyński - Jerry & The Pelican System (2019)

Jerzy Mączyński

Jerzy Mączyński – saxophone
Marcin Elszkowski – trumpet
Marcel Baliński – piano, microKORG
Franciszek Pospieszalski – bass
Wiktoria Jakubowska – drums, flute
Apoorva Krishna - violin



Jerry & The Pelican System

PN 0190295475895

By Krzysztof Komorek

Seria „Polish Jazz” w swojej historii zasłynęła wieloma znakomitymi tytułami. Z dzisiejszej perspektywy są one niejednokrotnie klasykami, ale pośród nich znajdziemy także takie, które w momencie wydania były debiutami. Prezentacją czegoś nowego, innego, odkrywczego. Reaktywowana seria nie odstępuje od tej tradycji, a album „Jerry & The Pelican System” świetnie się w ów trend wpisuje. 

Nasłuchałem się i naczytałem o płycie Jerzego Mączyńskiego na długo zanim trafiła w moje ręce. Wypowiedzi były dość stonowane. Nie brakowało pochwał, ale w wielu opiniach pobrzmiewał zarzut zbyt wielkiego nagromadzenia pomysłów w siedemdziesięciu minutach materii albumu. Muszę przyznać, że faktycznie na „Jerry & The Pelican System” dzieje się dużo. Nawet bardzo dużo. I jednocześnie zdecydowanie stwierdzam, po kilkakrotnym przesłuchaniu, że zupełnie mi to nie przeszkadza. 

Lider znany chociażby z ubiegłorocznej płyty P.E. Quartet skompletował na swój stricte autorski album kwintet muzyków młodego pokolenia, z którymi miał okazję zetknąć się przy okazji wspólnego grania, czy też w czasie edukacji w murach tych samych uczelni. Warto nadmienić, że mimo młodego wieku każdego z członków grupy, ich nazwiska nie są dla fanów jazzu anonimowe. W składzie znajdziemy trębacza Marcina Elszkowskiego, pianistę Marcela Balińskiego (tu grającego także na microKORG-u), kontrabasistę Franciszka Pospieszalskiego oraz perkusistkę Wiktorię Jakubowską (na albumie zagrała również na flecie). W utworze finałowym zespół powiększył się o hinduską skrzypaczkę Apoorvę Krishnę. 

Album zawiera trzynaście nagrań autorstwa samego Jerzego Mączyńskiego. Osiem z nich stanowi fragmenty kilkuczęściowych mini suit: trzyczęściowych „Chaosu” i „PeeaceOFF” oraz dwuczęściowej „Zoży”. Muszę przy tym wspomnieć, że słuchając „Jerry & The Pelican System” miałem wrażenie obcowania z jednym, długim utworem. Kwintet płynnie przechodzi od jednej kompozycji do drugiej. Ciekawe, jak wygląda to w odsłonie koncertowej, bo wspomniana forma prezentacji, wzbudza we mnie zwykle dodatkowy dreszczyk pozytywnych emocji. 

W tym muzycznym maratonie zespół co chwilę zmienia style i nastroje. Atakując raz elektronicznymi bitami „Big Kraśki”, raz smyczkowym solem kontrabasu w „GoodnessGOOFY”, kontrując to delikatnością „Cosmic Violet”. Wybrzmiewają w tym wszystkim nuty ambientu czy też rocka, krajowy i egzotyczny folk. W pamięć zapada, dziki momentami „Naya Rang”, z udziałem wspomnianej już Apoorvy Krishny. 

Z równo i solidnie prezentującego się kolektywu trudno jest w zasadzie kogoś wyróżnić. Zwróciłem jednak nieco mocniejszą uwagę na wyrazistą grę perkusistki –– być może także dlatego, że Wiktoria Jakubowska zapisała się w mojej pamięci już kilka lat temu podczas koncertu finałowego International Jazz Platform w czasie odbywającej się w Łodzi Letniej Akademii Jazzu. Miło było skonstatować teraz, że tak udanie odnalazła się na opisywanym tu wydawnictwie. Generalnie Jerry i jego Pelikany sprawili się więcej niż dobrze i mam nadzieję, że jeszcze nie raz przyjdzie mi ich pochwalić.

sobota, 13 października 2018

P.E. Quartet – Cokolwiek (2018)

P.E. Quartet

Jerzy Mączyński - tenor saxophone
Szymon Wójcik - guitar
Rafał Różalski - double bass
Bartosz Szablowski - drums

Cokolwiek




MULTIKULTI MPJ 022

By Adam Baruch

This is the debut album by young Polish Jazz ensemble called P.E. Quartet, which comprises of saxophonist Jerzy Mączyński, guitarist Szymon Wójcik, bassist Rafał Różalski and drummer Bartosz Szablowski. The album presents eight original compositions, all co-credited to the four members of the quartet. The music was wonderfully recorded at the Monochrom Studio with Ignacy Gruszecki in charge of the sound.

The music is an interesting mixture of pre-composed themes and improvised pieces, all very open and unrestrained, which allow individual members of the quartet to express their statements as well as involve in collective improvisation. The ingenuousness and obvious openness of these young musicians is truly astounding, as such playing usually requires years of experience. By listening blindly to this music no one would be able to guess the young age of these musicians.

The music is also quite complex and sophisticated, and yet flows elegantly and smoothly without awaking antagonism or hardship in the listener. Organized chaos or restrained freedom come to mind, but the only way to comprehend this music is of course to listen to it. At some moments the music is also more relaxed and fluid, but usually that is just a starting point of another intensive improvisation part.

The individual statements are all excellent, and diametrically different. Personally my "hero" on this album is Różalski, who builds wonderful bass intros, full of tension and anticipation. But the guitar work by Wójcik is also superb, regardless if it is beautifully melodic or completely distorted. But Mączyński and Szablowski contribute equally well and this music is first and foremost an ensemble statement, which works splendidly.

Overall this is a splendid debut effort, which shows tons of potential and again confirms the incredible strength of the young Polish Jazz scene, which never ceases to amaze. It is frightening to think what these guys will come up with next! Not to be missed!

Zobacz też: